Teraz jest 4 marca 2024, o 22:52 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Oczekiwanie - rok 2007

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez asikp » 6 grudnia 2007, o 10:39

Dziewczynki spełnienia marzeń no i tego upragnionego prezenciku na Mikołajki Obrazek :wink:

mmiśka ObrazekObrazek tak mi przykro!

andrea bo lekarza możesz iśc już teraz potwierdzi ci ciąze i powie co dalej. Gratulacje i spokojnych 9 miesięcy!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez Kręciołek » 6 grudnia 2007, o 10:43

Andrea lepiej zapytaj o szczegóły dziewczyny które już są w ciąży w innym dziale, bo skąd my mamy wiedzieć? :(
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asikp » 6 grudnia 2007, o 10:57

Ja to chyba pognałabym jak najszybciej ale ja to panikara jestem :wink:
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez andrea » 6 grudnia 2007, o 11:26

dzięki :)
andrea
Przygodny gość
 
Posty: 63
Dołączył(a): 3 sierpnia 2007, o 12:53
Lokalizacja: ważne dokąd

Postprzez Madi » 6 grudnia 2007, o 23:52

mmiśka przytulam Cię mocno i oby to już ostatnia @ była!
andrea gratulacje i zdrówka!!

Ja dziś byłam na kontroli torbieli, która miała zniknąć po orgametrilu... niestety z 2cm urosła sobie na 4,5cm... moja nowa lekarka jak zobaczyła ten lek to się za głowę złapała i powiedziała, że nikt tego nie daje kobiecie, która się stara o dziecko... mam powoli dość tych lekarzy, jeszcze sie nie spotkałam chociaż z dwoma, którzy mieliby podobną opinię na jakiś temat.
Do tego znowu stan zapalny :? a nie miałam już z rok, na szczęście tylko lekki i dostałam cos delikatnego na to. Aha, przepisała mi tez Dhupaston na 3 m-ce i powiedziała, że to jest lepsze od Luteiny50 jak się stara o ciążę a Luteina50 jest dobra jak już się ciążę stwierdzi..nie wiem o co chodzi ale skoro tak powiedziała to mam zamiar sie jej słuchać.

Życzę Wam Kochane poprawy nastrojów i małych prezencików w okresie świątecznym, sylwestrowym i na nowy rok, no i w ogóle :D :D ..każda okazja jest dobra :wink: -no a szczególnie tym kobitkom, którym ostatnio tak smutno przez wstrętne @

buziaczki!!
Madi
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 237
Dołączył(a): 24 kwietnia 2007, o 02:51

Postprzez asikp » 7 grudnia 2007, o 13:49

Madi Buziaczki!!!
Co do Luteiny i duphastonu to stosuje sie je zarówno przed jak i po zajściu! Niektóre dziewczyny wolą np. lutinę dopochwową zeby nie polykac prochów (bo tak jak mi np. jest często nie dobrze) ale nie ma różnicy. Bierz co chcesz ważne być miała dostawę progesteronu co pomoże utrzymac dzidziolka! Co do tego leku na torbiele to podobno tez jest stosowany, ale ja nie dostałam nic prócz właśnie dawek progesteronu w postaci duphastonu i luteiny.
Trzymam za was kciuki!! Iściskam mocno!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez kasia1975 » 9 grudnia 2007, o 14:30

Hej dziewczyny!
Mam pewne pytanie. Jestem dziś 12 DPO, chciałabym zrobić test, mogę go zrobić już czy poczekać kilka dni? :roll:
kasia1975
Przygodny gość
 
Posty: 10
Dołączył(a): 28 listopada 2007, o 20:23

Postprzez asikp » 10 grudnia 2007, o 08:56

kasia1975 ja już przezyłam tyle rozczarowań że pewnie poczekałabym do 16-17dpo. Zycze ci by Tobie się od razu udało!!!! Pozdrawiam
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez zuza25 » 11 grudnia 2007, o 12:11

Właśnie mam przed soba wyniki nasienia mm. bardzo bym prosiła o pomoc w interpretacji.Jutro ide do lekarza a ciekawość mnie zżera.tak więć:ilość 4,5ml,barwa kremowa, lepkość zmniejszona,zmętnienie dostateczne,p,h8,2, w preparacie bezpośrednim :

40% plemników ruch żwawy postępujący
15% plemnikow ruch niewidoczny
10% plemników ruch w miejscu
35% plemników nieruchomych verte!

w 1ml nasienia 7 812 500 plemników

w preparacie barwionym:

23% plemniki o budowie prawidłowej
77% plemniki o budowie nieprawidłowej

pomóżcie!
zuza25
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 5 listopada 2007, o 15:38

Postprzez Kręciołek » 11 grudnia 2007, o 12:32

Nasienie nie najgorsze, bo duży odsetek o ruchu A a to najważniejsze.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez zuza25 » 11 grudnia 2007, o 12:37

co to znaczy nie najgorszy? czy to znaczy ,że jest nie dobrze?
zuza25
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 5 listopada 2007, o 15:38

Postprzez asikp » 11 grudnia 2007, o 13:05

Zuza podaje normy według WHO:


Objętość
Wartości prawidłowe: powyżej 2ml
Wartości nieprawidłowe:
Aspermia - 0-0,5 ml
Hipospermia - 0,5-2,0 ml
Normospermia - 4ml ± 2 ml
Hiperspermia - >6,0 ml
Czas upłynnienia
Wartości prawidłowe: do 30 min
pH
Wartości prawidłowe: 7,2 – 8,0
W chwili emisji wzrasta z czasem do 8,2-8,5

Liczba plemników / ml
Wartości prawidłowe: 20-250 mln/ml
Wartości nieprawidłowe:
Azoospermia - brak plemników
Oligozoospermia ekstremalna -pojedyńcze plemniki
Oligozoospermia bardzo ciężka - 1-5 mln/ml
Oligozoospermia ciężka - 5-10 mln/ml
Oligozoospermia lekka - 10-20 mln/ml
Polizoospermia - powyżej 250 mln/ml

Liczba plemników / ejakulat Wartości prawidłowe: > 40 mln

Kolor Wartości prawidłowe: białawy

Zapach Wartości prawidłowe: kasztanów

Ruch plemnikówWartości prawidłowe: > 50% kat A i B i > 25% kat A
Wartości nieprawidłowe: Asthenozoospermia - niespełnia tych kryteriów

Żywotność
Wartości prawidłowe: > 75% żywych plemników

MorfologiaWartości prawidłowe: > 30% o prawidłowej budowie
Watości nieprawidłowe: Jeżeli mniej niż 30 % prawidłowych to mówimy o teratozoospermii
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez wiedźma » 12 grudnia 2007, o 15:34

powoli zaczynam schizować, choć to dopiero 4 dpo...
Chyba dla nas wszystkich adwent jako czas oczekiwania jest bardzo zrozumiały i ciężki do zniesienia.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez asikp » 12 grudnia 2007, o 16:02

wiedźma trzymam za ciebie kciuki!!! Mam nadzieję ze będzie to miesiąc szczęśliwy dla Ciebie!!

Ja tez mam ciężki okres i nic mi się nie chce.Co jakiś czas dopada mnie mega dół. Starania odłożone, laparo nie wiadomo kiedy no i w pracy kłody pod nogi. Mimo tego ze uwielbiam moją pracę i daje z siebie 150% możliwości to mimo to nikt nawet nie próbuje się postawić w mojej sytuacji! Jak powiedziałam mojemu szefowi ze czeka mnie laparo w styczniu to mi powiedział że mogę sobie ją robić przez pierwsze 2 tygodnie ale ostatni tydzień stycznia mam rezerwować na jakieś szkolenie. i ze w ogóle nie przyjmuje do wiadomości ze mnie nie będzie. Chciałam załagodzić sytuację i powiedziałam że przygotuje wszystko a koleżanka przedstawi. On mi na to ze nie i ze musze zmienić tak termin laparo żeby nie kolidował! No i tak mi podziękowali za tyle lat pracy i zaangażowania! Dla mnie liczy się każdy dzień a jak tak dalej pójdzie laparo może się przesunąć - a później mam znowu szkolenia!! Kosmos jakiś i chce mi się wyć do księżyca!!!

Do tego swięta spotkanie z rodziną (niby powinno byc miło) ale mnie często doprowadzają do łez i deprechy.

Przepraszam za wywód ale tez mi źle i smutno w te grudniowe dni.

Wiedźma trzymam kciuki!!!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez wiedźma » 12 grudnia 2007, o 16:21

asikp
jakbyś chciała być asertywna to po prostu możesz pójść na zwolnienie i koniec...
Ja mam doła, ale w przeciwieństwie do Ciebie z powodu braku pracy. W październiku zmieniłam pracodawcę, gdy w pierwszy dzień przyszłam do pracy, to okazało się, że nie ma stanowiska na które byłam rekrutowana... Zaproponowali mi inne stanowisko, podpisałam umowę na okres próbny na trzy miesiące, a oni stwierdzili po 3 tygodniach, że na tym nowym stanowisku nie ma dla mnie pracy i dostałam wypowiedzenie. Teraz od 1,5 miesiąca szukam czegoś nowego. Najgorsze dla mnie jest tłumaczenie się na rozmowach rekrutacyjnych dlaczego zwolniono mnie w trakcie okresu próbnego i siedzenie w domu oraz zastanawianie się co zrobiłam nie tak i co innego mogłam zrobić, żeby ta sytuacja z nowym pracodawcą się nie zdarzyła...
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez asikp » 12 grudnia 2007, o 16:28

Wiedźma pójscie na zwolnienie nie rozwiąże problemu wrecz przeciwnie nawet na sali zabigowej "miłabym telefony". Dodatkowo rozjuszyłabym szefa!!! A wiesz czym to moze grozić!
Problem jest taki że szef stawia nas przed faktem dokonanym ma być tak jak mówi i koniec.
Współczuje ci sytuacji i nie zazdroszcze!! Ale śle buziaki i trzymam kciuki!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez Kręciołek » 12 grudnia 2007, o 16:43

Asiu, to się okazuje, ze niepotrzebnie się wygadałaś. Ale to jest zwykłe chamstwo!!!
Po prostu rób swoje i powiedz, że nie było innych terminów!!!
Normalnie szczyt wszystkiego :twisted:
Wiedżma współczuję sytuacji :(

A u mnie tez dziś niełatwo, bo @ przyszła...tez liczyłam na adwent...
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez wiedźma » 12 grudnia 2007, o 16:57

Kręciołek
skoro dziś @, to owulacja na Wigilię? :lol:
Ostatnio edytowano 12 stycznia 2008, o 09:55 przez wiedźma, łącznie edytowano 1 raz
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez asikp » 13 grudnia 2007, o 09:21

Wiedźma to nie wpisuj tego okresu !! Będziesz miała z głowy! spróbuj tak i tak! A co ci szkodzi lepiej tłumaczyć się z tego że np" musiałaś się zwolnić ze względu na sprawy rodzinne" a co innego tłumaczyć się z głupoty poprzedniego pracodawcy.

Pozdrawiam
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez Kręciołek » 13 grudnia 2007, o 09:37

asikp napisał(a):Wiedźma to nie wpisuj tego okresu !! Będziesz miała z głowy! spróbuj tak i tak! A co ci szkodzi lepiej tłumaczyć się z tego że np" musiałaś się zwolnić ze względu na sprawy rodzinne" a co innego tłumaczyć się z głupoty poprzedniego pracodawcy.

Pozdrawiam


Dokładnie tak samo myślę - nie wpisuj.
To okropne, ze gdy człowiek chce być szczery wygląda to podejrzanie.
A w jakim zawodzie szukasz?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 13 grudnia 2007, o 09:52

wiedźma napisał(a):Kręciołek
skoro dziś @, to owulacja na Wigilię? :lol:

...


wiedźma faktycznie :)
no to szansa jeszcze jest :lol:
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asikp » 13 grudnia 2007, o 10:34

Kręciołku szansa zawsze jest!! Trzymam kciuki. A tak miedzy nami to nie zastanawiałas się bardziej poważanie nad laparo. Ostatnio tak czytałam ze jeżeli wszsytko jest ok to po 3-4 latach starań proponuja laparo. co ty na to?? Nie to żeby7m Cie namawiała!!Ale raźniej we dwie :wink:

Wiedźma łatwiej teraz zataić krótki okres niż dłuższy!! Zawsze mogłąś zdecydowac że jedziesz za granicę tam nie wyszło i wróciłaś, albo musiałaś się kims opiekowac. Wiem że tak nie powinno sie robic ale niestety w dzisejszych czasach prawdomówność nie popłaca!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez wiedźma » 13 grudnia 2007, o 11:29

ciężka sprawa
Ostatnio edytowano 12 stycznia 2008, o 09:52 przez wiedźma, łącznie edytowano 1 raz
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kręciołek » 13 grudnia 2007, o 12:20

wiedźma Ale dlaczego będziesz musiała przedstawić świadectwo pracy od niego?
Jesli nie wykażesz tego w cv to przedstawisz świadectwo od poprzedniego pracodawcy.
asikp ja to się nawet zastanawiałam, ale mąż się nie zgadza.
Po tym jak mi się pochrzaniło po stymulacji w organizmie to on się boi, że jeszcze sie bardziej coś spaprze.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asikp » 13 grudnia 2007, o 12:41

Kręciołek ja mimo wszystko bym spróbowała. Jedynie mogą naprawic jeżeli cos nie tak. Popsuć nic nie popsują. Moja koleżanka 2 lata nie miała baby a po laparoskopii 6 miesiecy później miała II krechy naturalnie! Ja tez się juz powoli nad tym wczesniej zaczęłam zastanawiać. mnie mój prof. powiedział że HSG niczego tak naprawdę wartosciowego nie pokazuje prócz tego ze jajowody " w dużej mierze drożne" i ze z macica ok że nie ma przegród itp. Ale czy tak naprawde wszsytko ok to dopiero przy lapro widac ob nawłasne oczka!
Nie wiem ja sie na tym wszytkom nie zanm do końca ale cóz innego Kreciołku na zostaje. Czekanie to chyba juz jest a jak mozna jeszcze coś zrobić to moze należałoby spróbować!!!
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez Kręciołek » 13 grudnia 2007, o 12:47

Wiem, że może bardziej sprawdzić, wiem.
Ryzykiem są zrosty.
Natomiast my jesteśmy na etapie już tylko modlitwy + kontroli hormonów co jakiś czas.
W końcu zrobiliśmy co mozemy i jak Bóg zechce to może w każdej chwili uczynić nas rodzicami, choćbyśmy mieli nie wiem jakie problemy.
Tego sie trzymam :)
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asikp » 13 grudnia 2007, o 14:10

Kręciołku jak chcesz to wasza decyzja ja wiem jedno to tylko mi pozostacje bo co innnego!! Można powiedziec że to moja ostatnia dechc ratunku póxniej to już tylko ewentualnie clo + duphaston.
asikp
Domownik
 
Posty: 729
Dołączył(a): 20 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wa-wa

Postprzez mmiśka » 13 grudnia 2007, o 22:55

Kręciołek popieram. Też myślę, że to Pan Bóg jest dawcą życia i jak ma taki plan to dzidzia się pojawi. Oczywiście trzeba się też leczyć wrazie czego bo po to człowiek ma rozum żeby z niego korzystał. Ale i tak dzieciatko jest darem i nic na siłę nie da się zrobić. Ja ostatnio jakoś tak wyciszona jestem. Chciałabym bardzo zostać mamą ale chyba powoli godzę się z tym, że mogę nią niestety nigdy nie zostać. Niemniej jednak proszeczki łykam, prowadzę obserwacje i czekam na cud.
mmiśka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 223
Dołączył(a): 1 lutego 2006, o 22:06

Postprzez wiedźma » 13 grudnia 2007, o 23:10

oglądałam z mężem fajny film - Evan Wszechmogący, fakt, że "hollywodzki" i w momentach naciągany, ale była jedna scena która do nas bardzo przemówiła.
Była tam rozmowa między Bogiem a żoną głównego bohatera.
"Pan Bóg:
Pozwól, że o coś cię zapytam.
Jeśli ktoś modli się o cierpliwość, myślisz, że Bóg daje mu cierpliwość?
Czy daje mu szansę bycia cierpliwym?
Jeśli modliłaś się o odwagę, Bóg dał ci szansę bycia odważną.
Jeśli ktoś modlił się o zbliżenie się rodziny do siebie, myślisz, że Bóg da im niewyraźne uczucia, czy da im szansę na kochanie się?"
Ja odebrałam to tak, że skoro prosimy Pana Boga o dziecko, to przecież nie ześle go nam z nieba. Dał nam narządy płciowe, jeśli one nie działają, to lekarstwa i lekarzy, a my działamy i ćwiczymy cnotę cierpliwości i wierzymy, że nasze modlitwy spełnią się w sposób znany Bogu i najlepszy dla nas.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kręciołek » 14 grudnia 2007, o 10:05

Film bardzo fajny :)
Wiesz, Wiedźmo i Ty masz rację i Asikp i Mmiska :wink:
Bo Bóg dał nam warunki zewnętrzne i rozum - abyśmy z tego korzystali.
Ale przede wszystkim dał nam świadomość, ze wszystko i tak zalezy od Niego. Więc my mamy działać i Jego prosić.
A gdy nasze działania się wyczerpią mozemy już tylko prosić.
Bo co z tego, ze będę ciągle powtarzać badania, ciągle chodzić do kolejnych lekarzy i ciągle się zamartwiać i szukać coraz to nowych leków, sposobów itp. jesli On stwierdził, ze to jeszcze nie mój czas albo że ma inny plan?
Więc żebym wszystkie pieniadze wydała na leczenie, poświęciła na to czas do menopauzy i wpadła w depresję to nic to nie zmieni.
A jeśli po zrobieniu tego co mogłam zrobić stwierdzę, ze reszta nalezy do Niego i powierzę Mu tę sprawę (i będę prosić nadal oczywiście) to jest szansa na to, ze powoli będę ten Jego plan odkrywać i godzić się z nim zamiast rozpaczać i się miotać.
A On i tak da wtedy kiedy sam uzna.
Reasumując :wink: : jestem za leczeniem i badaniem. Jestem za tym by eliminować to co jest przeszkodą.
Nie jestem za tym aby - jeśli uznaliśmy, ze zrobiliśmy co możliwe - nadal na siłę próbowac samemu osiągnąć cel.
Dla mnie osobiście czas leczenia sie skończył.
Teraz próbujemy, raz na pół roku robię kontrolne badania hormonów, łykam witamy, piję zioła - ale to wszystko od strony medycznej.
Reszta nalezy już do Niego i wierzę, ze zrobi to co będzie dla mnie dobre (niełatwo, oj, niełatwo to przyjąć :wink: ).
Modlę się o cierpliwość, siłę i mądrość w rozpoznawaniu jego planu.
:)
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak zaplanować poczęcie?

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron