Teraz jest 16 stycznia 2021, o 07:08 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

długa I faza

Forum pomocy - ginekologiczne problemy zdrowotne.

Moderatorzy: admin, NB, agulla

długa I faza

Postprzez Betsabe » 18 stycznia 2008, o 21:17

Juz nie raz pisalam, ze mam dlugie cykle (siegajace czasami ponad 40 dni). Zawsze jest jednak skok.

Ostatnio wyczytalam, ze dluga faza estregonowa oznacza, ze istnieje ryzyko raka macicy lub piersi. :?

Czy moze cos wiecie wiecej na ten temat? Czy to prawda, czy tylko jakies insynuacje?
Betsabe
Domownik
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 3 lutego 2006, o 11:09

Postprzez fiamma75 » 18 stycznia 2008, o 22:34

Betsabe, nieraz Ci pisano, ze powinnaś iść ze swoimi cyklami.
Owszem to, co piszesz, to prawda. Odsyłam do jednego z Zeszytów Naukwoych INERu (niestety nie pamiętam który to był, na pewno sprzed kilku lat) - tam pani ginekolog specjalizująca sie też w npr wypowiada się na ten temat dośc dokłanie i nawet pisze jak to leczyć i jak można stosować npr w czasie leczenia.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez Dona » 18 stycznia 2008, o 23:07

potwierdzam...

ja tez mam długa faze estrogenową,

lekarka powiedziała, ze istnieje zwiekszone ryzyko raka piersi, powinnam wykonywac USG piersi raz w roku....
a ze hormony sa ok..., usg też, owulacja jest, płodna jestem, bo mam juz dziecko... wiec... ona nie widzi potrzeby i koniecznosci wchodzenia z lekami w mój cykl, i niestety, musze sie męczyc.....

Ale Betsabe, na Twoim miejscu zrobiłabym badanie hormonów...

moje ostatnie cykle "nadzwyczaj " regularne, 32,32,39,39,.. ciekawe co sie szykuje w tym miesiącu... :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Dona
Domownik
 
Posty: 353
Dołączył(a): 21 kwietnia 2006, o 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez olno » 19 stycznia 2008, o 23:24

A długa faza estrogenowa to ile? U mnie trwa 18 dni..To długo?
olno
 

Postprzez Amazonka » 20 stycznia 2008, o 11:50

U mnie jeszcze dłużej, jak stres dopiecze.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Kacha » 8 lutego 2008, o 21:42

Oj...u mnie trwa po 26 dni.... :( nie wiem jak moj przyszly maz to wytrzyma :(
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez milgosia » 10 lutego 2008, o 22:22

Kacha, idź z tymi cyklami do jakiegoś porządnego lekarza, żeby się przebadać pod kątem podstawowych hormonów (prolaktyna w pierwszym rzucie, progesteron, estriadol). Z własnego doświadczenia wiem, że takie późne skoki i takie długie I fazy mogą być objawami problemow z prolaktyną. To się ładnie leczy, a nieleczone mogą nie tylko w denerwujący sposób wydłużać I fazę, ale i obniżać płodność.

Idź z tym teraz, po co się później męczyć?
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kacha » 10 lutego 2008, o 22:49

Masz racje milgosiu...Tak chyba wlasnie zrobie.... :) Prolaktyna moge badac w obojetnym dniu cylku, prawda? Orientuje sie moze ktos?
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez Kacha » 10 lutego 2008, o 22:49

Masz racje milgosiu...Tak chyba wlasnie zrobie.... :) Prolaktyna moge badac w obojetnym dniu cylku, prawda? Orientuje sie moze ktos?
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez Kręciołek » 11 lutego 2008, o 09:40

Kacha, są różne szkoły. Generalnie albo na początku cyklu (razem z LH, FSH i estradiolem) albo 7dpo razem z progesteronem. Ten ostatni sposób polecam, bo np. u mnie się okazało, ze w II fazie jest ona zdecydowanie wyższa niż w I. Dobrze też robić od razu prolaktynę po obciążeniu (czyli pobrac raz krew, łyknąć tabletkę - metoclopramid) i zbadać po kolejnej godzinie. Bada się w ten sposób reakcję prolaktyny na czynniki takie jak np. stres.
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez milgosia » 11 lutego 2008, o 11:02

Dokładnie, Kręciołek ma rację.

Moje problemy z prolaktyną też wyszły dopiero po teście z obciążeniem (bez obciążenia wynik był ok, ale co z tego, skoro po obciążeniu wyszedł duuużo ponad normę).

Pierwsza lekarka, do której się wybrałam, zlekceważyła moją prośbę o skierowanie na badanie z obciążeniem, dała mi tylko skierowanie na podstawowe badanie, więc to drugie zrobiłam sobie na własną rękę (tzn. dopłaciłam różnicę) i od drugiego lekarza, do którego poszłam już prywatnie, z miejsca dostałam bromcorn.

Aha, co do badania prolaktyny, to dobrze jest je zrobić na czczo (jedzenie podwyższa PRL) i nie tak zaraz rankiem świtkiem np. o 6 rano, tylko ciut później, powiedzmy ok. 8.30 - 9, żeby był pewien odstęp od wstania z łóżka, ponieważ nad ranem PRL wzrasta i zbyt wcześnie zrobione badanie może dać wynik fałszywie dodatni.
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kacha » 11 lutego 2008, o 17:18

Dzieki dziewczyny ze fachowe porady, teraz zostaje mi tylko czekac do nowego cyklu.
Pozdrawiam
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez Kacha » 12 lutego 2008, o 17:12

ps. a czego mozge oczekiwac od lekarza na jakies ewentualne skrocenie I fazy? wiem ze to zalezy od wynikow badan...ale tak tylko pytam bo oni na wszytsko przepisuja hormonalne srodki anty. juz to przerabialam....
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez milgosia » 12 lutego 2008, o 18:20

Kacha, nie martw się na zapas, o szczegółach będzie dopiero można mówić, jak dostaniesz wyniki. Na podwyższoną prolaktynę dostaniesz pewnie bromcorn/bromergon albo coś w tym stylu, na słaby progesteron np. luteinę. Te leki nie zaburzają płodności cyklu, a wręcz poprawiają, wykres ładnieje.
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kacha » 29 lutego 2008, o 20:58

Hej dziewczyny, jestm po wizycie u nowego gina/na marginesie-fajny facet-nie robil dziwnej miny jak mowilam o fazach cyklu:P...na skrocenie II fazy przepisal mi duphaston, mam brac od 19-25 dc, czy ktoas z Was brala moze juz cos takiego?
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez wiedźma » 29 lutego 2008, o 21:24

Kacha
ja brałam i duphaston i luteinę. Oba leki to progesteron tylko w inny sposób wyprodukowany. Jeśli bierze się je przed owulacją to hamują one owulację, a wzięte po owulacji podtrzymują ewentualną ciążę, oraz regulują długość drugiej fazy.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kacha » 29 lutego 2008, o 21:55

kurcze no to nie wiem czy ten duphason bedzie mial dla mnie takie zbawienne dzialanie...boje sie ze zupelnie mnie rozleguluje...brak owulacji?!?! to moje wykresy chyba zupelnie zwariuja a w maju slub :(
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez wiedźma » 29 lutego 2008, o 22:41

duphaston jest sztucznym progesteronem i nie wpływa na temperaturę, za to luteina wpływa na tempkę i powoduje skok sugerujący owulację, ale po wzięciu progesteronu nie ma owulacji.

Analizowałam na sobie działanie obu specyfików mierząc tempki i wsłuchując w swoje ciało. Lepiej znosiłam duphaston. Nie powodował takich silnych skutków ubocznych jak luteina.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kacha » 2 marca 2008, o 10:43

Dzieki widzma :) A mam jeszcze jedno pytanko, czy rzeczywiscie udaje sie fajnie skrocic II faze biorac duphaston? bo rozumiem ze ze skoki tempi beda zauwaalne-bo generalnie tylko dzikei progestronowi one sa :)
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez wiedźma » 2 marca 2008, o 19:10

Kacha
duphaston/luteina powoduje, że każda faza ma odpowiednią długość. W wypadku długich cykli to raczej skraca I fazę, a nie II :)
Biorąc duphaston czy luteinę miałam cykle 27-29 dni, a bez to cykle 6 miesięcy... W czasie wywoływanych cykli nie miałam owulacji, progesteron wywoływał tylko w odpowiednim czasie krwawienie.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Juana » 2 marca 2008, o 22:14

Ja mam doświadczenie tylko z luteiną. Brałam ją, aby skrócić III fazę. Zgodnie z zaleceniem lekarza zaczynałam brać 10 dni po owulacji przez 5 dni po 2 tabletki (podjęzykowo) i trzy dni po zaprzestaniu miałam miesiączkę. Z tego co rozumiem to luteina skracała mi fazę lutealną, czy dobrze mi się wydaje?
Juana
Domownik
 
Posty: 429
Dołączył(a): 16 lipca 2007, o 18:44
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez wiedźma » 2 marca 2008, o 22:47

Juana
a ile trwała Twoja faza lutealna zanim zaczęłaś brać luteinę?
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kacha » 3 marca 2008, o 17:32

wiedzma. zgadza sie, I faze, pomylilo mi sie cos :) Ja miewam cykle 38-45,najwczesnijeszy skok ostatnich 4 cykli 26dc wiec moze cos mi wyreguluje ten duphaston...
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Postprzez Juana » 3 marca 2008, o 18:11

wiedźma napisał(a):Juana
a ile trwała Twoja faza lutealna zanim zaczęłaś brać luteinę?


Przeważnie 18 dni i dłużej. Ale przed ciążą miałam też dość długą I fazę, bo skok występował ok 18-20 dc. Tak więc średnia długość cyklu wynosiła 40 dni i więcej...
Juana
Domownik
 
Posty: 429
Dołączył(a): 16 lipca 2007, o 18:44
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez wiedźma » 3 marca 2008, o 18:56

Juana
wiedźma napisał(a):Kacha
duphaston/luteina powoduje, że każda faza ma odpowiednią długość


pierwszy raz się spotkałam z osobą, która ma zbyt długą fazę lutealną :shock: więc nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć.
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Juana » 3 marca 2008, o 19:15

Hmmm... a to coś niezwykłego? Teraz to się dziwnie poczułam :-)
Juana
Domownik
 
Posty: 429
Dołączył(a): 16 lipca 2007, o 18:44
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez wiedźma » 4 marca 2008, o 00:11

Juana napisał(a):Hmmm... a to coś niezwykłego? Teraz to się dziwnie poczułam :-)


Oprócz npr śledzę też forum nasz-bocian.pl. Mają tam ogromną wiedzę medyczną i nie spotkałam się tam z takim problemem :) Możesz powiedzieć, że jesteś wyjątkowa :wink:
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Juana » 4 marca 2008, o 12:16

Hihi, no to świetnie :-) Każda z nas jest wyjątkowa na swój sposób i każda ma jakieś psikusy w swoim organizmie, a jeśli na to spojrzeć pod tym kątem, aby się jeszcze dowartościować to tym bardziej się cieszę ;-)
Juana
Domownik
 
Posty: 429
Dołączył(a): 16 lipca 2007, o 18:44
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez wiedźma » 4 marca 2008, o 15:55

Juana
:wink:
wiedźma
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 282
Dołączył(a): 24 września 2007, o 13:25
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez Kacha » 17 marca 2008, o 19:08

Czesc dziewczyny, 19dc mam zaczac brac duphaston w zwiazku z czym mam pytanie: rano czy wieczorem?
Kacha
Domownik
 
Posty: 350
Dołączył(a): 15 stycznia 2008, o 20:39

Następna strona

Powrót do Szlachetne zdrowie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron