Teraz jest 22 lutego 2024, o 09:14 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Naprotechnologia alternatywą dla in vitro

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Naprotechnologia alternatywą dla in vitro

Postprzez NB » 13 marca 2008, o 10:47

Polecam wywiad z Agnieszką Pietrusińską, jedną z pierwszych w Polsce instruktorek naprotechnologii:

http://prasa.wiara.pl/?grupa=6&art=1204 ... 1170706345

I jeszcze do poczytania:
http://rodzina.informacje.int.pl/Wmawia ... -n158.html
Ostatnio edytowano 18 lutego 2009, o 12:32 przez NB, łącznie edytowano 1 raz
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 13 marca 2008, o 13:09

Bardzo dobre teksty i dające nadzieję.
Ale gdzie można z tego skorzystać w REALU?
Bo niby mają się zacząć te kursy w Warszawie, ale nikt nic nie wie :(
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez NB » 13 marca 2008, o 13:19

Tam jest napisane że kursy dla instruktorów i lekarzy mają ruszyć w czerwcu. A pytać można tu : agnieszka.pietrusinska@naprotechnologia.pl lub: m.srodon@wp.pl
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez fiamma75 » 13 marca 2008, o 13:41

Dalej nie rozumiem czym różni się poza bardziej chwytliwą nazwą naprotechnologia od stosowania npr w celu diagnostyki i poczęcia.
Fakt, że jest niewielu lekarzy, którzy umieją wykorzystać wykresy, ale ci, co umieją, wykorzystują je przecież do diagnostyki. :?
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez NB » 13 marca 2008, o 13:57

Fragment wywiadu z dr Philem Boylem (drugi podany link):
"- Terapię stosowaną w klinice Galway opieramy na szczegółowym badaniu organizmu kobiety. Obserwujemy szczegółowo wiele funkcji organizmu, zwłaszcza cykl owulacyjny, menstruację, długość cyklu miesiączkowego, długość i jakość fazy śluzu itd. W ten sposób staramy się zidentyfikować problem i powód bezpłodności. Wykorzystujemy także modele płodności Creightona. Po raz pierwszy model Creightona został w pełni opisany w 1980 roku. Polega ona na znormalizowanych obserwacjach, odtworzeniu cyklu menstruacyjnego i sporządzaniu biologicznych markerów, które są niezbędne dla zdrowia i płodności kobiety. Owe "biomarkery" informują o dniach płodnych i niepłodnych, pozwalając na wykorzystanie tego systemu zarówno do zajścia w ciąże, diagnostyki i precyzyjnego leczenia współpracującego z przebiegiem naturalnego cyklu owulacyjnego, jak i zapobieżenia ewentualnemu poczęciu. To właśnie one często informują o nieprawidłowościach zdrowotnych leżących u podłoża niepłodności."

NaPro to nie tylko sprawa obserwacji cyklu. Jeśli ktoś widział podręcznik naprotechnologii to wie, że jest to ogromna "cegła" ze szczegółowym opisem m.in. analiz cykli, badań i przypadków. W życiu nie widziałam grubszego i bardziej szczegółowego podręcznika. Przedstawione tam są również poszczególne etapy różnych operacji laparoskopowych. Tak więc jest to raczej sprawa całościowego badania organizmu kobiety, a nie tylko okresów płodności i niepłodności.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez fiamma75 » 13 marca 2008, o 14:04

Dzieki za wyjasnienie.

Może dzięki naprotechnologii lekarze docenią tez "zwykle" npr?
Fajnie by było.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez Kręciołek » 13 marca 2008, o 15:57

NB napisał(a):Tam jest napisane że kursy dla instruktorów i lekarzy mają ruszyć w czerwcu. A pytać można tu : agnieszka.pietrusinska@naprotechnologia.pl lub: m.srodon@wp.pl


Pytałam, ale na razie nic konkretnego dla użytkowników nie wiadomo.
NB jest jakiś podręcznik do tego po polsku? Mogłabyś podac tytuł?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez NB » 13 marca 2008, o 16:47

Podręcznika po polsku nie ma. ten, który jest w języku angielskim jest przeznaczony dla fachowców i niestety horrendalnie drogi, niedostępny jeszcze w Polsce.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kinia » 13 marca 2008, o 23:20

Chyba dwa tygodnie temu Agnieszka miała wykład w Wawie. Niesamowicie opowiadali o NaPro. Z tego co Agnieszka wtedy mówiła, to ona osobiście w tej chwili prowadzi kilkadziesiąt par. A ogromnie bardzo potrzeba instruktorów...


Ale to jest po prostu niesamowite, ze jest coś, co naprawdę pomaga, a nie krzywdzi... :)
Kinia
Domownik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 12 lipca 2004, o 20:32
Lokalizacja: Łomianki

Postprzez Kręciołek » 14 marca 2008, o 14:59

Rozmawiałam z nią przez telefon i ponoć jeszcze nie prowadzi kursów, bo nie ma materiałów :?
Na wykładzie dr Klimasa byłam, metoda faktycznie super tylko ciągle niedostępna!
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kinia » 17 marca 2008, o 22:12

Kręciołek!
To niesamowite. Bo nam mówiła (a rozmawiałam z nią też osobiście), że prowadzi już kilka par. Może próbuj prosić ją o czas...

pozdrawiam cieplutko!
Kinia
Kinia
Domownik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 12 lipca 2004, o 20:32
Lokalizacja: Łomianki

Postprzez mamazo » 5 maja 2008, o 20:01

Kobiety! Dawajcie wcześniej znać o wykładach na ten temat, a nie ja tu się teraz dowiaduję, że były... :(
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez mamazo » 7 maja 2008, o 09:38

Gdyby ktoś był zainteresowany konsultacją z dr Klimasem, świeżo upieczonym absolwentem kursu u prof. Hilgersa w USA, służę kontaktem.
Dr Klimas jeszcze będąc w USA pomagał "wirtualnie" pewnej parze w Polsce. Dziecko poczęło się w 2 cyklu, a wcześniej starali się 2 lata i nic.
Ta metoda to prawdziwy dar od Boga. Cudowna alternatywa dla całego zła związanego z in vitro.
Wiadomo, że nie wszystkim można pomóc, ale fascynujące jest założenie dr Hilgersa, że 0 szans na poczęcie mają jedynie mężczyźni wogóle nie produkujący plemników, oraz kobiety pozbawione gonad.
Trudno w to uwierzyć. Wgryzam się w temat, żeby lepiej to wszystko zrozumieć.
Ostatnio edytowano 7 maja 2008, o 09:46 przez mamazo, łącznie edytowano 1 raz
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 7 maja 2008, o 09:40

Mamazo, ja jestem!
Ale o jakim kontakcie mówisz, na żywo czy mailowym?
Bo ja bym się chętnie na wizytę wybrała!
Miałam przyjemność poznać dr Klimasa na konferencji i już wtedy chciałam się do niego wybrać, ale jeszcze nie przyjmował.
Czy już przyjmuje?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez mamazo » 7 maja 2008, o 09:47

Na żywo. Wysyłam priva.
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 7 maja 2008, o 13:03

Dziękuję za priva :)
A powiedzcie czy któraś z Was ma jakiś kontkat z naprotechnologią? Robi kurs czy coś podobnego? Czy pani Agnieszka Pietrusińska jest jedyną instruktorką w Warszawie? Czy któraś z Was może leczy się w ten sposób?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez NB » 7 maja 2008, o 13:30

To jeszcze świeża spraw, kursy są bardzo drogie i jak na razie to wszystko dopiero się rozwija. Okazuje się, że na palcach jednej ręki można policzyć instruktorów w Polsce.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kręciołek » 7 maja 2008, o 15:36

No własnie niestety tak, a zainteresowanie jest tak duże, że ja na kurs od pół roku nie mogę się załapać :(
Nie wiem już co robić, lata lecą i niedługo już żadne metody mi się nie przydadzą :cry:
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nicka » 7 maja 2008, o 15:45

Miałam okazję widzieć prezentację dla lekarzy nt. napro i .. powiem szczerze - wrażenia mieszane. Nie bardzo rozumiem określenia, że jest to "metoda" jakaś specyficzna. To po prostu dokładna diagnostyka, szukanie przyczyn, a potem stosowanie tych samych leków (hormony) lub zabiegów (laparoskopia itp) jak w "zwykłych" klinikach. Z racji, ze metody wspomagane (iui, ivf) są wykluczone, jest nastawienie, by te przyczyny znaleźć. I super, jeśli dadzą się znaleźć..Obawiam się jednak, że skoro lekarze są nowi, to będzie to faza eksperymentów w Polsce :( Ośrodki w Irlandii czy USA działają długo i mają pokaźne doświadczenie. Tutaj - ci lekarze dopiero wejdą w temat. Nie wiem, czy chciałabym miec zabiegi robione przez kogoś, kto dopiero się uczy.
Nicka
Bywalec
 
Posty: 109
Dołączył(a): 10 listopada 2005, o 16:49

Postprzez mamazo » 8 maja 2008, o 18:17

Pozwolę sobie zauważyć, że w Polsce i nie tylko, większość lekarzy zajmujących się "leczeniem" niepłodności, to zwolennicy in vitro. Zapewne dlatego, że bez wysiłku i wytężenia umysłu, można zgarnąć grubą kasę. Jednakże in vitro, nie jest metodą leczenia.
Dlatego właśnie naprotechnologia jest alternatywą, bo tu PO PROSTU szuka się przyczyn i jak twierdzi prof. Boyle można je znaleźć w 97% przypadków. A gdy jest diagnoza, można przystąpić do leczenia.
Nicka, nikt nie będzie nikogo zmuszał do leczenia się u tych domorosłych konowałów, adeptów kursów u prof. Hilgersa. Życzę Ci byś w swym życiu mogła zawsze korzystać z pomocy takich doświadczonych, wspaniałych, wykształconych specjalistów, utytułowanych, miłujących i szanujących życie ludzkie lekarzy z powołania, których opisuje w swej relacji p.Agnieszka Pietrusińska. (drugi link podany przez NB w pierwszym poście tego tematu)
Ostatnio edytowano 8 maja 2008, o 19:34 przez mamazo, łącznie edytowano 1 raz
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nicka » 8 maja 2008, o 19:03

Jest to zmodyfikowana metoda Billingsa, pod nazwą Creighton Model

Polecam lekturę artykułu porównującego metodę Billingsa i Creightona, generalnie: Billings się odżegnuje i uważa CrMS za mało profesjonalny i mocno uproszczony system obserwacji :wink:
http://www.woomb.org/omrrca/BOMvCrMS.pdf
Mamazo-
PO PROSTU szuka się przyczyn i jak twierdzi prof. Boyle można je znaleźć w 97% przypadków. A gdy jest diagnoza, można przystąpić do leczenia.

Doświadczenie lekarza jest tu kluczowe, ale nawet znalezienie przyczyny NIE równa się dziecko :( Sam Boyle mówi o zaledwie 25-30% skuteczności, widziałam jego prezentację dla lekarzy w Toronto.
Zgadzam się, że standardowe kliniki zbyt łatwo podchodzą do tematu ivf, ale oni kierują się inną zasadą: szkoda czasu na dokładną diagnostykę, zwłaszcza u starszych pacjentek, lepiej działać. I też mają ok.30% skuteczność..
Obawiam się, tak jak Kręciołek , że dla bardziej leciwych pacjentek :wink: etap "rozkręcania się" napro w Polsce, jak i wydłużona diagnostyka może się okazać nieprzydatna..
Nicka
Bywalec
 
Posty: 109
Dołączył(a): 10 listopada 2005, o 16:49

Postprzez mamazo » 8 maja 2008, o 20:09

Polecany artykuł przeczytam, przynajmniej fragmenty.
Ale przyznasz, że dla młodszych kobiet, jest to jakieś rozwiązanie.
A na marginesie - od kiedy kobieta jest już leciwą pacjentką? Tak się zastanawiam, czy jestem już leciwa :wink:
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nicka » 8 maja 2008, o 21:09

Mamazo, jasne, przyznaję. Są badania i artykuły mówiące, że i samo czekanie w niepłodności tzw. idiopatycznej, czyli niewyjaśnionej (np. jak ktoś ma pecha i nie zmieści się w naprotechnologicznych 97% :wink: ) też daje 30% szans w ciągu 6 lat...
Wiem też, że np. mój lekarz, który ma klinikę leczenia niepłodności też wcale nie spieszy się, by ordynować iui czy ivf młodym pacjentkom (w jego ujęciu - do 29 r.ż), a zaleca więcej badań diagnostycznych - to tak naprawdę zależy od lekarza, nie można generalizować, że ci "zwykli" lekarze to tylko in vitro. Zresztą, i na mnie, leciwą (=33), nie naciskał :wink:
Poza tym ciekawi mnie, jak lekarze naprotechnolodzy rozwiążą kwestię zabiegów chirurgicznych, laboratoriów itd (kliniki w Irlandii czy USA są prywatne, mają swoje zaplecze). Czy powstaną nowe (=prywatne) kliniki czy wejdą w układ z już istniejącymi, czy ... będą odsyłać ze swoich prywatnych gabinetów do NFZ-owskich szpitali i leczyć w "państwowych" godzinach pracy :wink:
Nicka
Bywalec
 
Posty: 109
Dołączył(a): 10 listopada 2005, o 16:49

Postprzez mamazo » 8 maja 2008, o 21:50

Myślę, że jeśli zakwalifikują kobietę do np. jakiegoś zabiegu laparoskopowego, to bedą ją kierować do swojego szpitala. Przecież tak się dzieje. Kobiety chodzą do ginekologów prywatnie, bo na NFZ można nie dożyć terminu wizyty, a oni kierują je do swoich szpitali.
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nicka » 8 maja 2008, o 22:21

Myślę, że jeśli zakwalifikują kobietę do np. jakiegoś zabiegu laparoskopowego, to bedą ją kierować do swojego szpitala. Przecież tak się dzieje.

Noo..tak się dzieje. Ale bądźmy szczerzy - to nie jest uczciwe..(a my tu przecież chcemy uczciwie, po katolicku, dlatego ta metoda i wierzący lekarze :wink: ). Bo to nie są "ich" szpitale, to szpitale NFZ-owskie właśnie. I jeśli taki lekarz napro będzie operował tam swoje pacjentki prywatne, no to już ta inna biedna pacjentka nie doczeka wizyty własnie.
Chyba już uczciwszy jest lekarz z prywatnej kliniki - jest cennik i wszystko pod jednym dachem, bez uprawiania prywaty w szpitalach państwowych...A jak już jednak uprawia prywatę (czyli wysyła uboższe pacjentki do "swojego" państwowego szpitala), to nie twierdzi przynajmniej, że to jest zgodne z nauką KK.
Ech, polska rzeczywistość.. A może jednak do Irlandii, do Galway, gdzie przyjmuje dr Boyle? :wink:
Chociaż i tu mnie coś zastanawia- to jest lista lekarzy certyfikowanych naprotechnologów w Europie http://www.fertilitycare.net/documents/ ... 05_000.pdf
Zauważcie, że większość z nich to GP (czyli coś jak nasi lekarze ogólni, pierwszego kontaktu), gin - położnicy to wyjątki..
Muszę jeszcze poczytać, o co w tym wszystkim chodzi :wink:
Nicka
Bywalec
 
Posty: 109
Dołączył(a): 10 listopada 2005, o 16:49

Postprzez mamazo » 9 maja 2008, o 07:46

Zawsze istnieje możliwość zapłacenia z własnej kieszeni za zabieg zlecony przez lekarza napro - wtedy nie trzeba czekać w kolejce. Można też mając od niego skierowanie, poczekać na swoją kolejkę, na zabieg refundowany, chociaż właściwie to nie można, ale trzeba. I wcale nie jest powiedziane, że operować musi właśnie lekarz napro, jak wiadomo nie są to jakieś operacje tajemne, ale znane medycynie zabiegi.
Sądzę też, że ci lekarze będą przyjmowali normalnie pacjentki na NFZ, np. w przychodniach przyszpitalnych, jako pacjentki ginekologiczne po prostu. Z tym, że oczywiście trzeba poczekać ze 3 miesiące. A czas ucieka i ten kogo stać na prywatną wizytę na pewno nie będzie czekał. A kogo stać na zapłacenie za zabieg, czekać nie będzie tym bardziej. Zatem niepokoju w mym sumieniu nie odczuwam.
Tu nie dopatrywałabym się problemów.
Problemem najpoważniejszym jak na razie jest to, że mamy w Polsce 1 (słownie jednego) lekarza napro. Za każdym razem, gdy z mężem rozmawiamy o tym, ogarnia go pusty śmiech. Jeden na całą Polskę. Nic dziwnego, że nie chce się ujawniać zbyt gwałtownie, bo życia nie będzie miał.
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nicka » 9 maja 2008, o 08:06

Hej Mamazo, wczesnym rankiem.. :wink: Jasne, ze można płacić. Chodziło mi o zasady bardziej..
Piszesz, że
Problemem najpoważniejszym jak na razie jest to, że mamy w Polsce 1 (słownie jednego) lekarza napro.

Gwoli ścisłości:
naprotechnologia to nie jest specjalizacja medyczna. Poczytaj jakie sa wymogi, aby zostać certyfikowanym "konsultantem medycznym" napro: http://www.fertilitycare.net/pract%20tr ... ng2007.htm
Można być lekarzem, ale nie jest to wymóg konieczny - wystarczy że jesteś pielęgniarką albo...farmaceutą :wink: Chyba dlatego nasi ginekolodzy nie interesują się tym zbytnio i nie traktują poważnie. To tez poniekąd tłumaczy skąd taka ilość lekarzy ogólnych przy 3(?) połoznikach zaledwie..
Fajnie, że dr Klimas jest przynajmniej ginekologiem..
Może tytuły nie są dla niektórych aż tak ważne, ale bezpieczniej się jednak czuję jak wiem, że lekarz jest specjalistą w danej dziedzinie..
I jeszcze - dla podsumowania - ja sie nie czepiam 8) Jak mówi moja mama - jeśli komuś pomaga wycie do księżyca, to niech to robi. Wiadomo, tonący brzytwy się chwyta itd, a pary starające się o dziecko, zwłaszcza te, które nie chcą korzystać z ivf czy iui mają bardzo ograniczony wybór. Ale myśleć przy tym i dowiadywać się, i sprawdzać, i wyciągać wnioski - nie zawadzi. Po to Bóg dał nam rozum.
Ale na pewno warto byłoby zrobić kurs dla instruktorów w Irlandii lub Anglii. Wprawdzie koszt - parę tysięcy euro, ale sądząc po zainteresowaniu, potem byłoby to bardzo intratne zajęcie w Polsce 8)
A tak czy owak - mam wielką nadzieję, że ta drogą, czy inną, każda z nas się doczeka..
Nicka
Bywalec
 
Posty: 109
Dołączył(a): 10 listopada 2005, o 16:49

Postprzez mamazo » 14 grudnia 2008, o 20:01

Informuję, że jest w Warszawie kolejna osoba po kursie. Dysponuję namiarami.
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez mama4 » 15 grudnia 2008, o 13:15

mamazo napisał(a):Informuję, że jest w Warszawie kolejna osoba po kursie. Dysponuję namiarami.


Dla uściślenia podam, że aktualnie po pierwszej części kursu naprotechnologii w Polsce jest 20 instruktorów - stażystów, między innymi ze Śląska, okolic Białegostoku, Tarnowa, Krakowa, Poznania.

Dysponuję namiarami na okolice Śląska

Wklejam link do artykułu na ten temat:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1228850762

Pozdrawiam':)'
mama4
Przygodny gość
 
Posty: 10
Dołączył(a): 28 maja 2008, o 16:15

Postprzez Fruzia » 15 grudnia 2008, o 13:20

Czy jak ktoś jest dopiero po kursie i jest stażystą to znaczy, że już się zajmuje sprawą? Czy jeszcze trzeba czekać, aż się rzecz rozwinie?
Fruzia
Domownik
 
Posty: 411
Dołączył(a): 10 czerwca 2006, o 13:30

Następna strona

Powrót do Jak zaplanować poczęcie?

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron