Teraz jest 29 września 2020, o 19:48 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

seks bez przyjemności

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

seks bez przyjemności

Postprzez sofija » 24 czerwca 2010, o 16:31

Od razu zacznę od pytania: czy jeśli seks nie przynosi mi przyjemności, to czy jest szansa na jakąś zmianę w przyszłości?
Mój problem polega na tym, że nie potrafię się podniecić. I to nie tak, że mój mąż mnie nie kręci, na prawdę nie. Jesteśmy małżeństwem ponad 1,5roku, mamy kilkumiesięczną córeczkę, kochamy się bardzo, nie mamy większych problemów, ufamy sobie, a jednak ja mam jakieś "zahamowania" i jak już "to" robimy, to się spinam, denerwuję gdzieś w środku i chcę, żeby już było "po". Poza tym sam stosunek mnie boli. Prawdopodobnie nie jest to wina fizjologiczna (stan zapalny wyleczony, ból jednak jest). Czy pozostaje nam tylko psychoterapia?
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

Postprzez niebieski » 24 czerwca 2010, o 17:08

Hej,

Oczywiscie ze jest szansa ze to ulegnie zmianie. Zalezy to tylko od Was. Czasami pomaga gdy wspolzycie poprzedzone jest fajnym wyjsciem na mala kolacje (ewentualnie w domu).
Stres czy rozne inne zawirowanie nie sprzyjaja sytuacji. Najlepiej pogadac rowniez z mezem o komplikacjach, ktore przezywasz, to tez poglebi wiez miedzy Wami.

Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

Postprzez klara bemol » 26 czerwca 2010, o 13:36

A może to strach przed ciążą?
Może spróbuj opisać sobie swoje doznania i nazwać swój lęk.
klara bemol
Domownik
 
Posty: 558
Dołączył(a): 15 stycznia 2006, o 22:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez Annka » 28 czerwca 2010, o 10:29

sofija - myślę, że jest w Tobie taki wewnętrzny, podświadomy przymus, że TRZEBA współżyć, że MUSI Ci być przyjemnie.
Myślę, żebyście spróbowali się umówić, że mąż nie wychodzi pierwszy z inicjatywą, tylko właśnie Ty (nawet jeśli nie czujesz się podniecona, to spróbuj po prostu "pomolestować" męża). Żebyś poczuła, że to zależy tylko od Ciebie, a nie od męża. I spróbuj prowadzić tą inicjatywę do końca - łącznie z pozycją podczas stosunku na mężu, a nie pod nim. Myślę, że to może pomóc przezwyciężyć Twoje podświadome lęki i opór.
Poza tym do samego stosunku trzeba po prostu kupić żel nawilżający - wtedy też będziesz miała w podświadomości pewność, że nie powinno nic boleć, bo przecież jest żel.
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

re:

Postprzez sofija » 28 czerwca 2010, o 22:18

Dzięki za odpowiedzi;) Myślę, że pomysł z własną incjatywą jest super, ale pewnie jak przyjdzie co do czego, to się nie odważę...
Tak sobie myślę czasem, że ponieważ mam nieco feministyczne podejście do życia (pochodzę z wielodzietnej rodziny, tata ma silny charakter i do tego jest cholerykiem, a mama posłuszna i cicha nie potrafi walczyć o swoje)to gdzieś w podświadomości zbudowałam sobie taką wizję seksu, że kobieta całkowicie oddaje się mężczyźnie, a ja przecież zawsze obiecywałam sobie, że nigdy nie pozwolę sobie być w 100%zależna od faceta (nie wiem czy jasno wyjaśniłam, ale moje dzieciństwo silnie zaważyło na postrzeganiu kobiety jako tej poszkodowanej i zawsze w gorszej sytuacji niż mężczyzna).
I dlatego gdy "to" robimy, to nie potrafię dać myślom uciec, ponieść się emocjom, tylko ciągle analizuję co się dzieje;) wiem, ze to głupie, ale nie potrafię z tym nic zrobić;( Ps; ciąży się nie boję, może to dziwne, ale świadomość możliwości poczęcia mnie...kręci;)no w każdym razie cieszy;)
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

Postprzez Anusia21 » 28 czerwca 2010, o 22:53

sofija, trochę Cię rozumiem, też czasem zbyt analizuję, co się dzieje, przez co nie mogę się "skupić" na przeżywaniu współżycia...
i potwierdzam - seks z mojej inicjatywy jest dużo fajniejszy, niż ten inicjowany przez męża - i to dla nas obojga.
Pewnie dlatego mój mąż przestał mnie szczególnie namawiać i cierpliwie czeka ;)
Anusia21
Bywalec
 
Posty: 168
Dołączył(a): 2 stycznia 2007, o 14:02
Lokalizacja: okolice Gdańska

Postprzez Lena » 8 lipca 2010, o 14:31

tez tak mam kompletnie nic nie czuje.kilka miesiecy po ślubie było super a teraz od kilku lat jest beznadzijenie nic nie pomaga ,to chyba ja mam jakis rodzaj blokady gdzies w głowie, doluje mnie to że tak już bedzie zawsze
Lena
Przygodny gość
 
Posty: 29
Dołączył(a): 25 września 2009, o 15:33

Postprzez niebieski » 8 lipca 2010, o 16:08

Tez ostatnio pojawil sie ten temat w naszym malzenstwie. Rowniez zastanawiamy sie co mozna zmienic aby obie strony byly w pelni zadowolone, co nie jest takie latwe jak widac.
Na pewno nalezy o tym rozmawiac, przynajmniej my zaczelismy od tej strony. Czasami jest cos takiego o czym wsydzisz sie powiedziec lub siedzi cos w tobie, jakas blokada.

Problemu/sprawy nie rozwiaze sie w 5 minut, czasami potrzeba wiecej czasu aby sie wspolnie dograc.
Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

re:

Postprzez sofija » 14 lipca 2010, o 21:06

hm....
najgorsze jest to, że jak już ja mam ochotę to nie powinniśmy, bo akurat tedy się nie powinno.
A w innym czasie to mi się w ogóle nie chce:(
może jakaś dziwna jestem....
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

Postprzez kami79 » 14 lipca 2010, o 21:13

Wtedy kiedy "nie powinniscie" to okres plodny?
Kobieta ma najwieksza ochote na seks w czasie plodnym a najmniejsza wtedy kiedy "mozna' czyli w III fazie. Nie Ty jestes dziwna tylko natura tak to zaplanowala a natura sprzyja poczeciu. Stad zwiekszone libido w okresie plodnym zeby ulatwic splodzenie nowego obywatela oraz zmniejszone wtedy kiedy na poczecie nie ma szans. Proste :)
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

re:

Postprzez sofija » 20 lipca 2010, o 15:41

ok, rozumiem. Ale jeśli tak by było, że wszystkie kobiety mają tak jak ja, to wszystkie by narzekały podobnie do mnie. A sytuacja jest na prawdę dziwna... nie kochaliśmy się chyba już1,5miesiąca (nie liczę sytuacji, gdy niby się kochaliśmy, ale przerwaliśmy, bo mąż widział, że mi się nie chce, a ja nie potrafię już na siłę...) On sam nawet nie chce już nic robić, bo wie, że ja nie chcę... kiedy to się skończy??? nie będę udawać albo robić tego na siłę, bo to mnie frustruje, zniechęca jeszcze bardziej do seksu. Mam wrażenie, że to mój obowiązek. Tyle się tego pokazuje w telewizji, że seks jest taki super i wszyscy o nim marzą, a ja po prostu go nie chcę. Dobrze jest jak jest (czyli nie współżyjemy wcale), ale wiem że tak być nie może, bo mój mąż ma naturalną potrzebę seksu, której ja nie potrafię nawet trochę zaspokoić. Co się dzieje??? Proszę pomóżcie....
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

aaaa

Postprzez sofija » 20 lipca 2010, o 15:51

wiecie co, pomyślałam sobie, że to może przez karmienie piersią. Czy to możliwe?
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

Postprzez alfa166 » 20 lipca 2010, o 19:49

Tak, to możliwe. W końcu działają hormony.

A czy wcześniej podczas seksu też się blokowałaś, spinałaś? Jeśli masz takie odczucia to nie dziwię się, że seks jest nieprzyjemny. Tutaj też mogą być winne hormony. A ile ma córeczka? Moze ten ból to jeszcze po porodzie?

Ból w czasie stosunku nie jest normalny, warto znaleźć przyczynę, może zbyt słabe nawilżenie? Są kobiety, które prawie przy każdym stosunku muszą stosowac dodatkowe nawilżenie, tym bardziej w III fazie. Moze stan zapalny był źle wyleczony? Może trzeba zrobić wymaz? Jakiego rodzaju to ból? Szczypanie, obcieranie czy gdzieś wewnątrz?
alfa166
Przygodny gość
 
Posty: 34
Dołączył(a): 13 listopada 2009, o 15:08

odp

Postprzez sofija » 22 lipca 2010, o 10:30

stan zapalny był i jest wyleczony. Jest nadżerka, ale mała i wg dwóch lekarzy nie ma co jej na razie ruszać. Także to raczej jakaś blokada psychiczna. Mała ma pół roczku. Planowałam jeszcze pokarmić małą do końca roku, więc problem będzie jeszcze trwał. Nie chcę jeszcze odstawiać malej od piersi, a z drugiej strony nie chcę aby coś się między nami popsuło...Ból występował też przed ciążą.
sofija
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 24 czerwca 2010, o 16:02

Postprzez Amazonka » 27 lipca 2010, o 21:27

Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron