Teraz jest 23 stycznia 2020, o 18:33 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez nieznosna » 30 grudnia 2011, o 19:06

Jesteśmy małżeństwem od ponad 3 lat, mamy dwójkę dzieci i na razie chcemy pozostać przy tym, z tym że mój mąż chce abym zaczęła stosować tabletki, nie ufa metodą naturalnym a ja już nie mam siły wiecznego słuchania że albo mam okres albo dni płodne, dodatkowo praca mojego męża sprawia że czasem widzimy się co drugi dzień (teoretycznie pracuje 24h i ma dwa dni wolnego a w praktyce bywa że 24 co drugi dzień lub dodatkowa fucha w wolny dzień) no i w połączeniu z moimi cyklami 25 dniowymi to jak już dochodzi dwa razy w miesiącu do współżycia to jest dobrze, ale czasem i tego nie ma. Dlatego jestem na już na skraju decyzji, żeby jednak przejść na te tabletki a wokół mnie nie ma nikogo kto by mi tego nie doradzał. Pomóżcie
nieznosna
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 grudnia 2011, o 18:54

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez goralka » 30 grudnia 2011, o 21:39

A czy Twój mąż wie, że tabletki nie są obojętne dla Twojego zdrowia?
goralka
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 20 grudnia 2011, o 22:53
Lokalizacja: miasteczko na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez nieznosna » 31 grudnia 2011, o 00:41

wie, a najlepsze to to że jakby on miał zażywać tabletki anty to by nie zażywał a ja mogę według niego
nieznosna
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 grudnia 2011, o 18:54

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez agamik00 » 31 grudnia 2011, o 12:36

Dlaczego więc chce narażać Twoje zdrowie? Rozumiem doskonale Twoją frustrację. Sama niedawno założyłam tutaj temat. Jestem po porodzie, nie miałam jeszcze miesiączki pomimo, że od 4 miesięcy już nie karmię... I w ogóle nie współżyjemy... Cały czas czekam na wyższe temperatury. Nie chcę ryzykować, bo mamy już 3 dzieci z czego właśnie trzecie jest nieplanowane... Brałaś kiedyś tabletki? Mnie po nich strasznie spadło libido. Co z tego, że zawsze "mogliśmy" jak dla mnie seks mógłby nie istnieć...
agamik00
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 17 grudnia 2011, o 13:42

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez arturka » 2 stycznia 2012, o 13:14

są jeszcze aspekty duchowe tej decyzji, wkraczając w antykoncepcję hormonalną wchodzisz na drogę grzechu ciężkiego, czy wiesz przy okazji, że tabletki tzw. antykoncepcyjne mają też działanie wczesnoporonne (to jest wpisane w mechanizm ich działania)...?
Nie martw się niejdeno małżeństwo ma taką czestotliwosć współżycia jak Wy a nawet mniejszą.
Porozmawiaj uczciwie z mężem bo zgadzanie się za niszczenie zdrowia małżonki a także zezwolenie na śmierć ew. poczętego dziecka miłością nie jest....
Pomodlę się za Was :)!!!!
arturka
Przygodny gość
 
Posty: 27
Dołączył(a): 28 grudnia 2010, o 12:12

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez beatka19 » 2 stycznia 2012, o 22:48

Witam
a ja proponuję po prostu nauczyć się dobrze metod z dobrym nauczycielem, tak aby dobrze wyjaśnił działanie organizmu kobiecego i męskiego w szczególności mężowi. A taka dobra "nauka: procentuje większą pewnością, przy twoich krótkich cyklach, gdy owulacja jest dość szybko, czekania macie ok. 2 tygodni a potem przez wiele dni :) 100% pewność. Kursów jest wiele w całej Polsce (nawet weekendowe gdzie możliwość przyjazdu jest z dziećmi), przy poradniach czy przez internet.

A tak jak poprzedniczki pisały wcześniej - może powiedz mężowi, że po tabletkach kobieta nie ma już "takiej ochoty" :( to też działa demotywujacą na mężczyzn.
Miłość pragnie dobra, zdrowia i szczęścia drugiej ukochanej osoby, jest zawsze zupełna i płodna
i takiej miłości Wam życzę

pozdrawiam
Beatka - żona i mama 3 aniołków :D
beatka19
Bywalec
 
Posty: 146
Dołączył(a): 17 listopada 2005, o 13:25
Lokalizacja: Śląsk

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez nieznosna » 13 stycznia 2012, o 15:09

właśnie aspekty zdrowotne i duchowe sprawiają że mam opory

zapomniałam o tym wczesnoporonnym działaniu tabletek

Metody umiałam doskonale do pierwszej ciąży, potem że planowaliśmy drugie to stosowałam je tak na oko, no a teraz przydałoby się wrócić do skrupulatnych obserwacji, no i tu się zaczyna małe problemy, w zasadzie 4 godziny snu w nocy bez wstawania nie istnieje, jak nie jeden to drugi się budzi i płacze, do tego młodszy rano wstaje z takim wrzaskiem że jeść chce że jedyną rzeczą o jakiej myślę to dać mu szybko butle.
nieznosna
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 grudnia 2011, o 18:54

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez beatka19 » 13 stycznia 2012, o 21:53

Rozumię cię doskonale sama mam trójkę maluchów, a synek do 3.r.ż wstawał co noc od 5 do 10 razy :))) Nie musisz robić obserwacji skrupulatnie, a przynajmniej mierzyć temperatury co do minuty, po prostu mierz jak ci się uda, nie ważne czy wstawałaś czy nie - zmierz i zobaczysz jak się będzie kształtować może te przebudzenia nie będą miały większego wpływu. Korzystasz z toalety w ciągu dnia więc z obserwacją śluzu też sobie przy okazji poradzisz :)) a badanie szyjki to tylko raz wieczorem. A najważniejsze to żebyś porozmawiała z mężem, aby cię odciążył i też w nocy wstawał do dzieci, czy rano zrobił im śniadanie. Mąż proponuje ci tabletki, a ty może zaproponuj mu aby bardziej zaangażował się w pomoc nocną przy dzieciach, abyś mogła prowadzić obserwacje (to dla waszego wspólnego dobra :)

powodzenia
pozdrawiam
Beatka
beatka19
Bywalec
 
Posty: 146
Dołączył(a): 17 listopada 2005, o 13:25
Lokalizacja: Śląsk

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 15 stycznia 2012, o 00:19

nieznosna, a moze sprobuj zaobserwowac czy sa podczas nocy lub wczesnych godzin rannych takie godziny kiedy Twoje maluchy spia zgodnie i raczej sie nie budza. U mnie tez bylo ciezko- sama mam 3- ke- ale po ostatnim porodzie zaobserowoalam ze okolo godziny 5 jest u nas spokoj i wszyscy spia conajmniej od godziny. Wtedy nastawialam sobie budzik i mierzylam temperature majac za soba ta conajmniej jedna godzine snu. Wczesniejsze godziny obfitowaly w nieoczekiwane pobudki o roznych porach a ta 5 rano to byl czas kiedy raczej wszystkie pociechy spaly. Oczywiscie po kilku miesiacach to sie zmienilo, dziatwa zaczela bardziej regularnie sypiac wiec przestawilam sie na 6:30 i tak mam do dzis. Wiem ze wizja pobudki o 5 rano albo nawet wczesniej nie jest zachecajaca ale warto sie pomeczyc zeby miec czytelne i jasne obserwacje. A co do szyjki to warto badac ja dwa razy dziennie zeby miec jasnosc i porownanie co do jej wygladu.
Pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 15 stycznia 2012, o 13:52

Napisałam do ciebie e-mail ale nie wiem czy go przeczytasz więc piszę jeszcze tutaj, otóż: w Twojej sytuacji lepiej by było pójść z mężem na jakiś inny kompromis, może zacznijcie używać prezerwatyw ale bez środków plemnikobójczych, bo te nie są bezpieczne ze względu na pewne ryzyko o jakim nie będę tutaj pisać. Zastanów się czy aby na pewno o to chodziło kościołowi zakazując jakiejkolwiek antykoncepcji, nie sądzę. Nie męcz się tak, teraz potrzebujesz spokoju a nie dodatkowych obciążeń jakimiś wyimaginowanymi grzechami. Bóg nie jest takim masochistom, prezerwatywa nie jest grzechem jeśli nie stosuje się jej w celu bezpodstawnego unikania poczęcia.
Trzymaj się i dużo zdrowia ci życzę. :)
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 15 stycznia 2012, o 22:31

ohoho PaulinaP jestes prorokiem jakiejs nowej religii?
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 15 stycznia 2012, o 22:52

Nie, ja tylko z rozsądkiem podchodzę do problemów. Potrafię zrozumieć drugiego człowieka w przeciwieństwie do niektórych faryzeuszy którzy dbają jedynie o wypełnienie obowiązków dla samego obowiązku. Po pierwsze to zastanówcie się czy to wasze npr nie rozbije związku skoro mąż ma inne zdanie i się wścieka. Masakra z taką religią.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 16 stycznia 2012, o 00:55

Warto dowiedziec sie wiecej dlaczego Kosciol tak sie "uparl" na potepianie antykoncepcji. Gdyby sluzyla ona malzenstwu, z pewnoscia Kosciol bylby pierwszym ktory by wychwalal jej zalety i zachecal wiernych do stosowania. Zreszta Autorka watku nie prosi nas o porade w jaki sposob oszukac swoje sumienie i znalezc usprawiedliwienie dla antykoncepcji w swojej sytuacji ale pyta nas co zrobic aby maz przekonal sie do npr i aby udalo sie je z powodzeniem stosowac.
Wiele z nas przeszlo npr- owa droge przez meke, wiele mialo chec rzucic to i zaczac zyc "normalnie", wiekszosc jednak "jakos" poradzila sobie z problemami i teraz stara sie dzielic z innymi swoim doswiadczeniem. Jestem jedna z nich i w moich slowach nie ma cienia faryzeizmu ale wlasnie zrozumienie bo ja rowniez przeszlam swoje z npr- em i wiem jak moze byc ciezko z roznych powodow. Dziwi mnie Twoje "zrozumienie dla drugiego czlowieka" bo z tego co piszesz wynika, ze rozumiesz tylko meza Autorki i naklaniasz ja by zgodzila sie na jego rozwiazanie natomiast nie dostrzegasz ze dziewczyna ma powazny problem jak zachowac dobra relacje z mezem i z Bogiem rownoczesnie
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 16 stycznia 2012, o 16:38

Niektórzy npr- owcy to faryzeusza, trzymam się od nich z daleka !!!!!!!!!!!!!! Przykład, byłam kiedyś w poradni rodzinnej, pani przytaczała przykład "świętego" małżeństwa z dwójka głęboko niepełnosprawnych dzieci z jakimiś wadami genetycznymi, ogromne ryzyko powielenia u kolejnego dziecka i uwaga uwaga ci państwo stosują błogosławione npr. Żałosne. aż mną wzdrygnęło, narażać siebie na ogromne ciężary i żonę która może mieć komplikacje z ciążą. Totalny brak odpowiedzialności. W takich przypadkach stosuje się wasektomie a nie igra z ogniem. Zastanówcie się czy prawo jest dla ludzi czy ludzie dla prawa. No i nawet nie wspomnę o ludziach którzy nie mogą osiągnąć harmonii w małżeństwie właśnie dzięki npr. Jak czytam o tych obłąkanych kobietach które drżą ze strachu przed tym że ich mąż porzuci, zdradzi to się pytam, gdzie w tym wszystkim jest człowiek. Sama z powodu kościelnego nauczania cierpię na głęboko nerwice i straszne lęki. Obłuda. Żeby to chociaż księża szanowali kobiety których mąż nie chce stosować NPR to jeszcze pół biedy, ale nie szanowni księża mają gdzieś kobiety i ooczywiście odpowiedzialność spoczywa na kobiecie, wydzierają się jak obłąkani na te kobiety. Większość katolików ma wyprany mózg przez księży, widzi grzech tam gdzie go nie ma, to są ludzie którzy nie dorośli do współżycia bo oni wszędzie widzą grzech nawet wytrysk poza pochwą jest grzechem, żałosne. Chrześcijaństwo to nie prezerwatywy, jest tysiąc tysięcy ważnych rzeczy. Gwarantuje wam, ze npr czasami jest ciężarem nie do udźwignięcia, nie dlatego, ze nie ma przyjemności ale dlatego że wprowadza kłótnie w małżeństwie i wywołuje lęki prokreacyjne, często nie do przezwyciężenia. A najbardziej wkurzają mnie mężowie katoliccy, ci obłudni zakłamani seksoholicy którzy owszem chcą stosowac npr ale zupełnie nie liczą się z możliwościami kobiety w tym zakresie. czytałam na szansaspotkania wiele takich żałosnych wypowiedzi ludzi którzy sobie z sobą nie radzą. Pewna kobieta po urodzeniu 4 dzieci powiedziała mężowi, że już nie będzie współżycia, bo wiadomo npr zawiodło i kobieta dalej się boi współżyć, a antykoncepcji nie może brać, a ten obłudny katolicko-ortodoksyjny mąż od siedmiu boleści napisał do kobiety list z żalem jak bardzo cierpi i jak mu jest trudno bo już seksu nie ma !!!!!!!! i na forum szansaspotkania żalił się innym ludziom, ze im tak zazdrości regularnego współżycia. Ludzie czy wy nie widzicie obłudy i zakłamania, co za egoizm i upośledzenie emocjonalne. Brzydzę się takimi katolikami obłudnikami, jak chce mieć sex to niech zakłada prezerwatywę albo wasektomie sobie niech zrobi a nie wyładowuje swoje frustracje na żonie. Boże współczuje tej zonie, jakie to musi być przykre kiedy własny mąż jej nie rozumie. Poza tym od sexu z prezerwatywą czy bez to chyba jest tysiąc innych ważniejszych problemów jak chociażby wychowanie dzieci, ja się wychowałam w rodzinie stosującej npr ale nie mogę powiedzieć, ze miałam szczęśliwe dzieciństwo i że mnie dobrze wychowali. W mojej rodzinie było ubogie wychowanie i ubogie zainteresowanie dzieckiem. Stąd nie znoszę kościoła. Powiedzcie tym waszym księżą żeby byli bardziej delikatni w tych sprawach bo wielu ludzi się zraża i odsuwa od kościoła. Najbardziej boli mnie to bezuczuciowe podejście do kobiet. Gdyby prawosławie było bardziej rozpowszechnione to bym się już dawno się tam przepisała, bo tam jakoś za prezerwatywę do piekła się nie idzie.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 16 stycznia 2012, o 17:01

Jesli tak bardzo Ci sie nie podoba nauczanie Kosciola ani npr to co robisz na tym forum? Przyszlas "nawracac" biedne zaleknione katoliczki ktore maja mozgi zatrute przez koscielna propagande? Nie sadze aby udalo Ci sie to z uzyciem tak powierzchownej i prymitywnej argumentacji. Radze dac sobie spokoj i zmienic forum na bardziej "przyjazne" ludziom o Twoich pogladach. Albo solidnie zapoznac sie z nauczaniem Kosciola w kwestii moralnosci i wiary a potem zabierac glos. Poki co rzucasz hasla i zarzuty ktore wynikaja z Twojej bardzo powierzchwnej znajomosci tematu, pozatym bardzo sie tym wszystkim podniecasz wiec tym bardziej daruj sobie poki nie ochloniesz bo to co piszesz, przynajmniej we mnie, budzi raczej politowanie niz jakies pozytywne odczucia
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 16 stycznia 2012, o 17:57

Dla wyidealizowanych ludzi argumenty zawsze są powierzchowne, wiecie dlaczego ludzie nie znoszą kościoła i katolików bo oni zawsze wiedzą wszystko lepiej i zawsze oceniają innych z góry. Faryzeuszki. Poza tym sama sobie poczytaj dokumenty kościoła, jakbyś była katoliczką to byś wiedziała, ze istnieje fragment w HV czy czymś tam gdzie Paweł VI mówi, o przypadku kiedy w małżeństwie druga strona się nie zgadza na npr, wyraźnie jest tam powiedziane, że wtedy współmałżonek nie ponosi żadnej winy moralnej. Lepiej się doucz zanim zaczniesz komuś doradzać na forum. A tak na marginesie to chyba ważniejsze od użycia samej prezerwatywy jest motywacja jej użycia i okoliczności. Ale wy oczywiście musicie być zawsze "czyste" i perfekcyjne. Nie uważasz że to pycha i neurotyzm. NPR to se mogą stosować kobiety które mają stałą, lekką i niestresującą prace no i jeszcze dobrego męża. Wtedy to se stosujcie to wasze npr ale nie oceniajcie tych którym się życie inaczej ułożyło.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez marietta » 16 stycznia 2012, o 20:53

to ty PaulinoP oceniasz te dziewczyny, którym jak twierdzisz jest łatwo stosować npr, bo mają dobrych mężów i tak dalej. każdy w życiu spotyka się z mniejszymi lub większymi problemami. wspomniałaś o ludziach z upośledzonymi dziećmi, którzy nadal chcą stosować npr. ja też na ich miejscu stosowałabym z pominięciem pierwszej fazy, bo tylko dobrze wyznaczona trzecia faza daje 100procent pewności, że nie pocznie się dziecko. środki antykoncepcyjne są zawodne, bardziej niz się wydaje.współżyję w trzeciej fazie i i nie boję się ani trochę, że zajdę w ciążę. tym czasem bliska koleżanka, która cztery lata temu znalazła sobie sposób na życie w postaci antykoncepcji hormonalnej po jakimś czasie zaszła w ciążę i początkowo przez jakiś czas o tym nie wiedziała i łykała a jakże te tableteczki bedąc w ciąży :roll:

jeśli ja mam współżyć z mężem zawsze gdy on tego sobie życzy tylko po to, żeby nie poszedł do innej kobiety to lepiej niech sobie idzie. może to za mocno powiedziane, ale tak myślę.

mój mąż mógłby być teoretycznie zaliczony do tych dobrych mężów. ale gdy przedłużała nam się abstynęcja po porodzie to też mi się tak po męsku oburzał. nigdy nie ma lekko.
marietta
Bywalec
 
Posty: 114
Dołączył(a): 22 kwietnia 2008, o 13:38

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 16 stycznia 2012, o 21:58

Widzisz marietta ty może jesteś silniejsza ale są osoby bardziej że tak powiem wyczulone na mężów i się boją bardziej niż Ty. Poza tym mają różną sytuację ekonomiczną. Co do tych par o jakich mówiłam to ja bym im zaproponowała wasektomie, na pewno jest skuteczniejsza niż ta cała III faza. Nie rozumiem tylko dlaczego skoro to całe npr jest ponad czyjeś siły psychiczne to jest wyłączony z życia kościoła. Ja dziękuje za taki miłosierny kością, podobno Jezus przyszedł do tych którzy się źle mają, ale nie w kk mogą być tylko ci naj, co sobie zawsze naj radzą. W ogóle stosunek księży do kobiet w konfesjonale jest godny potępienia. Ci ludzie nie wiedzą co to znaczy być delikatnym.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 16 stycznia 2012, o 22:53

oj Paulina,ale sie zamotalas. Niewiem ile masz lat ale to co tu czytam klade na karb mlodzienczego zapalu i niewiedzy serdecznie i szczerze wybaczajac Ci te wszystkie, delikatnie mowiac, "niedociagniecia".
Po pierwsze: nie jestem "wyidealizowanym czlowiekiem" bo i ja mialam problemy z zaakceptowaniem npru. Nie bede roztaczac tu swojej opowiesci o moich przezyciach- jesli Cie zainteresuja, przeszukaj forum.
Po drugie: uwierz mi ze HV znam BARDZO DOBRZE. Dlaczego? Pomine fakt ze jestem absolwentka teologii i bez tej lektury nie zaliczylabym kilku waznych przedmiotow na studiach. Tak jak wiekszosc z forumowiczek stojac przed perspektywa stosowania npru- ktory swego czasu bardzo mi sie nie podobal- chcialam zebrac na ten temat jak najwiecej wiedzy. Wiec prosze, to Ty sama doczytaj sobie gdzie jest "wyraznie napisane" to co probujesz tu udowadniac bo sadze ze jest to wiedza ktora gdzies tam piate przez dziesiate uslyszalas, osobiscie nie czytalas (skoro piszesz ze jest to napisane w "HV cos tam") i traktujesz bardzo wybiorczo. Tak wiec rade aby sie douczyc a potem doradzac komus na forum radze Ci zastosowac do siebie. Zarowno ja jak i reszta dziewczyn stosujacych na powaznie npr jest obcykana w obowiazkowych lekturach na ten temat wiec rzucaniem haslami ze prawdziwa katoliczka wie to czy tamto, raczej nie masz co z nami polemizowac bo latwo mozemy podwazyc Twoja "wiedze".
Jesli chodzi o stamo stosowanie npr to rowniez nie orientujesz sie w nim kompletnie, tak jak wiekszosc zwolennikow antykoncepcji. Wiec po krotce wytlumacze: cykl kobiety jest podzielony na 3 fazy. Pierwsza to dni przed owulacja- okres nieplodnosci wzglednej. Wtedy istnieje szansa na poczecie dziecka. Druga faza to owulacja- wtedy ciaza jest bardzo mozliwa. Trzecia faza to okres nieplodnosci bezwzglednej, po owulacji- wtedy nie ma szans na poczecie dziecka. Jesli ktos ma powazne powody by uniknac poczecia- jak chocby wspomniane przez Ciebie malzenstwo z niepelnosprawnymi dziecmi- bedzie wspolzylo tylko wtedy majac pewnosc ze nie pocznie dziecka. Musisz tez wiedziec ze nie ma idealnej metody na unikniecie ciazy. Prezerwatywy pekaja, pigulki nie bolkuja owulacji, spirala przepuszcza najsilniejsze plemniki i dochodzi do poczecia.
Nikt tu nie ocenia tych co wybrali inna droge. Czy to ze ktos wybiera droge akceptowana przez Kosciol choc trudna w realizacji jest od razu rownoznaczne z tym ze uwaza ze sie za kogos lepszego? Nie zauwazylam by w tym lub innych watkach ktokolwiek wywyzszal sie nad innych ktorzy stosuja pigulki czy co tam chca. To Ty chcesz nas takimi widziec ale to juz tylko Twoj problem.
Samo stosowanie npru nie czyni nas swietymi. To jedynie jeden ze srodkow ktore naszemu zbawieniu moze posluzyc- choc tez wciaz trzeba badac swoje sumienie czy nie zamykamy sie czasem na zycie usprawiedliwiajac sie odpowiedzialnym rodzicielstwem. Bóg nie obiecuje nam ze droga do zbawienia bedzie lekka, dlatego latwiej jest znosic ciezar npru majac swiadomosc wartosci jaka jest wyrzeczenie i ofiara.
Co do wyslawianej przez Ciebie wazektomi to tak jak kazda inna metoda antykoncepcji dla katolika odpada. Pozatym gdybym miala w nosie cale to nauczanie o zlu antykoncepcji, bylaby to ostatnia rzecz na jaka bym sie zdecydowala. Nie chcialabym okaleczac ciala meza. Po drugie- orgazm bez wytrysku to jak calowanie bez sliny albo karmienie dziecka piersia bez mleka. Chore i bezsensowne.
Co do ksiezy ktorym brak delikatnosci i wiedzy to rzeczywiscie jest to problem. Napewno warto zastanowic sie co zrobic aby poprawic formacje duszpasterzy spowiadajacych malzenstwa. Ja tez nie raz spotykalam takich ksiezy w konfesjonale. Rozwiazanie jakie znalazlam w tej sytuacji to poprostu szukanie do skutku ksiedza ktory sie cokolwiek zna i moze mi cos konkretnego powiedziec. Udalo sie i kazdemu chcacemu tez sie uda
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 16 stycznia 2012, o 23:30

Kami wybacz ale ja nie mogę przełknąć postawy niektórych ortodoksyjnych katolików. Otóż moja droga wasektomia nie upośledza wytrysku a jedynie odcina jakąś tam część która doprowadza plemniki a wytrysk zostaje, kiedyś może to tak nie było ale teraz mamy inne metody. Jakiś mąż już tu pisał o swoim problemie i jestem przerażona nieodpowiedzialną postawą katolików, po prostu przerażona. Wydaje mi się, że niektórzy zrobią wszystko żeby tylko zachować zasadę. Otóż ten pan który gdzieś tu zamieścił swój post ma żonę z cukrzycą, kobieta przyjmuje leki i ogólnie jej hormony szaleją więc nie może stosować npr ani żadnych innych hormonów. Mają już 3 czy 4 dzieci. Kolejna ciąża jak pisze ten pan może być zagrożeniem dla matki. I te Pan który podobno kocha swoją żonę nie podda się wasektomi bo kościół mu zabrania, a ksiądz mu w konfesjonale powiedział że od antykoncepcji nie ma wyjątków. BZDURA BZDURA I JESZCZE RAZ BZDURA, oni powinni odpowiadać przed sądem za narażenie życia tej kobiety, im więcej czytam te katolickie fora tym bardziej się przekonuje jakie to wszystko jest puste i obłudne. Po prostu mam ochotę sobie włosy z głowy porwać. Jak temu Panu się nie podoba wasektomia to niech śpią osobną tylko niech się liczy z tym że dzieci będą w szkole opowiadać że ich rodzice śpią osobno a tak w ogóle co to za przykład małżeńskiej miłości. Co do wyjątku o którym ci mówiłam to jednak nie doczytałaś bo gdzieś tam Paweł VI wyraźnie wspomniał o tej trudności na jaką mogą małżonkowie "mieszani" napotkać, ale to chyba oczywiste, że trzeba dojść do porozumienia. Bawi mnie i śmieszy postawa katolików zachowują się jak dzieci o wszystko się księdza pytają ale to już wina złej katechizacji. Coraz częściej się przekonuje że katolicyzm to folklor. Boje się swoje dzieci posłać do kościoła, na religie a przede wszystkim do spowiedzi, nie chce im krzywdy zrobić, a przede wszystkim nie chce się za nie wstydzić jak nie będą umiały podjąć decyzji. Boże gdzie my żyjemy. Czy wy naprawdę nie czujecie tutaj jakiego demona doskonałości takiej faryzejskiej czystości. Dosłownie tak. Ja zabiłabym chyba męża jakby miał taki "moralny" dylemat jak ten pan wyżej. Skąd się biorą tacy ludzie. Narażać życie małżonki w imię religii.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To woła o pomstę do nieba. Jesteście uzależnieni od religii, nie dziwie się tym którzy krytykują kościół i chcą wyrzucić religię ze szkoły. Na religi w szkole przede wszystkim dowiedziałam się, że masturbacja to grzech za który idzie się na samo dno piekła, no i podobno umycie szklanki w niedziele jest grzechem uwaga uwaga CIĘŻKIM :| - to nie żart są księża którzy tak myślą. Co za hipokryzja i obłuda. Powinno się takich ludzi zamknąć bo zagrażają społeczeństwu. Boje się o swoje dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Poczytajcie sobie jakieś książki psychologiczne polecam publikacje Karen Horney, wiele się nauczycie. I żeby było jasne jeszcze jestem katoliczką i chodzę do kościoła ale przez kk nie żartuje mam nerwice lękową. Ciekawe kto za to będzie odpowiadał. I was nie wyśmiewam szanuje waszą decyzje niemniej jednak nie powinniście się tak w tej dziedzinie kontrolować i być takim perfekcyjnym bo wiele można stracić i zniszczyć. Są dziedziny do których trzeba dojrzeć i za które trzeba być szczególnie odpowiedzialnym. Żeby było jasne nie jestem tak strasznym zwolennikiem antykoncepcji ale za przeproszeniem są jakieś granice ciemnoty. Niektórzy to się spowiadają księdzu co robili od momentu gdy zdjęli majtki :oops: Nie liczcie tak na tych księży, polegajcie na sobie to wy będziecie odpowiadać przed Bogiem za wasze decyzje a nie ksiądz. Mam wrażenie ze blokuje was jedynie strach. A to złe podejście do sakramentów i wiary.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 17 stycznia 2012, o 00:11

Paulina, nadal zastanawia mnie jedno: jesli uwazasz ze to wszystko bzdura i ciemnota to po co wogole zalogowalas sie na tym forum? Przeciez nikt Cie nie zmusza to stosowania npr. Przeciez problemy nawiedzonych ortodoksyjnych mezow czy zon nie sa Twoimi problemami wiec o co Ci chodzi? Przynaleznosc do Kosciola tez nie jest obowiazkowa, ani przyjmowanie sakramentow wiec jak Ci sie ten "system" tak bardzo nie podoba to mozesz sie wypisac i czesc. Myslisz ze plujac jadem na Kosciol i ludzi ktorzy go sluchaja zjednasz sobie kogokolwiek i wzbudzisz posluch? Placzesz sie dziewczyno, z jednej strony rzucasz bluzgi na to co dla nas wazne a potem piszesz ze nas szanujesz i jeszcze masz czelnosc udzielac nam "dobrych rad". Sory ale ja bardziej wierze ksiedzu ktory poucza mnie w konfesjonale majac wiedze oparta na wielowiekowej nauce Kosciola oraz lekturach swietych niz przypadkowej osobie na forum ktora gdzies tam cos tam czytala a wogole to uwaza ze to co sama sadzi jest najlepsze i najwlasciwsze i probuje to narzucac innym. A zeby efekt byl silniejszy, obraza swoich rozmowcow nazywajac ich obludnikami, faryzeuszami itp.
Wywleklas tyle watkow pobocznych ze chyba nikt nie podejmie sie prostowania Twojego myslenia we wszystkich tych dziedzinach. Z jednym co napisalas sie zgadzam- to wynik zlej katechizacji a naprawianie tych bledow radzilabym Ci zaczac od siebie
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 17 stycznia 2012, o 15:55

Jak ja kocham powiedzenie, że przecież mogę zrezygnować z kościoła, cudowanie, ale nie mam siły się wdawać w polemikę, jedno jest pewne wiara katolicka pomału staje się jakąś ideologią. Wiesz dla mnie bezżenni mężczyźni raczej nie są autorytetami w dziedzinie życia małżeńskiego, wolę budować swoje życiu na skale a nie na piasku jakim są wyobrażenia księży o małżeństwie. Poza tym po co ktoś pyta się księdza co jest grzechem jak każdy człowiek sam z siebie potrafi rozróżnić co jest dobre a co złe. W piśmie św. pisze tak: Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez magna » 17 stycznia 2012, o 21:36

Pewne jest jedno - nikt Cię w kościele nie trzyma, jeśli nie wierzysz, jeśli nie odpowiada Ci w nim właściwie nic - to po co jeszcze chodzisz do niego? Żeby sąsiedzi widzieli? - to jest właśnie faryzeizm, który wmawiasz wszystkim na tym forum.
Niewątpliwie faktycznie jesteś sfrustrowana i znerwicowana, ale to można leczyć. Poszukaj specjalisty, a nie lżyj w celu ulżenia sobie ludzi, o których nic nie wiesz.
Twoja znajomość Pisma Świętego - cóż, nie chcę Cię martwić, ale może poczytaj coś więcej niż wyrwane cytaty w Internecie...
Co do wazektomii ... Może obetnij sobie język, to nigdy nie skłamiesz. Albo rękę, to nigdy nie zrobisz nią nic złego. A może okalecz się jeszcze jakoś inaczej, to unikniesz jeszcze czegoś? Planowanie rodziny nie może polegać na okaleczaniu żadnej ze stron - czy to farmakologicznie, czy chirurgicznie. Etyka katolicka ma na celu dobro człowieka - ograniczenia w zastosowaniu metod innych niż npr mają uzasadnienie także medyczne.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez marietta » 18 stycznia 2012, o 12:30

PaulioP co ma spanie rodziców w jednym łóżku (żeby dzieci to widziały i nie rozpowiadały w szkole, że rodzice to śpią oddzielnie) do podejmowanego współżycia? nic nie ma. my z meżem zawsze śpimy razem, choć wcześniej po porodzie zdarzały się dłuższe okresy bez współżycia. zresztą my prawie nigdy nie współżyjemy w łóżku po położeniu się spać, kiedy jesteśmy juz zmęczeni a tu jeszcze jeden obowiązek do zaliczenia :roll:
planujemy wpółżycie w dzień oczywiście gdy nie opiekujemy się wówczas dzieckiem. jak był młodszy to spał w dzień i wówczas wykorzystywaliśmy czas dla siebie.

moi teściowie nigdy nie spali w jednym łóżku. a dzieci mają siedmioro. mąż opowiedł mi, że dla niego to było normalne, myślał, że we wszystkich domach rodzicę tak spią i nic nie rozpowiadał po szkole. ważniejsze jest to jak rodzice odnoszą się do siebie na codzień.

PaulinoP ja mam taką sytuację ekonomiczną, że jestem na utrzymaniu męża - jak to określiła pani rachmistrzyni przy okazji ostatniego spisu. więc gdyby mó mąż znudzony długim oczekiwaniem na współżycie poszedł sobie do innej pani zostałabym właściwie bez środków do życia. no może jakieś alimenty :roll:
niemniej zasmuciło mnie to, że kobiety (może nie koniecznie ja) muszą współżyć, żeby nie stracić środków dożycia.
marietta
Bywalec
 
Posty: 114
Dołączył(a): 22 kwietnia 2008, o 13:38

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez PaulinaP » 19 stycznia 2012, o 23:18

Jak można mówić, że przecież można zrezygnować z kościoła. Ktoś kto tak mówi Boga się nie boi. Po pierwsze chodzenie do kościoła jest obowiązkiem, tak samo jak wychowanie dzieci po chrześcijańsku. Ładnie katoliczki do grzechu mnie namawiają- zapomnieć o Chrystusie.
PaulinaP
Przygodny gość
 
Posty: 8
Dołączył(a): 15 stycznia 2012, o 13:43

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez kami79 » 20 stycznia 2012, o 00:03

Paulina, naprawde nie da sie powaznie traktowac Twoich postow. Manipulujesz naszymi wypowiedziami zeby za wszelka cene nam wykazac ze jestesmy obludne, zaklamane i uwazamy sie za lepsze od innych. Problem w tym ze nie czytasz uwaznie tego co piszemy. Ba, mam wrazenie ze wogole tego nie czytasz bo jest w Tobie tyle zlosci, pretensji i zalu do Kosciola ze poprostu masz chec wyzyc sie na wszystkich ktorzy sa wierni jego nauczaniu i nie obchodzi Cie wogole to, co ktorakolwiek z nas ma tu do powiedzenia. Zarzucasz nam rozne rzeczy a gdy ktoras probuje sie wytlumaczyc a Tobie brak argumentow, rzucasz nowe zarzuty kompletnie nie ustosunkowujac sie do tego co do ciebie piszemy.
Zgadzam sie z wypowiedzia Magny. Jestes sfrustrowana i znerwicowana. W tym co piszesz brak logiki i jakiegos ciagu przyczynowo skutkowego. Jest jedynie wielka pretensja i wscieklosc. Naprawde pomysl o poszukaniu pomocy u specjalisty. Jezeli z tyloma rzeczami w Kosciele sie nie zgadzasz to czemu nie porozmawiasz o tym z ksiedzem, czemu nie poczytasz jakiejs wartosciowej lektury ktora Ci wyjasni problemy ktorych nie rozumiesz tylko obrzucasz blotem Bogu ducha winne osoby? Czy uwazasz ze to my ustalilysmy zasady panujace w kosciele, ze cala historia zbawienia i zasady morlane z niej plynace to nasz wymysl? Otoz nie, to wymysl Pana Boga wiec racz nie ciskac gromow na nas bo nie jestesmy winne temu ze nie podobaja Ci sie Boże przykazania i zasady ktore sa wymagane od chrzescijanina.
Nikt Cie tu nie namawia do rezygnacji z Kosciola. Tylko podkreslamy fakt ze bycie w kosciele NIE JEST OBOWIAZKOWE. To tez nie jest nasz wymysl. Tak poprostu jest. Po drugie- obowiazkiem jest nie tylko samo chodzenie do Kosciola ale rowniez wyznawanie wiary i przestrzeganie zasad moralnych a te wlasnie Ci sie nie podobaja. Wiec tym samym SAMA wykluczasz sie z Kosciola do ktorego formalnie nalezysz. Jezus wymaga od nas pojscia za Nim a to oznacza wziecie krzyza i zaparcie sie siebie a nie wybiorecze traktowanie tego co do nas mowi. Twoj wybor ktora droga pojdziesz, tylko wiedz ze nikt nie bedzie ponosil za to odpowiedzialnosci, jedynie Ty sama
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez nieznosna » 31 stycznia 2012, o 21:09

moje dylematy nie zdążyły nawet dojść do kwestii duchowej więc paulina niepotrzebnie się tyle produkowała, bo w pierwszej kwestii brałam pod uwagę swoje zdrowie i to jakimi problemami zdrowotnymi zakończyło się zażywanie tabletek bliskiej mi osoby z rodziny, mamy podobne problemy zdrowotne, do tego poczytałam trochę różne fora, i na jednym z nich wyszło że jakieś osoby robiły co miesiąc testy ciążowe dla pewności czy nie są w ciąży, bo w końcu tabletki zawiodły u 4 jej koleżanek... czyli wychodzi na to że: biorę tabletki i się stresuję nie biorę i również, to wolę nie brać, po prezerwatywach dostałam alergii wiec tez odpadają, zresztą w dniach płodnych bałabym się stosować, bo nam zdarzyło się ze pękła(to zanim jeszcze zorientowałam się skąd ta alergia) a w dniach niepłodnych jest mi ona nie potrzebna, do tego słowa kolegi który powiedział że jeśli myślę ze tabletki rozwiążą moje problemy w małżeństwie to się przejadę na tym, bo one jedynie pozornie miną, po prostu przesuną się w czasie, także postanowiłam jednak zostać przy npr.

Mam jeszcze pytanie jak się nauczyć badać szyjkę bo z tym mam problem
nieznosna
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 grudnia 2011, o 18:54

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez magna » 31 stycznia 2012, o 21:28

NA początku szyjkę badaj tylko pomocniczo - zbieraj wszystkie inne wskazówki odnośnie płodności (temperatura, śluz), a tylko dodawaj do tego obserwację szyjki i szukaj prawidłowości w tym jak się zmienia. Po kilku miesiącach będziesz umiała na podstawie szyjki określić swoją płodność. Teorię na pewno znasz - miękka czy nie, wysoko czy nisko, zamknięta czy otwarta. Próbuj codziennie zapisuj swoje odczucia, a w krótkim czasie odkryjesz, że zauważasz jej zmiany... Tylko cierpliwości.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez nieznosna » 31 stycznia 2012, o 21:52

nie chce robić reklamy, a czy ktoś tu korzysta ze strony 28 dni, przed ciążą używałam i bardzo mi się podobała? minus jedyny to to że płatna
nieznosna
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 grudnia 2011, o 18:54

Re: mąż chce abym przeszła na antykoncepcje hormonalną

Postprzez marietta » 1 lutego 2012, o 12:56

właśnie. pomijając już nawet swerę duchową to żeby chociaż te tabletki były chociaż skuteczne - łykasz i masz pewność, że nie zajdziesz, ale to tak nie jest.
marietta
Bywalec
 
Posty: 114
Dołączył(a): 22 kwietnia 2008, o 13:38

Następna strona

Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron