Teraz jest 21 lutego 2024, o 16:20 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Brak 1 jajowodu a ciąża?????????

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Brak 1 jajowodu a ciąża?????????

Postprzez katrinaka » 12 października 2006, o 16:15

:? Witam wszystkich serdecznie!!
Jestem tu nowa i od razu przedstawię mój problem,z którym nie mogę sobię poradzić.
Rok temu miałam ciążę pozamaciczną :cry: w wyniku czego usunięto mi lewy jajowód(laparoskopia).Od 4 msc staramy się o maleństwo i niestety bezskutecznie.w tym cyklu zaczęłam brać clo i czekam na owulację.Bardzo chciałabym aby tym razem upragniona i oczekiwana ciąża nie była tylko marzeniem.Proszę o kontakt dziewczyny, ktore mają taki problem, tak jak ja nie mają jajowodu.
dziękuje
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Betsabe » 13 października 2006, o 14:22

A czy nie bralas pod uwage zapłodnienia pozaustrojowego?
Wskazaniem są wlasnie m.in.: brak jajowodów, jajowody niedrożne lub zmienione pozapalnie bądź po leczeniu chirurgicznym.
Betsabe
Domownik
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 3 lutego 2006, o 11:09

Postprzez Kręciołek » 13 października 2006, o 14:34

Betsabe napisał(a):A czy nie bralas pod uwage zapłodnienia pozaustrojowego?
Wskazaniem są wlasnie m.in.: brak jajowodów, jajowody niedrożne lub zmienione pozapalnie bądź po leczeniu chirurgicznym.


Betsabe, ale to pytanie chyba nie na to forum? :?

A brak jednego jajowodu nie wyklucza ciąży.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 13 października 2006, o 15:13

dziękuje za odpowiedz i podpowiedz,ale ja mam drugi jajowód drożny i w tym wypadku mam szanse na ciąże.poprostu nie wiem co jest nie tak,boję się ,że ja psychicznie się nastawiłam na nie.
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Kręciołek » 13 października 2006, o 15:31

Nie potrafię Ci pomóc merytorycznie, bo nie jestem w takiej sytuacji a prosiłaś o odpowiedź dziewczyny w podobnej sytuacji.
Natomiast łączy mnie z Tobą to, że ja tez nie mogę zajść w ciążę i jest ona dla mnie marzeniem. Jest nas więcej, dlatego chciałam Cie zaprosić do wątku "Oczekiwanie", żebyś nie czuła się taka samotna w tej walce.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 14 października 2006, o 17:45

Kręciołek napisał(a):Nie potrafię Ci pomóc merytorycznie, bo nie jestem w takiej sytuacji a prosiłaś o odpowiedź dziewczyny w podobnej sytuacji.
Natomiast łączy mnie z Tobą to, że ja tez nie mogę zajść w ciążę i jest ona dla mnie marzeniem. Jest nas więcej, dlatego chciałam Cie zaprosić do wątku "Oczekiwanie", żebyś nie czuła się taka samotna w tej walce.

dziękuję,że ktoś potrafi wyciągnąć pomocną dłoń :) nawet w tych ciężkich czasach....Na pewno wejdę do tego wątku
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Amazonka » 15 października 2006, o 15:58

Nie zapomnij o pozostałych wątkach.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez katrinaka » 15 października 2006, o 18:28

Amazonka napisał(a):Nie zapomnij o pozostałych wątkach.

:D nie zapomnę.
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Lucja » 17 października 2006, o 17:12

Miałam kiedyś koleżankę, która miała tylko 1 i to z problemami jajowód. W ciążę zaszła nieoczekiwanie, "przypadkiem" :wink: Wszystko było ok.
Prowadzisz bieżące obserwacje? Wiedząc, kiedy nadchodzi owulacja w przybliżeniu możecie zaplanować współżycie na ten czas. Ale bez presji, co ma być to będzie...

Pozdrawiam i szczególnie polecam Cię opiece św. Ignacego, patrona mam mających problem z poczęciem.
Lucja
Bywalec
 
Posty: 187
Dołączył(a): 10 maja 2006, o 14:27
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez katrinaka » 17 października 2006, o 19:28

Lucja napisał(a):Miałam kiedyś koleżankę, która miała tylko 1 i to z problemami jajowód. W ciążę zaszła nieoczekiwanie, "przypadkiem" :wink: Wszystko było ok.
Prowadzisz bieżące obserwacje? Wiedząc, kiedy nadchodzi owulacja w przybliżeniu możecie zaplanować współżycie na ten czas. Ale bez presji, co ma być to będzie...

Pozdrawiam i szczególnie polecam Cię opiece św. Ignacego, patrona mam mających problem z poczęciem.


Witam cię Lucja!!!
Dziękuje ci bardzo za słowa wsparcia i otuchy.Przypadek twojej koleżanki dał mi nadzieje,którą jeszcze drobinke zachowałam.dopiero w tym msc zaczęłam obserwację temp,śluzu.Ale obecny cykl na pewno nie skończy się poczęciem,ponieważ czułam,że jajeczkowania miałam z lewego jajnika gdzie nie mam jajowodu.obecnie mam 20 dc,wiec jeszcze do wyniku pare dni.Dziękuje za modlitwe...pozdrawiam
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Kręciołek » 18 października 2006, o 08:51

Katarina, z tego co wiem to jajowód potrafi wychwycić jajeczko z przeciwnego jajnika, więc moze jeszcze nie wszystko stracone?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kukułka » 18 października 2006, o 09:52

:shock: :shock: :shock: :shock: A jakim cudem???Pierwsze słyszę :0 Ciekawe...
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Kręciołek » 18 października 2006, o 09:58

Dlatego, że jajowody nie są nieruchome. Strzępki jajowodów potrafią zatem wychwycić jajeczko z drugiego jajnika.
Nie posiadam żadnej literatury na ten temat, ale słyszałam to na wykładzie z ust pani doktor - ginekolog. Nawet nam "pokazywała" jak to się odbywa.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kajanna » 18 października 2006, o 10:10

A ja bym się z kolei nie sugerowała aż tak bardzo tym, z której strony boli.
Już gdzieś wklejałam ten cytat, ale wkleję jeszcze raz:

"W czasie owulacji może występować krwawienie do jamy otrzewnej z pękniętego pęcherzyka. To wywołuje podrażnienie i ból w dole brzucha. To tak zwany ból owulacyjny, a pojawia się na krótko przed, w trakcie lub po owulacji. Może trwać parę minut, godzin, a nawet dni. Najczęściej nie oznacza jednak samego momentu pęknięcia pęcherzyka. Ból nie informuje, z jakiego jajnika odbędzie się czy odbyło jajeczkowanie. Jajniki mogą nabrzmiewać i boleć podczas indukcji owulacji lub z powodu poowulacyjnego ich powiększenia."

Więc powtórzę za Kręciołek - może nie wszystko stracone!
kajanna
Domownik
 
Posty: 348
Dołączył(a): 19 sierpnia 2005, o 19:59
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 18 października 2006, o 18:18

kajanna napisał(a):A ja bym się z kolei nie sugerowała aż tak bardzo tym, z której strony boli.
Już gdzieś wklejałam ten cytat, ale wkleję jeszcze raz:

"W czasie owulacji może występować krwawienie do jamy otrzewnej z pękniętego pęcherzyka. To wywołuje podrażnienie i ból w dole brzucha. To tak zwany ból owulacyjny, a pojawia się na krótko przed, w trakcie lub po owulacji. Może trwać parę minut, godzin, a nawet dni. Najczęściej nie oznacza jednak samego momentu pęknięcia pęcherzyka. Ból nie informuje, z jakiego jajnika odbędzie się czy odbyło jajeczkowanie. Jajniki mogą nabrzmiewać i boleć podczas indukcji owulacji lub z powodu poowulacyjnego ich powiększenia."

Więc powtórzę za Kręciołek - może nie wszystko stracone!


witam :D
dziekuje Wam za to że jesteście!!!!Z dnia na dzień dzięki Wam napawam optymizmem.Mam nadzieję że już niedługo będe mogła podzielić się z wami dobrą wiadomośćią.pozdrawiam
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez sebusia » 19 października 2006, o 12:07

1 drożny jajowód, to nie wyrok. Na pewno masz szansę na zajście w ciążę, nawet przy owulacji z drugiego jajnika. Dzieje się tak dlatego. że kom. jajowa po owulacji wpada do zatoki Douglasa, skąd wychwytują ją strzępki jajowodu, którego??? niewiadomo tak naprawdę. A słyszałam od lekarza o kobirtach, które były z jednym jajowodem i monitorowaną owulacją z przeciwnego jajnika i następnie potwierdzoną ciążą. Więc głowa do góry, może potrwa to nieco dłużej, ale na pewno sie uda!!!
sebusia
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 4 sierpnia 2005, o 13:02

Postprzez katrinaka » 19 października 2006, o 18:21

sebusia napisał(a):1 drożny jajowód, to nie wyrok. Na pewno masz szansę na zajście w ciążę, nawet przy owulacji z drugiego jajnika. Dzieje się tak dlatego. że kom. jajowa po owulacji wpada do zatoki Douglasa, skąd wychwytują ją strzępki jajowodu, którego??? niewiadomo tak naprawdę. A słyszałam od lekarza o kobirtach, które były z jednym jajowodem i monitorowaną owulacją z przeciwnego jajnika i następnie potwierdzoną ciążą. Więc głowa do góry, może potrwa to nieco dłużej, ale na pewno sie uda!!!

Dziękuje ci sebusia.Naprawde po przeczytaniu tego mam więcej wiary w sobie.Musi się udać :D
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez antkowa » 19 października 2006, o 19:15

Właśnie wracam z usg, w 17 dc, lekarka mówi, że już za późno by stwierdzić owulację i z którego jajnika tak na pewno, ale jakaś pozostałość po pęcherzyku może być w lewym, a ja wyraźnie czułam ból i to silny w 14 dc cały wieczór z PRAWEGO. Zatem faktycznie nie można chyba się kierować tym bólem, nawet ostrym.
antkowa
Przygodny gość
 
Posty: 77
Dołączył(a): 7 czerwca 2006, o 18:18

Postprzez katrinaka » 20 października 2006, o 00:19

antkowa napisał(a):Właśnie wracam z usg, w 17 dc, lekarka mówi, że już za późno by stwierdzić owulację i z którego jajnika tak na pewno, ale jakaś pozostałość po pęcherzyku może być w lewym, a ja wyraźnie czułam ból i to silny w 14 dc cały wieczór z PRAWEGO. Zatem faktycznie nie można chyba się kierować tym bólem, nawet ostrym.

No a ja zawsze myślałam,że jest jajeczkowanie po tej stronie po której boli.A jednak jest inaczej...
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez fresita » 20 października 2006, o 21:13

mama mojej kolezanki tez po ciazy pozamacicznej miala usuniety 1 jajowod czy nawet jajnik, kilka miesiecy pozniej zaszla w druga ciaze ma dorodna dorosla juz core, ciaza przebiegla bez zadnych komplikacji :)
bedzie dobrze, pozdrawiam :P
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 21 października 2006, o 04:06

fresita napisał(a):mama mojej kolezanki tez po ciazy pozamacicznej miala usuniety 1 jajowod czy nawet jajnik, kilka miesiecy pozniej zaszla w druga ciaze ma dorodna dorosla juz core, ciaza przebiegla bez zadnych komplikacji :)
bedzie dobrze, pozdrawiam :P

Jejku jesteście wspaniałe.Same dobre wiadomości.U mnie obecnie 23 dzc,więć za jakieś 10-15 dni dam wam znać co i jak,albo i szybciej jak pojawi sie@
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez fresita » 21 października 2006, o 08:24

pamietaj jeszcze, ze dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych :wink: pozdrawiam :)
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 21 października 2006, o 13:52

fresita napisał(a):pamietaj jeszcze, ze dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych :wink: pozdrawiam :)

Witaj!!
wiem ,że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.Przekonałam się o tym 16 lat temu,może opisze kiedyś to....
pozdrawiam
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez kukułka » 21 października 2006, o 16:02

Jak będizesz miała chwile i chęc to napisz świadectwo o braku reczy niemożliwych. takie cos jets bardoz budujące, równiez dla osób które maja inne problemy niż ten kto składa świadectwo. W końcu problemy inne, a Bóg ten sam.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez katrinaka » 21 października 2006, o 16:19

kukułka napisał(a):Jak będizesz miała chwile i chęc to napisz świadectwo o braku reczy niemożliwych. takie cos jets bardoz budujące, równiez dla osób które maja inne problemy niż ten kto składa świadectwo. W końcu problemy inne, a Bóg ten sam.

witaj...
Bardzo chętnie opisze siłę modlitwy jaka zakończyła się "cudem" lub poprawniej darem 16 lat temu,ale napisz na jakim wątku,moge sie wypowiedzieć.
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez kajanna » 21 października 2006, o 16:24

Może załóż osobny wątek w dziale Dobre Nowiny? :)
kajanna
Domownik
 
Posty: 348
Dołączył(a): 19 sierpnia 2005, o 19:59
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez katrinaka » 22 października 2006, o 03:08

kajanna napisał(a):Może załóż osobny wątek w dziale Dobre Nowiny? :)

pomyślę....
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Postprzez Amazonka » 23 października 2006, o 08:31

Nie wahaj się.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kukułka » 23 października 2006, o 11:17

Prosżę, napisz w wątku
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez katrinaka » 23 października 2006, o 21:49

kukułka napisał(a):Prosżę, napisz w wątku

ok.napisze w wątku,mam nadzieję,że dzięki temu każdy będzie na swoj sposob odczuwał siłę własnej modlitwy...
A więc...
W czasie przygotowań do 1-szej Komunii Św,nasz ksiądz opowiedział nam historię(nie bede przytaczac jej w całości,ale sedno sprawy dotyczyło Wielkiego Piątku-mianowicie każdy,kto pragnie czegoś z całego serca i wierzy w moc modlitwy powinien w Wielki Piątek bardzo mocno modlić się o to a będzie mu dane).Następnego roku w czasie Wielkiego Tygodnia zaczęłam myśleć o tej historii.W Wielki Piątek całą Msze klęczałam przed ołtarzem i modliłam się(jak 10 letnie dziecko oczywiście)o to żebym miała jeszcze rodzństwo a zależało mi na siostrze,bo brata już miałam(dodam,że u nas w domku się nie przelewało).Po iluś tygodniach nasza mama oznajmiła nam że będziemy mieli rodzeństwo.Byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem.Radość moja byłą ogromna,wiedziałam,że Bóg mnie wysłuchał(dodam,że rodzicom nie powiedziałam o tym wszystkim).Po paru latach,kiedy byłam już nastolatką przyznałam się rodzicom o prośbie do Boga o siostre.Mama uśmiechnęła się i powiedziała,że siostra była"wpadką".Mama miała 35 lat jak siostra się urodziła.Teraz cała rodzina wierzy w siłę modlitwy....
oto cała historia..ale się rokleiłam
No i co wy o tym myślicie dziewczyny??
katrinaka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 12 października 2006, o 15:41

Następna strona

Powrót do Jak zaplanować poczęcie?

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron