Teraz jest 24 lutego 2024, o 21:05 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Lektura przygotowująca do przedszkola

Tutaj rodzice mogą się podzielić doświadczeniami z pierwszej linii frontu (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

Lektura przygotowująca do przedszkola

Postprzez Mysza » 5 lipca 2009, o 10:35

Chciałabym poczytać jakieś sensowne książki w tematach wczesnoprzedszkolnych - jak przygotować dziecko do przedszkola i jak rodzice mają siebie do tego przygotować ;) Czy możecie coś polecić?

Chciałabym również córci podarować jakąś lekturę zachęcającą do przedszkola - żeby powoli rozpocząć oswajanie ją z faktem, że pójdzie do przedszkola po wakacjach - również proszę o propozycje. Póki co, na każde słowo o przedszkolu Młoda reaguje negacją i stwierdzeniem, że ona nigdy nie urośnie, jest malutka i nie pójdzie nigdy do przedszkola. Jakoś specjalnie jej nie męczymy tym tematem, choć przy okazji spotkań organizacyjnych dla rodziców w przedszkolu siłą rzeczy temat był na tapecie w ostatnim czasie.
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez fiamma75 » 5 lipca 2009, o 13:45

Z lekturą Ci nie pomogę, czytałam jedynie parę artykułów w czasopismach dla rodziców. Myśmy od dośc dawna tłumaczyli, że pójdzie do przedszkola i co będzie w nim robić. Jej kuzynka chodzi do tego przedszkola i stawialiśmy ją za przyklad, poza tym dziadek zabrał ją na festyn przedszkolny i b. sie jej podobał plac zabaw. Ponadto w tym miesiącu mąż pójdzie z nią na parę godzin do przedszkola, żeby sobie pozwiedzała (dyrekcja zachęca do tego). Będzie jej tez o tyle łatwiej, że jest przyzwyczajona, że nie jest z rodzicami 24 godz. na dobę :wink:
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez kozica2 » 5 lipca 2009, o 15:34

Jest teraz dużo książeczek dla dzieci, takich opisujących różne sytuacje z życia wzięte. Ja akurat kupiłam mojej Julce książkę pt. "Zuzia idzie do przedszkola" z serii Mądra Mysz, wyd. Media Rodzina. Jest tam po prostu wszystko opisane co dzieci robią w przedszkolu, Julka bardzo lubiła tego słuchać, potem też zmieniałam tekst na Julka idzie do przedszkola. Potem jak już zaczęła chodzić musiałam jeszcze czytać o pani Magdzie zamiast o pani Hani :)
Co jakiś czas jej opowiadałam, że pójdzie do przedszkola, że będzie się bawić, a potem będę ją odbierać. Nie można podobno za dużo mówić ani też nie mówić w ten sposób: w przedszkolu jest super! Moja Julka była pozytywnie nastawiona i chciała iść, ale też bałam się, że jej się udzieli jak inne dzieci będą płakać. Powiedziałam jej więc, że niektóre dzieci będą płakać, bo one na pewno zapomniały, że mama po nie przyjdzie i żeby im powiedziała, że ich mamy je odbiorą. I rzeczywiście przedszkolanka mówiła mi, że Julka pocieszała dzieci, mówiąc "nie płacz, mama po ciebie przyjdzie"
kozica2
Bywalec
 
Posty: 105
Dołączył(a): 24 maja 2007, o 14:05
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mysza » 5 lipca 2009, o 15:55

O, kozica, właśnie o jakiś taki przetestowany tytuł mi chodzi :-)

Moja Aga jest stworzeniem strasznie upartym. Wszystko jest niby dobrze, dopóki nie uświadamia sobie, że sytuacja dotyczyć ma jej. Niestety, przedszkole, do którego pójdzie, nie miało w ofercie możliwości zwiedzania przedszkola (mimo tego, że kiedyś, w rozmowie z panią dyrektor, mówiła, że będzie można przyprowadzić dziecko, tak się poukładało, że po sezonach bardzo chorobowych w przedszkolu, nie miałam już takiej możliwości). W zeszłym roku zwiedzałyśmy konkurencyjne przedszkole i było super - ale to było tak dawno temu. W tym roku obskakiwałyśmy kilka festynów - też podobało się Młodej bardzo, ale pod warunkiem takim, że nie ruszała się ode mnie na krok. W naszym przedszkolu też byłyśmy na festynie z podobnym efektem.
Nie wiem, może to jest jeszcze taki etap buntu, czy oswajania się z myślą o przedszkolu?
Aga uwielbia słuchać o tym, jak to było, jak ja chodziłam do przedszkola, ogląda moje zdjęcia z balików. Po zebraniu dla rodziców, też musiałam jej godzinami opowiadać o tym, co tam się w przedszkolu dzieje.
Co nie zmienia faktu, że kiedy wczoraj na spacerze spotkałyśmy mamę z córeczką, która będzie z Agą w grupie, moja młoda wpadła niemal w histerię na słowa: "O, zobacz, to będzie Twoja koleżanka w przedszkolu".

Aga od dawna jest w domu w godzinach naszej pracy na zmianę z dwoma babciami, czasem z ciocią - nie robi jej to problemu, więc raczej nie chodzi tu o rozstanie z mamą, tylko o zmianę sytuacji. Dla niej każda zmiana sytuacji, nawet głupie przestawienie z chodzenia w długim rękawie na krótki okupowane jest histerią.

Z tym mówieniem "w przedszkolu jest super" to tez dobra rada, kozico :-)

Otwarta jestem na dalsze propozyjce :-)
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Misiczka » 6 lipca 2009, o 11:09

Mysza napisał(a):
Otwarta jestem na dalsze propozyjce :-)


Ja też!!!

Na razie byli z tata na spotkaniu organizacyjnym i bardzo mu si e podobalo, tylko, ze jak optem w piaskownicy babcia sie zgadala z jakas inna, z jej wnuczek bedzie chodzil do tego samego przedszkola, to na słowa - "bezdiesz chodzil do przedszkola z Filipkiem", spokojnie odparl, "nie, ja chodze do przedszkola z tatusiem."
Misiczka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2 października 2008, o 13:12

Postprzez fiamma75 » 14 lipca 2009, o 18:39

moja dzisiaj miała w zamierzeniu być parę godz. w przedszkolu, wyszło pół dnia, bo za nic nie chciała wyjść. Bardzo się jej spodobało.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez Mysza » 15 lipca 2009, o 09:57

Super fiamma!

U nas chyba mała zmiana - Aga przestała histerycznie na słowo "przedszkole" zawodzić, że nigdy nie pójdzie, będzie zawsze mała itp. Za to, kiedy słyszy, że coś się mówi o przedszkolu, np o innych dzieciach, to od razu zasypuje mnóstwem pytań: co, kto, gdzie, kiedy, dlaczego? Wczoraj uczepiła się tego, że jedna z grup, do których ja chodziłam nazywała się "wiewiórki" :-) i nabijała się ze mnie, a rano nawet wynalazła z jakiegoś kąta maskę wiewiórki i mi przyniosła :-)
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mysza » 17 sierpnia 2009, o 07:33

Kozico, ta książeczka o Zuzi jest genialna! Kupiłam ją jakieś 3 tygodnie temu, razem z książeczką o Zuzi i nowym dzidziusiu (też temat na topie u nas) i od tego czasu najpierw Młodą pochłonęło czytanie książeczek (trzy razy pod rząd), a potem odgrywanie scenek z nich. Po prostu rewelka!

Agusia jest na etapie: "Chciałabym pójść do przedszkola, ale trochę się boję".

Ja za to zaczynam się coraz poważniej zastanawiać, jak rozpocząć to prowadzanie do przedszkola - chodzi o czas, na jaki na początku będę prowadzać Małą. Akurat tak się składa, że będę w domu póki co, więc będę miała możliwość zaprowadzania Agi i odbierania o dowolnej porze. Gdyby była w przedszkolu od śniadania do obiadu, wyszłoby to od 8:00 do 14:30. Na dłużej na pewno nie będę jej posyłać. Ale nie wiem, czy skrócić ten czas? Jakie macie zamiary lub doświadczenia ze startem przedszkola? Puścić dziecko na te 6,5 godziny, czy zaprowadzić na krócej?
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez fiamma75 » 17 sierpnia 2009, o 09:00

U nas na początku maż będzie miał opiekę na mnie, to będzie ją zaprowadzał od 8 do 14.00 (najkrócej jak można)
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez kamienna » 12 kwietnia 2010, o 10:02

Tu jest spis książek o przedszkolu (dla dziecka):

http://czytanki-przytulanki.blogspot.co ... ajace.html

A tu generalnie na różne problemy (nocnik, spanie, lekarz):
http://czytanki-przytulanki.blogspot.co ... aj%C4%85ce
kamienna
Domownik
 
Posty: 951
Dołączył(a): 26 czerwca 2006, o 18:14


Powrót do Wychowanie dzieci w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron