Teraz jest 1 marca 2024, o 10:17 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Trzecie dziecko....

Tu można porozmawiać o trudnych doświadczeniach, które dotykają rodzinę (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

Trzecie dziecko....

Postprzez sx4 » 22 czerwca 2010, o 20:23

Witajcie. Zastanawiamy się nad powiększeniem rodziny, ale nie jestem pewna czy damy sobie radę finansowo :-/ Zastanawiam się jakie jest absolutne minimum socjalne. Na razie sobie radzimy (mamy dwoje maluchów). Nie chcemy skrzywdzić dzieci, które już są. To bardzo trudna decyzja. :(
sx4
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 czerwca 2010, o 18:27

Postprzez Annka » 22 czerwca 2010, o 23:26

sx4 - nie chcę być złym doradcą, ale zastanów się, czy rzeczywiście chcesz żyć ze swoją rodziną w standardzie minimum socjalnego?
Ja ostatnio przeszłam b.trudny (a wręcz upiorny) dołek finansowy. Na szczęście, dzięki - dosłownie!- wymodlonej pracy się nieco ustabilizowało. To jest bardzo, bardzo trudne gdy wiesz, że musisz np.odmówić swoim dzieciom zdrowego jedzenia i zapychać je np.tanimi parówami. To jest koszmarnie frustrujące gdy unikasz swoich przyjaciół, bo wiesz, że nie możesz sobie pozwolić nawet na skromny dla nich poczęstunek... Nie wspominając o sytuacji, w której ktoś z rodziny zaczyna chorować -i oznacza to dosłownie katastrofę finansową.
Proponuję powierzyć tę sprawę Bogu po prostu.
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

Postprzez sx4 » 23 czerwca 2010, o 08:40

Annka dziękuję za odpowiedź. Potrzebuję takiego "kubła zimnej wody". Dziecko to nie zabawka i nie można powoływać go do życia tylko dlatego, że się "bardzo pragnie". Bez zapewnienia mu "minimum". To zbyt egoistyczne. Dziękuję Aniu.
Pozdrawiam, A.
P.S.
Bardzo mi ciężko :(
sx4
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 czerwca 2010, o 18:27

Postprzez brega » 23 czerwca 2010, o 11:32

Rozumiem Cię bardzo dobrze. Niestety żyjemy w kraju, w którym polityka prorodzinna to jedna wielka fikcja i kolejne dziecko oznacza dla rodziny najczęściej skromniejsze życie, a standard życia danej rodziny nie powinien się zmieniać wraz z kolejnymi dziećmi. :( Ale z drugiej strony, jesteśmy osobami wierzącymi, więc też powinniśmy ufać Bogu, że nas nie zostawi w beznadziejnej sytuacji. Dlatego może módl się najpierw o polepszenie Waszej sytuacji materialnej i wtedy łatwiej się będzie zdecydować na kolejne dzieciątko. A ile lat ma ta dwójka? Może warto jeszcze poczekać jakiś czas? Poza tym minimum socjalne znaczy dla każdego co innego, więc trudno oczekiwać, że ktoś napisze Ci, ile konkretnie potrzeba na każde dziecko. Na pewno nie wyobrażam sobie trójki dzieci (a nawet dwoje ciężko) z jedną małą pensją rzędu 1500-2000 zł (oczywiście na dłuższą metę, bo może się zdarzyć nieprzewidziana sytuacja, w której rodzina jakiś czas za tyle będzie musiała przeżyć). Ale jeżeli dwie osoby pracują lub mąż zarabia dość dobrze, jest mieszkanie, to już spokojnie. Ale to tylko moja wizja, Ty sama musisz ocenić/przemodlić swoją sytuację.
brega
Bywalec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 27 sierpnia 2005, o 23:00

Postprzez sx4 » 23 czerwca 2010, o 13:54

Berga, jedno ma 7 lat i będzie szło do szkoły, drugie 3 i zaczyna edukację przedszkolną :)
Hmmm, co do finansów, to tu jest kiepsko. Dopóki pracowałam mieliśmy 4000 zł/4 osoby. Teraz nie pracuję i utrzymujemy się z pensji męża (1500 zł+zasiłek bezrobotnego 513 zł). Nawet jak podejmę zatrudnienie to dostanę maks. 1000 zł. Tylko takie oferty są w urzędzie pracy :( Mieszkamy w malutkim miasteczku bez szans na lepszą pracę (nie Ty to znajdzie się 10 chętniejszych na twoje miejsce). Mieszkanie mamy na kredyt, do tego trzeba doliczyć nianię (minimum pół etatu) to nie zostanie nawet na jedzenie :roll: A po MOPSach nie będę chodzić. Nie o takiej przyszłości dla swoich dzieci marzyłam.

Wyjazd za granicę nie wchodzi w grę, bo nie zostawię maleńkich dzieci bez mamy (a raczej ja oszalałabym z tęsknoty).

Szach Mat.
sx4
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 czerwca 2010, o 18:27

Postprzez brega » 23 czerwca 2010, o 14:59

To faktycznie nieciekawa sytuacja. :( Pozostaje Ci tylko modlić się o pracę dla siebie i może o lepszą pracę lub podwyżkę dla męża. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. :) No i jak Ty będziesz miała pracę, łatwiej już będzie zdecydować się na dziecko - będzie Ci przysługiwał urlop macierzyński i wychowawczy, a to bardzo ważne.
A dzieci to masz już wcale nie takie małe, powiedziałabym wręcz, że odchowane. :) Co też jest zaletą w przypadku nowej pracy, czy trzeciego dziecka. :)
brega
Bywalec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 27 sierpnia 2005, o 23:00

Postprzez kami79 » 23 czerwca 2010, o 15:28

sx4,
podobnie jak Brega, polecam Was i Wam modlitwe o rozwiazanie tej sytuacji.
Choc wszystko wyglada dosc ciezko, sprobuj zastanowic sie co po ludzku w obecnej sytuacji jestescie w stanie zrobic aby poprawic Wasza sytuacje materialna. Moze sprobowac podjac prace, nawet i za mniejsze pieniadze, aby miec skladki i stale wynagrodzenie a potem otrzymywac zasilek macierzynski. Moze nie pracowac przez najblizszych kilka lat a pozostac w domu aby opiekowac sie maluchem (i ewentualnie 3 -latkiem ) oszczedzajac w ten sposob na niani i przedszkolu. No i moze sprobowac dowiedziec sie jaka pomoc mozecie otrzymac od "Państwa" w Waszej obecnej sytuacji. Nie sa to zwykle zadne wielkie pieniadze ale warto sie o nie upominac bo zwyczajnie sie naleza rodzinom w roznej sytuacji materialnej. I nie ma sie co wstydzic. Praca w domu jest takze pracą i powinna byc nagradzana, chocby przez roznego rodzaju zapomogi z MOPS-u.
Powiem Ci jak my sobie radzimy. Mamy 3 dzieci, jedno w przedszkolu, dwojka ze mna w domu, maz pracuje. Wprawdzie dochody mamy wyzsze niz Wy obecnie oraz brak jakiegokolwiek kredytu ale tez staramy sie uruchamiac rozne zrodla oszczednosci. Otrzymujemy zasilek rodzinny plus jakies dodatki z tytulu "wielodzietnosci", co miesiecznie wynosi 284 zl. Niby grosze dzielac na 3 ale nie az tak male zeby ich nie zauwazyc ;) Ja dodatkowo wystawiam rozne rzeczy na allegro dzieki czemu wpada kilka zlotych- tez nie sa to grube pieniadze ale na drobne wydatki akurat. Ubrania dzieciom i nam kupuje glownie w lumpeksach, czesto tez dostaje po dzieciach kolezanek. To tak z grubsza.
Wiem ze jak dzieci urosna i pojda do szkoly, wzrosna takze wydatki, ale mysle ze wtedy i ja pojde do pracy wiec i wiecej pieniedzy bedzie do dzielenia. Zreszta mysle ze wybieganie az tak bardzo do przodu nie jest konieczne. W zyciu dzieja sie zaskakujace zwroty akcji, Bóg czuwa nad rodzinami, trzeba Mu zaufac i robic swoje. Nie wiemy co siewydarzy za kilka lat. Mysle ze warto planowac w miare na biezaco i korzystac z tego co mamy dane na ten czas.
Pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez sx4 » 23 czerwca 2010, o 18:42

Dziewczynki, dziękuję Wam za ciepłe, serdeczne i pełne zrozumienia odpowiedzi :) W sobotę pojadę do Sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej i pomodlę się przy cudownym obrazie.
Zdam się w tej kwestii na Pana.
Pozdrawiam cieplutko, A.
P.S.
Jeszcze raz dziękuję :)
sx4
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 czerwca 2010, o 18:27

Postprzez Annka » 23 czerwca 2010, o 22:53

sx4 - chciałam tylko dopisać, że nie miałam zamiaru w niczym urazić Waszego pragnienia posiadania dziecka ani Cię straszyć. My sami też zakładaliśmy, że będziemy mieć 3-4 dzieci. Ale na razie to po prostu niemożliwe i 2 musi nam wystarczyć :wink:. Ja jednak źle czułabym się będąc zmuszoną do wspierania się zasiłkami - uważam, że odpowiedzialność za moją rodzinę ponoszę ja i mąż i nie uważam za właściwe przenoszenie tej odpowiedzialności na innych ludzi, od których pod przymusem wydziera się te pieniądze w postaci podatków.
Jednak wiadomo, że życie niesie wiele niespodzianek, szczerze Wam życzę poprawy warunków materialnych i spełnienia marzenia o kolejnym dzieciątku.
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

Postprzez sx4 » 24 czerwca 2010, o 14:04

Annka, ależ ja się nie gniewam :) Nie poczułam się urażona :) ....i zgadzam się z Twoją opinią :)
Pozdrawiam, A.
sx4
Przygodny gość
 
Posty: 19
Dołączył(a): 21 czerwca 2010, o 18:27

Postprzez Krycha » 1 lipca 2010, o 15:42

mozesz zabrac dzieci za granicę i nie tęsknic. Jesli wczesniej załatwicie pracę dla męża, pomęczycie sie rok, nabędziecie prawa do świadczeń socjalnych. wiele rzeczy jest w innych krajach lepiej dostępnych i tańszych niż u nas. Sama wyechałam z cała rodziną, tu gdzie jesteśmy mąż nie ma pracy ale dostaję zasiłek na niego i na dziecko a żłobek jest tańszy niż była nasza niania w Polsce (pod Warszawą). W Polsce z jednej pensji męża nie wystarczało na utrzymanie i kredyt, jak jesteśmy tam, to na utrzymanei mamy, a mieszkanei spłaca sie z najmu. Tylko długi (debet, u rodziny) sie za nami ciagną z polskich czasów, kiedy do pierwszego nie starczało.
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM


Powrót do Problemy w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron