Teraz jest 22 lutego 2024, o 08:56 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

wesele bezalkoholowe

Narzeczeni wszystkich krajów - łączcie się... w związki małżeńskie (forum pomocy)

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez Kręciołek » 1 lutego 2006, o 09:54

Wiki, my mieliśmy bardzo podobnie, tylko sala była dalej. A zamiast toastu na początek podzieliliśmy się z gośćmi chlebem poświęconym podczas Mszy sw. :D
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ewa M » 1 lutego 2006, o 10:36

Tato, nie szukaj dziury w całym :!: Nikt tutaj nie twierdzi, ze alkohol nie jest dla ludzi i trzeba go zabraniać, to nie są czasy prohibicji. Ale w naszym rozpitym społeczeństwie, gdzie już nawet 13-latki nie potrafią się bawić bez dużej dawki alkocholu, trawy i innych narkotyków, wesela bezalkoholowe są całkiem dobrym pomysłem. W ten sposób można pokazać, że można się bawić nie upijając. I najważniejsze - to jest decyzja młodych jakie wesele robią. A warto nadmienić, że alkohol jest bardzo drogi i nie wszystkich stać na takie wesele lub przyjęcie. A twoje nawiązanie do Komuni Św. jest prawie bluźniercze!
Każde wesele jest dobre, jeśli bawią się dobrze ludzie i dobrze się bawią państwo młodzi! Bo choć mówi się, ze ślub dla młodych a wesele jest dla ludzi, to się z tym nie zgadzam. Myśmy zrobili wszystko tak by sami bawić się spokojnie, tak jak chcemy, by się nie denerwować. Dzięki temu wspominamy nasze przyjęcie jako najpiękniejszy dzień. A nie jak nasi kuzyni- dzień kłótni z rodziną.
Ewa M
Bywalec
 
Posty: 163
Dołączył(a): 30 listopada 2005, o 15:38

Postprzez raija » 1 lutego 2006, o 13:30

1,5 roku temu bylam na bezalkoholowym weselu mojego brata. Oczywiscie w czasie przygotowan bylo sporo sprzeciwow ze strony rodzicow, ze jak to wesele nawet bez kropli alkoholu? Ale mlodzi postawili na swoim. Na zaproszeniach bylo wyraznie napisane, ze przyjecie bedzie bezalkoholowe, wiec nkit z gosci nie by zaskoczony i wszyscy to uszanowali. Zamiast szampana bylo Piccolo, a w dalszej czesci wszystko wygladalo jak na zwyklym weselu, z ta roznica, ze nikt nie spiewal "gorzko" a goscie nie ladowali pod stolami.
Zabawa byla naprawde fantastyczna! Wesele skonczylo sie o 4 rano.
Naprawde duzo zalezy od zespolu, ktory prowadzi. Ten byl niesamowity! I oczywiscie od samych gosci.
Ja osobiscie uwazam, ze takie wesele jest naprawde duzo lepsze od alkoholowego. Pozniej wszyscy przynajmniej pamietaja co sie dzialo :)
raija
Przygodny gość
 
Posty: 15
Dołączył(a): 1 lutego 2006, o 13:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez klara bemol » 1 lutego 2006, o 18:54

Ja jestem otyła, a jednak miałam na weselu jedzenie. Alkohol tez był i na ponad 90 osób nikt nie leżał pod stołem, ani się nie zataczał. (Bawiliśmy się od 18 do 5)
Dużo zależy od orkiestry. nasza grała ok. 45 minut i miała po 5-8 minut przerwy, więc nie było czasu się zapijać.

A dotyłości i jedzenia: jak każde wesele odbyło sie ono w sobotę. Przychodzimy do mojej babci w poniedziałek, babcia szykuje kawę i podaje ciasto. Pyszne, więc pytam, gdzie je babcia kupiła. Odpowiada i patrzy na mnie dość dziwnie: To przecież placki z waszego wesela.
klara bemol
Domownik
 
Posty: 558
Dołączył(a): 15 stycznia 2006, o 22:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez KP » 5 lutego 2006, o 15:25

Eee, ideologizujesz. Mam wrażenie, że chciałbyś aby wesele było przeżyciem wyłącznie mistycznym. Człowiek jest bytem duchowo-cielesnym i to normalne, że lubi sobie dobrze zjeść. A i dobry alkohol w umiarkowanych ilościach nie jest zły. Wesela bezalkoholowe to wspaniała sprawa (jak pisałem, sam takie miałem), zwłaszcza w sytuacji klęski alkoholizmu u nas, ale nie popadajmy w przeciwną skrajność.
KP
Nauczyciel NPR - metoda LMM
 
Posty: 279
Dołączył(a): 18 marca 2005, o 21:14

Postprzez Trulek » 8 lutego 2006, o 00:01

My mieliśmy wesele pieczołowicie planowane z rocznym wyprzedzeniem, z alkoholem, bez wodziraja, z bardzo dobrą orkiestrą. Wesele było super. Nikt się nie upił. Mój tato był gotowy rozwozić gości w każdej chwili. Dla gości z daleka, były opłacone pokoje w hotelu nad restauracją.
Trulek
Przygodny gość
 
Posty: 55
Dołączył(a): 7 października 2005, o 12:41

Postprzez tato » 8 lutego 2006, o 00:05

Trulek napisał(a):My mieliśmy wesele pieczołowicie planowane z rocznym wyprzedzeniem, z alkoholem, bez wodziraja, z bardzo dobrą orkiestrą. Wesele było super. Nikt się nie upił.


Myslę ze to piękne świadectwo bo czytając ten wątek można było już zwątpić w to że można się normalnie bawić na weselu z alkoholem. Tak jakby ludzie nie ufali swoim gościom weselnym.
tato
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 237
Dołączył(a): 21 sierpnia 2004, o 22:45

Postprzez abeba » 8 lutego 2006, o 10:48

bo niekórzy naprawdę wiedza, że mają (część) takich gości, kórym ufa nie mogą. I tyle. I to takie osobygłównie interesuje wesele bezalkoholowe.
Poza tym, ktoś może mieć taki pomysł i tyle. Jakby urządził wesele piknik w lesie to tezbyś sie czepiał? Ja żałuję, że nasz wesele nie było także "bezrosołowe", bo po tym obfitym obiedzie na początek ciężko było ruszyć w tany i nacieszyć sie późnijszymi przysmakami.
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez Owieczka » 8 lutego 2006, o 19:02

Na naszym weselu alkohol będzie. Chcemy, by było jak w Kanie Galilejskiej :)

Zaufamy naszym gościom. Stwierdziliśmy, że są wystarczająco dojrzali. Nie będziemy się bawić w policjantów i sprawdzać, czy ktoś wniósł własny alkohol czy też nie...

Wszystko jest dla ludzi pod warunkiem zachowania umiaru.
Owieczka
Przygodny gość
 
Posty: 22
Dołączył(a): 26 października 2005, o 19:00
Lokalizacja: Poznań

wesele bezalkoholowe

Postprzez Gracja » 23 lutego 2006, o 15:13

My mamy wesele w sierpniu, bedzie bezalkoholowe i bardzo sie cieszymy:-)
Jestesmy abstynentami z wyboru (KWC) i jest to dla nas wazne, chcemy pokazac naszym rodzinom, ze mozna sie swietnie bawic bez alkoholu.
Dla wielu z nich to nie do pomyslenia.
Zadbalismy o wodzireja a oprocz tego po prostu omadlamy sprawe, niech bedzie na chwale Pana:-)
tak milo czytac wasze posty na ten temat, az sie serce raduje:-)
Gracja
Domownik
 
Posty: 319
Dołączył(a): 22 czerwca 2005, o 14:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kukułka » 23 lutego 2006, o 15:38

Nasze było alkoholowe, i nie wyobrażam sobie inaczej. nikt nie leżał pod stołem i nikt nie miał pretensji. wszystko jest dla ludzi.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Gosiaczek » 26 lutego 2006, o 20:08

Nasze bylo alkoholowe i bylo swietnie - ale to tez prawda,ze moglo byc bezakoholowe bo wielu z moich znajomych prawie nie pije alkoholu :wink: Bylam tez na weselu bezalkoholowym i swietnie sie bawilam - to chyba nie zalezy od "procentow" na stole ale od gosci. I uwazam,ze narzeczeni maja prawo decydowac tak czy siak - w koncu to ich swieto a jak sie komus nie podoba to po prostu nie musi przyjsc i basta :)
Gosiaczek
Bywalec
 
Posty: 172
Dołączył(a): 20 grudnia 2004, o 13:56

Postprzez Gracja » 29 sierpnia 2006, o 16:56

My wlasnie 2 tygodnie temu i 2 dni mielismy wesele bezalkoholowe.
Wyszlo super.
Goscie byli nieco zdziwieni i zaciekawieni (zwlaszcza rodzinka:-), ale zachowali sie z szacunkiem i rzeczywiscie nikt nic nie pil. (Widac by bylo po zachowaniu;-)
Wiele osob podchodzilo do nas i powtarzalo, ze na takim jeszcze nie byli, nie sadzili, ze mozna sie tak bawic.
Byly osoby, wsrod znajomych (!!!), ktore nie umialy sie bawic i szybko sie zegnaly, ale bylo ich niewiele w porownaniu do reszty.
A reszta szalala na parkiecie do bialego rana i mielismy takie wspaniale uczucie, ze ta radosc, ktora widzimy to radosc autentyczna, a nie "wspomagana".
Bardzo wazny byl wodzirej, ktory okazal sie swietny.

Polecam, jesli ktos czuje, ze to "jego styl" zabawy. My mielismy tak, ze pragnienie zabawy bez alkoholu wyplywa z nas, jest dla nas czyms naturalnym. I chyba to, ze bylismy autentyczni sprawilo, ze ludzie odniesli sie do nas i naszego stylu zabawy z szacunkiem.

Pozdrawiam serdecznie i polecam:_))
Gracja
Domownik
 
Posty: 319
Dołączył(a): 22 czerwca 2005, o 14:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Amazonka » 29 sierpnia 2006, o 18:13

Nasze też było bezalkoholowe. Może nie było to typowe całonocne wesele, lecz przyjęcie z ciekawymi atrakcjami w stylu western. Niestety, niektórzy wypuścili się na zewnątrz i wracali z piwną zdobyczą. :-(
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez micelka » 31 sierpnia 2006, o 14:40

Nasz było z alkoholem, ale nikt nie wypił za dużo, pełna kulturka ;)
micelka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 242
Dołączył(a): 9 czerwca 2005, o 12:42

Postprzez AgnieszkaC » 30 września 2006, o 13:36

urządziliśmy wesele bezalkoholowe, bo to akurat był sierpień i dlatego, że tak wybraliśmy. Chcieliśmy, by nasi goście dobrze się bawili dlatego zaprosiliśmy świetnego wodzireja. Spisał się na medal. Nie było ani kropli alkoholu. Zamiast tradycyjnego szampana było dzielenie się z gośćmi chlebem. I wiecie... miło potem było słuchać, gdy nawet ci, którzy zawsze świetnie bawią się dopiero po alkoholu, z bardzo miło wspominali nasze wesele i wszystkim opowiadali jak się dobrze bawili. I wiemy, że nie było to tylko powiedziane z uprzejmości. A więc... warto było i
AgnieszkaC
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 29 września 2006, o 14:01

Postprzez AnnaMaria » 30 września 2006, o 19:21

ja nie rozumiem jednego...dlaczego wesele ma byc bezalkoholowe??dla jest jest to jakas nowa moda do ktorej doczepia się teorię...wszystko jest dla ludzi..te osoby, które nie piją to nie będą pić na weselu a te , które mają ochotę to będą mogły wypic..czemu miałabym ich ograniczać i z gory zakazywac??jak dzieciom, bo sie spiją??...U mnie był alkohol...ludzie bawili się do godziny 4 i nikt nie leżał pod stolem ani nie był nawet wstawiony...pelna kultura
AnnaMaria
Przygodny gość
 
Posty: 88
Dołączył(a): 31 maja 2006, o 10:51

Postprzez abeba » 30 września 2006, o 20:05

Anno Mario bo a) w naszym kraju kultura picia jest niska, to że zapraszam wujka X nei oznacza że chce oglądać pijaka b) istnieje cos takiego jak alkoholizm, często dotyczy naszych bliskich i wobec takich osób nie wypada stawiać alkoholu. nikt nie zmusza do robienia wesela bezalkoholowego - po prostu są osoby które mają ku temu osobiste powody a jednoczesnie chcą by zabawa była udana. czy to problem że chcą sie podzielić dośw. jak to zorganizować?
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez Amazonka » 30 września 2006, o 20:13

Abeba, popieram. Sprawę dobrej zabawy ludzie rozumieją różnie. Spotkałam się z sytuacją, że na weselu pary oazowiczów z Krucjaty, które miało być bezalkoholowe, mama pana młodego, wzorem nastolatków na studniówce, przemycała wódę, "bo tak trzeba", "bo tak wypada", "bo wujek się obrazi"...
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez juka » 30 września 2006, o 20:29

AnnaMaria, można też postawić pytanie inaczej: a dlaczego musi być alkohol? to nie jest obojętna substancja, tylko środek psychoaktywny. nie wszyscy są zdolni do kontrolowania picia.
juka
Domownik
 
Posty: 679
Dołączył(a): 25 marca 2006, o 11:24

Postprzez essex » 30 września 2006, o 21:58

Dlaczego nawet ludzie nie związani mocno z Kosciołem chcą takich wesel?
Bo naprawdę mozna się bawić,tanczyć,rozmawiać,smiać,poznawac swoje rodziny bez zadnych uzywek.Byłam na wielu bezalkoholowych imprezach rodzinnych.Po prostu alkohol to zbędny wydatek :D

Dla niektórych abstynecja znaczy więcej- po prostu dobrowolna ofiara w intencji uzaleznionych- piękna rzecz:tu mozna więcej poczytać
http://www.kwc.oaza.pl/dokument.php?id=10
essex
Bywalec
 
Posty: 116
Dołączył(a): 23 kwietnia 2006, o 15:27

Postprzez Bratka » 30 września 2006, o 22:32

essex napisał(a):Dlaczego nawet ludzie nie związani mocno z Kosciołem chcą takich wesel?
Bo naprawdę mozna się bawić,tanczyć,rozmawiać,smiać,poznawac swoje rodziny bez zadnych uzywek.Byłam na wielu bezalkoholowych imprezach rodzinnych.Po prostu alkohol to zbędny wydatek :D


A czy jedzenie jest potrzebne by to robić? Wszak do dobrej zabawy wystarczy dobre towarzystwo. Wszystko więc inne jest niepotrzebne? Po co stawiać gościom kawę , czy bez tego nie będą umieli rozmawiać? Jakoś głupio bym się poczuła na uroczystości na której ktoś zaproponowałby minimum, twierdząc że coś więcej to zbędny wydatek...

Osobiście bardzo lubię dobry alkohol i uważam że nie tanią wódką ale właśnie dobrym alkoholem można podkreślić każdą uroczystość. Nadać chcarakter wyjątkowości, bo wszak wesele to nie po prostu imprezka...

Chyba że ma się w rodzine alkoholika, to wtedy to faktycznie nietakt...
Ale wśród osób zdrowych?
Nie lubię takiego podkreślania, że "my jestesmy tacy inni"! Czy ci abstynenci będąc na weselu na którym podają szampana za zdrowie młodych tez są tacy - "dziękuję, ja nie piję alkoholu"?
Bratka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 262
Dołączył(a): 3 marca 2005, o 16:04

Postprzez essex » 30 września 2006, o 22:40

Ci,którzy przysięgli Bogu na Mszy Św. abstynecję w intencji osób uzaleznionych - na pewno zawsze dziękują za alkohol.
Nie rozumiem dlaczego to takie dziwne?:)
To dobrowolna ofiara, tak samo jesli siostra zakonna slubuje czystosc- nie musi,ale chce i to ma sens.Nie dlatego,ze seks jest zły,ale dlatego,ze to ofiara.Tak samo z alkoholem-ślubuja abstynencję, nie dlatego,ze alkohol sam w sobie jest zły,ale dlatego,zeby dobrowolnie Bogu ofiarować ,,nie picie ''za alkoholików.Ofiara to nie tylko odmowa picia,ale takze znoszenie w pokorze docinków,wyśmiewania,nachalnego namawiania ..itp.
Taki jest sens KWC.

A swoją drogą :w Polsce wyłamanie się presji grupy,rodziny,znajomych to czasem po prostu bohaterstwo.Czy wszyscy muszą iść za tłumem?
essex
Bywalec
 
Posty: 116
Dołączył(a): 23 kwietnia 2006, o 15:27

Postprzez antkowa » 30 września 2006, o 23:04

U nas był alkohol i wszyscy się dobrze bawili, nie zauważyłam by komuś zaszkodził. Nie uważam też by nietaktem było zapraszanie alkoholika na tradycyjne wesele, na którym pije się alkohol albo też rezygnacja z alkoholu dlatego, że zaprosiło się akurat osobę będącą alkoholikiem. Równie dobrze musielibyśmy przygotować jakieś dietetyczne menu, gdyż kilka zaproszonych ciotek to osoby otyłe.

Natomiast poprosiliśmy o niepalenie na sali balowej i przy stołach.
Nienawidzę gdy palący niepalącym dmuchają smrodem z papierochów nad talerzami ze smakowitym żarełkiem. Chcecie palić - palcie na dworze, był piękny czerwcowy wieczór, zdziwili się, ale uszanowali. Oboje z mężem jesteśmy zagorzałymi wrogami tego smrodliwego nałogu.
antkowa
Przygodny gość
 
Posty: 77
Dołączył(a): 7 czerwca 2006, o 18:18

Postprzez Bratka » 1 października 2006, o 08:22

Essex, mi nie chodziło o sytuację gdy wiadomo, że wszyscy są abstynentami z wyboru i wiadomo że nikt nie ruszy wina czy wódki. Ale czemu wszystkim to narzucać? To tak jakby na weselu wegeterian były same sałaty. Dla mnie to totalne nieliczenie sie z gośćmi.
A wyłamywanie sie? OK, tylko że na czyimś weselu to nie Ty masz być bohaterem! A dla mnie tradycje to nie ślepe podążanie za tłumem tylko przywiązanie do kultury mojej społeczności...

Antkowa, dobre jest Twoje porównanie do otyłych. Czy gdy młodzi są puszyści i stosują dietę to znaczy że wszyscy goście musza jeść niskokaloryczne potrawy? Bo innych nie będzie?
Jednak gdyby w mojej rodzinie były osoby otyłe to na weselu byłyby równieżodpowiednie potrawy, analogicznie jak dla wegetarian. Ale w przypadku alkoholika chodziłoby mi raczej by inni mu nie chcieli nalewać, by on nie musiał ciągle powtarzać że zmaga się z nałogiem. No i by nie kusiło...
Bratka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 262
Dołączył(a): 3 marca 2005, o 16:04

Postprzez Myszka_Z. » 1 października 2006, o 09:12

Nasze wesele było z alkoholem, ale gdyby go nie było to chyba nic wielkiego by się nie stało. Goście pili niewiele i nikt się nie opił. Wydaje mi się, że jednak kultura picia w naszym kraju powoli się zmienia choć myśle, że jeszcze dużo jest do zrobienia.
Nigdy nie byłam na bezalkoholowym weselu, ale z chęcią bym poszła.
Wierzę, że bez wódki też można się bawić.
Myszka_Z.
Przygodny gość
 
Posty: 20
Dołączył(a): 29 lipca 2006, o 09:00
Lokalizacja: Lublin

Postprzez abeba » 1 października 2006, o 10:32

antkowa napisał(a):Nie uważam też by nietaktem było zapraszanie alkoholika na tradycyjne wesele, na którym pije się alkohol albo też rezygnacja z alkoholu dlatego, że zaprosiło się akurat osobę będącą alkoholikiem. Równie dobrze musielibyśmy przygotować jakieś dietetyczne menu, gdyż kilka zaproszonych ciotek to osoby otyłe.

niepijący alkoholik o prostu taktownie odmówi przyjścia. I zastanów się co piszesz, otyła ciocia po zjedzeniu tłustego dania najwyżej przybierze na wadze. Alkoholik który ulegnie widokowi wódki weselnej może zmarnować lata terapii i stoczyć sie na resztę swego zycia.
antkowa napisał(a):Nienawidzę gdy palący niepalącym dmuchają smrodem z papierochów nad talerzami ze smakowitym żarełkiem. Oboje z mężem jesteśmy zagorzałymi wrogami tego smrodliwego nałogu.

no widzisz, a ja nieznoszę smrodu alkoholu, nie lubię stykać się z nietrzezwymi osobami, taniec z meżczyzną smierdzącym alkoholem to dla mnei katorga. Jestem wrogiem tego smrodliwego nałogu.
Widzisz, kazdy ma prawo do swego poglądu i swoich zastrzeżeń
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Narzeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron