Teraz jest 16 września 2021, o 23:39 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

początek nauki

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

początek nauki

Postprzez asiulek.d » 23 lipca 2008, o 14:52

Witam,
Jestem 10 m-cy po porodzie, karmie moje maleństwo nadal piersią (oczywiście już nie tylko) z mężem planujemy kolejne maleństwo, jednak nie wróciła do mnie jeszcze miesiączka, zaczęłam obserwować swój organizm, nie jest to proste na początku..
Zastanawiam się czy możliwe jest, że płodność już wróciła, zacznę od początku:
przed 21 czerwca (nie zapisywałam jeszcze wtedy dokładnie) pojawiło się b. dużo śluzu, nie był on przezroczysty, ale rozciągliwy, przez pare dni towarzyszyły mi odczucia takie jak zazwyczaj przed miesiączką. Następnie wszystko powróciło do normy, miesiączki nie dostałam.
od 18 lipca pojawiło się uczucie bardzo dużej wilgotności
19 śluz był już rozciągliwy, jednak nie idealnie przezroczysty
20 rozciągliwego , nieidealnie przezroczystego śluzu coraz więcej, bardzo wilgotno
21 tak jak wyżej
22 przed 12 wyleciałop ze mnie bardzo dużo śluzu na raz, a potem do wieczora już go nie było, tylko taki nierozciągliwy ale klejący, lepki
23 bardzo mało takiego lepkiego białego

zaczęłam mierzyć też temperaturę, jednak nie mam specjalnego termometru do tego celu i nie daje rady mierzyć rano o stałej porze, moja dzidzia nie lubi spać w nocy, więc rano śpimy ile się da, raz do 7 raz do 10, jednak dziś (23 lipiec) zaobserwowałam wyższą temperaturę niż w poprzednich dniach.

20 lipca odczuwałam też lekkie kłucie w prawym jajniku.

Czy da to się wszystko jakoś zinterpretować, dodam, że dopiero się uczę, a raczej staram nauczyć, więc proszę o pomoc kogoś doświadczonego.
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez asiulek.d » 23 lipca 2008, o 16:15

Jeszcze mam pare pytań (proszę o cierpliwość i wyrozumiałość):
1. Czy jeżeli płodność wróciła to czy możliwe jest, że nie było potem krwawienia? (chodzi mi o sytuacje z czerwca)
2. Który dzień mam uważać za dzień "niepłodny" 22 lipiec wieczorem, czy dopiero 23?
3. Czy możliwe jest by pojawił się śluz rozciągliwy jak białko jaja i nie być w tym czasie płodnym?
4. Czy jeżeli udało mi się zajść w ciąże w trakcie tych dni płodnych to czy możliwe jest już dziś kłucie jajnika? Sama już nie wiem czy to jajnik czy jelito.
Dodam, że współżyłam z moim mężem 19 i 21 lipca

Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez Krycha » 23 lipca 2008, o 16:29

co do czerwca trudno powiedziec,
to co opisalas w lipcu wygląda bardzo jak okres owulacji, więc kto wie, moze to zaowocowac. Niepłodnosc dopiero 4. weczora po ustąpieniu tego rozciagliego sluzu.
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM

Proszę o dalszą pomoc w interpretacji

Postprzez asiulek.d » 31 lipca 2008, o 17:49

Proszę o dalszą pomoc w interpretacji.
od 24-30 lipca miałam temperaturę 36,6
wcześniej (18-22 lipiec) było to ok. 36 (przypomne, że nie mam specjalnego termometru)
Dziś 31 lipca do godziny 15, zaobserwowałam sporo śluzu białego nierozciągliwego, nie był nawet klejący może trochę, teraz sucho, temperatura rano po obudzeniu 36,5
Czekam nadal, ale sama już nie wiem na co. Ciężko jest się połapać w tym wszystkim po porodzie :(
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez NB » 31 lipca 2008, o 18:24

Witam.
Nauka samoobserwacji po porodzie nie jest prostą sprawą.
Do interpretacji potrzebne jest wpisanie po kolei numerów dni i opis co dokładnie się działo, jaka była temperatura. Termometr może być zwykły rtęciowy nie musi być specjalny.
W jaki sposób Pani się uczy, z jakiegoś podręcznika, z internetu? Jakiej metody?
Odpowiem na zadane pytania.
1. Czy jeżeli płodność wróciła to czy możliwe jest, że nie było potem krwawienia?
Ad.1. Możliwe jest , że nie było krwawienia. Rozumiem, że miesiączki jeszcze w ogóle nie było?

2. Który dzień mam uważać za dzień "niepłodny" 22 lipiec wieczorem, czy dopiero 23?
Ad.1.Nie mam pełnego spisu temperatur, nie wiem co rozumiane jest pod pojęciem temperatury wyższe. W jaki sposób mierzona jest temperatura?

3. Czy możliwe jest by pojawił się śluz rozciągliwy jak białko jaja i nie być w tym czasie płodnym?
Ad.3.Możliwe.

4. Czy jeżeli udało mi się zajść w ciąże w trakcie tych dni płodnych to czy możliwe jest już dziś kłucie jajnika?

Ad.4. To co odczuwamy jako kłucie jajnika może być też sygnałem z nerek, lub jelit. Jest to objaw drugorzędny, którego przy samoobserwacji nie bierzemy pod uwagę.

Polecam przeczytanie tego tekstu:
http://npr.pl//index.php/content/view/65/63/
W książce Kippleyów jest obszerny rozdział opisujący powrót płodności po porodzie: http://rodzinna.pl/sztuka-naturalnego-p ... -p-30.html
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asiulek.d » 1 sierpnia 2008, o 11:38

Witam,
dziękuję za odpowiedź.
Żadnego krwawienia po porodzie jeszcze nie miałam
Chcielibyśmy z mężem mieć już drugie maleństwo, karmie jeszcze piersią. Temperaturę mierze w pochwie, postaram się jeszcze raz to napisać:

Zaczęłam zapisywać jak pojawiło się uczucie "wilgotno"
18. 36,2 bardzo wilgotno, trochę śluzu przezroczystego
19. 36,0 śluz prawie przezroczysty rozciągliwy
20. 36,1 bardzo dużo śluzy prawie przezroczystego rozciągliwego
21. 36,2 tak jak wyżej
22. 36,3 do 12:00 bardzo dużo śluzu rozciągliwego, potem już tylko zaobserwowałam taki nierozciągliwy i mało
23. 36,6 nierozciągliwy biały
24. 36,6 sucho
25. 36,5 uczucie wilgotności, ale śluzu brak
26. 36,6 uczucie wilgotności, śluzu brak
27. nie mierzyłam sucho
28. nie mierzyłam sucho
29. 36,6 sucho
30. 36,6 sucho
31. 36,6 sporo śluzu białego nieklejącego
1 sierpień 36,8 sucho (od rana katar i złe samopoczucie)

po 23 lipca prawie ciągle miałam 36,6 a gdy oglądałam wykresy innych kobiet, temperatury utrzymywały się na wysokim poziomie, ale skakały.

Da to się jakoś zinterpretować?
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez NB » 1 sierpnia 2008, o 12:01

Postąpiłaś bardzo rozsądnie i zgodnie z zasadami poporodowymi mierząc temperaturę w momencie pojawienia się uczucia wilgotności.

Jeśli założymy teoretycznie, że w dniu 17 była niska temperatura to możemy ustalić szóstkę przed wzrostem od dnia 17 do 22. Poziom niższy to 36,3 a wyższy to 36,5 (najwyższa z sześciu temperatur +0,2). W ten sposób pięknie widać, że temperatura wzrosła, więc wiemy już, że zbliżenia w dniach 19 i 21 mogły zaowocować poczęciem.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asiulek.d » 1 sierpnia 2008, o 13:27

A czy możliwe jest, że mimo wszystko nie dostanę jeszcze miesiączki lub niestety nie zaowocuję to poczęciem? Mi się wydaję, że raczej nie, bo zapewne doszło już do owulacji. Wiem, że moje pytanie jest trochę infantylne, ale tyle już czekałam na jakiekolwiek zmiany w organiźmie po porodzie i bardzo się cieszę, że nareszcie coś ruszyło.

Ciąże podobno można rozpoznać po 18 wyższych temperaturach, jednak ja dziś bardzo źle się czuję dopadła mnie infekcja, więc przez pare dni mierzenie temperatury będzie zakłucone.

Pojawiło mi się teraz też trochę śluzu białego nieklejącego, konsystencji kremu.

Żałuję, że wcześniej nie zdecydowałam się na NPR.
Bardzo dziękuję za pomoc, samej trudno to wszystko ogarnąć.
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez NB » 1 sierpnia 2008, o 14:05

Proszę mierzyć temperaturę mimo infekcji i wpisywać na kartę ew.brane farmaceutyki. Może być tak, że jeszcze miesiączki nie będzie ale z tego co widzę to raczej albo pojawi się albo będzie dziecko.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asiulek.d » 6 sierpnia 2008, o 11:21

Witam ponownie.
Minęło już pare dni a u mnie nic się nie wyklarowało.

2 sierpień 36,8 sucho (złe samopoczucie)
3 36,7 wieczorem pojawił się śluz biały raczej gęsty, ale trochę rozwodniony
4 36,6 śluz biały taki jak wyżej
5 36,7 śluz biały taki jak wyżej
6 36,5 jeszcze śluzu brak

Jest to już 15 dzień wyższych temperatur, wczoraj zrobiłam test, wiem, że powinnam poczekać do 18 dnia wyższych, ale wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu, to byłby taki piękny prezent dla nas.. niestety nie było nawet śladu drugiej kreseczki.

Ile to może jeszcze trwać? Wolałabym jeżeli niestety nie udało się zajść w ciąże bym już dostała miesiączkę, wtedy coś już by się wyklarowało, a tak każdy dzień "wyższych" daje mi nadzieję.

Jeżeli nie dostanę miesiączki to co się wydarzyło w moim organiźmie?

Wydaje mi się, że miałam owulacje, ale czemu nie pojawia się miesiączka?

Żałuję, że nie potrafię obserwować szyjki, jakoś nie mogę się przekonać. Jest to dla mnie jakieś "nieczyste" (choć wiem, że to nieprawda) jakieś zakazane dla katoliczki.

Proszę o wsparcie, jakoś ciężko mi samej z tym wszystkim, mąż wraca późno z pracy, a ja cały dzień się zadręczam, że nie potrafie wsłuchać się w siebie, wykorzystać narzędzi jakie mam do samooceny, już nawet przestałam wierzyć, że to była owulacja, jedynie zapiski trochę mnie przekonują, jednak i tak zaczynam w to wątpić.
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez NB » 6 sierpnia 2008, o 11:41

No cóż, nie pozostaje nic tylko cierpliwie czekać. Z testami różnie bywa.
Nikt nie podejmie się oceny co się dzieje w Twoim organizmie. Może być ciąża, ale może też jej nie być. Zapis cyklu pokazuje, że do owulacji doszło. Cierpliwie poczekaj.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Amazonka » 6 sierpnia 2008, o 21:09

asiulek.d, jak to się stało, że zdecydowałaś się na NPR?
Wiele osób żałuje, że zdecydowało się tak późno z powodu nieświadomości, na czym to wszystko polega. :-(
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez asiulek.d » 6 sierpnia 2008, o 22:24

Ja usłyszałam o NPR na naukach przed małżeńskich i od tamtej pory z mężem stosowaliśmy się do zasad dotyczących obserwacji śluzu, to nam wystarczyło, nie było jakiejś dużej presji na to gdyby moje obserwacjie były mylne. W ciąże zaszłam też przy pierwszej próbie. Jednak po porodzie, w czerwcu zaobserwowałam u siebie znajomy śluz płodny, po nim miesiączki nie dostałam stwierdziłam, że czegoś brakuje do mojej układanki, zaczełam więc wertować internet no i oświeciło mnie. Od lipca zaczęłam więc też mierzyć temperaturę i zapisywać.
Moim zdaniem o NPR za mało się mówi. Przed ślubem z mężem gdy zaczęliśmy współżycie unikaliśmy środka cyklu jakoś się udało (sama teraz nie wiem jak) Edukacja na temat NPR powinna być poruszana w szkołach na np. nauczaniu życia w rodzinie-chyba jest takie coś. Właśnie dlatego ludzie tak późno zapoznają się z NPR, dopiero na naukach w kościele przed ślubem jest to szerzej omawiane, jednak wtedy większość ludzi ma już na ten temat ułożone zdanie, bo nasłuchało się o kalendarzyku, że ktoś tam właśnie tak zaszedł w ciąże bo stosował właśnie kalendarzyk, a kalendarzyk to pewnie to samo co NPR, ludzie tak myślą i dlatego nie interesują się tym. Pare dni temu uświadamiałam znajomą, która oczywiście od lat łyka pigułki, że w ciąże można zajść parę dni w trakcie cyklu, a ona myślała, że przez cały czas tak samo. Namawiam ją na NPR a ona twierdzi, że pigułki są wygodniejsze! Moim zdaniem to okropny egoizm, ale to już inny temat.
asiulek.d
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 23 lipca 2008, o 13:14

Postprzez Amazonka » 7 sierpnia 2008, o 13:52

Zdecydowanie jest więcej akcji uświadamiających typu Kampania na rzecz Świadomego Rodzicielstwa. Dzięki niej buduje się pozytywny obraz produktów firmy Gedeon Richter wśród dzieci, takich jak Postinor, i kojarzenia ich ze szczęśliwą rodziną. Gdy dorosną do wieku nastoletniego, nie będą miały wątpliwości.

Wielu ginów chwali pacjentki, którym regularnie wypisują recepty, że jest to najbardziej zdrowa i świadoma grupa. :-)
Polscy seksedukatorzy przy Federze też sugerują, że cały cykl płodności należy traktować jak płodny i "zabezpieczać się", jeśli nie prowadzi się skomplikowanych i czasochłonnych obserwacji. Przekaz skierowany do nastolatków jest jeden: trzymajcie się od rozpoznawania płodności z daleka, a anty to jedyne rozwiązanie.

Metody objawowo-termiczne są skuteczniejsze od polegających na jednym objawie, więc pewnie niedługo wszystko się wyjaśni.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Powrót płodności po porodzie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron