Teraz jest 21 lutego 2024, o 16:07 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

wątpliwości co do npr

Narzeczeni wszystkich krajów - łączcie się... w związki małżeńskie (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

wątpliwości co do npr

Postprzez hornblenda » 23 maja 2013, o 20:55

Witam, jestem pierwszy raz na tym forum.
Piszę tutaj, ponieważ chcielibyśmy w naszym małżeństwie stosować naturalne metody planowania rodziny, ale ogarnia nas przerażenie, kiedy widzimy katolickie rodziny, które mają 4 dzieci i więcej...
Jak jest ze skutecznością tej metody? Znacie jakieś rodziny po 50, w których jest 2-3 dzieci i stosują npr?
Ja rozumiem, że każde dziecko jest darem od Boga, ale...za coś trzeba dzieci wykarmić...
Mówi się, że jak Bóg daje dziecko, to daje i na dziecko, ale w dzisiejszych czasach w mojej branży to ciężkie.
Kolejną kwestią jest to, że mając 4 dzieci to troszeczkę ciężko pracować, a nie wyobrażam sobie swojego życia jako kura domowa, gotująca ciągle kaszki i zmieniająca pieluchy, jestem z tych, którzy chcą robić kariere... Ja rozumiem, że niektóre kobiety realizują się jako matki, sprawia im to radość, ale ja bym tak nie potrafiła:(
Czy kobieta o cyklu, który nie jest regularny może sobie radzić z tą metodą?
Czy zostaje nam jedynie życie w ciągłym celibacie?
hornblenda
Przygodny gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23 maja 2013, o 20:41

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez kami79 » 24 maja 2013, o 22:09

Ooooj trzeba by zaczac od samego poczatku :) Przede wszystkim- organizm kobiety nie jest zaprogramowany na ciagla plodnosc. W cyklu sa dni plodne i nieplodne i to jest fakt naukowy nie swiatopogladowy, czy ktos stosuje npr czy nie. Jedyne co trzeba zorbic to nauczyc sie rozpoznawac te dni i dostosowac swoj rytm wspolzycia do tego czy chcemy poczac dziecko czy nie. To wcale nie jest trudne. Naturalne metody nie polegaja na tym ze sie nie robi nic tylko wspolzyje kiedy chce i ma sie tyle dzieci ile sie nie chce. Obserwacje pomagaja na tyle precyzyjnie okreslic dni plodne, ze mozesz niemal ze 100 procentowa pewnoscia poczac dziecko lub uniknac poczecia. Nieregularny cykl w niczym nie przeszkadza.
Przerazenie kiedy widzicie katolickie rodziny z 4 dzieci?! Przeciez z tego trzeba sie cieszyc! Dzis kiedy rodzina jest zagrozona, kiedy rodzi sie bardzo malo dzieci, takie przypadki nalezy uznawac za chwalebne i swiadczace o wielkim zaufaniu do pana Boga mimo przeciwnosci tego swiata.
Rozumiem ze chodzi Ci o to ze zapewne Ci ludzie wpadali bo stosowali npr. Najczesciej jednak katolicy planuja dzieci bo ich chca. A jesli dzieci sa planowane to nie ma sie co przerazac- zwykle ludzie sa gotowi na wszelkie trudy rodzicielskie jakie taka ilosc dzieci za soba niesie.
Dopoki nie masz wlasnych dzieci, nie mozesz sie zarzekac ze nie utkniesz w domu w pieluchach. Zreszta jest to bardzo wykrzywiony obraz macierzynstwa promowany zreszta chetnie w mediach i ogolnie w spoleczenstwie. A tak naprawde oprocz tych pieluch i kaszek ta codziennosc macierzynska ma wiele uroku. Przede wszystkim spedzasz mnostwo czasu ze swoim dzieckiem ktore z dnia na dzien sie zmienia, a patrzenie na to jak sie rozwija, przebywanie z nim i towarzyszenie mu w jego poczatkowym poznawaniu swiata to cos naprawde wspanialego. I ten czas tak szybko ucieka ze szkoda oddac go opiekunce i zlobkowi a samej rzucic sie w wir kariery.
Mysle ze dopoki nie urodzisz pierwszego dziecka, to jedynie mozesz teoretyzowac na temat swojego przyszlego zycia. A uwierz mi ze sa kobiety ktore planuja miec jedynaka, poukladane zycie, prace i wolny czas a gdy urodza malenstwo, odkrywaja w sobie pragnienie do urodzenia takich brzdacow jeszcze kilku. Trudno przewidziec jak sie zycie potoczy bo rodzicielstwo wywraca swiat totalnie.
Poki co zachecam do zapoznania sie z dzialaniem npr,najlepiej skonczyc jakis kurs, pogadac z uzytkownikami. Powodzenia
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez hornblenda » 26 maja 2013, o 16:55

nie chodzi mi o filozofie stosowania npr, a o jej skutecznosc...
chciałam poznać przykłądy rodzin, ktore stosuja ta metode i faktycznie wszystkie dzieci sa zaplanowane.
w przysiędze małżeńskiej jest, że chce się przyjąć potomstwo, które Bóg nam da, jednak na początek nowego życia chciałabym "stanąć na własne nogi", mieć doświadczenie zawodowe, nacieszyć się trochę małżeństwem, zapewnić przyszłym dzieciom jakiś byt, a nie są to są i wychowuje się je w jakiejś biedzie. Jasne, jeżeli stanie się tak, że od razu dostaniemy dziecko, to przecież go nie zabijemy... Stosowanie npr wymaga skrupulatności i systematyczności, ale jesteśmy w stanie o to zadbać, żeby żyć w zgodzie z samymi sobą i Bogiem, tylko boimy się, że mimo trudu metoda ta może okazać się nieskuteczna.
Nie mam skrzywionego obrazu macierzyństwa, wychowywałam 17 lat młodszego brata, co wg moich rodziców było moim swietym obowiazkiem, wiec wiem jak wyglada wychowywanie dzieci, owszem dzieci dużo rekompensują, ale zobacz wychowa się dziecko, dziecko odchodzi do swojego życia, a Ty masz co...satysfakcję z wychowania dzieci? Brak pracy i dalszych perspektyw, trudno mi wyobrazić sobie robienie kariery jako matka polka... nie chce tu oczywiscie obrazac kobiet, ktore się na to decydują, bo miałam i takie dziewczyny na studiach, ale to nie jest odpowiednia droga dla każdej kobiety, kożda ma inny temperament.
hornblenda
Przygodny gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23 maja 2013, o 20:41

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez magna » 26 maja 2013, o 18:04

Wiesz, hornblenda, sprawiasz wrażenie osoby szalenie pewnej siebie... Sądzisz, że jak będziesz chciała mieć dziecko, to ot tak - pstryk i jest? Więcej znam teraz par, które mają problemy z płodnością niż takich, które mają dzieci dokładnie tyle, ile by chcieli...
JA na razie mam krótki staż małżeński, zaledwie kilka lat... Ale znam pary, które stosowały npr po trzydzieści lat i mają dwoje dzieci, bo tyle chcieli, jeżeli o to Ci chodzi. Skuteczność prawidłowo stosowanego npr jest nawet wyższa niż tabletek. Tylko nauczyć się zasad i surowo do nich stosować. Jeśli nie naginasz zasad , nie ma możliwości nieplanowanego poczęcia.
Co do pracy i dzieci... A co Ci po pracy, osiągnięciach i dorobieniu się? Współpracownicy są obok nas i znikają, pieniądze są i szybko się je wydaje, a wszelkie osiągnięcia nie są nigdy na długo... Jedna wichura i idealną chałupę za 500 tysięcy szlag trafi. Najtrwalsze ślady, jakie zostawiamy na ziemi, to następne pokolenie. Ten ślad dobra świadczonego innym i część Ciebie, jaką dajesz innym ludziom, nie tylko Twoim dzieciom. Moi dziadkowie i pradziadkowie żyją do dziś w naszych opowieściach, taki jest naturalny bieg rzeczy. Ale każdy ma prawo do własnego zdania. Byle nie musieć niczego potem żałować.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez kami79 » 26 maja 2013, o 22:53

hornblenda, nie musisz sie tlumaczyc ze swoich powodow dla ktorych chcesz miec pewnosc ze nie poczniesz dziecka wtedy gdy go nie planujesz. Kazda z nas stara sie jakos wiazac koniec z koncem, rozwiazac problemy zwiazane z praca, kredytem, mieszkaniem, watlym zdrowiem, studiami, jednym lub kilkorgiem malych dzieci ktore sie wychowuje i dlatego chce sie poczekac z poczeciem kolejnego. Nie ma w tym nic zlego ze darzymy do tego by w naszym zyciu byl jako taki porzadek i stabilizacja aby moc w pelni cieszyc sie ciaza i w miare bezpiecznie czuc myslac o przyszlosci z dzieckiem. Dlatego wybieramy npr bo jest to metoda ktora pozwala nam madrze i w sposob pewny "rozporzadzac' nasza plodnoscia tak aby swiadomie wspolzyc w dni kiedy mozemy poczac dziecko lub nie. Odpowiadajac wprost na Twoje pytanie- tak, npr to metoda skuteczna. Jak napisala magna, ma nawet wyzsza skutecznosc niz jakakolwiek inna antykoncepcja bo opiera sie na unikaniu wspolzycia wtedy kiedy ciaza potencjalnie jest mozliwa. Stosujac inne metody wspolzyjesz podczas calego cyklu i nie masz pewnosci czy pigulka lub prezerwatywa nie zawiedzie akurat wtedy gdy przypadalaby owulacja. Jedyny problem- nauczyc sie obserwowac swoje cialo i dokladnie zapisywac wyniki tych obserwacji. I drugi problem- umiec powstrzymac sie od wspolzycia kiedy sie chce a wykresy pokazuja ze akurat jest czas plodny.
Apropos robienia kariery zamiast pedzenia zywota matki polki- zauwaz ze przy dobrej organizacji zycia nie musisz czuc sie uwieziona w domu na wiele lat. Nawet majac male dziecko mozesz realizowac sie zawodowo jesli masz do pomocy babcie lub mila pania opiekunke. Mozesz wyskoczyc z kolezankami na plotki zostawiajac babla z mezem. Mozesz bywac tu i owdzie biorac dziecko ze soba. I nie tylko, mozliwosci zorganizowania sobie wolnego czasu jest wiele. Nie rozumiem skad u Ciebie takie czarnowidztwo apropos tego "siedzenia' z dzieckiem w domu. Ja mam 3 dzieci, zanim poszlam do pracy minelo 6 lat. Owszem, bywaly momenty kiedy bylo mi bardzo ciezko bo dzieci chore, maz w pracy, ja uwiazana w domu. Ale takie jest zycie. Sa momenty trudne ktore trzeba przezyc ale nie tylko takie skladaja sie na macierzynska codziennosc. Kiedy dzieci wyzdrowialy, zostawialam meza z nimi i jechalam sama do kina zeby miec chwile oddechu. i tym sposobem zlecialo mi 6 lat. Teraz moje dzieci sa ciut starsze, bardziej samodzielne, ja tez moge zrobic wiecej, nie musze byc juz z nimi non stop. I jak patrze na ten czas z perspektywy, to naprawde az dziwie sie ze tak szybko mi to zlecialo. Zobacz, tego "uwiazania" jest zaledwie kilka lat. Dzieci rosna, z czasem jest coraz latwiej i uwierz mi ze potem tesknisz do tego by znow posiedziec sobie z nimi w domu i popatrzec jak rosna, poczuc ze Cie potrzebuja, spedzic z nimi beztrosko czas. Gdybym wtedy, kiedy bylam tak umeczona dziecmi, stwierdzila ze jednak wole pojsc do pracy bo jestem znuzona zyciem matki polki, duzo bym stracila. A tak mam poczucie spelnienia ze nasycilam sie moimi dziecmi przez pierwsze lata ich zycia i vice versa. A te lata juz nie powroca. Inna sprawa ze dzis kobiety musza czesto pracowac bo mezczyzna sam nie daje rady utrzymac rodziny, ale zapewniam Cie ze to siedzenie kilka lat z dzieckiem w domu nie jest tak tragiczne jak Ci sie wydaje. Do tego tez sie dorasta.Lata mina a Ty wrocisz do spokojniejszego zycia i bedziesz miala czas zajac sie swoimi sprawami. Mysle ze kiedy bedziesz juz miala swoje dzieci, spojrzysz na te sprawy inaczej. Pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez Monika C. » 27 maja 2013, o 14:15

Ja od 10 lat stosuję NPR. Tylko! Mam trójkę cudownych dzieci i czwarte w drodze. Wszystkie dzieci były zaplanowane/ co do cyklu/, chciane i kochane. Żadnej wpadki. Pozdrawiam
Monika C.
Przygodny gość
 
Posty: 31
Dołączył(a): 6 sierpnia 2008, o 13:55

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez Misiczka » 28 maja 2013, o 13:19

hornblenda - z mojej perspektywy (10 lat, 2 zaplanowanych dzieci) problemem nie jest niska skuteczność tylko za mało seksu jeśli się zdecydowanie odkłada i trzeba wszystkie wątpliwości rozstrzygać na niekorzyść współżycia

są zawody, w których przerwa 6 lat oznaczałaby w praktyce brak możliwości powrotu na rynek pracy, a niezależność zawodowa i finansowa kobiety jest też ważna i to w wielu aspektach

z obserwacji widzę że układ pracujący mąż - siedząca z dziećmi kobieta sprawia wiele problemów (np. brak zaangażowania ojca w wychowanie dzieci bo pracując więcej by na to wszystko zarobić nie ma już czasu ani siły)

ja wracałam do życia zawodowego praktycznie od razu (acz oczywiście przez pierwszy okres na mniejszych nieco obrotach, np. pracowałam w domu) i bardzo pozytywnym skutkiem jest to, że mąż nie POMAGA mi w domu czy przy dzieciach, tylko po prostu RAZEM dbamy o dom i wychowujemy dzieci
Misiczka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2 października 2008, o 13:12

Re: wątpliwości co do npr

Postprzez bejbe » 2 czerwca 2013, o 20:05

ja może nie pochwale się nie wiem jak długim stażem, ale mogę potwierdzić, że npr jest skuteczne, przez 2 lata po ślubie z powodzeniem odkładaliśmy, a teraz jestem w planowanej ciąży w którą zaszłam też bardzo szybko, tak, że z płodnością problemów nie mamy :)
bejbe
Przygodny gość
 
Posty: 38
Dołączył(a): 22 lutego 2010, o 13:32
Lokalizacja: Kraków


Powrót do Narzeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron