Teraz jest 29 września 2020, o 19:44 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

JA NATURALNIE nie planować już rodziny:)

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

JA NATURALNIE nie planować już rodziny:)

Postprzez majurka » 3 kwietnia 2010, o 09:10

Mam 2 dzieci i na więcej mnie nie stać.Czy jestem jako wierząca skazana na naturalne metody planowania rodziny, ktore jednak zawodzą.
Czy napawde antykoncepcja wg Boga, gdyby mógł przemowic swoim głosem, anie głosem księży(ktorzy nic nie wiedzą o organizmie kobiety, a decyduja o nim) powiedziałby, ze to złe.W koncu jest to racjonalne, nie stac mnie na wiecej dzieci, wiece bede brac antykoncepcje, zeby nie zapewnic im biedy.Czy jako katoliczka musze miec 10 dzieci i czy kazdy moj stosunek miłosny z mezem musi sie konczyc w konsekwencji porodem i kolejnym dzieckiem???Czy to normalne,zeby moj facet miał wyrzuty sumienia, ze musi tak kochac sie z własną żoną, żeby jej "nie wsadzic", a potem sie z tego spowiada, bo wiadomo, koscioł, nie nakazuje marnowania nasienia, a moj maz zdarze sie ze marnuje(o zgrozo,a w sumie co w tym złego?).
Przykro mi, mozecie mnie obrzucac kamieniami, ale na jego miejscu nie miałąbym wyrzutow sumienia, ale to koscioł w nim te wyrzuty wzbudził i jego wychowanie.Nie uwazam, ze to złe, ani dobre, tylko, uwazam, ze to dziwne, zeby dorosły człowiek musiał sie wstydzic, ze chce tulic wlasna żonę, czasem mocno , ja nie rozumiem, jak mozna potem isc i opowiadac to ksiedzu w konfesjonale.Pod tym wzgledem meza nierozumiem.Zaaraz napiszecie, ze sie nie dobralismy i ze nie zasługuje na niego, ja grzesznica.Jednak my się kochamy i lubimy od lat.Roznimy tylko nieco pogladami .
Ja sie zastanawiam, co takiego złego koscioł widzi w antykoncepcji, ktora rozwiazałaby problem(tak wiem, ze szkodzi, ale palenie papierosow tez szkodliwe, a tylu z was z nas pali)???wytlumaczcie mi to!
majurka
Przygodny gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): 3 kwietnia 2010, o 09:00

Postprzez magu » 3 kwietnia 2010, o 09:41

Czy Twój mąż dowiadywał się, na czym polegają metody NPR? Uczyliście się ich? Nie każde zbliżenie z mężem może zakończyć się poczęciem, tak dzieje się tylko przez kilka(naście) dni w ciągu każdego cyklu. Może warto zapoznać się z tymi metodami, iść na kurs lub kupić książkę, poprowadzić obserwacje? Przecież nie chodzi o "kalendarzyk", ale o obserwowanie swojego ciała, objawów płodności. Jeśli jesteś zdrowa, nie powinnaś mieć problemu ze stosowaniem metod. Jeśli nie - wiele chorób można "wyłapać" właśnie dzięki tym obserwacjom. Może porozmawiajcie z mężem o tym, spróbujcie obserwować, prowadzić wykresy?

Porównanie antykoncepcji do palenia? Po co? Palenie to grzech, bo szkodzi zdrowiu i życiu, nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jeśli jest nałogiem, należy z nim walczyć (brak walki z takim nałogiem to też grzech). Samo słowo "grzech" nie jest tu najważniejsze. Przez papierosy umiera w tym kraju tylu ludzi, co przez żaden inny narkotyk. Miliony innych, często niewinnych, jak dzieci palaczy, choruje (np. astma). Bagatelizowanie problemu powoduje, że nałóg jest tak powszechny i zbiera takie potworne żniwo. Dlatego porównanie że czemu coś jest grzechem skoro grzech palenia się bagatelizuje to jedynie zaczynanie kolejnego wątku. ;] Dla mnie mocno bolesnego, bo znałam ludzi, których przez nie już nie ma. :(
magu
Przygodny gość
 
Posty: 20
Dołączył(a): 31 marca 2010, o 09:01

Postprzez majurka » 3 kwietnia 2010, o 10:56

tak miałam taki krotki kurs npr PRZED SLUBEM i tak przez 2 lata sie sprawdzało, ale oczywiscie po pierwszym dziecku, zawiodło, bo nie miałam okresu karmiłam, potem dostałąm okres, a mimo, ze ze robiłam to w te niepłodne dni, zaszłam w ciaze:P)
majurka
Przygodny gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): 3 kwietnia 2010, o 09:00

Postprzez AniaM » 3 kwietnia 2010, o 11:49

metody naturalne prawidłowo stosowane mogą Ci dać 100% zabezpieczenia (współżycie w fazie lutealnej od 4 dnia po wzroście śluzu)
Takiej pewności Ci żadna tabletka nie da.
AniaM
Przygodny gość
 
Posty: 86
Dołączył(a): 1 grudnia 2006, o 23:24

Postprzez klara bemol » 3 kwietnia 2010, o 14:18

majurka napisał(a):tak miałam taki krotki kurs npr PRZED SLUBEM


to nie wystarczy, aby poznać metodę na tyle, aby była skuteczna

mam taka zasadę, że, zanim coś odrzucę, poznaję - polecam

Stosujemy NPR 12 lat naszego małżeństwa. Pojawił się nowy członek rodziny, ale to nie metoda zawiodła, tylko ja, bo nie mierzyłam temperatury, tylko "poleciałam kalendarzykiem".

I nawet rozumiem Twoje rozgoryczenie. I wiem, że trudno zrozumieć, że te zasady Kościoła służą MIŁOŚCI. Ale gdy się to już stanie - życie staje się łatwiejsze i przyjemniejsze.

Tego życzę i serdecznie pozdrawiam!!!
klara bemol
Domownik
 
Posty: 558
Dołączył(a): 15 stycznia 2006, o 22:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez AniaM » 3 kwietnia 2010, o 15:21

miało być 4 dni po skoku temperatury (po szczycie śluzu) :-)
AniaM
Przygodny gość
 
Posty: 86
Dołączył(a): 1 grudnia 2006, o 23:24

Postprzez Amazonka » 3 kwietnia 2010, o 16:45

Jak rozpoznałaś niepłodność po porodzie? Stosowałaś regułę szczytu? Masz jeszcze ten wykres?
Jeśli nie spełniałaś warunków pełnego karmienia, to płodność miała pełne prawo wrócić.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kami79 » 4 kwietnia 2010, o 20:34

majurka,
podobne rozgoryczenie czulam gdy zaszlam w trzecia ciaze. pierwsze dwie byly planowane. mialam zal do Kosciola ze zaleca metody ktore sa nieskuteczne i czulam strach o przyszlosc bo wiedzialam ze czwartego dziecka absolutnie nie chcemy i nie mozemy miec. gdy zaczelam drazyc temat, okazalo sie ze nie metody zawiodly ale brak mojej wiedzy na ich temat.
w tym co piszesz wybrzemiewa troche stereotypowe myslenie na temat metod naturalnych ktore mialyby polegac na tym ze nie robi sie kompletnie nic zeby uniknac ciazy a potem sie dziwi ze dzieci sie pojawiaja. a to nie tak. skutecznosc NPR jest potwierdzona naukowo jesli scisle przestrzega sie regul. nie sa one az tak trudne do zrozumienia i zastosowania w zyciu jak sie wydaje.
antykoncepcja nie jest zlem tylko dlatego ze jest szkodliwa dla ciala. polecam Ci strone i forum www.szansaspotkania.net gdzie znajdziesz odpowiedz na pytania natury moralnej ktore zadajesz. warto rowniez przeczytac ksiazek o.Ksawerego Knotza "seks jakiego nie znacie.dla malzonkow kochajacych Boga". mi rozjasnila ona wiele spraw w okresie kiedy bylam rozgoryczona moja trzecia nieplanowana ciaza.
pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu


Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron