Teraz jest 26 lutego 2024, o 07:34 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

HTZ

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne metody rozpoznawania płodności w okresie premenopauzy (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

HTZ

Postprzez Kinia » 17 lipca 2006, o 13:08

Ostatnio w jakiejś gazecie czytałam na temat HTZ (hormonalna terapia zastępcza). Od razu przyznam, że była to jedna z tych kolorowych gazetek dla kobiet...no, ale czytałam...i podali 3 powody dla których jest wskazanie stosowania HTZ. W tej chwili pamiętam dwa:
1. dolegliwości związane z premenopauzą
2. osteoporoza
Co do tego pierwszego, to nie mam wątpliwości, ze to głupota, bo równie dobrze, trzeba by wprowadzić coś przeciwoko dolegliwościom okresu dojrzewania...ale ta oseoporoza to mnie zaptanawia...i nie wiem, co o tym myśleć...czy naprawdę HTZ ma wpływ na zahamowanie tej choroby??? Któraś z Was może wie coś na ten temat???
Kinia
Domownik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 12 lipca 2004, o 20:32
Lokalizacja: Łomianki

Postprzez fresita » 31 lipca 2006, o 22:49

kinia, powiem tak: wiekszosc ludzi stosujacych npr jest przeciwna w ogole hormonom, a przeciez nalezy pamietac, ze to sa rowniez LEKI. nie wiem jak moja mama znioslaby menopauze gdyby nie HTZ i wlasnie pisze o tych dolegliwosciach. mysle, ze jezeli ktos tego nie przezyl na wlasnej skorze, to nie moze sie wypowiadac. moja mama miala ogromne stany depresyjne, zalewal ja pot, wahania nastrojow, lek przed ludzmi,potrafila sie zezlosci i tak przerazliwie wrzeszczec i plakac a za pol godz juz byla w doskonalym nastroju i odwrotnie. i tu zadne leki ziolowe nie pomoga. po wzieciu HTZ wszystko ustapilo, zaczela normalnie funkcjonowac. oczywiscie podczas calej kuracji miala szczegolowe badania watroby, krwi, wapnia w krwi i poziomu wapnia w kosciach, wszytsko bylo ok. teraz juz jest po okresie przekwitania, osteoporozy nie ma, nastroje zmienne jak kazdy 8) i sama mowi, ze nie dziwi sie kobietom, ktore sa np. w tym czasie w depresji, ze popelniaja samobojstwa :oops: jej zdaniem taka terapia jest ok i jej sluzyla. moja tesciowa ma bardzo lagodne obiawy menopauzy i nie bierze zadnych hormonow, bo jej organizm nie potrzebuje i sama sobie radzi. co kobieta to inny organizm
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez abeba » 1 sierpnia 2006, o 11:58

hmmm, czy HZT to grzech? szczegołnie jesli kobieta wtedy współżyje.
Moja mam też ciężko znosi ten czas, bierze jakieś ziołowe tabletasy, ale chyba jej nei pomagają, bo co opakowanie to inne. Z drugiej strony miała ostatnio jakieś krwawienie, czyli może jednak jest jeszcze płodna. I co z tym fantem zrobić od strony moralnej?
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez kasik » 1 sierpnia 2006, o 12:12

to juz by byla przesada gdyby nie wolno bylo :?
kasik
 

Postprzez admin » 1 sierpnia 2006, o 19:41

Stosowanie preparatów hormonalnych, w tym także HTZ, w celach terapeutycznych nie jest przez Kościół uznawane za złe samo w sobie.

Z HTZ problem jest taki, że w środowiskach medycznych wciąż toczą się dyskusje na temat proporcji pomiędzy pożądanym efektem terapeutycznym a możliwymi negatywnymi skutkami ubocznymi.

Są jednak sytuacje, w których uciążliwośc dolegliwości premenopauzalnych jest tak duża, że jedynym wyjściem jest zastosowanie HTZ, ale tę kwestię należy rozsztrzygać indywidualnie z dobrym endokrynologiem. Trudno o wiążącą odpowiedź na forum internetowym.

O HTZ pisali dla nas:
- prof. Fijałkowski: http://npr.pl//index.php/content/view/127/44/
- dr Ślizień-Kuczapska: http://npr.pl//index.php/content/view/126/44/

i jeszcze jeden tekst: http://npr.pl//index.php/content/view/131/44/
admin
Administrator forum
 
Posty: 558
Dołączył(a): 7 lipca 2003, o 21:21

Postprzez abeba » 1 sierpnia 2006, o 19:43

ale jeśli nie jest w 100% pewne że już kobieta nie jest płodna? to przecież HTZ działa antykoncepcyjnie i co?
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez kasik » 1 sierpnia 2006, o 20:13

adeba a jak bierze antykoncepty mloda kobieta ze wzgledow zdrowotnych to nie moze wtedy wspolzyc? :wink:
kasik
 

Postprzez fresita » 1 sierpnia 2006, o 21:02

abeba- zalezy od terapii. moja mama brala klimonorm, ten preparat NIE jest antykonceptem, wiec problemu od strony moralnej nie miala :)
ale oczywiscie sa kobiety , ktore biora typowe tabletki antyki, wtedy mysle, ze chyba traktuja to jako lekarstwo a nie jako zabezpieczanie :roll:
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez tdmochowski » 2 sierpnia 2006, o 02:25

Troszkę dla uporządkowania dyskusji. Trzeba rozróżniać antykoncepcję hormonalną od hormonalnej terapii zastępczej oraz od terapii hormonalnej. Antykoncepcja hormonalna to stosowanie hormonów celem uniknięcia posiadania potomstwa. Nie będę teraz wchodził w szczegóły dotyczące mechanizmów działania itp bo to nieistotne. Hormonalna terapia Zastępcza to forma terapii hormonalnej, a więc leczenia objawów chorobowych. Aktualnie istnieje konsensus co do tego, że okres okołomenopauzalny może wiązać się z wystąpieniem tak silnych objawów, że wskazane jest postępowanie terapeutyczne. Takie objawy występują u około 15% kobiet. Pozostałe niewiasty radzą sobie z objawami menopauzy lepiej lub gorzej ale nie potrzebują koniecznie leków hormonalnych. Przez pewien czas istniał silny nacisk by preparaty hormonalne stosowały w tym okresie wszystkie kobiety bo tylko z tego korzyści. Dzisiaj już wiadomo, że tak nie jest. I jak każda terapia tak i HTZ musi być stosowana wtedy gdy istnieją ku temu wskazania. Istotna sprawą jest fakt, że preparaty stosowane w HTZ nie mają działania antykoncepcyjnego, a niektóe wręcz odwrotnie mogą sprzyjać płodności. W medycynie stosuje się wiele terapii hormonalnych. Gdyby nie one to wiele osób nie mogłoby żyć. Hormony odpowiadają za praktycznie wszystkie czynnośći życiowe organizmu. Wąską częścią ich stosowania jest wykorzystanie hormonów płciowych w terapii. Preparaty służące do antykoncepcji są czasami stosowane w zaburzeniach hormonalnych u kobiet. Ich w tym wypadku efektem ubocznym jest działanie anykoncepcyjne. Ryzyko poczęcia się dziecka przy przyjmowaniu tabletek antykoncepcyjnych jest najwięjksze w pierwszych 7 dniach przyjmowania i w każdej przerwie między opakowaniami. Osoby chcące uniknąć efektu aborcyjnego tabletek i chcące podkreślić terapeutyczny charakter stosowania tych preparatów powinny powstrzymać się od współżycia w przerwie między opakowaniami i przez pierwszych 7 tabletek z każdego opakowania. Wracając do poruszonych na forum problemów proszę pamiętać, że w okresie dojrzewania też zdarzają się problemy wynikające z samego procesu dojrzewania a wymagające leczenia. Oczywiśćie, zarówno dojrzewanie jak i okres okołomenopauzalny są procesami naturalnymi ale całę nasze życie jest procesem naturalnym i choroby też są procesem naturalnym. Proszę pamiętać , że wiele banalnych chorób pozostawionych tak zwanemu rozwojowi naturalnemu prowadzi do naturalnej śmierci. Jednak, że posłużę się cytatem Biblijnym "lekarza też stworzył Bóg" i czasami ingerencja w proces naturalny pozwala nam być zdrowymi. Reasumując hormony są lekami jak inne. Zawsze trzeba je stosować z konkretnych wskazań i pod odpowiednią kontrolą. Antykoncepcja hormonalna nie jest leczeniem niczego a niszczeniem okresowym płodności jednak preparaty hormonalne wykorzystywane w antykoncepcji mogą również być czasmi niezbędnymi lekami
tdmochowski
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 września 2003, o 21:56
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kinia » 7 sierpnia 2006, o 07:53

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Doczytam jeszcze artykuły podane przez admina i wtedy będę ewentualnie zadawać pytania ;)
Kinia
Domownik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 12 lipca 2004, o 20:32
Lokalizacja: Łomianki

Postprzez Jewgienija » 29 sierpnia 2008, o 13:49

Objawy klimakterium mogą być straszne, moja mamusia zachorowała na raka piersi w wieku 39 lat( miałam wtedy 19 lat), jak wyjechała do PL do ciągle dzwoniła że sutek ją boli i że ją przewiało, potem tak się to rozrosło że było nieoperacyjne dostała lapmy guz się trochę zmniejszył, zrobli mastektomie, wyszło 27 węzłów zajętych i rak zalezny od hormonów 30% od estrogenu i 30% od progesteronu. Potem zalecono kastracje radiologiczną( naświetlili jej jajniki aby zahamować produkcje tych hormonów) i dali lek tamoksyfen i wtedy zaczeło się piekło mama miała takie objawy że nie mogła normalnie żyć, uderzenia gorąca po 30 razy dziennie,nerwowość, bezssenność, sucha skóra. Ale i tak ten rak to był taki agresywny że umarła do roku czasu, więc tylko jej to pogroszyło komfort życia. Ja jak moje jajniki wysiądą to będe stosować HTZ bo nie mam zamiaru znosić tak przykrych objawów.
Jewgienija
Przygodny gość
 
Posty: 18
Dołączył(a): 20 sierpnia 2008, o 13:06

Postprzez Maria A » 23 marca 2009, o 12:16

Moja mama stosuje tabletki Estrofem 2mg od wielu lat i jest bardzo zadowolona, dodaje jej to energii życiowej i witalności. Jeśli nie ma przeciwwskazań do HTZ i jeśli jest się pod kontrolą lekarza to wyniesie się z tego korzyści :wink: , tylko moja mama ma ,,wywalony dół'' od wielu lat i może przyjmować sam estrogen, kobiety z zachowaną macica muszą stosować dodatkowo progesteron by endometrium nie narastało, często to się wiąże z powrotem krwawień z czego wiele pań nie jest zadowolonych :wink:
Maria A
Przygodny gość
 
Posty: 59
Dołączył(a): 21 marca 2009, o 13:30

Postprzez lugon » 5 listopada 2009, o 02:23

Chciałbym poruszyć problem płodności podczas stosowania hormonalnej terapii zastępczej (HTZ). To co napisałem wynika z wniosków, które wysnułem, a uznałem za swoją powinność o tym napisać ponieważ dla mnie oraz myślę że dla wielu jest to bardzo ważny temat.
W HTZ stosuje się estrogeny lub estrogeny z gestagenami. Stosując estrogeny dochodzi do zwiększonego hamowania produkcji hormonu FSH przez przysadkę, który odpowiada za wzrost pęcherzyków w jajniku. Pod jego wpływem rozwijają się pęcherzyki, a następnie jeden wybrany pęcherzyk dominujący, który podczas owulacji uwalnia komórkę jajową. Hamując produkcję FSH poprzez przyjmowanie estrogenów hamuje się dojrzewanie pęcherzyków, a przez to ogranicza płodność kobiety. Jeśli dodatkowo stosuje się gestageny to hamują one produkcję hormonu LH przez przysadkę, który odpowiada za wystąpienie owulacji, poza tym gestageny dają jeszcze inne efekty o działaniu antykoncepcyjnym. Myślę, że można jeszcze wziąść pod uwagę taką sytuację, że np. dojdzie do zapłodnienia komórki jajowej podczas stosowania HTZ, ale ze względu na zmiany zanikowe w błonie śluzowej macicy np. pod wpływem ciągłej terapii estrogenowo - gestagenowej w ramach HTZ, powstały zarodek nie będzie się w stanie w niej zagnieździć, czyli będzie to sytuacja, w której HTZ zadziała jako środek wczesnoporonny.
Na jednej ze stron internetowych (adres: http://www.medigo.pl/artykul/document.p ... 82&dalej=2 ) spotkałem się ze zdaniem, że stosując HTZ w schemacie ciągłym (na tej stronie są przykłady schematów ciągłych) pacjentka nie powinna zajść w ciążę już po dwóch tygodniach jej stosowania, co rozumiem jako działanie antykoncepcyjne tej terapii.
Pozdrawiam, Łukasz.
lugon
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 21 października 2009, o 18:39
Lokalizacja: Tomaszowice


Powrót do Premenopauza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron