Teraz jest 29 września 2020, o 18:34 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Czy teoria o NPR sprawdzi się w praktyce?

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

Czy teoria o NPR sprawdzi się w praktyce?

Postprzez susa » 31 stycznia 2010, o 14:04

Przekonuje mnie teoria o NPR. Żeby w sposób rozumny zaplanować poczęcie, a w wypadku gdy z ważnych przyczyn chce się uniknąć poczęcia powstrzymywać się od współżycia w dni płodne i podejmować współżycie w dni niepłodne. Zaczynam przeprowadzać pierwsze obserwacje. Już z samego początku mogę powiedzieć że NPR pomógłby mi przełamać paniczny lęk przed współżyciem i uświadomić sobie, że potencjalnie mogę przekazać nowe życie.

Mam jednak obawy co w wypadku gdyby okazało się że nie da się stosować NPR? Czy w każdym wypadku da się stosować NPR? Czy możliwe są zaburzenia w cyklu czy warunkach życia kobiety które uniemożliwiają w sposób precyzyjny wyznaczenie dni płodnych i niepłodnych? Obawiam się, że tak własnie będzie i teoria o NPR nie sprawdzi się w praktyce. Do tego dochodzą obawy, że gdy z jakiś przyczyn nie dałoby się stosowac NPR mąż nie będzie zdolny do abstynencji i skończymy na antykoncepcji. Jeśli by okazało się, że nie da się stosować NPR wolałabym zrezygnować ze slubu niż skończyć na antykoncepcji.

Czy moje obawy są uzasadnione? Wiem, że powinnam przeprowadzić choć kilka obserwacji by przekonać się czy metoda się sprawdza. A z dotychczasowych obserwacji, raz wychodziły mi niskie temperatury, potem temperatura nie spadła mi w dniu miesiączki, wszak zaobserwowałam skok temperatury, ale zostałam w momencie mierzenia temperatury wyrwana z koszmarnego snu, nie mam więc pewności co do tej temperatury, a wzrost temperatury co do najwyższej z najniższych temperatur wyniósł tylko 0,1 stopnia.

Czy zawsze się da stosować NPR? Czy u każdej kobiety cykle przebiegają tak precyzyjnie jak w dokładnym zegarku? Czy może się zdarzyć że nie będzie się mogło wyznaczyć dni płodnych i niepłodnych? Czy te obawy są uzasadnione?
susa
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 grudnia 2004, o 18:55

Postprzez zielona » 31 stycznia 2010, o 15:11

W normalnym cyklu u zdrowej kobiety zawsze się da.

W normalnym. A co znaczy "nienormalny"? Np. bezowulacyjny (ma prawo się zdarzyć raz na jakiś czas). Różnie też bywa w okresie poporodowym i w premenopauzie - no ale są to jakieś etapy przejściowe.


A dlaczego u zdrowej kobiety? Bywa (choć nie zdarza się to tak często, jak sugerują popularne kobiece czasopisma), że jakaś infekcja i przyjmowane leki mogą zaburzyć sam cykl lub objawy płodności. Bywają też poważniejsze schorzenia ginekologiczne, ktore moga utrudnić lub uniemożliwić obserwację i interpretację objawów - ale w tym akurat NPR może pomóc (np. szybciej zauważyć problem).

To, czy mąż będzie zdolny do abstynencji - to już kwestia indywidualna i raczej nie da się tego przewidzieć z góry. Cóż, małżeństwo, jak każda relacja, wiąże się z jakimś ryzykiem. Ale to nie tylko kwestia NPRu - może się zdarzyć zagrożona ciąża, wypadek, choroba - też ze wskazaniem do wstrzemięźliwości.

Natomiast, co do Twoich obserwacji, o ktorych piszesz - radziłabym wybrać się na kurs, albo przynajmniej kupić kurs domowy i przekonać się, czy na pewno dobrze mierzysz temperaturę, czy dobrze ją interpretujesz, nie piszesz nic o śluzie - a to cenny wskaźnik. A temperatura często spada w dniu miesiączki, ale nie zawsze - to nie jest jakiś wymóg.

Pozdrawiam. :)
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez susa » 23 lutego 2010, o 19:51

zielona napisał(a):W normalnym. A co znaczy "nienormalny"? Np. bezowulacyjny (ma prawo się zdarzyć raz na jakiś czas).

A jakie są objawy cyklu bezowulacyjnego?
zielona napisał(a):Natomiast, co do Twoich obserwacji, o ktorych piszesz - radziłabym wybrać się na kurs, albo przynajmniej kupić kurs domowy i przekonać się, czy na pewno dobrze mierzysz temperaturę, czy dobrze ją interpretujesz, nie piszesz nic o śluzie - a to cenny wskaźnik. A temperatura często spada w dniu miesiączki, ale nie zawsze - to nie jest jakiś wymóg.

Kurs domowy już kupiłam. Byłam też na pierwszym spotkaniu w poradni rodzinnej u nauczyciela metod naturalnych.
A co do objawów śluzu to były raczej prawidłowe w dwóch obserwowanych cyklach tj. obserwowałam śluz rozciągający się w palcach przed wzrostem temperatury i w pierwszych dwóch dniach wzrostu temperatury. W jednym cyklu obserwowałam już śluz od drugiego dnia po miesiączce, nie było dni suchych po miesiączce, ale instruktor powiedziała że może tak być.
Natomiast w tym trzecim cyklu nie zaobserwowałam śluzu rozciągającego się w palcach, zaobserwowałam tylko śladowe ilości śluzu. Mierzyłam dwoma termometrami, termometrem którym mierzyłam wcześniej temperatura utrzymywała się na poziomie granicznym w stosunku do poprzedniego cyklu więc nie zaobserwowałam wzrostu temperatury. Natomiast drugim termometrem nastąpił skok temperatury poprzedzony śladowymi, niewielkimi ilościami śluzu. Nie wiem czy na tej podstawie można stwierdzić, że określiło się owulację i początek III fazy.
susa
Przygodny gość
 
Posty: 48
Dołączył(a): 11 grudnia 2004, o 18:55


Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron