Teraz jest 25 września 2021, o 02:37 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 28 września 2012, o 13:26

Witam. Potrzebuję pomocy w związku z npr po porodzie. Przed ciążą przez pół roku z powodzeniem stosowałam npr (metoda Roetzera). Teraz, 2 miesiące temu, urodziłam synka i jestem kompletnie zagubiona  Karmiłam piersią tylko niecałe 2 miesiące (dziecko nie potrafiło ssać, nie przybierało na wadze, praktycznie nie miałam pokarmu, po długiej walce poddałam się). Nie było to karmienie piersią pełne więc reguły npr po porodzie przy karmieniu ekologicznym mnie nie dotyczą. Od kilku dni nie karmię piersią już w ogóle (przedtem oprócz mieszanki czasem podawałam pierś żeby dziecko cokolwiek mojego dostało). Dziś 4 raz mierzyłam temperaturę, obserwuję też śluz i na tyle ile potrafię szyjkę. Po ustaniu odchodów połogowych miałam jeden dzień delikatne plamienie. Miesiączki do tej pory nie dostałam. Temp mam 36.4, dziś 36.1, 36.3. Przed porodem to była dla mnie temp niskie. Śluz raz rozciągliwy, raz lepki, szyjka wydaje mi się miękka i otwarta. Ogóle od dłuższego czasu czuję jakbym lada dzień miała dostać okres, ale nadal go nie ma…Moje pytanie jest takie: czy kiedy pojawi się miesiączka to mogę już na nowo zaufać metodzie? Czy ten pierwszy cykl będzie wiarygodny i jeśli po dniu szczytu będą 3 temp wysokie to mogę to uznać za czas niepłodności bezwzględnej? Czy lepiej jeszcze poczekać? Czy coś się zmienia w interpretacji niepłodności przedowulacyjnej? Przed ciążą miałam cykle 30-31 dni więc zawsze liczyłam ok 7 pierwszych dni cyklu jako niepłodne. Kolejne poczęcie na razie musimy odłożyć. Czy jest ktoś kto może mi w jakikolwiek sposób naświetlić sprawę npr po porodzie? Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 28 września 2012, o 15:02

Po pojawieniu się miesiączki stosuje się już normalne reguły. Ale przed miesiączką powinnaś raczej zarejestrować skok temperatury. Jeśli przed porodem obecne temperatury były dla Ciebie niskie, to raczej będzie skok i dopiero miesiączka i tego nie ominiesz w obserwacjach ... Po prostu obserwuj dalej. Na pewno w niezbyt długim czasie wszystko się rozstrzygnie... Po pierwszej miesiączce obowiązują normalne reguły wyznaczania fazy III, co do I - nie jestem pewna, ale osobiście odczekała bym pół roku, żeby zebrać obserwacje cykli poporodowych ze stosowaniem I fazy.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 28 września 2012, o 22:51

Dziękuję bardzo za odpowiedź:) Też planuję się jakis czas wstrzymać z korzystaniem z niepłodności przedowulacyjnej mimo, że Roetzer niby pozwala sugerować się cyklami sprzed ciąży. Ale ja mimo wszystko przed ciążą obserwowałam się tylko pół roku...A czy jeśli @ poprzedzą 4 wyższe temp po szczycie śluzu to mogę to uznać za niepłodność bezwzględną i współżyć? Coś się boję, że nie zauważę teraz szczytu śluzu, bo śluz teraz mi wariuje - raz nic, a raz trochę rozciągliwego..A szyjka wydaje mi się ciągle mocno otwarta i miękka jak taka chrząstka..Choć ja szyjkę dopiero teraz zaczęłam badać więc nie wiem...Dzieki raz jeszcze za odzew:) pozdrawiam serdecznie
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez ania_k » 29 września 2012, o 10:03

Korzystanie z niepłodności przedowulacyjnej zaleca się, z tego co kojarzę, dopiero od 4.cyklu po porodzie. Chociaż ja tam korzystałam już po 1 cyklu ;)
Po szczycie śluzu i 3 dniach wyższej temp. wieczorem można podjąć współżycie. Przy zdecydowanych przeciwwskazaniach czeka się do 4 dnia- jeśli chcesz mieć pewność pewność ;)
Szyjka po porodzie zawsze będzie już lekko otwarta- jeśli ją badasz regularnie, po porodzie, to jak pojawi się niepłodność poowulacyjna to szyjka zdecydowanie ztwardnieje.

Paskudny ten czas po porodzie, wiem coś o tym. I jestem na podobnym etapie- też odstawiam małego od piersi i rozumiem te akcje ze śluzem.
Powodzenia! :))
ania_k
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 27 sierpnia 2012, o 19:17

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 29 września 2012, o 14:30

Przyznam, że ja też nie wyłapałam po porodzie niepłodności na podstawie śluzu. Dlatego te pierwsze dni niepłodne wyczułam po temperaturze... I po szyjce, bo szyjkę obserwuje mi się sto razy lepiej niż dawniej! Znakomicie wyczuwa mi się po porodzie jej otwartość - wyraźnie ma wówczas kształt ust, a jak jest zamknięta - też jest to jasne. tylko że ja dużo czasu przed porodem ją badałam i mam porównanie wyraźne.
A śluz jakoś mimo upływającego czasu nie jest już taki oczywisty jak przed ciążą...
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 1 października 2012, o 10:32

Kurcze ani mnie nie strasz z tym śluzem:( u mnie jak do tej pory dalej nic. Temp na niskim poziomie, szyjka ma właśnie kształt ust i jest miękka, śluz rozciągliwy dobrej jakości. Codziennie mam uczucie, że to już nadchodzi @ a tu znowu nic :( Powoli się już załamuję, ciekawe ile przyjdzie mi czekać i czy w ogóle będę umiała potem rozpoznać płodność /niepłodność...A co jeśli temp się podwyższy a będzie dalej śluz?Z mężem jestem juz pokłócona...Wiadomo, że po kilku miesiącach wstrzemięźliwości facetowi się bardzo chce, a ja po prostu nie umiem się zgodzić na gumkę :( Czuję się okropnie, jestem psychicznie wykończona, czuję się nie fair w stosunku do męża a z drugiej strony chcę być fair sama wobec siebie i tego w co wierzę:( Wy też tak macie? Ja normalnie beczę nocami:( Dlaczego to jest takie trudne:((
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 1 października 2012, o 15:01

glr - mój mąż to rozumiał i mnie wspierał, co jest w nim wspaniałe ... Teraz jest bardziej niecierpliwy, jeśli wydaje mu się, że przecież dawno już powinien być dobry czas, a ja, że nie - bo ten śluz niepewny, bo szyjka ... Czeka więc z westchnieniem i tyle.
Jeśli nie karmisz już piersią, to spróbuj się nie denerwować, bo być może to wydłuża czekanie, a na pewno niebawem doczekasz się skoku... Reguła temperaturowa mówi o tym, że cztery temperatury na poziomie wyższym też pozwalają wyznaczyć niepłodność poowulacyjną. Także jakby śluz zawodził, szyjki nie dasz rady zinterpretować, to może skok będzie wyraźny...
A co do beczenia nocami - beczałam non stop ze 3 miesiące po porodzie, także może przyczynia się do tego też poporodowa wahawka nastrojów ... Przynajmniej jest na co zrzucić :).
A tak serio - też miałabym problem z wiernością sobie a miłością do męża. Wierzę, że wszystko się u Ciebie szybko wyklaruje! Trzymaj się!
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 1 października 2012, o 20:18

Dzięki za zainteresowanie i pocieszenie magna, to dla mnie bardzo dużo, bo na co dzień jestem z tym zupełnie sama...Mam nadzieję, że gdy się już @ pojawi to będę mogła tu skonsultować ewentualne problemy? Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie:) P.s - dalej niiic :((
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 2 października 2012, o 12:42

Jeśli będę potrafiła pomóc - z chęcią bym to zrobiła ...
A ile jesteś po porodzie? Tak dla porównania - karmiłam w sposób mieszany 7 tygodni (pokarm się skończył), a potem tylko sztucznie. Czyli karmienie ok. 49 dni... A miesiączkę dostałam dokładnie 74 dni po porodzie. Także też wcale nie tak z marszu po zakończeniu karmienia - organizm musi się chwilkę (ale wierz, że na pewno chwilkę) zastanowić :). A pamiętasz o tym, że faza wyższych temperatur po porodzie na początku może być nieco krótsza, a czasem i sporo krótsza? I że ustabilizuje się w ciągu kilku cykli?
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 2 października 2012, o 14:38

Jestem 72dni po porodzie. Karmiłam ok 8tygodni. Też miałam za mało pokarmu, choć stawałam na głowie żeby się pojawił:( Znów dziś czuję jakby okres nadchodził, pobolewa mnie brzuch (przed ciążą miałam bardzo silne bóle) ale rano temp 36.17 czyli nawet niższa niż w poprzednich dniach...A śluz typu wysoce płodnego - rozciągliwy, szklisty. Tak, czytałam, że pierwsze fazy lutealne mogą być krótsze niż przed porodem..Zobaczymy co z tego wyniknie...
A Wy z mężem (jeśli mogę spytać) jak sobie radziliście w oczekiwaniu na @? U mnie ciężko, ja chyba podświadomie stosuję metodę "oziębłości" i w ogóle jest napięta atmosfera. Żal mi męża :( Nie wiem jak długo tak pociągniemy, wcześniej było trochę pieszczot ale moje sumienie źle to zniosło :( W ogóle sory za to wywnętrzanie;)
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 2 października 2012, o 14:59

A ten ból to nie jest coś w rodzaju bólu owulacyjnego? Może organizm przymierza się do owulacji??? Bo ja też tak miałam, a w końcu po takim kolejnym przypadku w końcu temperatura skoczyła. No i na owulację u mnie na początku temperatura spada niżej niż zwykle... Z reguły po tym poznaję, że niebawem skok. Ale oczywiście nie musisz nawet podobnie mieć...
Myśmy czekali po prostu. Byliśmy nastawieni na czekanie. Na szczęście wyszło, że właściwie niedługo tego czekania ... Ale też sporo było okazywania sobie po prostu zwykłej czułości - po prostu wiedziałam, że jestem dla męża nadal wyjątkowa, mimo że do niczego więcej dojść nie może. Początkowo byłam nastawiona na metodę szczytu, ale nic z tego - bez przerwy płodny śluz...
Była czułość podobna do tej sprzed ślubu :). Tak jakby po raz kolejny czekanie na ślub :). Staraliśmy się nawet nie zbliżać do granicy, poza którą pojawiłby się żal, że to koniec możliwego ... Prawdopodobnie "dzięki" temu, że długo gnębiło mnie coś na kształt depresji, było łatwiej... Wiesz - my przez 1/3 ciąży też nie mogliśmy, bo była to ciąża zagrożona, więc jak można - traktuje się to jako prezent...
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 2 października 2012, o 16:27

Widze, że mamy całkiem podobne sytuacje ;) My też pod koniec ciąży nie mogliśmy ( ok 3 miesiące) , poza tym przez całą ciążę mąż co jakiś czas musiał wjeżdżać na kilka tygodni...Jesteśmy wyposzczeni, nie ma co;) To już chyba niecałe pół roku bez seksu :( W ogóle ja się panicznie boję teraz stosować npr..Wcześniej się tak nie bałam, bo bardzo chciałam dziecko i ewentualna "wpadka" mnie nie martwiła...Teraz chcę aby syn podrósł (ok rok czy dwa) i następne, ale boję się, że coś zawiedzie i drugie dziecko pojawi się wcześniej - np teraz....Ehhhh katolicka wiara, trudna wiara ;)
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 3 października 2012, o 14:29

Wiesz, tak sobie z mężem rozmawialiśmy o tym, co za nami. I stwierdził, że jemu w czekaniu najbardziej pomagało zmęczenie :)... Także staraj się angażować męża w opiekę nad maleństwem :P. Niech np. robi mleko, a Ty w tym czasie przebierzesz dziecko, gdy się budzi w nocy :P....
Wiesz, ja wierzę, że jeśli Bóg będzie chciał, byś miała dziecko teraz, to nawet (pomijając, że nie wolno...) przy stosowaniu jakiejkolwiek innej antykoncepcji, to się stanie. A prawidłowo zastosowany npr daje gwarancje, naprawdę!
Poza tym trochę pokory nabrałam podczas obserwacji wszystkich moich znajomych. Koleżanki albo nie mogą zajść w ciążę, albo tracą dzieci... Problemy ginekologiczne są przeważnie przyczyną. Dwie przyjaciółki nie będą miały dzieci na 100 % wcale... Także stwierdziłam ostatnio, że jeśli komuś udaje się zajść w ciążę, donosić dziecko - to jest to naprawdę cud życia. Dlatego nie miałabym do Boga żalu, gdyby się tak stało, choć po ludzku też teraz nie planuję kolejnego i w celu odwleczenia ciąży stosuję npr... Bo wolałabym być mamą pogodną, a nie zmęczoną i narzekającą na los.
Także nie denerwuj się - ostrożnie stosuj reguły, a sama zobaczysz, że dają pewność. I z czasem nabierzesz znów zaufania do metody :).
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 5 października 2012, o 12:22

Hehe, magna śmiać mi się chce, bo w ogóle Cię nie znam, a co post to zauważam podobieństwa w naszych sytuacjach ;-) Ja się kilka dni temu też dowiedziałam o tym, że ktoś z mojej rodziny stracił dziecko, wcześniej tez w rodzinie i wśród koleżanek były takie przypadki...Moja siostra od ponad 10lat się stara, a wszyscy lekarze powiedzieli, że nie ma już żadnych szans...A uważam, że moja siostra bylaby lepszą matką niż ja i bardziej na dziecko zasługuje niż ja, bo jest po prostu lepszym człowiekiem...I też często myślę o tym, ile ja miałam szczęścia, że dziecko poczęło nam się właściwie tak "od niechcenia", że nie wiem nawet co to znaczy się o dziecko starać...Co prawda też całą ciążę drżałam o jego zdrowie (miałam cukrzycę ciążową) ale wszystko zakończyło się dobrze....Często myślę nad tym jak to wszystko Bóg sobie obmyślił - dlaczego jedni dzieci maja a inni nie...I nigdy tego nie pojmę. Jedno wiem - wdzięczna będę mu do końca życia!
A teraz tak z innej beczki - mam już 3 podwyższona temp - dziś 36.64 (to były moje wyższe temp przed ciążą) a śluzu dalej duuzo i to najlepszej jakości! Co robić? Coś mi się wydaje, że z tego cyklu nic nie wyjdzie w sensie dni niepłodnych, a gdzie tam kolejny cykl i jego dni niepłodne...Tożto istny celibat! ahh :((
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 5 października 2012, o 14:13

Czy dobrze rozumiem? Masz trzy wyższe, wyższe o 0,2 od sześciu je poprzedzających? A śluz się nie zmienia w żaden sposób - nadal rozciągliwy i przejrzysty? Co z szyjką? Pisałaś, że się jej przyglądasz - czy jakkolwiek się zmieniła?
Cóż, jeśli miałabyś 4 wyższe, wyższe o 0,2 od 6 poprzedzających, to mogłabyś uznać, że stosujesz metodę temperaturową (z natury rzeczy jako jednowskaźnikową, nieco mniej pewną)... Na Twoim miejscu gdybym ją zastosowała - to dałabym sobie jeszcze jeden dzień - doczekała np. 5 wyższych. Wszystkie muszą być odpowiednio wyższe o 0,2 od poprzedzających 6. Przyznam, że ja wyznaczyłam sobie tę pierwszą III fazę na podstawie 5 wyższych i szyjki... Miałam więc dwa wskaźniki i to ostrożnie zastosowane. Ale właściwie odpowiednia temperatura jakąś sporą pewność też daje... Choć dla Twojego spokoju psychicznego lepsze byłoby dodanie jakiegoś drugiego wskaźnika niepłodności.
I tak wrednie podpytam - jesteś na 100% pewna, że ten śluz nie pojawia się okazjonalnie, np. w wyniku podniecenia? Że to na pewno śluz szyjkowy super jakości?
No - może jednak się znamy... Ponoć świat urządzony jest na zasadzie kilku uścisków ręki. Znasz kogoś, kto zna kogoś itp. Tylko tego nie wiemy :P. Ale ja jestem przykładem, który na ciążę się naczekał. Roczne starania, a potem nieoczekiwane problemy i mały cud.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 6 października 2012, o 10:15

Hej hej:) Ten śluz jest na bank śluzem płodnym, jestem w stanie go odróżnić od innych ;)) Ale ale - dziś już go nie ma, przynajmniej jak do tej pory....Tylko jeśli dziś się śluz nie pojawi, to oznacza, że wczoraj był szczyt śluzu i teraz powinnam zaobserwować trzy podwyższone temperatury, tylko, że ja te podwyższone mam już od paru dni - takie jakby przedwczesne wzrosty...I teraz nie wiem czy mam na te przedwczesne wzrosty patrzeć - w sensie czy one wchodzą w te temp niższe? Metodę termicznej boję się zastosować, ale szczęście w nieszczęściu mąż wyjeżdża pojutrze na 2 tygodnie więc i tak choćbyśmy chcieli to nie doczekamy do niepłodności;/ Mówię szczęście, bo pewnie by nas kusiło, a ja bym się czuła niepewnie w tych pomiarach jeszcze - w końcu to pierwszy cykl po porodzie i wszystko może się zdarzyć...Więc może lepiej, że jedzie - ja się spokojnie poobserwuję...Co najwyżej pozostało nam przed wyjazdem pogrzeszyć...;)
Tutaj mam mój wykres http://www.nmpr.bfe.pl/glowna/index_glowna.php - jeśli znajdziesz chwilę czasu to zerknij proszę ;) Mam nadzieję że ten link będzie działał!
Pozdrawiam serdecznie!
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 6 października 2012, o 16:14

Niestety link ten nie da się odczytać...
Temperatury mogą wzrosnąć przedwcześnie - dlatego metoda temperaturowa jest obarczona wyższym ryzykiem niż normalny npr korzystający z dwóch wskaźników płodności :). I dlatego ta metoda zaleca gromadzenie większej ilości tych wysokich temperatur, z których wszystkie muszą być od poprzedzających wyższe o 0,2! Te przedwczesne wzrosty można uznać za przedwcześnie podwyższone oznaczane strzałką w górę. A liczyć dopiero te od dni bez płodnego śluzu. Nie wchodzą one (te przedwcześnie podwyższone) w temperatury niższe.
Jeśli mąż wyjeżdża, no to na spokojnie się poobserwujesz... Być może doczekasz pierwszej po porodzie miesiączki i będziesz sobie spokojniutko gromadziła obserwacje do normalnego npr... :)
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez ania_k » 7 października 2012, o 19:29

Też chciałam pomóc, ale link faktycznie nie działa.
ania_k
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 27 sierpnia 2012, o 19:17

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 7 października 2012, o 21:25

Dzięuję dziewczyny za zainteresowanie:) Mam tenn wykres na http://www.nmpr.bfe.pl i nie wiem jak go udostępnić:(( Może ktoś wie? Wczoraj niestety raz pojawił się rozciągliwy śluz typu płodnego, dziś tak samo - do wieczora sucho lub gęsty lepki śluz a podczas jednej wizyty w wc zauważyłam długi ciągnący się, co prawda dużo mniej niż we wcześniejsze dni no ale zawsze to coś...Zobaczymy co będzie jutro...Dziękuję raz jeszcze :)
P.s - a może znacie jakieś fajne, godne polecenia strony gdzie można za darmo generować sobie wykresy?
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 14 października 2012, o 13:32

Hej, a może teraz ktoś może mi pomóc? Mam nadzieję, że wykres jest widoczny...http://owulator.pl/4348

Czy ktoś wie jak to jest z tym śluzem - mam problem, bo od kilku dni mam śluz typu gorszego (lepki, gęsty, biały) ale tez raz w ciągu dnia w te dni zauważyłam jedną nitkę śluzu przejrzystego i dało się ją rozciągnąć na kilka cm...Czy dalej nie moge przyjąć, że nastąpił dzień szczytu? Temperatura wzrasta, ale co z tym śluzem?:(
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 15 października 2012, o 14:16

Czy dobrze liczę? 10 dni śluzu gorszego przy wysokich temperaturach? A nie czujesz objawów zbliżającej się miesiączki? Bo czasem tuż przed miesiączką zmiany hormonalne sprawiają, że pojawia się odrobina płodnego śluzu... Wydaje mi się, że to może być taka sytuacja. A jak szyjka? Widzisz jakieś zmiany w niej?
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 15 października 2012, o 23:41

Hej. Dzięki za odpowiedź, bo już nie wiem co się dzieje...Dziś 36.72 i...wydaje mi się, że dostałam okres...Ale kurcze jakiś dziwny, bo bardzo niewiele krwi, w zasadzie to śladowe ilości raczej (gdyby nie temp) nazwałabym to plamieniem..no chyba, że to się rozkręci do jutra (bo brzuch mnie lekko pobolewa tak jak wcześniej podczas @). Ale gdyby to było plamienie to chyba nie byłoby przed nim skoku temperatury,nie?
Czyli te ewentualne niteczki śluzu mogły nie być śluzem płodnym? Nic już z tego nie wiem:( I taka wysoka temperatura. Czy te 36.8 traktować jako skok? ( w sumie wstawałam do dziecka, ale wcześniej jak miałam niższe temp to tez tak wstawałam..). A z szyjki nie wiem kompletnie nic:( Nie badałam jej przed ciążą, a teraz jest dla mnie cały czas taka sama - miękka i otwarta. A jaka powinna być?
magna napisał(a):Bo czasem tuż przed miesiączką zmiany hormonalne sprawiają, że pojawia się odrobina płodnego śluzu...

I wtedy należy uznać to za dni płodne jeszcze?

Dziękuję za odzew magna! :*
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 16 października 2012, o 11:48

Hej. Dziś dalej krwawienie trochę większe niż wczoraj i temp spadła do 36.32 więc to raczej miesiączka. Tylko teraz nie wiem który dzień uznać za początek cyklu - ten wczorajszy jak się zaczęło i było to raczej plamienie z niewielka ilością krwi czy dzisiejszy dzień kiedy krwi jest więcej? Roetzer mówi, że uznaje się dzień z krwią a nie z plamieniem, ale skoro ten mój okres ma teraz tak wygąldać skąpo to może jednak powinnam za pierwszy dzień cyklu uznać wczorajszy? Skoro dziś krew mnie nie zalewa?;-))
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 16 października 2012, o 12:43

Mnie się często zdarza, że w zaawansowanej III fazie, tuż przed miesiączką pojawi się nitka śluzu takiego jak płodny. To według mojego stanu wiedzy całkowicie normalne, wynika to z przemian hormonalnych w cyklu. To nie jest wówczas płodny śluz, lecz raczej sygnał zbliżającej się miesiączki.
Miałaś fazę wysokich temperatur, teraz tempka spadła, masz krwawienie - po prostu masz pierwszą po porodzie miesiączkę. Teraz już wracasz do normalnych reguł npr. Liczysz chyba raczej od dzisiaj - od wyraźnego krwawienia, bo plamienie przed miesiączką może się zdarzyć, szczególnie w tej sytuacji. Po prostu rozstrzygnij, czy potrzebowałaś / potrzebujesz wkładki higienicznej czy podpaski, czy to plamienie, czy miesiączka. Męska decyzja :P! Ale jeśli całość taka skąpa, to możliwe, że wczoraj był pierwszy dzień...
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 16 października 2012, o 21:24

Dzisiaj już mogę rzec, że krew mnie zalewa:P i to dosłownie:PP Hmmm czyli kiedy twoim zdaniem mogłam zaznaczyć dzień szczytu i od kiedy były dni niepłodne? Wiem, że teraz i tak "musztarda po obiedzie", ale gdyby mi się tak zdarzyło w kolejnym cyklu to chciałabym się już bardziej orientować ;-)) Trochę jestem zbita z tropu, bo na innym forum odpisano mi,że takie ciągłe dni z S Bj są nienormalne...Ale ja myślę, że to może z powodu podwyższonej jeszcze wciąż prolaktyny?
P.s - teraz trochę z innej beczki (jeśli mogę spytać) czy Ty zdecydowałaś się na współżycie w kolejnym cyklu? Kurczę ja się jakoś boję:( na bank nie skorzystam teraz z I fazy, bo jeszcze nie wiem co i jak, a nie wiem też czy się przy III nie będę bała:( A Ty korzystasz teraz z I fazy odkładając poczęcie? Przepraszam za prywatne pytania, jeśli nie chcesz nie odpowiadaj ;)
I raz jeszcze dziękuję bardzo za pomoc i wsparcie :)
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 17 października 2012, o 13:29

Wiesz - mi się na tym linku z owulatora wyświetla Twój aktualny cykl, także nie powiem Ci, kiedy były dni niepłodne w poprzednim :).
Ale widzę, że się cieszysz, że Cię "krew zalewa" :P. Chociaż raz można się z tego ucieszyć :P.
Mnie się takie dni z BJ przed miesiączką zdarzają raczej często i to co najmniej od 5 lat. Podwyższonej prolaktyny nie mam.Tu na tym forum kiedyś ktoś też o tym pisał, ale nie wiem, jak Ci to znaleźć... A to, że długo Ci się ciągnął BJ wcześniej? Jesteś po porodzie, dopiero wracają normalne cykle, daj swojemu organizmowi czas na stabilizację!
Ja zdecydowałam się skorzystać zarówno z tych wyznaczonych ostrożnie dni przed pierwszą miesiączką, jak i potem w kolejnych cyklach z III fazy. Nigdy nie korzystam z fazy I, kiedyś ze względu na to, że miałam krótkie cykle, teraz po prostu z ostrożności. Radziłabym Ci odczekać kilka miesięcy z tą I fazą, mnie odstrasza nazwa "względna niepłodność" :P. Jak zawsze fazę III wyznaczam ostrożnie - na podstawie temperatury, szyjki, śluzu - czyli trzech wskaźników dla pewności. Jak jestem niepewna, dodaję kolejny dzień :). Nie boję się zupełnie, całkowicie ufam metodzie, bo nie mam powodu, by było inaczej, ale w chwili niepewności odrobinę odczekuję ... Śluz moim zdaniem najmniej jasny objaw, także często bardziej koncentruję się na szyjce i temperaturze. Niestety śluz mi stale troszkę "wariuje"...
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez glr » 17 listopada 2012, o 14:20

Witam raz jeszcze. Czy ktoś pomógłby mi zinterpretować cykl? Jest to mój pierwszy poporodowy. Nie karmię, jestem prawie 4 miesiące po porodzie. Szyjkę badam pierwszy raz, wydaje mi się cały czas otwarta, nie biorę tego wskaźnika pod uwagę, bo nie mam doświadczenia.
Nie skorzystałam i nie skorzystam z tego cyklu, ponieważ zbyt dużo w nim niejasności i nie chcę ryzykować :( Problem polega na tym, że mam od kilu ładnych dni wyraźny skok temperatury, ale właściwie cały czas śluz bj lub śluz którego nie umiem jednoznacznie zakwalifikować. Jednego dnia był śluz gorszej jakości więc wyznaczyłam szczyt, ale teraz znów jest śluz wyraźnie płodny...Czy możliwych jest aż tyle przedwczesnie podwyższonych? Jak potem wyznaczyć III fazę - przecież nie mogę zignorować aż tylu temperatur, a pojawienie się wyższej o 0,2 od tych wyższych graniczy z cudem.
To już 33 dc i dalej podwyższona temperatura a miesiączki nie ma. Nie wiem już co o tym myśleć. Mam nadzieję, że nie zamieszałam zbytnio. Oto mój wykres: http://enpr.pl/4348
glr
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 września 2012, o 13:22

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez maharet » 29 grudnia 2012, o 19:21

Ja mam pytanie.Jestem 7,5 tygodnia po porodzie.Przedwczoraj wieczorem zaczął sie u mnie ból w jajniku, taki jak owulacyjny. Trwał jakąś dobę.Zauważyłam, że mam śluz rozciągliwy, ale lekko mętny.Temp. mam podwyższoną od jakis 2 tyg, ale jestem lekko podziębiona.Jakieś 2 tyg temu miałam 2-dniowe krwawienie, ale nie wiem czy tomiesiączka czy jeszcze resztki krwawienia połogowego.Czy to może być okres płodny?Boję sie bo współżyłam..
maharet
Bywalec
 
Posty: 147
Dołączył(a): 10 sierpnia 2007, o 16:49
Lokalizacja: Niemcy

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez magna » 30 grudnia 2012, o 15:38

Czy to krwawienie poprzedzały wysokie temperatury, które po nim spadły? Czy takie przeziębienie zwykle podwyższa u Ciebie temperaturę? Wiesz - póki nie będziesz pewna, że jest po pierwszej miesiączce, a potem po następującej po niej owulacji, to zawsze będzie możliwość, że trwa u Ciebie okres płodny... Szczególnie zważywszy na ten śluz.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: Powrót płodności po porodzie (karmienie sztuczne)

Postprzez maharet » 31 grudnia 2012, o 12:37

Nie poprzedzały krwawienia wysokie temperatury.A przeziębienie podwyższa zazwyczaj.
maharet
Bywalec
 
Posty: 147
Dołączył(a): 10 sierpnia 2007, o 16:49
Lokalizacja: Niemcy

Następna strona

Powrót do Powrót płodności po porodzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron