Teraz jest 19 września 2020, o 17:39 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

pieczenie tylko w fazie III (poowulacyjnej)

Forum pomocy - ginekologiczne problemy zdrowotne.

Moderatorzy: admin, NB, agulla

pieczenie tylko w fazie III (poowulacyjnej)

Postprzez azawis » 26 stycznia 2008, o 01:12

Bylam już z tym problemem u kilku lekarzy z zadnym skutkiem niestety, ale ciagle nie trace nadziei. :?
Od jakichs 8 miesiecy regularnie w kazdym cyklu pojawia się u mnie charakterystyczne pieczenie narzadow rodnych i to zawsze w tym samym momencie cyklu: zaczyna się dzien dwa po owulacji i trwa do pierwszego dnia miesiaczki. Fazy przedowulacyjna i owulacyjna sa wolne od pieczenia, tez. Jest to dla mnie o tyle dramatyczne, ze stosujemy z mezem NPR i dokladnie w okresie, kiedy wspolzycie teoretycznie jest możliwe, praktycznie skracam je do minimum, gdyz jest dla mnie bardzo bolesne i nieprzyjemne. :( Mam dwoje dzieci, mlodsze ma 1.8 miesiecy, ja mam 30 lat, regularne 30 dniowe cykle, robilam już wiele badan, posiewow, nawet hormonalne, wszystko wychodzi w normie, a ja cierpie, a wraz ze mna mój maz i moje malzenstwo tez. Moze ktos tutaj potrafi mi pomoc, albo wie kto by mogl? Dzieki! Pozdrawiam
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez fiamma75 » 26 stycznia 2008, o 11:14

Może masz po prostu za sucho?
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez azawis » 26 stycznia 2008, o 12:31

No nie.... Należę wręcz do tzw typu mokrego.....
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez mmadzik » 26 stycznia 2008, o 13:28

Właśnie! Ja też mam ten sam problem, tyle że u mnie pieczenie łączy się ze swędzeniem - koszmar trudny do wytrzymania... Lekarz jak na razie zalecił mi zmianę płynu do higieny intymnej na antyalergiczny, ale nie znam jeszcze rezultatów...
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez artura » 26 stycznia 2008, o 20:09

a wiesz czy są może jakieś bakterie albo grzyby?, bo może to trzeba po prostu przeleczyć (nic nie piszesz więc pytam)
artura
 

Postprzez azawis » 27 stycznia 2008, o 10:33

Co do plynu to nie wydaje mi sie, zeby to bylo to, ze względu na to, ze pieczenie pojawia sie tylko PO OWULACJI, tj przy 30 dniowym cyklu przez jakies 17 dni mnie nie piecze, a przez 13 (te najbezpieczniejsze dla wspolzycia!!!) tak, a plynu uzywam caly czas tego samego. Obserwuje to pieczenie juz 8 miesiecy, wiec widze pewne powtarzajace sie objawy. Na pewno jednak nie zaszkodzi zmienic, a nuż...
Co do bakterii i grzybow to tak jak wspomnialam robilam juz wiele posiewow (3), cytologii (2), nic nie wykazaly, widzialo mnie 3 roznych lekarzy, leczylam sie przeciwgrzybicznie, przepisano mi 3 rozne masci (clotrimazol, nieoceniony alantan i pimafucin).
Napisalam tego posta, bo juz naprawde jestem zdesperowana, wyprobowalam juz wiele rzeczy, probowalam sie leczyc, chodzilam do specjalistow i nic... :(
Moze to cos z hormonami, skoro pieczenie pojawia sie wraz z cykliczna zmianą hormonalną, ale tez badalam i w normie. Norma nota bene zreszta jest tak pojemna, ze prawie nie ma szans sie w niej nie zmiescic.... :?
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez BarTom » 28 stycznia 2008, o 11:03

Hm, a może ta tolegliwość ma podłoże psychosomatyczne?
BarTom
Przygodny gość
 
Posty: 24
Dołączył(a): 10 stycznia 2008, o 12:07

Postprzez strzyga » 28 stycznia 2008, o 11:57

mnie czasem tak piecze jak za długo używam wkładek w okresie okołoowulacyjnym albo jak włoski 'tam' są za długie i trzeba przyciąć bądź za krótko przytnę... :oops:
strzyga
Domownik
 
Posty: 635
Dołączył(a): 28 grudnia 2004, o 20:02
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez azawis » 28 stycznia 2008, o 15:36

BarTom napisał(a):Hm, a może ta tolegliwość ma podłoże psychosomatyczne?


Tez sie nad tym z mężem zastanawialiśmy.... zaczął na mnie podejrzliwie patrzeć:-) Ale nie mam pojecia dlaczego, nie należę do osób unikających współżycia, a te dolegliwości są przykre głównie dla mnie, bo oczywiście o żadnej przyjemności mowy nie ma.
Nawet jesliby przyjąć psychiczne podłoże problemu zastanawia mnie wciąż dlaczego pieczenie nie pojawia sie np w pierwszej fazie? Przez kilka dni po miesiączce mogę normalnie (bez bólu i pieczenia) i satysfakcjonująco współżyć... :?
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez mmadzik » 28 stycznia 2008, o 17:36

Nie wiem, jak u Azawis, ale ja bym szukała czegoś innego. Ja jeszcze nie współżyję, a objawy mam dokładnie takie same, też tylko w fazie poowulacyjnej...
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez azawis » 28 stycznia 2008, o 19:09

mmadzik napisał(a):Nie wiem, jak u Azawis, ale ja bym szukała czegoś innego. Ja jeszcze nie współżyję, a objawy mam dokładnie takie same, też tylko w fazie poowulacyjnej...

O jak sie ciesze.... To znaczy, ze nie jestem tak kompletnie nienormalna:-) Zawsze dobrze znalezc towarzysza w nieszczesciu...
Dlugo tak Ci sie dzieje? Ktos Ci może jakoś pomógł? Masz pomysł co to może być lub gdzie szukać rady? Dzieki!
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez mmadzik » 28 stycznia 2008, o 21:07

Niestety, nie pocieszę Cię... Nie mam pojęcia, co to jest, ginekolog na razie nic nie znalazł, czekam z niepokojem na trzecią fazę, żeby stwierdzić, czy znów będę miała ten sam problem (a koszmar to jest naprawdę straszny)... :?
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez mmadzik » 31 stycznia 2008, o 13:48

No i zaczęła mi się przedwczoraj III faza - a od wczoraj już dyskomfort... :/ Nie mam pojęcia, co mogę z tym zrobić... :?
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez azawis » 31 stycznia 2008, o 22:56

No widzisz, jak wynika z moich obserwacji, jakos samo nie chce przejsc:-( Na leczenie tez oporne. Myslalam nawet, ze to moze kwestia diety, ale kompletne wylaczenie slodyczy i produktow macznych nic nie dalo (dieta byla z innej okazji, ale podobno oczyszczajaca krew, wiec mialam nadzieje). mam jeszcze troche roznych globulek w lodowce, bede brala wszystko jak leci, moze cos zadziala. Jak zadziala dam znac!
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez azawis » 3 lutego 2008, o 22:25

Ok. Wreszcie cos mam. Oby to bylo to! Dostalam wlasnie odpowiedz na maila, ktory wyslalam do jednego z lekarzy propagujacych NPR. Oto fragment" Prosze zrobic w tym okresie poziomy hormonow P PRL i E-2 prawdopodobnie to niedobor hormonow ". Zamierzam isc tym tropem i dam znac, jak cos bedzie wiadomo. Moze Ty, Mmadzik, tez powinnas? Pozdrawiam!
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez mmadzik » 3 lutego 2008, o 23:11

Ciekawe... Tego nie słyszałam jeszcze od żadnego lekarza. Na razie obecny lekarz kazał mi w czasie swędzenia robić płukanki z rumianku, Azucalen lub smarowac Sudocremem (ale ten wg mnie odpada, bo straszliwie tłusty, nie wnika - bardzo niekomfortowe odczucia).
mmadzik
Domownik
 
Posty: 445
Dołączył(a): 13 września 2007, o 11:57

Postprzez azawis » 14 maja 2008, o 22:04

No coz, jeden z hormonow zrobilam(E2), PPRL (czyli podobno prolaktyny) jeszcze nie , ale lekarze nie sa zbyt wspolpracujacy, a problem trwa, niedlugo minie rok:-(... Umowilam sie do endokrynologa, moze ktos wyspecjalizowany pomoze?
azawis
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 26 stycznia 2008, o 00:52

Postprzez julieta » 15 sierpnia 2008, o 12:47

Zawsze warto w takich przypadkach stosować probiotyki - miejscowo lactovaginal i doustnie provag lub lacibios femina. Istnieje też preparat gynoflor - probiotyk z estrogenem, który wpływa na jakość nabłonka (to już na receptę). Czasem można smarować się niewielką ilością jogurtu naturalnego bez cukru - mnie pomagał "od ręki". Ww badania oczywiście koniecznie bez dwóch zdań.
julieta
Przygodny gość
 
Posty: 37
Dołączył(a): 13 sierpnia 2008, o 09:58
Lokalizacja: podkarpacie

Postprzez Droog bewaren » 2 października 2008, o 15:29

Pojawil sie u mnie ten sam problem. Zaczyna piec po owulacji. Na razie obserwuje. W przyszlym cyklu ide do lekarza, jesli znowu sie powtorzy. Ale warto miec rozeznanie, z forum mozna sie duzo dowiedziec. Piszcie, jak cos wiecie.
Jestem pewna, ze ma to zwiazek z owulacja, hormonami, jajnikami itd. Nie zamierzam brac co miesiac lekarstw na to. Dlatego chce znac przyczyne.
Droog bewaren
Przygodny gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): 2 października 2008, o 15:13


Powrót do Szlachetne zdrowie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron