Teraz jest 24 września 2020, o 09:02 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

higiena intymna panów

Forum pomocy - ginekologiczne problemy zdrowotne.

Moderatorzy: admin, NB, agulla

Postprzez abeba » 4 kwietnia 2007, o 21:38

no własnie mi sie ten zapach źle kojarzy, jako "obiektywnie nieestetyczny". Co mają inni czuć, czy się kochałam czy nie?
chusteczki dla niemowląt i do higieny intymnej przyprawiaja mnie o mdłosci... zostają wkłądki bezzapachowe - ale one draznią, niezalecane przy npr i juz naprawdę sie odzwyczaiłam....
rany, wychodzi, ze mam obrzydzenei do swego meża...
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez Kręciołek » 5 kwietnia 2007, o 08:48

Ej, tam, nie masz żadnego obrzydzenia, ja też mam takie odczucia jak Ty - przecież nie w stosunku do męża tylko zapachu - po prostu. Obiektywnie to miły on nie jest, sam mąż tak twierdzi. Ja się ratuję wkładkami dzień po (kilka razy w miesiącu nie zaszkodzą, nawet przy npr) i własnie chusteczkami do higieny intymnej, ale skoro ich nie lubisz to nie wiem co w zamian - może inny zapach? Są teraz nowe firmy Bella, nie tak "agresywne w zapachu", może spróbujesz?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kukułka » 5 kwietnia 2007, o 09:14

Oj, dziewczyny, to mzoe ja jetsem jakaś dziwna, ze mnie ten zapach nie przeszkadza, a nawet pozytywnie sie kojarzy z moim mężem?
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Kręciołek » 5 kwietnia 2007, o 11:56

A może Twój mąz jakoś inaczej pachnie? :wink:

A tak na poważnie: może kwestia intensywności tego zapachu jest kwestią indywidualną?
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kukułka » 5 kwietnia 2007, o 12:11

Powiem tak, mój mąż pachnie ładnie, ale nie w promieniu 5 km, sama czuję, ale wiem, że nikt obok mnie już nie. nie wiem, skąd to wiem, po prostu wiem.
Mnie zastanawai inna rzecz, zę ja tu jedna jestem, która sie o meskim zapachu wyraża pozytywnie. Może ja naprawdę jestem dziwna?
A juz zupełnie nie mogłabym tolerować prezerwatyw (pomijajać kwestie moralno-religijne). prezerwartywy to dla mnie seks tylko w połowie. Czy ja jestem jakaś dziwna?
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez fiamma75 » 5 kwietnia 2007, o 12:48

Mnie zapach spermy ani ziębi ani grzeje :) choć zapach ciała męża lubię :D Dzień po noszę wkładki i tyle.
Bardziej stresujący bywa dla mnie czas @
Ostatnio edytowano 5 kwietnia 2007, o 13:09 przez fiamma75, łącznie edytowano 1 raz
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez sagitta » 5 kwietnia 2007, o 12:53

No właśnie. Własnie wczoraj mąż mi powiedział, że kolega mu opowiadał, jak latem zepsuła się klimatyzacja w biurze i "to był koszmar, jak koleżanki jedna po drugiej dostawały okresu" :shock: Pozostaje tylko mieć nadzieję, że czułość węchu tego kolegi znacznie wykracza poza normę......... :?
sagitta
Domownik
 
Posty: 339
Dołączył(a): 22 sierpnia 2005, o 17:12
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez milgosia » 5 kwietnia 2007, o 13:22

Abebo, oboje wolimy myć się "przed", no chyba, że jest np. rano kąpiel była poprzedniego wieczoru. To eliminuje zapach moczu. Wtedy WSZYSTKO ładnie pachnie :oops:, zero podrażnień moczem itd.
Ostatnio edytowano 3 czerwca 2008, o 18:14 przez milgosia, łącznie edytowano 1 raz
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kręciołek » 5 kwietnia 2007, o 14:13

milgosia napisał(a):Abebo, mój mąż za każdym razem myje się przed zbliżeniem (ja też), no chyba, że jest np. rano a on kąpal się poprzedniego wieczoru i nie wstawał w nocy do WC. To eliminuje zapach moczu. Wtedy nasionko ładnie pachnie :oops:, zero podrażnień pochwy moczem itd. Mamy zwyczaj wspólnego prysznica "po", a ja dzień później noszę wkładki bella perfecta, bezzapachowe.


Milgosia, ale kwestia umycia się "przed" to jest chyba oczywista! :shock:
Ale zapachu nasienia to nie eliminuje...
Moim zdaniem to kwestia indywidualna jak który pachnie 8)
Kręciołek
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 sierpnia 2004, o 10:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez milgosia » 5 kwietnia 2007, o 17:01

W sumie masz rację...

A może mąż je coś dziwnego, albo brakuje mu jakiś witamin? Mnie zapach spermy kojarzy się pozytywnie, coś jakby słodkie mleczko...

A może jak np. za długo "leży" (np. brak mycia po stosunku), to się zaczyna rozkładać i stąd ten przykry zapach?

Sama juz nie wiem...
milgosia
Moderator forum
 
Posty: 742
Dołączył(a): 18 sierpnia 2006, o 13:41
Lokalizacja: Kraków

Postprzez abeba » 6 kwietnia 2007, o 08:37

Kręciołek napisał(a):Milgosia, ale kwestia umycia się "przed" to jest chyba oczywista! :shock:

niestety nie.... mój mąż myje się często, uwielbia sie pławić w wannie, jak pracuje intensywniej w robocie- myje sie jak wroci. nie jest flejtuchem. ale zeby tak poszedł sie umyć celowo po to, by byc czystym jak ma zamiar sie kochac to niestety.... to mnei sie zdarzało uciekac z jego objęć do łazienki by zrobić ze sob porządek. Ale jemu - nie.
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez olno » 6 kwietnia 2007, o 16:54

Dlaczego wkładek nie powinno się nosić przy NPR?
olno
 

Postprzez Betsabe » 6 kwietnia 2007, o 19:07

Bo moze to zaburzyc objawy sluzu.
Betsabe
Domownik
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 3 lutego 2006, o 11:09

Postprzez olno » 7 kwietnia 2007, o 08:20

Hmm.... ja mam śluz cały czas. Jak mi się zdarzą dwa dni suche w cyklu to jest bardzo dobrze.
A śluz brudzi bieliznę.. :( Pranie jej w wysokich temperaturach, ze względu na materiał z którego została zrobiona, staje się niemożliwe.
I co wtedy? :roll:
olno
 

Postprzez Betsabe » 7 kwietnia 2007, o 09:08

:roll:
ja zwasze piore bielizne w wysokiej temperaturze

btw nie wyobrazam sobie codziennego uzywania wkladek, wystarczy mi te kilkudniowe meczenie sie co jakis czas z podpaska w trakcie @
Betsabe
Domownik
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 3 lutego 2006, o 11:09

Postprzez fiamma75 » 7 kwietnia 2007, o 09:22

Olno nie zawsze zaburza. Stosuję wkładki w okresie wysokiej płodności i nie mam problemów.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez olno » 7 kwietnia 2007, o 12:29

Chyba nie zdobyłabym się na wypranie brązowych majtek z białymi rzeczami w temp 60 stopni...
Czasami zastanawiam się czy ten śluz to nie jakieś upławy...
olno
 

Postprzez kukułka » 7 kwietnia 2007, o 16:38

Ja wszystko piorę na 80-90 stopni, kolorystycznie odpowiednio do innych rzeczy. Wkładki nosiłam kiedysw ciąz, ale przestałam (mimo że nie stosuję npr, chocby dlatego, ze jetsem w ciąży). Kiedys sobie nie wyobrażałam bez wkłdek, a teraz sie czuję, ajkbym miała ksiązkę telefoniczną. Nawet w czasie @ podpasek nie uzywam, tylko tamponów.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez olno » 8 kwietnia 2007, o 08:59

Kukułko pierzesz w 80 st rzeczy kolorowe przeznaczone do prania w 40?
Chyba nie mogłabym się na to zdobyć... Za dużo by było strat...
olno
 

Postprzez kukułka » 8 kwietnia 2007, o 12:35

Tak, nic się nie dzieje.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez olno » 8 kwietnia 2007, o 23:31

hmmm.... no to może pora spróbować...np z kolorowymi ręcznikami :wink:
olno
 

Postprzez Gosiaczek » 11 kwietnia 2007, o 14:48

A może jak np. za długo "leży" (np. brak mycia po stosunku), to się zaczyna rozkładać i stąd ten przykry zapach?

Milgosiu - tak sie usmialam jak przeczytalam Twoj post,ze wprawilas mnie od razu w dobry humor tym "rozkladajacym sie cialem meza Abeby", ktory za dlugo lezy w lozku :D Przepraszam ale tak fajnie to zabrzmialo :lol: Oczywiscie rozumiem o co Ci naprawde chodzi ...

Abebo - niedawno sie zastanawialam gdzie sie podziewasz a tu znow cala Ty - Twoje watki winny przejsc do historii tego Forum a Ty jako autorka najbardziej niezwyklych watkow :lol: Powiem szczerze - mnie to nigdy nie przyszlo do glowy. Sama nie czuje tego zapachu u mnie - maz pachnie dla mnie fajnie. Sama nosze wkladki higieniczne (niestety - jak kiedys pisalam probowalam zrezygnowac bezskutecznie). Zapach moczu to troche dziwne, moze istotnie brak higieny ? My podobnie jak Milgosia i jej maz- zawsze prysznic lub kapiel "przed" - to juz nam weszlo w krew :wink:
Gosiaczek
Bywalec
 
Posty: 172
Dołączył(a): 20 grudnia 2004, o 13:56

Postprzez Dona » 11 kwietnia 2007, o 17:29

olno napisał(a):Chyba nie zdobyłabym się na wypranie brązowych majtek z białymi rzeczami w temp 60 stopni...
Czasami zastanawiam się czy ten śluz to nie jakieś upławy...


moze tak..

A z jakich tkanin nosisz bielizne, ze nie mozesz ich wyprac w wiekszej temperaturze?

bawełne można nawet w 90 stopniach....

Ja sie przyznam, pod wpływem niektórych watków na tym forum, i w ogole, stosowania NPR, zrezygnowałam z wkładek (wczesniej sobie tego nie wyobrazałam) i przestałam nosic bielizne ze sztucznych materiałow..
To był ból, miałam cakiem ładne, koronkowe majteczki, leza w szafce nieuzywane od roku...:-(.

A w zamian za to zaopatrzyłam sie w cały komplet bawełnianych gaci...:-(

to wszystko tez w celu zminimalizowania możliwosci róznego rodzaju zapalen i infekcji..

olno
Moze wybierz sie do gina, zeby sprawdzic,czy śluz to śluz, a nie jakas infekcja, to moze byc prawdopodobne..
Najlepiej zrobic cytologie...
Dona
Domownik
 
Posty: 353
Dołączył(a): 21 kwietnia 2006, o 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kukułka » 11 kwietnia 2007, o 17:37

A ja właśnie same koronki, zero gaci. I wszystko w 90 stopniach. Nie dzieje się nic. Gaci za nic na świecie nie założę.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez kajanna » 11 kwietnia 2007, o 18:21

Wydaje mi się, że między barchanowymi gaciami a fikuśnymi koronkami jest jeszcze spore spektrum możliwości...
Przecież majtki bawełniane mogą mieć domieszkę elastycznej tkaniny, tak, żeby się nie wałkowały na biodrach, ciekawy wzór, kolor, wstawkę z koronki, żeby było sexy.
W każdym razie nie widzę tu konieczności dokonywania dramatycznych wyborów - gacie vs koronki. :lol:
(A bieliznę piorę w 40 stopniach)
kajanna
Domownik
 
Posty: 348
Dołączył(a): 19 sierpnia 2005, o 19:59
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Betsabe » 11 kwietnia 2007, o 18:46

a ja lubie bawełnianie damskie bokserki 8)
Betsabe
Domownik
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 3 lutego 2006, o 11:09

Postprzez olno » 11 kwietnia 2007, o 18:53

No właśnie dzisiaj zrobiłam zakupy i kupiłam bawełniane damskie bojówki. Do koronek im tak samo daleko jak do gaci :lol:
Ale do rzeczy. Te mogę prać w 60 st. Ponadto z mojej szafy wyleciały majtki z polyestru, nylonu i tym podobnych...
Właśnie te rodzaje tkanin nie nadają się do prania w wysokich temperaturach.
Dona, cytologię miałam robioną i jestem w I gr.
Zastanawiam się tylko czy obecność upławów wiąże się zawsze z infekcją?
olno
 

Postprzez Dona » 11 kwietnia 2007, o 21:17

olno napisał(a):Zastanawiam się tylko czy obecność upławów wiąże się zawsze z infekcją?


Mi sie wydaje, ze tak..

No z tymi "gaciami" to troche przesadziłam,
(to tak dla dobitniejszego skontrastowania z koronkowymi majteczkami)
fakt, kupuje teraz majtki takie np 95% bawełny, staram sie wybierac takie ładniejsze :wink:.., nie "barchanowate" hehe..
, np bokserki, ale nie tylko..

zadna laycra, nylon , nic z tych rzeczy...
Dona
Domownik
 
Posty: 353
Dołączył(a): 21 kwietnia 2006, o 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez abeba » 12 kwietnia 2007, o 01:12

dziękuję za docenienie.... ale to nie mój wątek;)
Dono 95% bawełny a 5%..... zwykle to własnie lycra lub jej odpowiedniki. Moim zdaniem wszystkie bawełniano rozciagliwe rzeczy niszczą sie w praniu.
A w obecnej dobie (pralki, proszki) pranie na 80stopni, gdy wystarczyłoby 40, to marnotrawstwo energii elektrycznej i szkodzenie srodowisku.
abeba
Domownik
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 3 grudnia 2005, o 18:39

Postprzez Dona » 12 kwietnia 2007, o 09:09

tak wiem..., ze te 5% to jakas sztuczna domieszka...

Ja sie raczej nie przejmuje, ze zniszczy mi sie bielizna w praniu, tylko "schizuje" czasami, czy te 5% sztucznego materiału nie zaburzy śluzu albo nie przyprawi o zapalenie czy infekcję...
(nawet miałam sie spytac na forum.. :oops: :oops: :oops: :oops: )

Ja sobie uswiadomiłam, ze w sumie piore ciuchy, nasze , i dziecka, w 40 stopniach, no chybaze cos bardzo brudnego, to wówczas w 60..(ew. 90, ale bardzo rzadko)
Faktycznie, mysle ze jest to tez spowodowane oszczednoscia energii..
Dona
Domownik
 
Posty: 353
Dołączył(a): 21 kwietnia 2006, o 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szlachetne zdrowie...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron