Teraz jest 21 lutego 2024, o 17:47 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Oczekiwanie - rok 2006

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez asikp » 19 października 2006, o 15:25

Fruzia napisał(a):A ja mam takie pytanie a propos testu, który robiła Antkowa. Czy pora zrobienie go nie ma wpływu? Czy nie ma różnicy, czy robi się zaraz rano czy później na jego wiarygodność?[/img]


Mimo że test można wykonać o dowolnej porze dnia, to pierwszy poranny mocz ma zazwyczaj największą w ciągu dnia koncentrację i zawarte w nim będzie najwyższe stężenie hCG. Przed wykonaniem testu ciążowego sprawdzić jego czułość, która jest wyrażona w IU/l. Jeżeli wrażliwość testu:
:arrow: jest mniejsza od 500 IU/l to jest on dodatni od 10-go dnia od zapłodnienia
:arrow: wynosi 500-800 IU/l to jest on dodatni od drugiego tygodnia po zapłodnieniu
:arrow: wynosi 1000 IU/l to jest on dodatni dopiero od 3-go tygodnia po zapłodnieniu
Domowe testy ciążowe nie są 100% dokładne. Pozytywny wynik testu mimo, że kobieta nie jest w ciąży, jest możliwy w przypadku:
przyjmowania leków przeciwdepresyjnych
okresu okołomenopauzalnego
chorób nerek
nadczynności tarczycy
usunięcia operacyjnego jajnika
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez katrinaka » 23 października 2006, o 21:55

No dziewczyny u mnie 25dc i narazie nie odczuwam zbliżania się @ mam nadzieje,że nie ujrze jej szybko :D
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Anna P » 25 października 2006, o 11:46

cześć dziewczyny
Bardzo dawno tu nie zglądałam....
Odkąd pije ziółka (od 4 m-cy) miewałam uregulowane cykle, niestety w tym cyklu coś się popsuło. @ spóźnia mi się już 11 dni, robiłam trzy testy, ostatni 7 dni po terminie spodziewanej @, niestety wynik negatywny...
Odkąd zaczęłam mierzyć temp. od 15 dni temp. jest w granicach 37,1-37,8....powiedzcie czy mogę mieć jeszcze nadzieję, że jestem w ciąży?
Żadnych objawów, poza temperaturą, do tego jeszcze negatywne testy...
Mam pytanie, czy test "widzi" ciążę pozamaciczną?

tracę powoli nadzieję, w sumie w kwietniu będzie 2 lata... :cry:

pozdrawiam cieplutko :)
Ania
Anna P
Przygodny gość
 
Posty: 28
Dołączył(a): 22 marca 2006, o 17:09
Lokalizacja: dolnośląskie

Postprzez monikar » 25 października 2006, o 11:54

moja przyjaciółka ostatnio też miała ten problem żaden test nie wyszedł pozytynie dopiero badanie z krwi potwierdziło ciążę, radzę idz predziutko zrób badanie krwi a wszystko będziesz wiedziała a i nie denerwuj się na pewno wszystko jest wporządku

Pozdrawiam i trzymam kciuki
monikar
Bywalec
 
Posty: 168
Dołączył(a): 4 października 2004, o 14:54
Lokalizacja: Kraków

Postprzez katrinaka » 25 października 2006, o 19:02

witam
Kasia1970-u mnie na razie ani widu ani słychu @,już 27dc,cykle do tej pory miałam 28 dniowe,ale teraz jest moj pierwszy wspomagany CLO,więc myślę ,że się trochę wydłuży.Mam nadzieję,że nie ujrzę@.Bardzo gorąco modle sie do Św.Gerarda i Jana PawłaII.... :D

Anna P-test wykarze ciąże pozamaciczną,tak było w moim przypadku.Trzymam kciuki...odpisuj co i jak....
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez fresita » 25 października 2006, o 20:29

Anna P moja kolezanka zrobila 10 testow ciazowych i zaden nie pokazal ciazy a byla... w 10 tyg, czula tylko bolace piersi ogromny spadek libido i to ja zastanowilo, poszla do lekarza i sie okazalo, ze to dzidzius :)
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 27 października 2006, o 13:00

Dziewczyny, a ja właśnie zakończyłam leczenie.
I dziwnie się czuję. No bo w zasadzie już chyba nie oczekuję...a może właśnie tylko oczekuję? Ech, skomplikowane to jest :(
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 27 października 2006, o 19:17

Kręciołek napisał(a):Dziewczyny, a ja właśnie zakończyłam leczenie.
I dziwnie się czuję. No bo w zasadzie już chyba nie oczekuję...a może właśnie tylko oczekuję? Ech, skomplikowane to jest :(

kręciołek nie łam się,nie trać nadziei, :wink: będzie dobrze
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez bernadetta25 » 1 listopada 2006, o 18:18

Dziewczyny, dziś w 35dc, 8 dni po @, której nie było zrobiłam test i mam dwie krechy :mrgreen:
Test robiłam już w niedzielę i wyszła słaba, niemal niewidoczna kreska :D
Nie mogę w to uwierzyć, właściwie chyba uwierzę jak usłysze to od ginki :!: Staraliśmy się niemal rok i udało się :!:
Faktem jest, że w tym cyklu nie mierzyłam temki w ogóle i był to ierwzy cykl bez luteiny po 3 mes jej stosowania.
Nie wiem co pomogło, ale dziękuję wszystkim za modlitwę i wsparcie :)
Czekam na wizytę i na bijące serduszko :!:
bernadetta25
Bywalec
 
Posty: 135
Dołączył(a): 12 grudnia 2005, o 14:07
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez Reucia » 1 listopada 2006, o 19:10

cieszę się, że jako pierwsza mogę Ci pogratulowac Bernadetto!!!!
GRATULACJE!!!!!!
Reucia
Przygodny gość
 
Posty: 50
Dołączył(a): 4 lipca 2006, o 22:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Reucia » 1 listopada 2006, o 19:16

Poza tym Bernadetko - coś mi sie zdawało, że długo nie poczekasz :D
NO i kazałm Ci byc dobrej mysli, czy nie?
Reucia
Przygodny gość
 
Posty: 50
Dołączył(a): 4 lipca 2006, o 22:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Edwarda » 1 listopada 2006, o 22:06

Bardzo się cieszę Bernadetto :P :P :P
Gratulacje
Edwarda
Domownik
 
Posty: 335
Dołączył(a): 18 stycznia 2006, o 16:50

Postprzez espree » 1 listopada 2006, o 22:53

Bernadetto - gratulacje :D
espree
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 15 lipca 2006, o 20:34

Postprzez AgnieszkaC » 2 listopada 2006, o 12:07

Witajcie,
zaglądam tu na forum już od jakiegoś czasu i uśmiecham się i cieszę się, gdy któraś z was napisze, że doczekała się dzieciątka. My też czekamy i teraz zaczynamy trzeci raz próbować. Wiem, że to narazie krótko, w porównaniu z oczekiwaniem niektórych z Was, ale proszę Was o modlitwę, aby tym razem się udało.
AgnieszkaC
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 29 września 2006, o 14:01

Postprzez bernadetta25 » 2 listopada 2006, o 12:52

Dzięki dziewczyny :!:
Ja nadal nie mogę w to uwierzyć, zerkam na testy - jeszcze je mam :oops: i aż boję się cieszyć :!:
Powiem Wam, że Bóg ma swój plan, wiem, że łatwo mi to mówić, nie wierzyłam w to, ale jakiś czas temu moja przyjaciółka spytała jak tam samopoczucie i powiedziałam jej, że trochę sobie odpuściłam, że jak sie uda to wspaniale, jak nie, to będzie okazja do nowych starań, i że mam jak zwykle plamienia przed @ bo już luteiny nie biorę. Okazało się, że @ nie przyszła, a plamienia były minimalne, tylko nieco zabarwiony śluz i to wszystko :!:
Życzę Wam wszystkiego dobrego, dużo spokoju i cierpliwości, której ja nie miałam, a prędzej czy później i Wy doświadczycie tego cudu, to moje małe-duże marzenie :mrgreen:
bernadetta25
Bywalec
 
Posty: 135
Dołączył(a): 12 grudnia 2005, o 14:07
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez Kręciołek » 2 listopada 2006, o 13:37

Bernadetto gratuluję!

Ech, czemu cuda zdarzają się wszystkim wokół tylko nie mnie...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aga17 » 2 listopada 2006, o 18:11

Bernadetta gratulacje, jak to sie miło czyta:)!!!!!!!!!!!!!!!

Kręciołek na ciebie tez przyjdzie odpowiednia pora:) uszy do góryyyy :D
Aga17
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 216
Dołączył(a): 4 listopada 2005, o 13:59
Lokalizacja: śląsk

Postprzez Anna P » 3 listopada 2006, o 17:04

cześć dziewczyny
Bernadetta, na początek chciałabym Ci z całego serca pogratulować, cieszę się bardzo mocno, że sie udało! :P Życzę Wam duuuużo zdrówka, cudownie :)
Długo nie pisałam, bo nie było w sumie o czym....nadal tkwię w tym samym cyklu to już 49 dc, zrobiłam w sumie 3 testy wszystkie negatywne, w 40 dc byłam u lekarza i stwierdził, ze nie ma ciąży :( no i że @ tez nie będzie prędko (za ok. 3 tyg. powinna się pojawić). NIe był w stanie stwierdzic co się stało z moim cyklem, który juz był tak pięknie regularny...w ogóle ten lekarz nic nie wie! Każe czekać nam do wiosny (kwiecień, maj?!).Wtedy laparoskopia...To będzie już 2 lata...a ten nadal nie widzi zadnej choroby! Co mam robić? Czekać tak długo, przeciez to ponad pół roku - kolejne....czy może zmienić lekarza....Poradźcie mi proszę....
Bernadetko, przepraszam, ze swoimi zmartwieniami przykryłam Twoją radość..ale Twoje szczęscie dodaje mi nadzieji :) cieszę się ogromnie

pozdrawiam Was gorąco
Ania
Anna P
Przygodny gość
 
Posty: 28
Dołączył(a): 22 marca 2006, o 17:09
Lokalizacja: dolnośląskie

Postprzez antkowa » 3 listopada 2006, o 19:25

Serdeczne gratulacje Bernadetto.
Powtórzę za Kręciołkiem, dlaczego cuda zdarzają się innym, nie mnie.
To już mój 8 cykl. Nie mierzę już tempki. Odpuszczam obserwacje., liczenie dni takich i owakich, oczekiwanie na śluz. Zrezygnowałam też z dalszych badań. Nie mam już siły czytać o czyimś szczęściu.
Wszystkim oczekującym mamom życzę zdrowia i szczęścia, starajacym się również. Pozdrawiam i żegnam się z Forum.
antkowa
Przygodny gość
 
Posty: 77
Dołączył(a): 7 czerwca 2006, o 18:18

Postprzez Kręciołek » 6 listopada 2006, o 10:54

Antkowa, ja ja Cie dobrze rozumiem :(
Nie odchodź z forum, będzie nam raźniej, ja już czekam 24 cykle...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asikp » 6 listopada 2006, o 12:11

antkowa napisał(a):Powtórzę za Kręciołkiem, dlaczego cuda zdarzają się innym, nie mnie.
To już mój 8 cykl. Pozdrawiam i żegnam się z Forum.


Antkowa mam nadzieję że mimo pożegnania jednak nas odwiedzisz. Ten cykl jest moim 7 cyklem poważnych starań natomiast tak ogólnie to chyba z 10 - 12 (wcześniejsze nie były nastawione na bezpośrednie poczęcie jednak liczyliśmy na taką możliwość). Ja także przeżywam czasem nie małe dołki łącznie z tym że nie będę zaglądała na forum jednak po jakimś czasie dołek mija zaczyna się kolejny cykl starań.

Pozdrawiam wszystkie oczekujące - anktkowa wracaj i uszki do góry kiedyś i na nas przyjdzie czas!!! :!: :!: :D
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Cześć:)

Postprzez samira » 6 listopada 2006, o 18:04

Witajcie, dołączam do Was w oczekiwaniu. Na razie ono krótkie, bo dopiero trzy cykle i żadnych badań płodności jeszcze nie przeprowadzaliśmy, ale jestem już po trzydziestce i nie wiem, czy na pierwsze dziecko to już nie za późno trochę :(. No ale tak się życie ułożyło...
samira
Przygodny gość
 
Posty: 28
Dołączył(a): 5 listopada 2006, o 16:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Fruzia » 6 listopada 2006, o 19:23

Samira, ja mam 35 lat i też sie staram o pierwsze dziecko (od roku). Lekarz powiedzial mi ostatnio, że to późno, ale mi też sie tak życie ulożyło i nic na to nie poradzę.
Fruzia
Domownik
 
Posty: 411
Dołączył(a): 10 czerwca 2006, o 13:30

Postprzez AgnieszkaC » 7 listopada 2006, o 11:40

Ja też dołączam do "trzydziestokilkulatek" oczekujących na dzidziusia. Wierzę w to mocno, że doczekamy się :)
AgnieszkaC
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 29 września 2006, o 14:01

Postprzez samira » 7 listopada 2006, o 16:53

No właśnie - ta magiczna 30-stka.. Trochę się obawiam, bo jeżeli okaże się (na razie po trzech cyklach starań jeszcze chyba za wcześnie, żeby to stwierdzić), że mamy problemy z poczęciem, to przecież nie możemy sobie "pozwolić" na długoletnie leczenie... Jeśli ktoś zaczyna się leczyć po 20-tym roku życia i potrwa ono kilka lat, to jeszcze nie taki dramat. Ale w naszym przypadku już gorzej...
samira
Przygodny gość
 
Posty: 28
Dołączył(a): 5 listopada 2006, o 16:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 7 listopada 2006, o 17:01

Samira, na razie się nie obawiaj.
Jesli faktycznie tak się okaże to tak czy inaczej będziesz się leczyć. Ile to leczenie potrwa będzie zależało od tego co Ci jest i jak długo będziesz chciała się leczyć.
Ja po dwóch latach zrezygnowałam z leczenia bo już nie dawałam rady.
Wtedy przychodzi czas albo pogodzenia się ze swoją bezdzietnością albo starania o adopcję.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez weronusia » 7 listopada 2006, o 17:53

AgnieszkaC napisał(a):Ja też dołączam do "trzydziestokilkulatek" oczekujących na dzidziusia. Wierzę w to mocno, że doczekamy się :)


Agnieszka, Samira, Fruzia


to i ja do Was dołaczę- w grupie 30- stek zawsze raźniej. A moze wątek dla 30 -stek jak nas będzie więcej ?
Niedawno Kasia32 została mamą takze wszystko przed nami !!!!
weronusia
Bywalec
 
Posty: 128
Dołączył(a): 30 sierpnia 2005, o 11:12
Lokalizacja: dolnośl.

Postprzez AgnieszkaC » 7 listopada 2006, o 18:48

Pomyślimy o tym wątku Weronusia. my zaczynamy trzeci cykl starań.
AgnieszkaC
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 29 września 2006, o 14:01

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak zaplanować poczęcie?

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron