Teraz jest 25 lutego 2024, o 04:44 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

bez wyjścia?

Tu można porozmawiać o trudnych doświadczeniach, które dotykają rodzinę (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

bez wyjścia?

Postprzez docia1 » 2 grudnia 2012, o 09:36

Witam,,
zostałam przekierowana tutaj z forum Katolik.pl, gdyż ten temat podobno pasuje tu lepiej,
Mój problem polega na stosowaniu antykoncepcji - otóż od lat stosuję antykoncepcję hormonalną - w tej chwili plastry - mój mąż tego ode mnie żąda. W przerwie antykoncepcyjnej -w grudniu ubiegłego roku zaszłam w ciążę - bardzo pragnęłam tego dziecka, a znajomi mówili mi, że jakoś się ułoży. Nie ułożyło się wcale, gdy tylko się dowiedział chciał się wyprowadzić, kazał mi usunąć ciążę i twierdził że zrobiłam to specjalnie. Mój mąż zaczął te dziecko kochać, ale było za późno - zaczęły się większe kłopoty gdyż dziecko miało wadę chromosomową (ze względu też na wiek)i chore serduszko. Zmarło w moim łonie - 21.02 tego roku miałam zabieg.
Ponieważ byłam na zwolnieniu w maju straciłam pracę etatową. Mam swoją działalność,ale ona nie pozwala na razie na utrzymanie się bez pomocy mojego męża.
Mój mąż nie wierzy w Boga(przynajmniej tak twierdzi), jest antyklerykałem - mówi że ,,oni "nie wychowają Twoich dzieci.
Czy ja grzeszę, ja naprawdę nie widzę innego na razie wyjścia.
docia1
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2 grudnia 2012, o 09:12

Re: bez wyjścia?

Postprzez kami79 » 4 grudnia 2012, o 23:27

Co to znaczy ze "mąz zada" od Ciebie bys stosowala antykoncepcje? Bardzo egoistyczna i roszczeniowa postawa. A wie ze to Ci szkodzi? nie interesuje go to? Jesli trudno jest do niego trafic argumentami natury moralnej, powinien wizac pod uwage to ze jest to zle od strony biologii. Twoj maz wyglada mi na rozwydrzonego chlopczyka ktory chyba nie dorosl do malzenstwa.Chcial sie wyprowadzic jak sie dowiedzial o ciazy? Oskarzal Cie ze zrobilas "to" specjalnie? A on gdzie wtedy byl? No chyba nie lezal obok bezczynnie? Litosc mnie bierze gdy czytam podobne rzeczy. A najbardziej szkoda mi Ciebie w tym wszystkim bo nie dosc ze musisz znosic humory tego rozkapryszonego chloptasia to jeszcze narazasz swoje sumienie. Tak, antykoncepcja jest grzechem i jest zla zawsze. Mozna w niektorych przypadkach powiedziec, ze mamy mniejsza wine i zmniejszona odpowiedzialnosc za popelniany czyn ale nie znaczy to ze nie mamy grzechu.
Rozwazalas kiedykolwiek stosowanie NPR? Moze warto dowiedziec sie wiecej bo stosowanie nie jest takie trudne a i nieplanowanej ciazy da sie uniknac. Zycze Ci duzo sil i madrosci
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu


Powrót do Problemy w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości