Teraz jest 21 lutego 2024, o 12:40 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

mamy podwójne, potrójne... - podzielcie się doświadczeniem

Tutaj rodzice mogą się podzielić doświadczeniami z pierwszej linii frontu (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez fiamma75 » 9 listopada 2009, o 16:58

Lajla, nasz synek po antybiotyku dożylnym musiał czekać ok. 10 dni ze szczepieniem. Poza tym przy szczepieniu koniecznie musi być zdrowy. My podawaliśmy Lakcid jeszcze przez tydzień po antybiotyku - aż kupki były ok.

Starszej tez podaję padmę. Moja pediatra potwierdza, że to świetna rzecz na odporność. Mówiła też, ze niestety w zaden sposób nie da się uniknąć zarażania mlodszego przez siostrę.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez lajla » 9 listopada 2009, o 17:19

Dzięki fiammo za odpowiedź. Ostatnio z papkowatych kuki stały się płynne, więc będę mu podawała prebiotyk, a dawkowanie zostawić jak było tj. dwie kapsułki czy podawać jedną?

Apropos preparatów poprawiających odporność, to Córeczce podaję Biostyminę, tj. na receptę na aloesie, zobaczymy czy pomoże.
lajla
Domownik
 
Posty: 318
Dołączył(a): 21 grudnia 2006, o 02:07
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez artura » 9 listopada 2009, o 17:25

Ja bym odradzała padmę, bo została wymyślona przez jakiegoś mnicha tybetańskiego (buddystę) i samo słowo "padma" jest jakoś związane z jogą (New Age) i kiedyś słyszałam, ze właśnie ta medycyna wschodu to niestety New Age, poza tym została wyprodukowana na bazie doświadczeń "leku" homeopatycznego padma 28 (a to już na pewno New Age); wracając do tematu to mój młodszy synek niesetety łapie choroby od dwa lata starszej siostry i na odwrót (siostra nie chodzi do przedszkola);
artura
 

Postprzez Mysza » 9 listopada 2009, o 18:44

lajla, a ta biostymina to smaczna jest? Jakie dawki podajesz córci? To jest ta wersja doustna w ampułkach, co to w ulotce jest napisane, że od 5 roku życia? W necie znalazłam informacje, że to nie jest na receptę.
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez fiamma75 » 9 listopada 2009, o 20:08

Nawet mój maluszek dostaje biostyminę (wg specjalnego schematu), ale zleciła mu to pediatra i jest to jedyna rzecz, którą taki malec (poza mlekiem mamy) może wspomóc odporność. Mója córka też to brała jak miała bodajże 2 lata.

Co do padmy - jest to lek ziołowy (nie wiem, czy artura w ogóle to widziała) a nie homeopatyczny (tych też nie używam). Jednak zioła to zupełnie co innego, nei należy przesadzać, bo idąć tym tropem, nie powinnyśmy używać w ogóle ziół, bo ziołolecznictwo ma korzenie w pogaństwie :wink:
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez lajla » 9 listopada 2009, o 22:09

Biostymina chyba nie jest zbyt smaczna, przynajmniej moja córeczka tak mówi, ale częste choroby nauczyły ją brać nawet najgorsze lekarstwa. Ja Biostyminę wykupywałam na receptę, a pediatra zaleciła Małej (która obecnie ma niespełna 3,5 roku) jedną ampułkę rano na czczo przez 30 dni.

Fiammo, dobrze wiedzieć, że Biostyminę można podawać takim maluszkom, zapytam naszą lekarkę, jak synkowi podawać.
lajla
Domownik
 
Posty: 318
Dołączył(a): 21 grudnia 2006, o 02:07
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kelya555 » 11 listopada 2009, o 10:53

Dopisze troche o moich doswiadczeniach. Jestem mama trojki chlopcow : 5 i pol lat, 3 lata, 5 miesiecy.

Starsi chlopcy chodza do przedszkola, najmlodszego urodzilam pod koniec czerwca. Najstarszy to okaz zdrowia, nigdy nic powazniejszego mu nie bylo. Sredni od wrzesnia jest w przedszkolu i juz tydzien opuscil, bo goraczkowali mial duzy katar. Najmlodszy w tym czasie (miesiac temu) zlapal tylko lekki katar no i tez troche pokaslywal. Wyleczylam inhalacjami (kolo jego lozeczka kladlam garnek z parujacymi ziolami) i smarowaniem klatki piersiowej mascia z naturalnymi skladnikami (Mustela) i przemywaniem nosa serum fizjologicznym. Bylo to miesiac temu, do dzisaj mam spokoj. Tak jak wiedzma codziennie odprowadzam i przyprowadzam chlopcow z przedszkola razem z najmlodszym.

Co do wspominanej mikstury, to w 400 g miodu wciskam 2 zabki czosnku i serwuje 3 razy dziennie po lyzeczce. Moi chlopcy uwielbiaja :)
kelya555
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 10 lutego 2009, o 12:03
Lokalizacja: Francja

Postprzez genowefa » 24 grudnia 2009, o 00:43

ojej temat i u nas na czasie :/
Starsza u nas też przynosi z przedszkola. Tydzień w miesiącu jest chora ( przynajmniej). Młodszy łapie od niej, zazwyczaj ciągnące się gile, które rzucają mu się na uszy...
Obecnie córa ma angine- antybiotyk, a starszy zaczynające się zapalenie ucha- witaminy, coś do nosa i nurofen-przeciwzapalnie...
Do tej pory nie dawałam im nic na odporność oprócz esberitoxu czasem i tranu-starsza... no i bańki chętnie sobie daje postawić przy przeziębieniu ale jakos słabo to na nią działa... może za słabo to robię? nie wiem

ta padma mnie zastanawia... czy roczne dziecko może ją brać?
genowefa
Domownik
 
Posty: 742
Dołączył(a): 1 października 2007, o 13:52

Postprzez Mysza » 24 stycznia 2010, o 22:15

Znowu podbijam temat :-)

Tym razem o ubrankach po starszych dzieciach. Starsza mocno ulewała i właściwie wszystkie najmniejsze ubranka po niej są mocno zażółcone. Wyprałam je w dziecięcym proszku najpierw w 60' - nie zeszło. Potem w 90' - wyglądało całkiem znośnie. Pożyczyłam ciuszki szwagierce, która rodziła w grudniu, no i ubranka wróciły już właśnie do mnie - okazało się, że właściwie nie były używane, tylko przeleżały w szafie jako rezerwowe, a plamy po ulewaniu znowu wyszły w całej swojej żółtej okazałości. Da się coś z tym zrobić? Jak pozbyć się takich plam? Pomocy! :/

Mysza, 37 t.c.
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez fiamma75 » 24 stycznia 2010, o 22:44

Może spróbuj wpierw wyprać w jakimś dobrym "dorosłym" proszku a potem ponownie w dziecięcym?
ja miałam taki problem z plamami po olwice Bambino - nic się nie dało zrobic z ubrankami.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez Mysza » 25 stycznia 2010, o 08:18

Tak chyba zrobię. Plan na dzisiaj: namoczenie w szarym mydle od rana, po południu/pod wieczór pranie w dorosłym proszku w 90' ;)
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mysza » 25 stycznia 2010, o 18:12

Kiszka, nie zeszło!
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez zielona » 26 stycznia 2010, o 22:07

Vanish + pranie w 90 st. To mój pantent na WSZELKIE dziecięce plamy.

Później trzeba oczywiście wyprać jeszcze raz w dziecięcymy i dokladnie wypłukać.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez Mysza » 27 stycznia 2010, o 08:12

Zielona, a testowałaś na starych ulanych plamach z mleka?
Ja do wszelkich plam używam szarego mydła i jeszcze mnie nie zawiodło, no ale - te plamy chyba przez to, że są stare i takie mocne to nie chcą zejść (choć przy chowaniu ubranek na kiedyś tam nie kojarzę, żeby były takie obleśne - one po prostu koloru nabierają z czasem :-> )
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez zielona » 27 stycznia 2010, o 10:25

Nie testowałam, bo nie miałam takich problemów z ulewaniem.
Ale za to testowałam wszelkie inne STARE plamy: z kupki, herbaty, jagód, kakao, marchewki... Przy pierwszym dziecku, jako początkująca mama i gospodyni zupełnie nie wiedziałam, jak sobie z plamami radzić, więc zostawały... Wpadłam na to po jakimś czasie dopiero i przed drugim dzieckiem prałam te ubranka właśnie w taki sposób i wszystko poschodziło - aż byłam zdziwiona. Czasem trzeba było zabieg powtórzyć. Jedyna plama, która nie zeszła do końca (ale bardzo zbladła, prawie jej nie widać), to plama z błota na pupie dżinsowych jasnozielonych spodni - nie zaprałam jej od razu, bo byliśmy akurat na wyjeździe. Ale myślę, że to w dużej mierze kwestia materiału.

Czasem jak mam plamy wyjątkowo uporczywe albo jakiś ciuszek, który wszystko chwyta i trudno schodzi - zakładam go "po domu", po czym czekam aż mi się uzbiera trochę prania do gotowania i wrzucam - czasem potrzeba kilka razy to zrobić, ale zazwyczaj w końcu schodzi.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez Mysza » 27 stycznia 2010, o 11:08

Dzięki! A jeszcze pytanie - vanish stosujesz na plamę+dodatkowo do pralki, czy jak? Chwilowo ubranka odłożyłam jako rezerwowe, ale może, tak jak piszesz, jak się uzbiera jeszcze materiału do gotowania to dam im jeszcze jedną szansę z vanishem ;)
Mysza
Domownik
 
Posty: 643
Dołączył(a): 9 stycznia 2005, o 12:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez zielona » 27 stycznia 2010, o 14:04

zazwyczaj tylko na plamę, ale jak jest wyjątkowo paskudne, to dodaję też do proszku.
Powodzenia :)
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez agusia » 6 kwietnia 2010, o 21:28

To i ja dołączam do grona szaownych mamuś. W listopadzie ma się u nas pojawić trzeci bąbelek :D Boję się i cieszę jednoczesnie :P
agusia
Bywalec
 
Posty: 192
Dołączył(a): 29 grudnia 2003, o 10:35

Postprzez Oleńka Z » 7 kwietnia 2010, o 09:17

Agusia gratulacje!!! Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Maluszka niech sobie zdrowo rośnie :)
Oleńka Z
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 26 grudnia 2009, o 22:47

Postprzez kami79 » 7 kwietnia 2010, o 14:11

gratuluje! nasze trzecie tez mialo termin na listopad a powilo sie 7 grudnia. dzis konczy 4 miesiace :) w jakim wieku sa Twoje starsze pociechy?
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez zielona » 7 kwietnia 2010, o 19:44

Gratulacje :)


Dziewczyny, ja mam to szczęście, że moje dzieci mało chorowite są, ale przy okazji mam małe doświadczenie w kwestii chorób i leków. Moja córka po raz drugi przerabia antybiotyk. Dostała też lacidofil i nie wiem, kiedy go podawać, bo słyszałam różne wersje: jednocześnie z antybiotykiem, o innych porach, czy w ogóle zacząć, kiedy już skończy przyjmować antybiotyk.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez Oleńka Z » 7 kwietnia 2010, o 21:47

Kiedy moje dzieci brały antybiotyk ( też mam to szczęście, że nie często się to zdarza :) ) to nasza pediatra zalecała żeby lek osłonowy (zawierający szczepy "korzystnych" dla człowieka bakterii) np. lacidofil, lakcid itd. podawać 15-20 min. po antybiotyku. Ponoć podanie antybiotyku razem z np. lacidofilem jest nieskuteczne, bo antybiotyk "wybijając" bakterie chorobotwórcze, "wybije" też bakterie "korzystne"zawarte w leku, a celem podania leku osłonowego jest przywrócenie odpowiedniego składu bakterii w przewodzie pokarmowym, po wyjałowieniu przez antybiotyk.
Nie pamiętam dobrze ale chyba jeszcze po ostatniej dawce antybiotyku podawałam lakcid przez 1 -2 dni.

Pozdrawiam serdecznie
Oleńka Z
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 26 grudnia 2009, o 22:47

Postprzez fiamma75 » 8 kwietnia 2010, o 17:07

Nam pediatra zalecał podawać Lakcid w połowie czasu między antybiotykami czyli jak antybiotyk co 12 godz. to 6 godz. po I dawca. Poza tym podajemy zawsze klika tyg. po zakończeniu kuracji.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez agusia » 8 kwietnia 2010, o 21:08

Starsza we wrzesniu będzie miała 5 lat, a młodsza pod koniec wrzesnia 2 lata. TRochę jestem przerazona czy dam sobie radę, ale wierzę że po pierwszych miesiącach jakoś sie wszystko ustatkuje. Tylko zebym karmiła jak najdłużej bo znowu mnie czeka dieta przeciw alergiczna- bez mleka, jaj, glutenu i innych pomniejszych artykułów spożywczych. Tak miałam zalecone przez alergologa i przyznam, ze młodsza nie miała ani kolek ani ulewania, sama zasypiała. :lol:
agusia
Bywalec
 
Posty: 192
Dołączył(a): 29 grudnia 2003, o 10:35

Postprzez kami79 » 8 kwietnia 2010, o 21:14

agusia, to zyc nie umierac, nie dosc ze masz corki to jeszcze odchowane ;) napewno bedzie Ci latwiej niz niejednej mamie posiadajacej synkow :lol: niewiem jaki temperament maja twoje damy ale ja mam dwoch typowych facetow w wieku 2 i 4 lata ktorych rozsadza testosteron a ich pomysly czesto mnie poprostu dobijaja i do tego towarzystwa w grudniu urodzila sie nam ksiezniczka. dzis ma 4 miesiace. jesli ja przezylam dwoch rozszalalych synow i niemowlaka to i Ty napewno dasz ze wszystkim rade :) pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez agusia » 10 kwietnia 2010, o 08:44

Muszę sobie dać radę. Starsza trochę chłopakowata. U nas problem to silna alergia, teraz wziewna męczy głównie starszą. Po urodzeniu malucha muszę znów być na diecie cud. Chyba bez pomocy Babci sie nie obejdzie w tych pierwszych tygodniach.
agusia
Bywalec
 
Posty: 192
Dołączył(a): 29 grudnia 2003, o 10:35

Postprzez genowefa » 26 maja 2010, o 12:53

no dawno mnie tu nie było
pozdrawiam wszystkie mamuśki :) szczególnie dzisiaj ;))

a u nas 2ka bez zmian starsza 3,5 roku ( chodzi do przedszkola) młodszy 1,5 jestem z nim w domu
nastała wiosna, choróbska trochę puściły jejku zyć nie umierać!!! czy wy tez czujecie się jak spuszczone ze smyczy? ;)
genowefa
Domownik
 
Posty: 742
Dołączył(a): 1 października 2007, o 13:52

Postprzez fresita » 7 czerwca 2010, o 23:25

przed podaniem padmy przewertowalam wszelkie mozliwe materialy dotyczace tego leku ziolowego pod katem homeo/new age. nic nie znalazlam, poza inf ze to mieszanka ziol stworzona kiedys przez mnicha tybetanskiego. jesli ktos ma jakies rzetelne info-chetnie poczytam.

aha i polecam tez czosnkowa mieszanke ;) jest obrzydliwa ale skuteczna!
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Oleńka Z » 18 sierpnia 2010, o 07:24

W przypadku wątpliwości co do danego leku, znawcy tematu (np. egzorcyści), zalecają:
cyt.

•sprawdzić czy lek posiada atesty farmakologiczne i czy jest dopuszczony do obrotu w RP (por. http://leki-informacje.pl)
•czy był testowany i opisany w sposób naukowy
•sprawdzić skład chemiczny preparatu: czy to zioła czy substancja uzyskana w laboratorium, a może środek wprost określany jako cudowny albo magiczny
•sprawdzić czy zamieszczone tam informacje (ulotka, opakowanie) mają jakiekolwiek odniesienia do wierzeń pogańskich, np. chińskich (jin-jang itd.),
•sprawdzić czy lek jest sporządzany w laboratorium czy na zamówienie, czy przechodzi w procesie wytwarzania przez jakiekolwiek rytuały itd.
W razie jakichkolwiek wątpliwosci najlepiej lek ten odrzucić tak dla bezpieczeństwa duszy, jak i ciała.
Można też śmiało stwierdzić, że kluczowe odkrycia medyczne i farmakologiczne mają miejsce w krajach cywilizacji łacińskiej. Te leki, które przychodza z Azji to najczęściej zwykłe zioła, niestety często poddawane jakimś rytuałom."

artura napisał(a):Ja bym odradzała padmę, bo została wymyślona przez jakiegoś mnicha tybetańskiego (buddystę) i samo słowo "padma" jest jakoś związane z jogą (New Age) i kiedyś słyszałam, ze właśnie ta medycyna wschodu to niestety New Age, poza tym została wyprodukowana na bazie doświadczeń "leku" homeopatycznego padma 28 (a to już na pewno New Age); ;

Zgadzam się z tym. Zwłaszcza, że książkę o tym leku pt. „Padma 28-Skarb medycyny tybetańskiej”, znalazłam na stronie ezoterycznej. ( „medycyna „ w dziale książki /ezoteryka).Również w internetowym sklepie ezoterycznym, nalazłam informację o tym „leku” pod nazwą” wahadło padma 28” Na w/w stronach dowiedziałam się też m.in.: „Padma 28 jest kompozycją starannie dobranych ziół stymulujących ciało i ducha”. Pytanie co znaczy „stymulujących ducha” ? „Normalne” lekarstwa ziołowe nie stymulują „ducha” działają na organizm.
Oleńka Z
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 26 grudnia 2009, o 22:47

Postprzez Fruzia » 18 sierpnia 2010, o 11:22

Oleńka Z napisał(a): Pytanie co znaczy „stymulujących ducha” ? „Normalne” lekarstwa ziołowe nie stymulują „ducha” działają na organizm.


Może mają na myśli psychikę? Przecież są leki poprawiające nastrój, koncentrację - nawet ziołowe (żeń-szeń, dziurawiec).

Żeby było jasne - jestem za ostrożnością, jeśli chodzi o leki.
Fruzia
Domownik
 
Posty: 411
Dołączył(a): 10 czerwca 2006, o 13:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wychowanie dzieci w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron