Teraz jest 29 września 2020, o 19:14 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

List pasterski o seksualności

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

List pasterski o seksualności

Postprzez susa » 21 lutego 2010, o 09:26

Czynem przeciw czystości małżeńskiej jest antykoncepcja sztuczna lub naturalna
http://info.wiara.pl/doc/441543.Kosciol-o-seksualnosci

Według mnie jest to stwierdzenie błędne. Nie ma czegoś takiego jak naturalna antykoncepcja. O co chodziło biskupowi? o NPR? Czy twierdzi, że stosowanie NPR jest grzechem?
susa
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 grudnia 2004, o 18:55

Postprzez Maria » 21 lutego 2010, o 16:23

Tak suso, chodzic moze rowniez o NPR i tak zwana postawe antykoncepcyjna bez wzgledu na metode. Zamkniecie sie na zycie i stosowanie metod naturalych tak jak swietnej metody antykoncepcyjnej. Na tym forum juz byly rozmowy na ten ten temat.
Maria
Domownik
 
Posty: 501
Dołączył(a): 17 marca 2004, o 15:23
Lokalizacja: Irlandia

Postprzez susa » 21 lutego 2010, o 20:33

A jeśli małżonkowie mieli w planach prokreacyjnych dwójkę dzieci, bo tylko tyle byli w stanie przyjąć, a potem ich wychowanie i zarabianie na utrzymanie rodziny.I do tego stosowali NPR. Nie można mówić o zamknięciu na życie, tylko w tym wypadku jest rozsądek i odpowiedzialne rodzicielstwo. Nie mogli sobie pozwolić na zasadzie "spontanicznie, ile wyjdzie" na szóstkę dzieci, bo to by była postawa nieodpowiedzialna. I do zaplanowania poczęcia a potem z ważnych przyczyn odkładali bądź unikali kolejnego poczęcia na takie rozumne działanie pozwala NPR i zawsze myślałam, że jest on zgodny z nauczaniem Kościoła. Według np. Ewangelium Vitae, Humanea Vitea i listów Jana Pawła II "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich" naturalne planowanie rodziny jest akceptowaną przez Kościół formą regulacji poczęć i odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Metody naturalnego planowania rodziny często bywają nazywane „naturalną” albo „katolicką” antykoncepcją. Jednak, ściśle rzecz biorąc, w żadnym wypadku nie można zakwalifikować ich jako antykoncepcyjne, bowiem na żadnym etapie nie ingerują one w naturalny rytm płodności ani też nie stawiają barier normalnym procesom związanym z przekazywaniem życia.
Naturalne planowanie rodziny w pytaniach i odpowiedziach.
1. Co to jest naturalne planowanie rodziny?
Tym terminem (zapisywanym często w postaci skrótu: NPR) określa się taki sposób praktykowania odpowiedzialnego rodzicielstwa, na który składają się dwa elementy: systematyczna obserwacja objawów płodności i ich interpretacja (wyznaczenie w cyklu kobiecym: fazy niepłodności przedowulacyjnej, fazy płodności, fazy niepłodności poowulacyjnej) oraz dostosowanie współżycia do tak rozpoznanego rytmu płodności — stosownie do planów prokreacyjnych małżonków. Zatem jeśli pragną oni dziecka, wówczas mogą wybrać czas najbardziej temu sprzyjający, a jeżeli nie planują poczęcia, zachowują w okresach płodności wstrzemięźliwość seksualną, nie podejmując kontaktów genitalnych.

Naturalne planowanie rodziny zakłada zatem samokontrolę, umiejętność świadomego „gospodarowania” płodnością i wzbogaca zwykłą metodę diagnostyczną o swoistą wartość dodaną, jaką jest moralny wymiar postępowania małżonków, kierujących się pragnieniem poszanowania Bożego, naturalnego, ekologicznego porządku w dziedzinie płodności oraz wzajemną miłością i odpowiedzialnością.

http://npr.pl//index.php/content/view/320/1/

Nie wiem co miał na myśli biskup pisząc te słowa o naturalnej antykoncepcji. Jednak na podstawie tego artykułu uważam, że jest to stwierdzenie błędne.
susa
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 grudnia 2004, o 18:55

Postprzez Maria » 21 lutego 2010, o 21:08

Wiekszosc ludzi uwaza, ze to jest stwierdzenie bledne ile razy to slyszy.
Nie jestes wyjatkiem.
Maria
Domownik
 
Posty: 501
Dołączył(a): 17 marca 2004, o 15:23
Lokalizacja: Irlandia

Postprzez susa » 22 lutego 2010, o 19:32

Ale ja takie stwierdzenie usłyszałam po raz pierwszy z ust przedstawiciela Kościoła. Zrównał on antykoncepcję z metodami naturalnymi nazywając je "naturalną antykoncepcją". A w oficjalnych dokumentach Kościoła pisze że jest różnica między metodami naturalnymi a antykoncepcją. A może zmienia ten biskup prawo moralne? To co kiedyś było czymś dobrym, wiązane z odpowiedzialnym rodzicielstwem teraz zostało potraktowane na równi z antykoncepcją.
Nie można pozwolić by biskup wprowadzał w błąd Lud Boży.
susa
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 grudnia 2004, o 18:55

Postprzez Maria » 22 lutego 2010, o 20:54

Nie zostalo potraktowane na rowni. Kazdy z nas w swoim sercu wie, czy stosuje NPR zgodnie z duchem encykliki HV czy nie. Poza tym biskup mogl tez miec na uwadze stosunek przerywany.

NPR nie jest grzechem wiec nie panikuj. A ksieza mowia rozne rzeczy wiec dla nas najwazniejsze beda oficjalne dokumenty KK.
Maria
Domownik
 
Posty: 501
Dołączył(a): 17 marca 2004, o 15:23
Lokalizacja: Irlandia

Postprzez kukułka » 23 lutego 2010, o 08:43

kobieto, to nie o wprowadzanie w bład ludu Bozego chodzi, tylko o to, że tu , jak w kazdym innym czynie, liczy się postawa serca i motywacja plus materia czynu, a nie sama materia. ktos, kto bierze pod uwagę tylko sama materie czynu, wykazuje postawę faryzejską (nie mówię, ze ty, susa, bo nie mnie to oceniać, mówię ogólnie o zasadzie):



Po przywołaniu z powrotem tłumu do siebie mówił im: "Posłuchajcie mnie wszyscy i zrozumiejcie! 15 Nie ma niczego takiego, co spoza człowieka wchodzi do niego, by było zdolne uczynić go nieczystym, lecz to, co z człowieka wychodzi, to właśnie nieczystym czyni człowieka". 16 () 17 Kiedy bez tłumu wszedł do domu, Jego uczniowie pytali Go o to porównanie. 18 Odpowiedział im: "To również wy jesteście tak niepojętni? Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie jest zdolne uczynić go nieczystym, 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi w latrynie". Tak za czyste uznał wszystkie pokarmy. 20 I dalej mówił: "Co z człowieka wychodzi, to czyni człowieka nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzi, wychodzą złe myśli, rozpusty, złodziejstwa, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, żądze posiadania, zepsucie, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. 23 To całe zepsucie z wnętrza wychodzi i nieczystym czyni człowieka".

z tego samego powodu dobrym uczynkiem nie jest uczynek spelniony na pokaz, chocby materia jego byla dobra, rowniez z tego samego powodu (motywacja) czym innym jest zabojstwo w obronie koniecznej, czym innym z premedytacją (choc materia czynu jest ta sama)
jesli ktos stosujęe npr z nastawieniem: nigdy więcej tych wrednych bachorów, bez zaufania, ze w razie kinderniespodzianki Bóg pomoże w kwestii no nie wiem, znalezienia lepszej pracy, to to jest myslenie antykoncepcyjne.
ks. Pawlukiewicz mówi tak: jesli ktos zyje tylko postawą: byle tylko (juz) nie było dzieci, byle tylko miec wsyztsko pod 100 proc kontrolą, to mysli antykoncepcyjnie, chocby stosował npr. jesli natomiast ktoś w głebi duszy chciałby więcej dzieci, ale wie, ze na nie sobie nie może pozwolić, bo np lekarz zakazał czy warunki materialne albo wytrzymalosc psychiczna/emocjonalna nie pozwalają i w jakiś sposób cierpi z powodu niemożności spełnienia tego pragnienia, na zasadzie, wiem, ze dziecko jest wielkim cudem, dobrem, no ale nie mogę, nie mogę, choćbym bardzo chciał - to postawy antykoncepcyjnej nie ma.
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez BarTom » 23 lutego 2010, o 14:37

...natomiast ktoś w głebi duszy chciałby więcej dzieci, ale wie, ze na nie sobie nie może pozwolić, bo np lekarz zakazał czy warunki materialne albo wytrzymalosc psychiczna/emocjonalna nie pozwalają i w jakiś sposób cierpi z powodu niemożności spełnienia tego pragnienia, na zasadzie, wiem, ze dziecko jest wielkim cudem, dobrem, no ale nie mogę, nie mogę, choćbym bardzo chciał - to postawy antykoncepcyjnej nie ma.


Może i postawy antykoncepcyjnej nie ma, ale na pewno jest to postawa schizofreniczna :?
BarTom
Przygodny gość
 
Posty: 24
Dołączył(a): 10 stycznia 2008, o 12:07

Postprzez zielona » 23 lutego 2010, o 14:52

BarTom napisał(a):
Może i postawy antykoncepcyjnej nie ma, ale na pewno jest to postawa schizofreniczna :?


"Na pewno" to chyba zbyt ogólne stwierdzenie. Może Ty tak masz, ale u siebie nazwałabym to postawą nadziei: Teraz nie mogę, nie chcę, boję się, ale w życiu jak to w życiu - warunki materialne, zawodowe, mieszkaniowe, nawet psychiczne mają prawo się zmieniać i mam nadzieję, że kiedyś zmienią się tak, że zaczniemy starania o kolejne dzieci.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez kukułka » 24 lutego 2010, o 09:52

BarTom napisał(a):
...natomiast ktoś w głebi duszy chciałby więcej dzieci, ale wie, ze na nie sobie nie może pozwolić, bo np lekarz zakazał czy warunki materialne albo wytrzymalosc psychiczna/emocjonalna nie pozwalają i w jakiś sposób cierpi z powodu niemożności spełnienia tego pragnienia, na zasadzie, wiem, ze dziecko jest wielkim cudem, dobrem, no ale nie mogę, nie mogę, choćbym bardzo chciał - to postawy antykoncepcyjnej nie ma.


Może i postawy antykoncepcyjnej nie ma, ale na pewno jest to postawa schizofreniczna :?

dlaczego? chcę, ale nie moge,, bo okoliczności nie pozwalają, ale tu o chcenie chodzi
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez fiamma75 » 24 lutego 2010, o 11:36

dla większości jednak jedt to postawa schizofreniczna.
Skoro nie chcę więcej, czmeu mam udawać, że chcę, że żałuję, że nie mogę. I wcale nie mam obowiązku chcieć więcej pod presją grzechu.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Postprzez BarTom » 24 lutego 2010, o 16:01

Podam przykład obrazujący wg mnie tę sytuację: chcę zbudować, kupić dom (pragnienie dziecka), - biorę nadgodziny, haruję byleby na niego odłożyć (współżycie) - wszystkie zarobione pieniądze przepuszczam na zupełnie coś innego (robię wszystko, by nie doszło do poczęcia).
BarTom
Przygodny gość
 
Posty: 24
Dołączył(a): 10 stycznia 2008, o 12:07

Postprzez Annka » 24 lutego 2010, o 18:51

BarTom i fiammo, nie rozumiem, dlaczego uważacie taką postawę za schizofreniczną? :shock:
Naprawdę nigdy w życiu nie było tak, że czegoś pragnęliście, ale z różnych względów nie mogliście sobie na to pozwolić??? :shock: Choćby na wakacje na Malediwach?
Ja rozumiem kukułkę - chciałabym mieć więcej niż dwoje dzieci, ale teraz mnie na to nie stać. I nie wiem, czy mnie będzie kiedyś stać. Nie widzę w tym żadnej schizofrenii - chcę, ale mnie nie stać. Nie czuję, żebym cokolwiek udawała.
Annka
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 9 lipca 2008, o 14:23
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kukułka » 24 lutego 2010, o 22:22

annka, no właśnie
kukułka
Domownik
 
Posty: 1748
Dołączył(a): 22 kwietnia 2004, o 13:55
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Oleńka Z » 24 lutego 2010, o 23:11

Ja też rozumiem kukułkę

Mam znajomych, którzy mają dwoje, czasami troje dzieci i z jakichś względów więcej nie mogą, chociaż bardzo by tego chcieli.
Nie widzę w tym nic dziwnego.

Są też małżeństwa, które mają kilkoro dzieci i uważają, że tyle tylko będą w stanie godnie wychować i raczej nie starają się już o następne (żeby nie powiedzieć "nie chcą") nie zmienia to jednak faktu, że jednak cały czas są otwarci na życie i gdyby pojawiło się nieplanowane dziecko to ono również zostałoby przyjęte. Nie widzę w takiej postawie " grzechu"
Oleńka Z
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 26 grudnia 2009, o 22:47


Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron