Teraz jest 29 lutego 2024, o 06:37 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Oczekiwanie - rok 2009

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez kiniaa » 5 stycznia 2010, o 19:27

wiesz co, ja miałam je robione na "chybił trafił" - i nie pamiętam, żebym miała jakieś specjalne wskazania co do dnia wykonania, jak przy badaniu np. progesteronu (tj. połowa fazy lutealnej), ale jeszcze się dowiedz dla pewności- np. zadzwoń do przychodni- powinni cię poinformować. No i oczywiście zarezerwuj sobie godzinę na to badanie. Bo polega ono na tym, że najpierw pobierają krew na badanie prolaktyny, potem łykasz tabletkę, czekasz i po godz. robią ci powtórnie to badanie.

powodzenia!!!!
kiniaa
Bywalec
 
Posty: 197
Dołączył(a): 30 grudnia 2008, o 21:54

Postprzez wiedźma » 5 stycznia 2010, o 23:44

kiniaa napisał(a): polega ono na tym, że najpierw pobierają krew na badanie prolaktyny, potem łykasz tabletkę, czekasz i po godz. robią ci powtórnie to badanie.

na to badanie trzeba mieć skierowanie od lekarza - tabletka jest na receptę
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kręciołek » 6 stycznia 2010, o 20:03

wiedźma napisał(a):
kiniaa napisał(a): polega ono na tym, że najpierw pobierają krew na badanie prolaktyny, potem łykasz tabletkę, czekasz i po godz. robią ci powtórnie to badanie.

na to badanie trzeba mieć skierowanie od lekarza - tabletka jest na receptę


a to zależy gdzie, u mnie nigdy nie chcieli skierowania a tabletkę zawsze dostawałam w laboratorium. Oczywiście mówię o takim badaniu prywatnie.


a ja już jestem :)
uff, już po ale niestety nadal bez żadnej diagnozy,
NIC nie znaleziono!
Wszyscy zdziwieni, że tak wszystko książkowo.
Dostałam tylko antybiotyk i w zasadzie nie wiadomo co dalej: już nic nie zostało do zrobienia!
Chyba tylko cud pozostał...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kathy_k » 12 stycznia 2010, o 16:41

Witam Was po krótkiej przerwie. U mnie starań ciąg dalszy - 4.01. zaczął się kolejny cykl, ale nie załamuję się. Po prostu przeszłam nad tym do porządku dziennego. Chyba tak trzeba. Mam wrażenie, że im bardziej to przeżywam, tym bardziej blokuję się na dziecko. Poza tym poprzedni cykl był dla mnie wielką niewiadomą przez wzgląd na to, że zaczęłam brać Castagnus, który wprowadził mi w nim sporo zmian, a do tego w najmniej odpowiednim momencie popsuł mi się termometr. Nieistotne - ważne, że znów startujemy od nowa. W tym cyklu dodałam sobie wiesiołek do codziennego "zestawu wspomagającego" (tj.magnezu z b6, kwasu foliowego i Castagnusa). Zobaczymy - może coś pomoże. W czw. kolejna seria badań i usg (po raz enty), no a potem czekamy na efekty. Kręciołku, a Ty przebadałaś męża? Trzymaj się cieplutko - w końcu się uda!
kathy_k
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 24 lutego 2009, o 17:02

Postprzez Kręciołek » 12 stycznia 2010, o 19:01

Kathy, przebadałam ...już prawie 5 lat temu...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kathy_k » 12 stycznia 2010, o 20:19

Hmm.. Może więc jest to bardziej kwestia psychiki. Co Ci sugerują lekarze napro?
kathy_k
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 24 lutego 2009, o 17:02

Postprzez Kręciołek » 12 stycznia 2010, o 22:28

NIC...wszystko jest w porządku...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kathy_k » 14 stycznia 2010, o 12:07

Kręciołku, kibicuję Ci mocno. Nie trać nadziei, bo może rzeczywiście jest to zatem wyłącznie kwestia psychiki. Powiem Ci, że z jednej rzeczy możesz się cieszyć - masz już za sobą całą serię badań możliwą do przeprowadzenia. Daj sobie więc teraz czas odpoczynku od lekarzy i cieszcie się z mężem większą ilością czasu dla siebie. Ja postanowiłam, że kiedy "zaliczę" wszystkie badania (a już niewiele mi zostało) i okaże się, że wszystko ok, to po prostu odpuszczę sobie na jakiś czas bieganie po lekarzach, bo mam wrażenie, że zbyt dużo energii mi pochłania. Pozdrawiam Cię serdecznie i ... USZY DO GÓRY!
kathy_k
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 24 lutego 2009, o 17:02

Postprzez Kręciołek » 14 stycznia 2010, o 19:03

Kathy to obecnie niemożliwe, mieliśmy już okresy odpuszczania, które trwały już nawet po rok czasu. I też nic nie dały.
Ja mam już 35 lat i guzki w piersiach (estrogenozależne), które rosną, zostało mi bardzo niewiele czasu an zajście w ciążę.
A tylko ciąża je wyleczy, inaczej są do wycięcia + antykoncepcja, żeby nie rosły. Tak wiec jestem w patowej sytuacji i w sumie ryzykuję zdrowiem, ale to naparwdę już mój ostatni dzwonek.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kathy_k » 14 stycznia 2010, o 20:14

Kręciołku, pisząc "odpuścić" nie miałam na myśli zaprzestania prób, tylko wizyt u lekarza.:D Może to da stabilizację psychiczną do tego, by zaskoczyło.
kathy_k
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 24 lutego 2009, o 17:02

Postprzez Kręciołek » 15 stycznia 2010, o 12:19

Tak, rozumiem Cię. Musiałabym jednak zrezygnować z naprotechnologii, a tego nie mogę, poza tym tak jak napisałam - mam bardzo mało czasu i muszę wszystko zrobić co mi jeszcze zostało, żeby nie mieć pretensji do siebie.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kasiulaaa » 1 czerwca 2010, o 16:29

ech dopiero teraz zaczynam w pełni rozumieć uczucia jakie towarzyszą starającym się. Zawsze jak tylko o tym czytałam to byłam w stanie w jakimś stopniu zrozumieć ale, teraz jak już tak kolejny cykl jest bezowocny, kiedy wszystkie moje dobre koleżanki zaraz rodzą albo są w ciąży albo już jakiś czas temu urodziły i do tego kiedy to różnie bywa, że jedne chciały i są w ciąży inne nie chciały teraz i też są a ja jestem znowu w punkcie wyjścia to jest coraz trudniej.... a jak tam u Was?
Kasiulaaa
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 5 listopada 2005, o 18:36
Lokalizacja: ...

Postprzez iwonah » 2 sierpnia 2010, o 23:20

Witam! Dołączam się i ja w tych staraniach... U mnie jest tak: synek już jest, czteroletni, teraz chciałoby się znów; mam cykle 30-dniowe, dopiero w czerwcu zrobiłam sobie wykres i wychodzi na to, że owulacja w 20dc..., lipiec to potwierdził, trochę się zdziwiłam...
jutro powinna być @; zobaczymy, oby nieeeeeeeeee...
pozdrawiam wszystkie starające się pary, po raz pierwszy i kolejny
iwonah
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 2 sierpnia 2010, o 13:41
Lokalizacja: zachodniopom

Postprzez kathy_k » 3 sierpnia 2010, o 12:52

Witaj iwonah! Zapraszamy do tematu na rok 2010! Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że dołączyłaś do "staraczek".:) Mam nadzieję, że niechciana @ się nie pojawiła... Jestem w podobnej sytuacji, bo do mnie może zawitać jutro. OBY NIE! Jestem cała w stresie, bo tempka troszkę spadła. :(
kathy_k
Przygodny gość
 
Posty: 75
Dołączył(a): 24 lutego 2009, o 17:02

Postprzez iwonah » 3 sierpnia 2010, o 16:36

oj, to chyba po okularki jeszcze muszę się wybrać, bo szukałam "oczekiwania 2010" i dalej nie widzę...
@ dziś powinna być, jeszcze nie ma, ale temp też mi opadła... :(
iwonah
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 2 sierpnia 2010, o 13:41
Lokalizacja: zachodniopom

Poprzednia strona

Powrót do Jak zaplanować poczęcie?

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron