Teraz jest 25 lutego 2024, o 18:30 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Tu można porozmawiać o trudnych doświadczeniach, które dotykają rodzinę (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez natasza » 15 czerwca 2010, o 22:46

Witam:)
Widziałam podobny wątek, ale podbiję go.

Jesteśmy już prawie 3 lata poslubie i niestety nic się w tej kwestii nie zmienia.
Mój mąż kończy bardzo szybko, w zasadzie zaraz po wejściu we mnie. Raczej nie więcej niż 10 ruchów we mnie wystarcza, żeby skończył (osiągnął wytrysk) i oboje czujemy że jest coś nie tak.
Widzę jego niezadowolenie, ale też niemoc. Na przykład przy kolejnym zbliżeniu jest bardzo podobnie. Ja też zaczynam się frustować, chociaż w żaden sposób nie daję mu tego odczuć. Czy znacie na to jakies rozwiązanie? co z tym można robić???
Moze są na to jakieś leki, albo cokolwiek innego?? Coś sprawdzonego.

Dodam że żyliśmy w czystości przed ślubem (a znaliśmy się 4 lata) i teraz też. Nasze współżycie wyznacza mój naturlany cykl.
Próbowaliśmy pomóc sobie, ale niestety niewiele się zmienia.
Mąż ćwiczył przez prawie rok mięśnie kegla i próbowaliśmy sugestii umieszczonych na "szansiespotkania" ale to tak naprawdę w naszym przypadku w wogóle nie działa..

Nie mamy jakichś większych stresów, normalnie żyjemy i pracujemy. Byliśmy nawet u seksuologa dwa razy, na smym początku. Niestety niewiele pomógł i jak na naszą kieszeń był bardzo drogi :cry: :cry:
Ostatnio edytowano 20 czerwca 2010, o 18:53 przez natasza, łącznie edytowano 1 raz
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez AniaM » 16 czerwca 2010, o 06:46

my też 3 lata po ślubie i też czystość przedmałżeńska ale wygląda to inaczej.
Może jakimś rozwiązaniem jest długa gra wstępna bez zbliżenia, żebyś Ty się poczuła usatysfakcjonowana?

Chyba jednak konieczny jest lekarz, wiem, że w Warszawie są seksuolodzy z podejściem chrześcijańskim, może u takiego spróbować?
A co Wam powiedział lekarz, zidentyfikował problem?
Jeśli to tyle trwa i budzi frustrację to trzeba szukać pomocy moim zdaniem.
AniaM
Przygodny gość
 
Posty: 86
Dołączył(a): 1 grudnia 2006, o 23:24

Postprzez natasza » 17 czerwca 2010, o 00:19

Hej :)
jesli chodzi o "gre wstepna", to zazwyczaj dbamy o to i oboje czerpiemy satysfakcje, tak tez radzil kiedys seksuolog, ale nie rozwiazuje to niestety istoty problemu :( . Do tego zalecal troche sie "odizolowac", wyciszac, wprowadzac romantyczna atmosfere itp.
Sprobujemy poszukac takiego chrzescijanskiego lekarza.
Dotychczasowy sugerowal kiedys ze na meza zle wplywa stres zwiazany z praca, ale maz nie podzielal zdania.

Szkoda ze to trwa juz trzy lata, bo seks zaczal mi sie kojarzyc z czyms bardzo chwilowym,

ech..
Dzieki AniaM
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez niebieski » 17 czerwca 2010, o 15:57

Jezeli leczenie podjeliscie niedawno to potrzeba czasu aby byly jakies rezultaty, pewnie wielu miesiecy.
Nikt z nas nie jest lekarzem w tej dziedzinie wiec trudno o jakas wskazowke, niemniej jednak jest to wyjatkowa sytuacja.......byc moze ‘’gra wstepna’’ trwa zbyt dlugo???? a potem jakos to szybko idzie i koniec??????zlozony problem

Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

Postprzez brega » 17 czerwca 2010, o 18:36

Hej. Mąż mi mówił, że w radiu Tok FM jest bardzo fajna i na poziomie audycja prowadzona przez seksuologa. Ludzie dzwonią ze swoimi problemami, a on doradza im. Np. często okazuje się, że wiele problemów, np. brak lub krótką erekcję można leczyć farmakologicznie. Oczywiście recepty przez radio nie przepisze, ale doradzi np. co zrobić, gdzie się udać. Nie wiem, kiedy jest ta audycja, ale może na stronie radia będzie informacja.
brega
Bywalec
 
Posty: 142
Dołączył(a): 27 sierpnia 2005, o 23:00

Postprzez natasza » 17 czerwca 2010, o 19:20

Hej,

napewno problem jest niebanalny i skladaja się na niego różne czynniki.

A czy ktoś z was kiedyś poradził sobie z czymś takim? Albo może znacie kogoś komu udało sie przezwyciężyc taki problem?

Bo może to jest poprostu wrodzona, ograniczona dyspozycja mojego męża w tej dziedzinie? Wahamy się przed podjęciem takigo długoterminowego leczenia, bo to nie są małe pieniądze, a być może niczego nie zmieni. Wiem, że musimy spróbować żeby się o tym przekonać, ale próbowaliśmy niedlugo po ślubie (choć tylko dwie wizyty) i mieliśmy raczej poczucie straconego czasu...

Nie słyszałam żeby można było to leczyc farmakologicznie? Cenna informacja, sprawdzę tę audycję, dzięki:) Seksuolog, który próbował nam pomoc nie mówił o tym, rozmawiał z nami głównie o pracy, stresach. Być może miało to jakiś wpływ, ale na przełomie 3 latach, czasu silnie stresowego prawie u nas nie ma...

Jeśli poradziliście sobie z tym bądź słyszeliście jak ktoś (nawet choćby czasowo) poradził sobie z tym, to napiszcie

natasza
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Amazonka » 17 czerwca 2010, o 19:32

Zaburzenia seksualne mężczyzn 1
Zaburzenia seksualne mężczyzn 2
Zaburzenia seksualne mężczyzn 3

Seksuolog twierdzi, że przedwczesny wytrysk łatwo i skutecznie leczy się farmakologicznie. W zależności od miasta słuchacza podaje lekarzy, do których warto się zwrócić.
UWAGA: wspomnienie o NPR wywołuje chichot i lekceważenie u prowadzących.
Jedna słuchaczka pytała o możliwość poprawy lubrykacji za pomocą diety. Na to pytanie nie uzyskała innej odpowiedzi oprócz żeli nawilżających. O wpływie wiesiołka ani siemienia lnianego prowadzący nie słyszeli jako żywo.
Audycja niedawno dostała nagrodę od TRR za promowanie wiedzy o seksualności i nowoczesnej antykoncepcji.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez natasza » 20 czerwca 2010, o 19:08

Hej Amazonka,

dzięki za linki i informacje, to daje szersze spojrzenie na tor, którym jest prowadzona audycja, choć niewątpliwie są tacy, którym w jakiś sposób pomogła.

A Ty nie słyszałaś żeby ktoś poradził sobie z takim problemem? Czy to jest w ogóle możliwe? Jak to zrobić??
Ostatnio czytałam o różnych ziołowych preparatach? Czy próbowaliście czegoś takiego? Czy komuś z Was to pomogło w walce z takim problemem?
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Anusia21 » 21 czerwca 2010, o 16:59

dołączam się do pytania - my jesteśmy rok po ślubie i też by się przydało wydłużyć przytulanko.. :oops:
U nas nie najgorszym wyjściem jest po prostu przerywanie ruchów w momencie, kiedy mąż czuje, że to "już zaraz". Mi to nie bardzo pasuje(nie lubię wybijać się z rytmu), ale czasem jest bardzo skuteczne...
Sorki za obrazowość wypowiedzi 8)
Anusia21
Bywalec
 
Posty: 168
Dołączył(a): 2 stycznia 2007, o 14:02
Lokalizacja: okolice Gdańska

Postprzez Krycha » 1 lipca 2010, o 16:25

u nas problem pojawił sie wtórnie - po okresie poporodowym, z wielotygodniowymi przewrami we współżyciu. Teraz też seks jest tak rzadko, że mąż nie daje rady. jescze pod presja czasu, że dziecko sie obudzi nie mamy czasu na rozwiniętą grę wstępn.
Sposób Anusi21 niestety mężowi pomaga, ale mi odbiera jakąkolwiek szansę na orgazm, więc już wolę mieć to szybko za sobą.
wydaje mi się, że jesli nie można sobie pozwolić na częstsze współżycie to pozostaje nam czekać aż mężowie się zestarzeją.
Krycha
Domownik
 
Posty: 606
Dołączył(a): 20 października 2006, o 13:03
Lokalizacja: PdM

Postprzez natasza » 7 lipca 2010, o 22:11

Heeej! :)
Witam Was po dłuższej przerwie.

Faktycznie Krycha, bardzo dziwna przypadłość: teraz jesteśmy młode ( w miarę) i męzowie "pełni życia" a nie możemy w pełni (podkreślam - w pełni) cieszyć się tym przepięknym darem: seksualności i ... cudownego orgazmu! :/

Faktycznie częstsze współżycie po trosze pomaga, ale u nas ciągle to nie jest i nigdy prawdę mówiąc nie było to, co byc powinno.

Anusia21 u nas spowolnieni ruchów, bądź zatrzymanie sie męża przedłużało współżycie bardzo nieznacznie. Próbowaliśmy tego..., niestety u nas przyniosło niewielkie rezultaty:(

Dzieki że mówicie tu, też o swoim, niełatwym i trochę wstydliwym problemie.
Acha, nikt nie pisał nic o ziołowych środkach o które pytałam. Czy cos takiego może pomóc w tej sprawie? Czy jest dobre (bezpieczne) i jak działa?
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez niebieski » 8 lipca 2010, o 16:29

Hmm, o spowolnieniu ruchow tez zaczelismy rozmawiac i tez bedziemy probowac.............Widze rowniez z wypowiedzi ze to raczej dziala na chwile a i tak dla wiekszosci jest to jakby wybicie sie z rytmu...............

Mezczyzna dziala kompletnie inaczej niz kobieta w sferze pluciowosci. Poczatek odczuwania satysfakcji u kobiet moze juz byc koncowka u mezczyzn i dlatego czasami Wy nie jestescie w stanie osiagnac orgazmu, bo my juz jestesmy po, smutne.
Ale nadal pozostaje pytanie, jak to ulepszyc.

Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

Postprzez natasza » 21 lipca 2010, o 23:06

Ok,

dość tego gadania. Niestey, po kilkutygodniowej rozmowie na forum, nic konkretnego i dobrego z tego nie wyniknęło
Uważam, że nie ma sensu go dalej ciągnąć. Jest jeszcze inne rozwiązanie, najważniejsze - modlitwa.
Dziękuję wszystkim za udział w tym forum.

Wątek niniejszym uważam za zamknięty

Pozdrawiam, Hej!
Natasza :)
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez kami79 » 22 lipca 2010, o 08:25

Natasza,
jesli oczekiwalas ze rozwiazemy Twoje problemy ktore trwaja od kilku lat to niestety nie jest to mozliwe. To jest tylko forum gdzie mozemy podzielic sie naszym doswiadczeniem ale nikt z nas nie jest specjalista ktory da Ci gotowa recepte co masz dalej robic by bylo lepiej.
Modlitwa napewno jest potrzebna. Zawsze. Do tego nie zaszkodzi udac sie do specjalisty albo przynajmniej na forum gdzie porad udzielaja seksuolodzy a nie przypadkowi rozmowcy.
Powodzenia
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez natasza » 22 lipca 2010, o 14:52

Przepraszam uczestnikow tego tematu, "nic dobrego" to zle powiedziane.

To, ze problem nie rozwiazany nie znaczy ze nie warto bylo o tym porozmawiac z Wami. I Wam wszystkim, ktorzy dzieliliscie sie ze mna jeszcze raz serdecznie dziekuje.

Pozdrawiam serdecznie.



Zegnam
Natasza :)
natasza
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 czerwca 2010, o 21:58
Lokalizacja: warszawa

Postprzez niebieski » 23 lipca 2010, o 16:41

Natasza,

Tak jak ktos napisal, nie jestesmy specjalistami, ale forum ma to do tego, ze mozna pytac I spojzec czasami z innej strony na problem czy pytanie, ktore jest postawione z perspektywy innych forumowiczow. I to staralismy sie zrobic, sama ocenilas czy bylo to pomocne czy nie.
Takich rzeczy jak ‘’twoje pytanie’’ nie rozwiazuje sie szybko, nagle. Czasami potrzeba duzo duzo czasu aby zobaczyc pozytywne skutki.
Nadal szukaj porad i sposobow aby w seksie bylo tak jak chcesz.

Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

Postprzez Tomek » 22 sierpnia 2010, o 00:30

Hmm...
- częstszy seks,
- lepsze nawilżenie pochwy (żel jest tani i łatwy w użyciu, b. skuteczny!),
- seks "na dwa razy": on najpierw dochodzi, z 15-30 przerwy (w tym czasie może być znowu gra wstępna) i drugi raz,
- wybieranie pozycji, które mniej 'kręcą' męża (generalnie takie, gdzie ma mniejsze odczucia z prącia, zazwyczaj wiąże się to z mniejszym uciskiem ścianek pochwy, niepełną penetracją, trzeba popróbować),
- akrobacje nic nie pomogą, jak żona zamiast korzystać z chwili będzie myśleć, kiedy będzie miał, czy nie za szybko, itp.
- imho najprostszy, najskuteczniejszy, "legalny" jest żel.

Powodzenia!!
Tomek
Bywalec
 
Posty: 119
Dołączył(a): 22 stycznia 2006, o 02:21
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postprzez kamyczek » 3 lutego 2011, o 12:21

Tomek napisał(a):
- seks "na dwa razy": on najpierw dochodzi, z 15-30 przerwy (w tym czasie może być znowu gra wstępna) i drugi raz,



Potwierdzam - u nas to działa :) Za drugim razem już jest długo i mi jest przyjemniej, bo jestem "przygotowana" po pierwszym razie. :oops:
Może u was będzie podobnie, ale jak się już nie ma ochoty na drugi raz, to nic na siłę.
kamyczek
Bywalec
 
Posty: 158
Dołączył(a): 29 listopada 2006, o 01:25

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez zabka » 26 maja 2011, o 10:52

:((
a mi się robi smutno jak czytam takie rzeczy - bo nie mam nic pozytywnego do napisania... z moją własną sytuacja się pogodziłam, właściwie z pewną rezygnacją.

jesteśmy 6 lat po ślubie, 2 dzieci, trzecie w drodze. Penetracja NIGDY nie trwała dłużej niż jakieś 20 sekund, a często krócej tzn jakieś 3 ruchy męża...
próbowaliśmy tych sposobów o jakich piszecie - nie działa. Na początku małżeństwa zbliżenia były codziennie, czasem nawet częściej (w weekendy). Teraz rzadziej bo przyznaję, że z mojej strony inicjatywy nie ma. Jest mi strasznie przykro - z bólem stwierdzam że stało się dla mnie to wszystko przykrym obowiązkiem.
też żyliśmy w czystości, mamy juz po 30-tce, nie jesteśmy nastolatkami a współżycie jest tragiczne po prostu. Dla mnie zero satysfakcji, mam też poczucie że się od siebie oddalamy. Nie rozmawiamy zbyt duzo w łóżku, właściwie juz chyba nei próbujemy żeby coś się zmieniło - ja nie chciałam nigdy na męża naciskać, nigdy mu nei dałam odczuć że "nie sprostał zadaniu" czy cokolwiek takiego. On próbuje dawac mi satysfakcję jakos inaczej, ale ... czuję się z tym bardzo źle.

Ech - sorry, szkoda gadać.
zabka
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 26 maja 2011, o 10:42

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez Misiczka » 2 czerwca 2011, o 11:23

zabka.. a moze zamiast hodowac problem, jednak powiedziec mu ze to dla ciebie wazne i ma isc do lekarza?
Misiczka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2 października 2008, o 13:12

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez ...und_ewig » 6 czerwca 2011, o 17:13

ja naprawde sie dziwie, ze po tylu latach nic nie zrobiliscie z tym! to nie jest normalne! jedyna droga to seksuolog. dziwie sie tez tobie, ze nie mowisz mu ze cie nie zadowala, tak, brzmi strasznie ale o tym sie rozmawia!
...und_ewig
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 26 czerwca 2009, o 21:56

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez bejbe » 7 czerwca 2011, o 11:25

mój mąż jakby nawet chciał skończyć jak najszybciej to 3 ruchy to by było za mało dla niego żeby skończyć...
radzę jak dziewczyny do lekarza się wybrać
bejbe
Przygodny gość
 
Posty: 38
Dołączył(a): 22 lutego 2010, o 13:32
Lokalizacja: Kraków

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez Frodo » 20 czerwca 2011, o 19:10

Witajcie,

Ja tez mam ten problem, i napisze Wam jak sobie z tym z zona radzimy.

1. Wyslijcie meza do lekarza i poproscie zeby ten wypisal skierowanie na badania krwi (przede wszystkim hormony tarczycy i testosteron - lekarz bedzie wiedzial co dokladnie potrzebne - przykladowo nadczynnosc tarczycy moze powodowac przedwczesny wytrysk) oraz sprawdzil czy maz jest poprawnie zbudowany (za krotkie wedzidelko moze byc przyczyna przedwczesnego wytrusku) oraz wykluczy inne przyczyny (np zapalenie prostaty, ktore z tego co wiem rowniez moze w rezultacie prowadzic do PE). Najlepiej jesli ten lekarz bedzie seksuologiem ale MEDYKIEM (nie psychologiem) lub urologiem

2. Facetowi jest znacznie latwiej w pozycjach gdzie dominuje kobieta (pozycje z zona na gorze - w moim i zony przypadku to w zasadzie rozwiazuje problem).

3. Mozna probowac stosowac preparat znieczulajacy w sprayu (ja czasem uzywam Stud 100), dobry bedzie tez krem Emla, ale uwaga zacznijcie go stosowac stopniowo nie od razu na cala zoladz czlonka, ale tylko na najwrazliwsze miejsca (np. wedzidelko) no i stosujcie z umiarem. Jesli przedobrzycie z tego typu preparatem, maz bedzie znieczulony i straci erekcje, wogole moze nic z tego nie wyjsc.

4. Codziennie nalezy cwiczyc miescnie Kegla (ang. PC muscle) zarowno panie jak i panowie. Umiejetne uzywacnie miesni Kegla pozwoli paniom przyspieszyc osiagniecie orgazmu, a panom go opoznic.

5. W ostatecznosci, jesli to wszystko nie pomaga, mozna poprosic seksuologa (znowu... medyka, nie psycho-seksuologa) albo urologa by przepisal jakis lagodny lek z grupy antydepresantow ktory po ok tygodniowym przyjmowaniu spowolni reakcje mozgu waszego meza (jesli powyzsze dzialania nie pomagaja zwykle znaczy to, ze problem siedzi w mozgu).

6. PE jest w ok 97% wyleczalne.

Wierzacych uzytkownikow tego forum prosze o modlitwe w intencji naszego malzenstwa
viewtopic.php?f=19&t=4921

Pozdrawiam
F.
Frodo
Przygodny gość
 
Posty: 3
Dołączył(a): 20 czerwca 2011, o 18:03

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez Facet » 3 listopada 2011, o 20:26

Dodam że żyliśmy w czystości przed ślubem


A to ma jakieś znaczenie dla kwestii przedwczesnego wytrysku (nie negując ogólnie wartości czystości przedmałżeńskiej)?
Facet
Przygodny gość
 
Posty: 84
Dołączył(a): 16 sierpnia 2004, o 23:29

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez benek » 29 listopada 2011, o 21:19

Hej,

NIestety ja też borykam się z tym problemem od dwóch lat. Przemaglowałem fora internetowe dotyczące tego tematu i przez to wiem chyba mniej, niż na początku (wypowiedzi w sieci są naprawdę różne). Cieszy mnie, że znalazłem tu taki wątek własnie na tym FORUM :)

Mam takie pytanie: czy ktoś z Was poradził sobie z tym problemem przy pomocy antydepresantu (paroksetyny)?, stosując niewielkie ilości?
Czy macie z tym jakieś doświadczeina?
Napiszcie...
Benek
benek
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 29 listopada 2011, o 21:04

Re: 3 lata po ślubie a mąż ciągle kończy bardzo szybko :(((

Postprzez marek » 3 stycznia 2012, o 11:18

Mam 32 lata małżeńskiego stażu.
Miałem podobne problemy na początku, a tak naprawdę przez wiele lat.
W młodzieńczym wieku miałem problemy z masturbacją i być może to było przyczyną problemu przedwczesnego wytrysku.

Zaraz po weselu pojechaliśmy z żoną w podróż poślubną . Noc poślubna to była kompletna porażka z mojej winy. Mój "ptaszek" zawiódł całkowicie. No cóż, nie mieliśmy żadnego doświadczenia w tej materii.
Żona pocieszała mnie i uspokajała i tak powoli uczyliśmy się małżeńskiego współżycia, a po tygodniu wszystko się unormowało i wracaliśmy zakochani i szczęśliwi.
Z problemem przedwczesnego wytrysku radziliśmy sobie w ten sposób, że najpierw pieściłem moją żonę (głównie łechtaczkę przy pomocy języka) doprowadzając ją prawie do orgazmu i w ostatniej chwili wchodziłem w nią aby po kilku ruchach "eksplodować".

Trwało to około 20 lat. Nie przynosiło mi to pełnej satysfakcji, żona też nie była do końca zadowolona. Brakowało tej pełnej jedności, którą daje pozycja klasyczna.
Kiedyś ( miałem wtedy 46 lat) otrzymałem e-mail z propozycją: powiększ swojego penisa.
W poczcie przeczytałem, że prawie każdy mężczyzna po pięćdziesiątce ma kłopoty z prostatą, a jedynym skutecznym lekarstwem są ćwiczenia Kegla.
Dodatkową zaletą tych ćwiczeń jest spotęgowanie doznań, stuprocentowa erekcja, opanowanie przedwczesnego wytrysku itd.
Przy okazji ćwiczenia miały przyczyniać się do powiększania penisa, o ile zastosować dodatkowo metodę Jelq.
Proszę powiedzieć który mężczyzna nie uległby takiej sugestii. Uległem i ja a skończyło się to długotrwałą depresją.
Po prostu na skutek tych ćwiczeń (Kegla) żyłem kilka miesięcy w nieustannym podnieceniu, aż organizm się zbuntował i zareagował ciężką nerwicą.
Przez rok przeżywałem prawdziwe piekło, kto przeszedł przez depresję ten wie co to znaczy. Po kilku latach depresja powróciła znowu. Z górą dwa lata łykałem antydepresanty co powodowało całkowitą impotencję oraz izolowanie się od żony w łóżku. Na szczęście depresja powoli odeszła, lekarstwa odstawiłem, zaczęły działać hormony i wróciliśmy do współżycia. Po dwóch i pół roku abstynencji stresowałem się jak to będzie, czy dam radę, więc polecałem się opiece Św. Józefa mojego ulubionego Patrona. Wszystko poszło dobrze i co ciekawe wreszcie pozbyłem się problemu przedwczesnego wytrysku. Wiek jednak robi swoje ( mam ponad 50 lat) i po każdym stosunku jestem trochę słaby następnego dnia. Dlatego staram się odczekać przynajmniej tydzień do następnego razu chociaż chciałoby się częściej. Czytałem gdzieś, że po każdym wytrysku mężczyzna traci dużo cynku, którego brak powoduje depresję.
Muszę więc bardzo uważać. Myślę też, że zbyt częste przyjemności tracą na uroku.
Zauważyłem, że ten okres seksualnej abstynencji bardzo mnie oddalił od żony i wzajemnie. Teraz kiedy znowu spotykamy się w łóżku czujemy, że wróciliśmy do życia i nie możemy się sobą nacieszyć.
Uważam więc, że seks jest w małżeństwie niezbędny do prawdziwej jedności.
Co do różnych technik to nie polecam wyrafinowanych pieszczot, owszem stosowaliśmy różne warianty ale raczej ze szkodą dla prawdziwego zjednoczenia .
Najpełniejsze przeżycie daje nam (mnie i żonie) pozycja klasyczna, oczywiście po wstępnych pieszczotach. Zbyt intensywne (np. gdy żona zbyt długo całuje lub pieści moje męskie klejnoty) powodują problem z erekcją.

Tak więc antydepresanty ( ja brałem Seronil i Effectin ) na pewno znieczulają, ale nie wiem czy uda się dobrać odpowiednią dawkę.
Trzeba zacząć od najmniejszej. Ja zaczynałem przy Effectinie od dawki 37,5 potem 75 a na koniec 150.
Po dwóch latach odstawiałem w odwrotnej kolejności. Przy dawce 75 byłem jeszcze zablokowany, przy dawce 37,5 hormony zaczęły działać z opóźnieniem ok. 2 tygodni.
Przy Effectinie pojawia się dużo efektów ubocznych przez pierwsze dwa tygodnie i trudno je przeżyć spokojnie.
Myślę, że raczej trzeba szukać preparatów ziołowych. Może Ks.Klimuszko ma coś w swojej aptece.
Zapomniałem dodać, że nigdy ( nawet gdy zażywałem antydepresanty ) nie miałem problemów z erekcją. Problem polegał na zablokowaniu orgazmu i prawie całkowitym braku doznań.
Teraz po odblokowaniu doznania są normalne, ale orgazm u mnie przebiega bardziej płasko ( dłuższy ale mniej intensywny ).

Co do ćwiczeń Kegla to moim zdaniem dobre są dla mężczyzn "ospałych" a przecież przedwczesny wytrysk to oznaka nadpobudliwości więc ćwiczenia pogarszają sytuację. Nadpobudliwość najczęściej jest skutkiem nerwicy.
Należy więc wyleczyć nerwicę. Można próbować farmakologicznie ale najlepiej usunąć przyczynę.
Przyczyna zaś tkwi na ogół gdzieś w dzieciństwie, czasem w okresie prenatalnym, a czasem pewne zranienia psychiczne dziedziczymy po naszych przodkach.
Konieczne jest więc uzdrowienie duchowe. I tutaj pomocą jest Msza Św. o uzdrowienie, modlitwa wstawiennicza, egzorcyzmowanie, a przede wszystkim osobiste życie religijne.
Ja,jak już wspomniałem, żyję w ścisłej przyjaźni ze Św. Józefem i to on rozwiązuje moje męskie problemy.

Jeśli ktoś jest zainteresowany dyskusją to czekam na pytania.
Serdeczne pozdrowienia.
Marek
marek
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 3 stycznia 2012, o 09:53


Powrót do Problemy w rodzinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron