Teraz jest 24 września 2021, o 07:28 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

co byscie zrobily na moim miejscu?

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

co byscie zrobily na moim miejscu?

Postprzez kami79 » 14 marca 2010, o 21:58

jestem 3 miesiace po porodzie, szyjka twarda, sluzu zero, czwarta ciaza nie wchodzi w gre. wspolzyc?
wiem ze to pytanie na ktore sama musze sobie odpowiedziec ale gdyby ktoras z Was zechciala na nie odpowiedziec majac za soba doswiadczenie bycia w podobnej sytuacji, to moze nabralabym otuchy.chyba ze nie :roll:
pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: co byscie zrobily na moim miejscu?

Postprzez wiedźma » 14 marca 2010, o 22:10

kami79 napisał(a):szyjka twarda, sluzu zero,

to chyba jasna sytuacja?
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez fiamma75 » 14 marca 2010, o 22:25

też mi się wydaje, że jasna :) orzystaj póki można, bo nie wiesz kiedy to się zmieni
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez kami79 » 15 marca 2010, o 10:51

no wlasnie, a kiedy moze sie zmienic? mam schize ze dzis bedzie seks, jutro pojawi sie sluz i mamy czwarte bobo w drodze :roll:
jak dlugo przezywaja plemniki w srodowisku gdzie brak sluzu, tak jak obecnie u mnie? czy mam szanse na to ze plodnosc powroci z dnia na dzien?
podpowiedzcie cos jeszcze...
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez Annka » 15 marca 2010, o 12:13

kami - jesli jest faktycznie sucho, to szanse na przeżycie plemników są naprawdę bardzo znikome.
Ale jeśli aż tak bardzo się boisz, to może odżałuj te parę złotych i zrób sobie USG? To Cię pewnie uspokoi.
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

Postprzez ikm » 15 marca 2010, o 13:32

Ja bym się bała. Mam dwoje dzieci i trzecie nie wchodzi w grę - więc albo wstrzemięźliwość albo seks bez stosunku (znaczy się przytulanki itp.) albo... wiadomo co.
ikm
Przygodny gość
 
Posty: 56
Dołączył(a): 1 stycznia 2010, o 02:10

Postprzez zielona » 15 marca 2010, o 14:31

kami79 napisał(a): czy mam szanse na to ze plodnosc powroci z dnia na dzien?
podpowiedzcie cos jeszcze...


Myślę, że szanse na nagły powrót płodności są minimalne, mikroskopijne wręcz. Chyba że nagle zmienisz model karmienia, ale wtedy i tak są niewielkie.

Na dobrą sprawę mogłabyś stosować LAM, jeśli spełniasz warunki, a Ty masz jeszcze wyraźne potwierdzenie ze strony śluzu i szyjki.

Stosuj tylko zasadę "nie częściej niż co drugi dzień", no i obserwacje wewnętrzne śluzu (skoro badasz szyjkę, to śluz w ten sposób pewnie też).

Ja bym się nie obawiała. Przynajmniej dopóki karmienie jest pełne.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez kami79 » 15 marca 2010, o 21:29

Annka napisał(a):Ale jeśli aż tak bardzo się boisz, to może odżałuj te parę złotych i zrób sobie USG? To Cię pewnie uspokoi.

za miesiac mam pierwsza wizyte po porodzie (wiem ze powinnam pojsc juz dawno :oops: ) i usg. ale to dopiero za miesiac...
zastanawiam sie nad tym usg. jesli okaze sie ze moja plodnosc jeszcze nie wrocila, to na jak dlugo moge ufac wynikowi tego usg? kilka dni, tydzien, dluzej? a moze nie da sie tego okreslic?
jak widzicie szukam dziury w calym ale podobnie jak ikm, mam poteznego stresa przed zajsciem w 4 ciaze i chcialabym byc absolutnie pewna ze nie poczniemy dzieciecia wspolzyjac wlasnie teraz.
dzieki w kazdym razie wszystkim za cenne uwagi
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez fiamma75 » 15 marca 2010, o 22:54

ja ufałam tak góra tydzień, widząc, ze akurat nie mam objawów płodności.
I faktycznie to krwawienie co miałam byłó tzw. miesiaczką ostrzegawczą przed powrotem płodności.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez kami79 » 16 marca 2010, o 15:43

fiamma, to znaczy ze programowo chodzilas na usg co tydzien zeby okreslic na jakim etapie aktualnie jestes? moze juz gdzies o tym pisalas a ja przeoczylam ale napisz prosze jak robilas z tym usg. moze i ja wprowadze w zycie regularne usg obok zwyklych obserwacji.
a my zamiast korzystac- nie korzystamy. lek przed ciaza jest tak ogromny i tak juz chyba irracjonalny, ze jestesmy totalnie zablokowani :?
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez fiamma75 » 16 marca 2010, o 18:17

raz byłam na usg, o czym zresztą pisałam, no i wtedy raz sie nam udało normalnie poseksować (bo u nas na brak seksu wpływ oprócz okresu poporodowego mają choroby dzieci, zmianowa praca męża)
nie stać mnie na chodzenie co tydzień :wink:
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01


Powrót do Powrót płodności po porodzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron