Teraz jest 24 września 2021, o 07:19 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

nagłe odstawianie od piersi - w którym dniu cyklu?

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

nagłe odstawianie od piersi - w którym dniu cyklu?

Postprzez Krycha » 11 kwietnia 2010, o 21:34

Hej,
Mam dość karmienia dwulatka, postanowiłam odstawić - i to dość nagle Zdecydowałam sie na lek, zdaje isę bromergonem sie hamuje laktację. Idę po receptę do lekarza, ale on na bank nie zna się na NPR. A ja bym chciała nie zrobić zbytnio bałaganu hormonalnego. Teraz mam 10dc, planuję zacząć kurację za tydzień. Ostatnio skok miałam ok 20-24c. Czy to będzie dobry moment? jak może nagłe odstawienie wpłynać na cykl?
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM

Postprzez Annka » 11 kwietnia 2010, o 22:30

Krycha - czy Ty w ogóle potrzebujesz bromergonu??? Przecież dwuletnie dziecko nie nakręca laktacji tak jak noworodek i to jest normalne, że się odstawia z dnia na dzień. Dwójka moich dzieci tak zrobiła i ja w ogóle tego nie odczułam. Ile mały ssie, że w ogóle pomyślałaś o bromergonie? Może przed zażyciem skorzystaj raczej z porady doradcy laktacyjnego?[/b]
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

Postprzez zielona » 11 kwietnia 2010, o 23:25

Odstawiałam z dnia na dzień od piersi 10-miesięczniaka (nieźle ssącego) - obyło się bez bromergonu - kilka razy musiałam ściągnąć ODROBINĘ, żeby zmniejszyć dyskomfort w piersiach i po krzyku. Mleko samo zanikło.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez Krycha » 12 kwietnia 2010, o 00:18

To dwulatek, który nie je prawie nic oprócz mleka. A chudy nie jest, więc zjada go sporo. Jak w dzień roboczy mam przerwę 10h w karmieniu to leci nieźle...i on jest maniakiem, to nie jest brzdąc, który zainteresowany światem i innymi smakami nawet nie zauważy że przestał ssać. To będzie hardcore, i jedyny sposób na skrócenei tego procesu, to żeby w piersiach nie było mleka, do którego będzie wracał.
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM

Postprzez oreada » 12 kwietnia 2010, o 15:55

Annka napisał(a):Krycha - czy Ty w ogóle potrzebujesz bromergonu??? Przecież dwuletnie dziecko nie nakręca laktacji tak jak noworodek i to jest normalne, że się odstawia z dnia na dzień.


Nieprawda, mój ponaddwulatek odstawiał się powoluteńku i jeszcze przez parę tygodni po ostatnim karmieniu przytulał się do piersi i wspominał mleko. :)
Nie podoba mi się metoda na leki... :( Nie da się tego zrobić humanitarniej i stopniowo? Jeśli niewiele je poza mlekiem, to np. wprowadzając zasadę, że mleko jest na deser po solidnym innym posiłku?
oreada
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 254
Dołączył(a): 7 listopada 2005, o 20:22

Postprzez kami79 » 12 kwietnia 2010, o 15:57

Bardzo duzo kobiet zle sie czuje podczas przyjmowania Bromergonu. dokuczaja im m.in. mdlosci, sennosc, brak koncentracji. to jest powazny lek ktory przepisuje sie kobietom majacym np. problemy z prolaktyna i nie jest dobrze kiedy na wlasne zyczenie decydujemy sie na przyjmowanie go aby zakonczyc laktacje. nie wiem w jaki sposob wplywa on na obserwacje ale napewno spowoduje niemale zamieszanie w Twoich hormonach.
ja bym zachecala do uruchomienia wyobrazni. nawet u mocno cyckowego dwulatka mozna przemycic kilka sztuczek na ktore sie nabierze. mozna zakleic brodawki plasterkami na przyklad. wiele jest roznych pomyslow, mysle ze inne forumowiczki moga podzielic sie swoimi.
ja odstawialam synka jak mial rok i 5 miesiecy a byl to wyjatkowy milosnik piersi. przez kilka dni darl sie w nieboglosy. zrywal ze mnie bluzke i drapal po szyi. byla walka, moje i jego lzy ale po kilku dniach sie uspokoil i zapomnielismy o calej sprawie
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez Krycha » 12 kwietnia 2010, o 22:24

ależ jeśli się uprze na pierś, to nie ma mowy o żadnym posiłku (w ogóel on nie zna raczej słowa posiłek - znał do 13mca zycia i potem mu się odwidziało). Będzie sie darł, podczas gdy najpyszniejszy posiłek będzie stygł i lądował w koszu.
Już czuję te plasterki zrywane małymi paluszkami.... auć!
Brałam bromergon na hiperprolaktynemię i czułam sie dobrze (tyle że to było 0,5 tabletki dziennie). Zresztą teraz jestem za granicą i obawiam sie że tu są raczej te droższe leki o podobnym działaniu - a te panie dobrze tolerują (z forów wynika).
Ale może zacznę od szałwi?
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM

Postprzez misiacz » 18 maja 2010, o 13:12

Krycha napisał(a):Ale może zacznę od szałwi?


Hamująco na laktację wpływa też mięta. Moim zdaniem próba z ziołami to zdecydowanie lepszy pomysł niż nagłe, kompletne odstawienie z dnia na dzień. Nie wiem, ile razy na dobę karmisz, w jakich porach, ale na Twoim miejscu najpierw spróbowałabym wyeliminować niektóre karmienia. Dwulatek przecież już bardzo dużo może zrozumieć, można też w porach eliminowanych karmień proponować inne, bardzo interesujące dla malca zajęcia. A jeśli zdecydujesz się już odstawić zupełnie (choć moim zdaniem to powinno nastąpić stopniowo), u znajomych mających dzieci w tym wieku dobrze sprawdzało się tłumaczenie, że piersi/cycuszki są chore, bolą mamusię i dlatego nie może dać mleczka, można nawet zamiast przyklejać plasterki zawinąć się bandażem (oczywiście niezbyt ciasno...), problem zrywania plasterków odpada ;) No i oczywiście przed odstawieniem dziecko powinno już być przyzwyczajone do picia innego mleka z kubeczka (krowie lub modyfikowane - Twój wybór), żeby to naprawdę nie był szok dla malucha - dziś z piersi, a jutro krowie.

Moja Córcia ma 16 mcy i jest ogromną fanką maminego mleczka, tyle że od skończenia przez Nią roku karmię tylko rano/wieczorem i w nocy. Po skończeniu 8 mcy, gdy wróciłam do pracy, w określonych porach dostawała moje odciągnięte mleko z kubeczka, i robiłam tak również w wolne dni, kiedy byłam w domu. Karmiłam bezpośrednio z piersi dopiero po południu, a od roku, gdy zaczęła jeść więcej różnych rzeczy (w tym nabiał - uwielbia np. kefir i jogurt naturalny) zrezygnowałam i z tego karmienia. Dzięki temu nigdy nie miałam problemu, że w dzień dziecko zagląda za dekolt i chce się samo obsłużyć. Mam zamiar dociągnąć z karmieniem do 2 lat, o ile wcześniej sama się nie odstawi, i na pewno będę próbowała eliminować poszczególne karmienia, pewnie najpierw poranne. Wydaje mi się, że odstawienie z dnia na dzień dziecka, którego najważniejszym produktem w menu jest mleko mamy, to kiepski pomysł i ze wzgl. żywieniowych, i emocjonalnych...
misiacz
Domownik
 
Posty: 306
Dołączył(a): 30 września 2004, o 09:07


Powrót do Powrót płodności po porodzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron