Teraz jest 24 lutego 2024, o 20:42 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Co tu tak pusto? Czyżby nikt nie zamienił tabletek na NPR?

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób, które zrezygnowały z antykoncepcji i zaczęły praktykować naturalne metody rozpoznawania płodności (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB

Postprzez Martelka » 25 listopada 2004, o 22:08

Kania nie mow, ze twoja temp. to 31,1 :shock: zyjacy takich temp nie maja :wink: Chyba 36,1 :D
Martelka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 274
Dołączył(a): 25 lutego 2004, o 14:30
Lokalizacja: k/Krakowa- Wielka Brytania

Postprzez Kania » 26 listopada 2004, o 09:40

Martelko, rzeczywiscie, pomyliło mi się chciałam napisać 37.1 :) :D , dzisiaj też mam 37.1 .
Kania
Przygodny gość
 
Posty: 9
Dołączył(a): 19 listopada 2004, o 15:45

Postprzez Irja » 7 października 2005, o 13:06

Ja biorę pigułki z przerwą ale w sumie to już trzy lata. Szczerze mówiąc moralnie nie mam z tym problemu,ale ciało coraz częściej mówi, nie, ono krzyczy "nie".
Dorobiłam się 10 kg (tak, oczywiście, nie tyje się przez tabletki, to pacjentka sama nagle dostaje wilczego apetytu, trzeba się kontrolować), nie mogę schudnąć (jestem pewna, że przez tabletki), mam okropny cellulit, bóle głowy, jestem ospała. Na poprzednich tabletkach cierpiałam na depresję, po zmianie na inne moje libido sięgnęło całkowitego dna. Dodatkowo mam problemy z koncentracją i nauczeniem się czegokolwiek, o godzinie 17.00 najchętniej poszłabym spać. Nie mówię już o suchości pochwy i krwawieniach które pojawiają się czasem niewiadomo skąd :/ Pewnie w tej chwili potrzebuję wyżej estrogenowych. Wtedy pewnie dorobiłabym się 20 kg nadwagi.
Czemu ciągle przy nich trwam? Przede wszystkim z powodu bólów menstruacyjnych, które wyrywały mi co trzydzieści dni dwa dni z życia. Dodatkowo mój okres trwał 8 dni i był bardzo męczący. To głównie dlatego zdecydowałam się na pigułki. A skuteczność? No cóż, w tej chwili nie mam czasu, pieniędzy a przede wszystkim chęci na macierzyństwo. Nie chce bynajmniej odwlekać tego w nieskończoność, bo wiem, że powinnam mieć dzieci i to tak z dwójkę, ale naprawdę jak na razie odrzuca mnie od tego. Z moim chłopakiem mamy czas dla siebie tylko w weekendy. To daje ogromne prawdopodobieństwo trafiania w dni płodne, a wtedy... lipa :/ Cykl miałam taki w miarę - 30-31 dni z bólem owulacyjnym i tak jak się zastanawiałam jak by to wypadało z tymi weekendami, to nie byłoby wesoło.
Wierzę w skuteczność npru bo studiuję nauki przyrodnicze. Zasada jest oczywista i to musi działać. No ale - boję się tego, że cykl rozreguluje mi wyjście na imprezę, nauka do późnej godziny, stres związany z sesją itp.
Czy moje obawy są w jakikolwiek sposób uzasadnione?
Irja
Przygodny gość
 
Posty: 5
Dołączył(a): 7 października 2005, o 12:55

Postprzez kasiama » 7 października 2005, o 13:12

Irja napisał(a):Wierzę w skuteczność npru bo studiuję nauki przyrodnicze. Zasada jest oczywista i to musi działać. No ale - boję się tego, że cykl rozreguluje mi wyjście na imprezę, nauka do późnej godziny, stres związany z sesją itp.
Czy moje obawy są w jakikolwiek sposób uzasadnione?

Nawet, jesli cykl by ci się rozregulował z jakiegoś powodu, to nie będzie to przeszkodą dla npr. Bo przecież to nie są sztywne wyliczenia, a obserwacje na bieżąco - więc zaraz będzie wiadomo, że cykl się przedłuży bądź skróci.
kasiama
Domownik
 
Posty: 832
Dołączył(a): 8 października 2004, o 06:33
Lokalizacja: Kraków

Postprzez sagitta » 7 października 2005, o 13:40

Co do tego rozregulowania, to nigdy sie nie dowiesz jeśli nie spróbujesz. Ale chyba niewiele jest tak wrazliwych kobiet, którym byle co cykl rozregulowuje? No dobrze, sesja może i tak, ale wyjście na imprezę to raczej pojedyńczy pomiar temperatury co najwyzej może zaburzyc? Tyle tylko, ze jest jeszcze jedno pytanie: kiedy po odstawieniu tabletek cykl sie ureguluje?
A co do regulowania hormonami, to tez kiedys miałam strasznee "jazdy" z cyklami - to 12 dni, to 60, i pierwsze dwa dni w łóżku zwinięta w kłębek. Na szczęści miałam na tyle uczciwą gin, że po 2 latach faszerowania hormonami rozłozyła ręce zamiast dalej mnie nimi faszerować.........
No i uregulowały się w koncu bez hormonów, co prawda okres mam 7-dniowy ( a ostatnio nawet ośmio), ale cóż - da się przeżyć.........
Jak poczytasz inne wątki dokładnie to znajdziesz posty na temat Magnezu, Castagnusa i in. nieinwazyjnych metod regulowania cyklu, a jesli to nie wystarczy, to lepiej chyba zbadac odpowiednie hormony i zadziałać dokładnie tym czym potrzeba i w tych dnaich cyklu, w których trzeba niz tak na oślep tabletami........
sagitta
Domownik
 
Posty: 339
Dołączył(a): 22 sierpnia 2005, o 17:12
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Amazonka » 4 lipca 2007, o 22:50

Poznaję coraz więcej osób, które odstawiły tabletki i przeszły na NPR. Jak można się domyślić, najczęstszą motywacją są starania.
Częstość występowania różnych zaburzeń po odstawieniu jest zadziwiająca. :-(
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Fem » 27 września 2007, o 20:06

Amazonka napisał(a):Poznaję coraz więcej osób, które odstawiły tabletki i przeszły na NPR. Jak można się domyślić, najczęstszą motywacją są starania.
Częstość występowania różnych zaburzeń po odstawieniu jest zadziwiająca. :-(


U nas trochę tak własnie było... ale to chyba nie jest źle.
Moje cykle szybko wróciły do normy. Mam ładne 28 dniowe, jak najbardziej płodne. Teraz tylko musimy zdecydować kiedy rozpocząć staranka.
Fem
Przygodny gość
 
Posty: 14
Dołączył(a): 27 września 2007, o 18:02

Postprzez justylinka » 27 listopada 2007, o 21:13

Hej dziewczyny
Chcialam sie tylko pochwalic, ze od 2 miesiecy stosuje NPR!!! Tabletki rzucilam dluzszy czas temu, ale dopiero teraz zaczelam uwaznie obserwowac swoj organizm, mierzyc temperature, obserwowac sluz. Uwazam, ze to byla swietna decyzja - bez tabletek jestem soba, nawet inaczej odczuwam dotyk i przytulanie...

Hormony bralam glownie z powodu uporczywego tradziku. Tylko tabletki przywracaly moja twarz do porzadku. Teraz po ich odstawieniu tez niestety nie jest dobrze... choc przez dlugie miesiace bylo. Boje sie, ze pewnego dnia nie wytrzymam, kolejny raz patrzac w lustro na pizze zamiast twarzy :-/ i wroce do tabletek. Na razie walcze innymi sposobami - dieta, witaminy, ziola... Ale nic nie pomaga.

Napiszcie prosze, ze robie dobrze, ze moj wyglad liczy sie mniej niz moje zdrowie i wspaniale samopoczucie...

Pozdrawiam wszystkich i gratuluje tym co zdecydowali odstawic trucizne, jaka sa tabletki.
justylinka
Przygodny gość
 
Posty: 18
Dołączył(a): 27 listopada 2007, o 20:54

Postprzez Fruzia » 27 listopada 2007, o 21:53

Justylinko, robisz dobrze :)
W sprawach problemów z cerą polecam Ci lekturę Biochemii kosmetycznej na forum wizażu (www.wizaz.pl).
Fruzia
Domownik
 
Posty: 411
Dołączył(a): 10 czerwca 2006, o 13:30

Postprzez zuzanna. » 18 października 2008, o 17:29

Od ponad 3 miesięcy nie biorę pigułek i wróciłam do obserwacji cyklu. :D

Brałam je przez 7 lat głównie ze względu na ogromne problemy z cerą. W czasie tych 7 lat miałam krótkie przerwy. Problem z cerą powracał...
Jestem 17 lat po ślubie, mam dwoje kochanych i zaplanowanych dzieci.

Teraz mam zamiar wytrwać i do pigułek nie wracać :D
Cera taka sobie, ale dawniej bywało dużo gorzej. Może w końcu dojrzałam? :wink:

Pozdrawiam.
zuzanna.
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 października 2008, o 16:47

Postprzez Misiczka » 19 października 2008, o 21:13

Wcale nie trzeba wybierać: cera czy NPR, tylko pójść do dobrego dermatologa (wygląd dla dobrego samopoczucia też jest ważny!) też brałam tabletki na trądzik, 9 m-cy i jak 1/2 roku przed ślubem odstawiłam to nie wyglądałam najlepiej (a w dodatku nie chciałam tak wyglądać na ślubie - poszłam do dermatolog, powiedziałam jej, że tabletek nie chcę, a wyglądać na ślub chcę i dało radę) - trzeba po prostu potraktować trądzik jako przewlekłe schorzenie, którego nie leczy się ot tak, że raz się czymś posmarujesz i zejdzie, regularnie chodzę do dermatologa, są teraz coraz lepsze preparaty, peeling dermatologiczny, naświetlanie, jak jest ostra forma to można na krótko wziąć doustnie antybiotyk.. teraz właściwie dobrze wygląda, ale nadal cały czas się smaruję - w końcu i tak używa się zwykle jakiegoś kremu po umyciu buzi - no to ja stosuje leczniczy. I tyle.
Misiczka
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 225
Dołączył(a): 2 października 2008, o 13:12

Postprzez zuzanna. » 25 października 2008, o 18:11

Misiczka napisał(a):Wcale nie trzeba wybierać: cera czy NPR, tylko pójść do dobrego dermatologa.



Byłam u czterech. Przez kilka lat broniłam się rękami i nogami przed pigułkami. Niestety leczenie u dermatologa nie pomagało, pomogły pigułki.
Teraz od ponad 3 miesięcy ich nie biorę i po prostu jestem w szoku, moja cera jest całkiem niezła, ja czuję się świetnie. Cały czas robię obserwacje, mierzę temperaturę.
zuzanna.
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 października 2008, o 16:47

Postprzez Amazonka » 28 października 2008, o 15:35

Zatem jednak mogłaś je odstawić i masz spokój. Zobaczymy, czy rezultat leczenia będzie trwały.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez zuzanna. » 30 października 2008, o 22:39

Teraz jest 4 cykl po odstawieniu. Jestem tuż przed owulacją i cera się popsuła (to samo miewam tuż przed miesiączką), ale trzymam się :D Nie chciałabym już wracać do pigułek.
zuzanna.
Przygodny gość
 
Posty: 7
Dołączył(a): 18 października 2008, o 16:47

Postprzez Anna Kinga » 27 stycznia 2009, o 23:57

jak tam zuzanna trzymasz się dalej? Ja się trzymam już piąty cykl!!!A brałam tabletki przez 6 lat bez przerw. Z cerą specjalnie nic mi się nie dzieje, zainwestowałam w lepszy kremik (Vichy) i cerę mam ok, ale te włosy!!! Wypadają garściami! Masz jeszcze z czymś problemy?Może miałaś podobnie?
Anna Kinga
Przygodny gość
 
Posty: 18
Dołączył(a): 8 listopada 2008, o 14:16
Lokalizacja: Kraków

Postprzez nefrytowa » 10 lutego 2009, o 14:57

Ja brałam 5 lat (jezu, zabrzmiało jak wyznanie narkomana :) ) i odstawiłam. Jestem w 3 cyklu "naturalnym" i cały czas czekam na owulację.. Z łezką w oku wspominam moje cudowne regularne, bezbolesne cykle sprzed tabletek. Mam nadzieję, że znowu będzie tak jak kiedyś. Żałuję tych 5 lat łykania tabsów, ale z drugiej strony cieszę cię, że nie mam dziecka z partnerem przez którego zaczęłam je brać.. Włosy, cera, na razie bez zmian. Wytęsknionego skoku libido też na razie nie ma ;) Ale chyba muszę być cierpliwa, to dopiero 3 miesiące minęły. A od wiosny chcielibyśmy zacząć pracę na potomkiem.. mam nadzieję,że dojdę do siebie do tego czasu. A jak wasze koleżanki się zapatrują na NPR? Moje wszystkie pukają się w głowę jak im pokazuję zeszyt z temperaturami :|
nefrytowa
 

Postprzez Amazonka » 10 lutego 2009, o 15:03

Naprawdę pokazujesz im swój zeszyt?
Jakie miałaś cykle przed rozpoczęciem brania?
Bez tabletek też nie musiałabyś zajść w nieplanowaną ciążę. :-)
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez nefrytowa » 10 lutego 2009, o 15:22

Hihi, pokazałam zeszyt na razie dwóm, nie wierzyły :D Usłyszałam coś o kalendarzyku i na tym się skończyło. No ale ja nie jestem od nawracania, więc co się będę tłumaczyć.
Przed tabletkami cykle miałam hmmm... niech no sięgnę pamięcią w tę prehistorię.. 30 dniowe :) ( 5 dni okresu). Czasami jeden cykl mi "wypadał", tzn. jeden się wydłużał do 60 dni, reszta plus/minus jak w zegarku. Bóle miesiączkowe sporadycznie.. to były czasy.. :)Jedyne z czego się cieszę to to,że nie zaczęłam brać tabletek jako 17 latka... Miałam 21 lat, więc już na szczęście w miarę ukształtowany układ rozrodczy.
Zeszyt na razie chowam, chyba tylko koleżanki w ciąży są go w stanie docenić, póki co..
nefrytowa
 

Postprzez Amazonka » 10 lutego 2009, o 15:28

Nie musisz nikogo nawracać ani z niczego się tłumaczyć, ale możesz wyjaśnić wątpliwości i rozwiać kalendarzykowe mity. To już jest b. istotne. Co by było, gdybyś nie trafiła na kurs i nie poznała prawdy?
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez nefrytowa » 10 lutego 2009, o 16:29

co by było... tak jak prze ostatnie 5 lat by było - jakoś, jałowo, beznamiętnie, depresyjnie, beznadziejnie, nieswojo, nienaturalnie, nie potrzebnie ...
nefrytowa
 

Postprzez Amazonka » 10 lutego 2009, o 22:22

Ano. Może ktoś inny jest w podobnej sytuacji, ale nie ma odwagi się do tego przyznać, że nie jest tak różowo jak reklama nakazuje?
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia strona

Powrót do NPR po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron