Teraz jest 29 września 2020, o 19:16 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

pomylki lekarskie

Forum pomocy - ginekologiczne problemy zdrowotne.

Moderatorzy: admin, NB, agulla

pomylki lekarskie

Postprzez pili » 24 listopada 2008, o 18:51

przepraszam ze zaczelam nowy temat ale nie wiedzialam dzie moge wcisnac moj post a dotyczy on lekarza lecz nie ginekologa a rodzinnego. Z jego pomylki lekarskiej moja babcia w ciezkim stanie trafila do szpitala, jest to lakarz dosc feralny: łapowkarz i uparciuch (skierowanie wydaje w ostatecznosci jak jego rozmaite metody leczenia juz nie dzialaja). Chce zmienic lekarza rodzinnego lecz juz nie jeden chcial gdyz slynie on wlasnie z bledow lekarskich. Znam przypadek gdzie nie wydal karty pacjenta. Jesli ktos wie prosze mi napisac jak zalatwia sie taka sprawe zmiany lekarza rodzinnego i jak to wyglada z punktu prawa jesli nie wyda mi mojej karty
Ostatnio edytowano 24 listopada 2008, o 20:52 przez pili, łącznie edytowano 1 raz
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez fiamma75 » 24 listopada 2008, o 19:22

masz prawo bezpłatnie zmienić 2 x w ciągu roku

jak zmieniałam pediatrę córki, o udałam się do przychodni, gdzie chciałam należeć, tam wypełniłam papiery a oni sami wystąpili do poprzedniej przychodni o kartotekę.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez mmadzik » 25 listopada 2008, o 00:57

Lekarz nie ma prawa zatrzymać karty pacjenta - jest ona własnością pacjenta, przychodnia przechowuje ja tylko jakoby "dla wygody i bezpieczeństwa". Także - łaski nie robi :lol:
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez pili » 25 listopada 2008, o 19:59

moja babcia jest w stanie krytycznym :cry: co robic??czy szukac sprawiedliwosci??? Pismo Św. mowi "proscie a bedzie wam dane, proscie a otrzymacie" siebie sama jestem w stanie poswiecic dla babci, dlaczego nie jest tak jak mowi Biblia??? czuje ze trace wiare.....
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez mamazo » 25 listopada 2008, o 21:19

Może poszukaj pomocy tu: http://www.sppnn.org.pl/
W jakim sensie nie jest tak jak mówi Biblia? Proście a będzie Wam dane? Czy chodzi Ci o to, że prosicie o zdrowie dla Babci, a tu nic z tego?
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez pili » 25 listopada 2008, o 23:20

ja tak cierpie ja nie prosze ja BLAGAM Boga zeby dal jej chociaz rok dlaczego moje modlitwy nie maja odzewu, boje sie ze dzis jest ostatnia noc w zyciu mojej babci. Razem z nia umrze moje serce.........nie wiem co bede myslec o BOgu gdy to sie stanie......
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez mamazo » 26 listopada 2008, o 12:31

Wszyscy cierpimy, gdy nasi bliscy odchodzą. Każdy wolałby, by dożywali późnej starości i umierali we śnie.
Śmierć jest nieunikniona, ale czy stan Twojej babci jest winą Boga, czy tego "lekarza"?
Oczywiście to Bóg dopuścił, aby tak się stało, ale czy gdyby interweniował w każdą sytuację naszego życia, można by było mówić o wolności wyboru?
Bóg mógłby porazić tego "lekarza" gromem z jasnego nieba i nie byłoby z nim więcej kłopotu. A czy ludzie, którzy od początku nie reagowali na błędy tego człowieka, nie ponoszą winy? Nic nie można zrobić - tak jest najłatwiej powiedzieć. Jedna osoba nic nie zdziała, ale gdy poszkodowanych jest kilkunastu, to już coś znaczy.

Czekamy na wieści...
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez pili » 27 listopada 2008, o 09:19

Babcia odeszla....bylam z Nia do samego konca trzymalam za rece gdy umierala, trzymalam z nia gromnice... :cry: Myslalam ze znienawidze Boga ale czuje zupelnie cos innego......Moja babcia miala bardzo ciezkie zycie wyparl sie jej syn, ciezko pracowala, chorowala. Czuje ulge, juz nie cierpi, wiem ze mnie kocha i o mnie pamieta. Stalam sie dojrzalsza i czyje ze moja wiara umocnila sie. Mysle ze nie przypadkiem przy jej lozku gdy umierala bylam ja, siostra i ciocia(kuzyna babci). Nas najbardziej ukochala i wytrzymala az wszystkie trzy czuwalysmy przy jej lozku. Nocami plakalam błagalam Boga niech mnie przeklnie ale ja ocali. Modlitwa sprawiala ze bylam spokojna w szpitalu, nie balam sie. Siedzialysmy przy jej lozku od rana, rozmawialysmy o babci o tym co bylo. O 14 godzinie nie wiem dlaczego serce zaczelo mi walic poczulam dziwne uczucie....przez mysl przelecialo mi "oddech". Wstalam stanelam nad babcia slabo oddychala, corzaz wolniej, wolniej az w koncu zasnela. Wiem ze to Bog wprawil mnie w taki stan, to On dal znak ze to JUZ, dal znak by sie pozegnac......................
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez Olenkita » 27 listopada 2008, o 11:32

Przykro mi Pili :( Najlepsze co teraz mozesz zrobic to ofiarowac Twoje modlitwy i msze za babcie. Trzymaj sie.
Olenkita
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 237
Dołączył(a): 19 kwietnia 2008, o 14:11

Postprzez NB » 27 listopada 2008, o 12:07

+ trzymaj się Pili
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez mmadzik » 27 listopada 2008, o 12:27

Bóg bardzo często pozwala umierającemu wybrać osobę, która jest przy jego śmierci - byłaś dla Babci naprawdę osobą wyjątkową. Teraz Babcia może już stanąć przed obliczem Dobrego Boga, a Ty masz wspaniałą orędowniczkę w niebie, którą możesz prosić o opiekę i pomoc - nie zapominaj o tym! Trzymaj się, obiecuję modlitwę za Ciebie i Twoją Babcię...
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez pili » 27 listopada 2008, o 15:03

Naprawde myslicie ze babcia nas wybrala??Boze jak dobrze ze odnalazlam ta stronke internetowa, tyle wsparcia tyle pomocy.
Ostatnio edytowano 27 listopada 2008, o 17:20 przez pili, łącznie edytowano 1 raz
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez Olenkita » 27 listopada 2008, o 15:57

Babcia juz nie odczuwa cierpien ciala i jest z daleka od wszelkich ziemskich decyzji, zatargow. Mysle, ze ewentualna sekcja moze wiele wyjasnic . Nie oponowalabym, dla Twojej Babci licza sie teraz modlitwy w intencji jej duszy.
Olenkita
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 237
Dołączył(a): 19 kwietnia 2008, o 14:11

Postprzez milgosia » 27 listopada 2008, o 16:05

Pili... to jest wielka łaska móc być przy umierającym, móc potrzymać go za rękę, modlić się przy nim...

To jest wielka, wielka łaska, kiedy "dotyka się" tajemnicy przejścia, kiedy możesz "włożyć" rękę ukochanej osoby w rękę Chrystusa, który przychodzi...

To jest tak namacalne, tak żywe...

Ja dziękuję dobremu Bogu za to, że mogłam być przy śmierci Taty, że mogłam trzymać Go za rękę... i pamiętam ten niezwykły, głęboki pokój, który nas ogarnął... cały ocean pokoju...
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez mmadzik » 27 listopada 2008, o 17:02

pili napisał(a):Naprawde myslicie ze babcia nas wybrala??


Tak, ja tak myślę. Studiując sporo zajmuję się także problematyką umierania, mam zajęcia m.in. z jednym ojcem - autorytetem w dziedzinie leczenia hospicyjnego z ogromnym doświadczeniem i mądrością. On zawsze nam powtarza, że bardzo często zdarza się, że chory "wybiera sobie" osoby najbliższe, które mają ten dar być obecne przy jego śmierci. Jest to wielkie wyróżnienie być z bliską osobą w najważniejszym momencie jego życia - momencie przejścia z tego świata do życia wiecznego. Uwierz w to, niech to będzie dla Ciebie pocieszeniem! Babcia jest już szczęśliwa z Bogiem i nie cierpi, a dzięki obcowaniu świętych może modlić się za Ciebie u Boga i Cię wspierać.
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez pili » 27 listopada 2008, o 17:23

Kochane naprawde bardzo Wam dziekuje pomodle sie do Boga w Waszej intencji za ta pomoc i wsparcie jaka mi dajecie. Babcia mnie wybrala.......Boze jaki to dla mnie zaszczyt. Usonelam dla bespieczenstwa poprzedni post nie chce pobiem aby przeczytal go ktos z mojej miejscowosci....rozumiecie. Nie dalismy sie wujkowi....babcia moze odpoczywac w pokoju:) ja jestem spokojna Moja Kochana Babulka jest w niebie:):):)
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez mamazo » 27 listopada 2008, o 18:27

Będę pamiętała o Twojej Babci podczas najbliższej Mszy Świętej.
Uściski!
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez pili » 30 listopada 2008, o 18:36

[/b]mamazo z calego serca dziekuje Ci za tyle ciepłych słow. W tych ciezkich chwilach opsuscil mnie nawet maz a Ty bylas........wam Wszystkim dziekuje. Jestescie kochana. Juz po pogrzebie. Nie wiem czemu ale czuje.....pokoj na duszy.....juz nie placze czy grzesze??Czy za szybko zapominam?????
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez mamazo » 30 listopada 2008, o 19:34

Pili! To, że nie płaczesz, to raczej Dar, sama napisałaś, że czujesz pokój, a on pochodzi od Boga. Pogodziłaś się, nie rozpaczasz, co nie znaczy, że zapomniałaś o Babci!!! Wiesz, że teraz jest jej lepiej niż tu, że jest bardzo blisko Kochającego Ojca, albo już jest w Jego ramionach. Rozpacz niczego nie zmieni, teraz trzeba pamiętać o Babci w modlitwach!
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez pili » 30 listopada 2008, o 22:10

Brakuje mi Jej i wciaz nie moge sobie wybaczyc slow, czynow ktorymi nieraz za zycia skrzywdzialam babcie :cry: wiem ze zycie nie jest kolorowe i nie jest zawsze "dobrze". Sa wzloty i upadki raz jest dobrze a raz troszke gorzej. Myslicie ze Ona teskni za mna??Jak wyobrazacie sobie raj??Ląki kwiaty ludzie ktorzy nie pracuje nie trudza sie???Czy moze tam tez sa domy, samochody,,,,,,,,,,,,jak myslicie??
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37

Postprzez mamazo » 30 listopada 2008, o 23:08

Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało...
mamazo
Domownik
 
Posty: 300
Dołączył(a): 18 grudnia 2006, o 12:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez pili » 2 grudnia 2008, o 23:09

Jeszcze raz dzekuje za pomoc. Jest mi smutno bez babci tesknie za nia ale coz......wola nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba. Pozdrawiam
pili
Bywalec
 
Posty: 193
Dołączył(a): 24 czerwca 2008, o 09:37


Powrót do Szlachetne zdrowie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron