Teraz jest 19 września 2020, o 17:29 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

PCO a antykoncepcja - proszę o odpowiedź!

Forum pomocy - ginekologiczne problemy zdrowotne.

Moderatorzy: admin, NB, agulla

PCO a antykoncepcja - proszę o odpowiedź!

Postprzez Magda:) » 21 września 2007, o 20:36

Mam pytanie czy etyka kościelna zezwala na stosowanie terapii hormonalnej (antykoncepcji) w przypadku osób chorych na zespół policystycznych jajników, gdzie leki mają być stosowane w celach leczniczych a nie antykoncepcyjnych? Przy pco wielu lekarzy zaleca ten sposób leczenia, aby "odciążyć" trochę jajniki, by kobieta zdolna była do zajścia w ciąże.
Czy osoby z pco zalicza się do kręgu osób bezpłodnych, czy tylko do osób zagrożonych bezpłodnością?
Magda:)
Przygodny gość
 
Posty: 4
Dołączył(a): 21 września 2007, o 19:48

Postprzez fiamma75 » 22 września 2007, o 09:33

Wtedy przyjmujesz tabletki hormonalne w celach leczniczych a efektem ubocznym jest antykoncepcja. Przecież przyjmujesz te tabletki, aby mieć właśnie dzieci.
Nie tylko przy PCO można brać tabletki antykoncepcyjne, ale zawsze wtedy, gdy zapisze je lekarz w celach leczenia (są różne choroby). Właściwie nawet takie powinno być ich zastosowanie - do leczenia.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Re: PCO a antykoncepcja - proszę o odpowiedź!

Postprzez kukułka » 22 września 2007, o 10:12

Magda:) napisał(a):Mam pytanie czy etyka kościelna zezwala na stosowanie terapii hormonalnej (antykoncepcji) w przypadku osób chorych na zespół policystycznych jajników, gdzie leki mają być stosowane w celach leczniczych a nie antykoncepcyjnych? Przy pco wielu lekarzy zaleca ten sposób leczenia, aby "odciążyć" trochę jajniki, by kobieta zdolna była do zajścia w ciąże.
Czy osoby z pco zalicza się do kręgu osób bezpłodnych, czy tylko do osób zagrożonych bezpłodnością?

Tak, zezwala. mówi o tym Humanae vitae

Moralna dopuszczalność stosowania środków leczniczych
15. Kościół natomiast uważa za moralnie dopuszczalne stosowanie środków leczniczych, niezbędnych do leczenia chorób, choćby wynikać stąd miała przeszkoda, nawet przewidywana, dla prokreacji, byleby ta przeszkoda nie była z jakichś motywów bezpośrednio zamierzona.


http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... ne.html#m1
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez agathap » 22 września 2007, o 14:45

Ale pamiętaj o tym, że bardzo wiele hormonów "antykoncepcyjnych" często nie blokuje owulacji i w związku z tym, jeśli dochodzi do zapłodnienia działają wczesnoporonnie!!!!Lekarze często o tym nie informują!!!
Miałam podobny problem (w temacie "współżycie przy leczniczym braniu hormonów")
Wszystkiego dobrego!
agathap
Przygodny gość
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4 czerwca 2007, o 21:15
Lokalizacja: Garwolin

Postprzez fiamma75 » 22 września 2007, o 15:49

Agathap, przy PCo podaje się takie hormony, żeby blokować owulację - tylko wtedy jest działanie lecznicze.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez Magda:) » 23 września 2007, o 18:23

Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi. Teraz mam większą pewność co do podjęcia decyzji.
Magda:)
Przygodny gość
 
Posty: 4
Dołączył(a): 21 września 2007, o 19:48

Postprzez agathap » 24 września 2007, o 15:00

Fiamma75, zdaję sobie z tego sprawę! ale mi w trochę innej sytuacji (choć też w celu zablokowania owulacji!!!!), lekarza zalecił hormony, które jak się okazało nie zawsze tą owulację blokują!
NB napisała mi, że w 100% blokują owulację tylko stare leki z bardzo dużą ilością estrogenów! (mam nadzieję, że nie przekłamałam jej postu :?)
agathap
Przygodny gość
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4 czerwca 2007, o 21:15
Lokalizacja: Garwolin

Postprzez Amazonka » 24 września 2007, o 21:46

Albo dobre hamowanie owulacji i dużo działań ubocznych z powodu dużej dawki hormonów, albo słabsze hamowanie owulacji i mniej szybko ujawniających się działań ubocznych z powodu małej dawki hormonów. Skąd zatem duża skuteczność? ;-)
Medycyna idzie w tym kierunku.

Zupełnie jak gdyby mało było wychwalania i promocji... promotorzy wymyślili Światowy Dzień Antykoncepcji - 26 września.
Polską edycję wspierają: Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton i Bayer Schering Pharma.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kukułka » 25 września 2007, o 11:09

Amazonka, czyli co Twoim zdaniem? - nic nie brac na PCO? jakie inne wyjście widzisz?
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez fiamma75 » 25 września 2007, o 12:02

Zdrowa para ma max 30-40% szans na ciążę współżyjąc w okresie płodnym kilka razy, przy mniejszej ilości współżycia szanse nieco maleją.
% owulacji przy pigułkach antykoncepcyjnych jest niewielki (jednak gł. hamują owulację), do tego przyjmuje ją osoba chora, której i tak trudniej zajść w ciążę. Jak ułamkowy jest % możliwości poczęcia? Czy to nie przesada?
Gdyby być konsekwentnym, to np. kobiety karmiące nie powinny współżyć w I fazie cyklu, bo ich ewentualnie poczete dziecko (no bo nie ma 100% pewności, że nie poczną) może nie zagnieździć się z powodu zbyt krótkiej fazy lutealnej (tak, tak - sama natura potrafi działać wczesnoporonnie i nie jest to patologia!) czy zbyt wysokiego poziomu prolaktyny. Podobnie, gdyby kobieta miałaby za krótką faze lutealną nie powinna współżyć w I fazie, dopóki się nie wyleczy, bo naraża ewetualnie poczete dziecko na poronienie.
Nie popadajmy w przesadę. Tu chodzi o osoby chore, które chcą mieć dzieci i po to się właśnie leczą!
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez kukułka » 25 września 2007, o 12:21

dokładnie, fiamma
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez novva » 25 września 2007, o 13:30

A ja powtórzę jeszcze raz to, co już pisałam:
czasem dobrze jest nie uciekać z krzykiem od razu, kiedy gin proponuje terapię hormonalną. Niekiedy jest naprawdę potrzebna - oczywiście, jeśli nie jest przepisywana na oko. Trzeba znaleźć przyczynę nieregularności, nie bać się ich leczyć i nie wierzyć tak od razu w to, że za żadną cenę nie wolno nieregularności regulować. Ja wierzyłam, a teraz pluję sobie w brodę.
novva
 

Postprzez Ania x » 25 września 2007, o 13:57

Zgadzam się z Fiammą.
A jeśli dalej byś miała wątpliwości, powierzaj terapię Panu Bogu, żeby wszystko działo się zgodnie z Jego wolą. Jak człowiek czuje sie zagubiony może wszystko zwalać na Niego, co jest bardzo fajne w naszej wierze.

A jeśli chodzi o to, co napisała Nova, też się zgadzam. Jak się lekarzowi nie ufa, nie ma sensu do niego chodzić. Inna sprawa, że wg mnie leczenie powinno zawierać w sobie współudział lekarza i pacjenta.
Ania x
Bywalec
 
Posty: 176
Dołączył(a): 25 maja 2007, o 09:27

Postprzez kukułka » 25 września 2007, o 14:15

jak najbardziej zgadzam sie z novva
ale mnie tez ciekawi, co w tej sytuacji proponuje Amazonka...
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Julianna » 26 września 2007, o 12:14

Zgadzam się z fiammą i novvą.
Ja też mam pco, od roku się leczę, od ponad 3 lat chcę zajść w ciążę, po drodze było poronienie (wtedy jeszcze się nie leczyłam).
Tabletek anty nigdy nie brałam, ale nie wykluczam tego w przyszłości.
Wiem, jak destrukcyjnie na jajniki działa brak ich leczenia. Antyki są w tym przypadku lekiem. Wyciszają jajniki i pozwalają na ich lepszy start (owulację, a tym samym szanse na dziecko) po zaprzestaniu brania.
W przypadku gdybym zaszła w ciążę i urodziła dziecko zamierzam później brać środki anty - po pierwsze leczniczo, po drugie - zwiększają szansę na kolejną ciążę.
Leczenie nie może być grzechem.
W przypadku typowych cykli pco (nawet kilkumiesięczne) NPR nie ma niestety zastosowania (wiem- próbowałam).
Julianna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 219
Dołączył(a): 13 maja 2004, o 21:44

Postprzez agathap » 29 września 2007, o 09:49

Ja chcę tylko wyjaśnić: ja jestem za leczeniem hormonalnym, kiedy trzeba, a uważam że jest wiele takich sytuacji!Sama leczyłam się hormonalnie i rzeczywiście mi pomogło. A kościół oczywiście przecież nie ma nic przeciwko uzasadnionemu leczeniu!
Ja tylko chciałam zwrócić uwagę, że czasami występuje jajeczkowanie, a co kto zrobi z tą informacją to już chyba kwestia prywatna....nie uważam tego za przesadę, bo dla mnie osobiście to jest ważne, że tabletki mogą w tym momencie zadziałać wczesnoporonnie, bo zarodek nie ma żadnych szans na zagnieżdzenie się. Mój wybór byłby nie współżyć (taki był, choć w rezultacie nie wzięłam hormonów, bo inny lekarz przeleczył mnie hormonami dopochwowymi nie zagrażającymi poronieniem w razie ewentualnego "zaciążenia"), ale tak jak podkreśliłam każdy wybiera sam, albo być może niektórzy w porozumieniu z kierownikiem duchowym....
wszystkiego dobrego
agathap
Przygodny gość
 
Posty: 55
Dołączył(a): 4 czerwca 2007, o 21:15
Lokalizacja: Garwolin

Postprzez NB » 1 października 2007, o 11:23

Uzasadnione leczenie hormonalne jak najbardziej jest dozwolone.

Od siebie dodam, że jeżeli chodzi o PCO to podawanie środków hormonalnych typu pigułka antykoncepcyjna jest błędem w sztuce. Jest to działanie najprostsze dla lekarza ale niczego nie leczy a często pogłębia schorzenie. Zachęcam do przesłuchania spotkania z prof. dr hab. Jerzym Adamem Leibschangem "Zaburzenia miesiączkowania" :
http://www.dozrodla.pl/index.php?go=posluchaj
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez NB » 7 sierpnia 2008, o 07:46

No cóż, ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że znam kobiety, które w ten sposób były "leczone" ale to nie sprawiło, że zostały wyleczone. Jest to raczej działanie doraźne, które nie prowadzi do wyleczenia schorzenia jakim jest PCO. Pigułki sprawią, że krwawienia będą regularne i być może zahamują tworzenie się nowych torbieli. Po odstawieniu problem wraca. Wyjściem z sytuacji w przypadku gdy chce się mieć dziecko jest wycięcie klinowe jajnika, w celu pobudzenia go do pracy.
Warto zapytać dokładnie lekarza, ile daje procent szans na wyleczenie i ile jego pacjentek nie jest skazanych na branie pigułek do końca życia.
Pigułki, muszą byc z większą zawartością hormonów, bo tylko wtedy będą w stanie skutecznie zahamować jajeczkowanie. Niskodawkowe, wręcz przyczyniają się to tworzenia torbieli , bo w wystarczający sposób nie zapewniają hamowania owulacji.
Ale to wszystko trzeba przegadać z lekarzem i pytać o wszystko.
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Szlachetne zdrowie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron