Teraz jest 24 września 2021, o 08:07 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Wybaczyć mu?

Tu można porozmawiać o trudnych doświadczeniach, które dotykają rodzinę (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

Wybaczyć mu?

Postprzez maharet » 1 czerwca 2012, o 18:36

Pisałam już wcześniej o mojej sytuacji.Jakiś czas temu pokręciłam coś przy pigułkach, facet o tym wiedział i ni był jakiś specjalnie zmartwiony.Parę dni temu dowiedziałam się,że jestem w ciąży, on był wcześniej 3 tygodnie za granicą i zarzucił mi, ze pewnie się wtedy puściłam i że to nie jego.Wyniósł się na działkę, zapowiedział, ze za tydzień wróci, i że ma mnie już wtedy nie być.
Byłam u lekarza, okazało sie, że to 14-ty tydzień.Napisałam mu smsa, odpisał, że to moja wina, że miałam brać pigułki i że on nie chce mieć z tym nic wspólnego.Przepłakałam parę nocy, zaczęłam szukać domu samotnej matki, napisałam nawet pozew rozwodowy i o alimentowanie mnie na okres ciąży.
No, ale dzisiaj do mnie zadzwonił, mówił, ze przeprasza, że był w szoku, że wszystko sobie przemyślał na spokojnie, że chce być ze mną i z dzieckiem, prosi żebym mu wybaczyła.
Nie wiem co mam o tym myśleć.Z jednej strony chcę by dziecko miało normalną rodzinę, z drugiej po tym jak mnie potraktował to nie wiem czy powinnam do niego wracać, skoro mi wywinął coś takiego teraz "bo był w szoku" kto wie co jeszcze może zrobić jak będzie w jakimś szoku w przyszłości.
Przyjaciółka twierdzi, żebym uciekała od niego jak najdalej, wsparcia rodziny nie mam.Mama twierdzi, że jak sobie narobiłam to mam radzić sobie z tym sama, a teściowa że się sama podłożyłam.
Mam propozycję pracy w Niemczech jako pomoc domowa i niania, powiedziałam tym ludziom, że do środy zadzwonię i odpowiem.500 euro plus mieszkanie i wyżywienie dla mnie i dziecka.
Co byście zrobiły na moim miejscu??
maharet
Bywalec
 
Posty: 147
Dołączył(a): 10 sierpnia 2007, o 16:49
Lokalizacja: Niemcy

Re: Wybaczyć mu?

Postprzez kami79 » 4 czerwca 2012, o 10:11

Rozumiem ze jestes w trudnej sytuacji ale facet ktorego opisujesz nie jest napewno osoba z ktora bedziesz w stanie tworzyc normalna rodzine. Po pierwsze- zrzuca na Ciebie odpowiedzialnosc za planowanie dziecka (w tym wypadku antykoncepcje) co z natury rzeczy jest przeciez wspolna sprawa w malzenstwie. Po drugie- wspolzyje z Toba a potem wypiera sie dziecka i do tego obraza Cie zarzucajac ze go zdradzilas. Po trzecie- wiedzac ze jestes w ciazy, stawia Ci ultimatum ze masz wyniesc sie z domu i nie martwi sie gdzie i za co. Jak dla mnie wystarczy by miec pewnosc, ze nie mozna na kogos takiego liczyc.
Pomoc trodziny jest wazna. Moze Twoja mama za jakis czas ochlonie i zechce pomoc Ci zajmowac sie wnukiem?
Co do pracy o ktorej piszesz, watpie czy bedzie to wynonalne gdy sama bedziesz miala male dziecko i przynajmniej przez pierwszych kilka tygodni po porodzie bedziesz zajeta wylacznie nim. Nie wiadomo tez jak zniesiesz ciaze. jesli bedziesz zle sie czula, nie bedziesz w stanie pracowac.
Warto udac sie np.do poradni rodzinnej lub innej placowki pomocy rodzinie. Opieka Spoleczna, Caritas albo jakies inne miejsca ktore napewno wyszukasz w internecie. Pojsc i opowiedziec o swojej sytuacji, spytac jakie masz szanse na pomoc i wsparcie. A faceta oprocz tego pociagnac do odpowiedzialnosci i zazadac by wspieral Cie finansowo jesli planujesz w przyszlosci dbac o to by mial konakt z dzieckiem. Niewiem jak mozna to usankcjonowac prawnie ale napewno w takiej sytuacji kiedy jest twoim mezem i ojcem dziecka, jest to mozliwe.
Trzymaj sie, pomodle sie za Ciebie
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: Wybaczyć mu?

Postprzez Misiczka » 18 czerwca 2012, o 13:30

jak łatwo doradzać "uciekaj od niego najdalej"... "to na pewno nie jest facet, z którym.." :?

nie mówię, że powinnaś udać że nic się nie stało, bo to jest droga do nikąd, ale ponieważ jesteście rodzicami i już zawsze nimi będziecie, to naprawdę ważne jest byście umieli przynajmniej się porozumiewać w sprawach dziecka

oczywiście zawsze można pójść do sądu, ale traktowałabym to jako ostateczność
- najpierw normalna szczera rozmowa - wyartykułowanie swoich uczuć, oczekiwań itp.
- jeśli dogadanie się w cztery oczy okaże się niemożliwe, może mediacja? nie wiem czy w Twojej okolicy jest godny zaufania ośrodek mediacyjny, ale to często dobre rozwiązanie
- wynikiem rozmowy / mediacji może być decyzja o podjęciu terapii - coś zaszwankowało, jeśli macie byc dalej razem lub przynajmniej razem wychowywać dziecko, to trzeba to przepracować
- w braku porozumienia sąd oczywiście umożliwi Ci przynajmniej zapewnienie dziecku środków (alimenty) i uregulowanie pozostałych kwestii (władza rodziecielska, kontakty itp.), ale pamiętaj, że sąd prowadzi często do eskalacji konfliktu, a nie do jego rozwiązania (natomiast warto byś zwróciła się o poradę prawną, żeby po prostu wiedzieć, jakie masz możliwości)
Misiczka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2 października 2008, o 13:12


Powrót do Problemy w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron