Teraz jest 23 stycznia 2020, o 18:39 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

Postprzez niebieski » 18 maja 2010, o 16:25

NPR nie jest po to aby swiadomie odkladac poczecie.
NPR jest wlasciwa promowana droga jaka kosciol proponuje.
Bog dal nam rozum, nie wszyscy umieja wykorzystac dar od Boga. Hasla przez ludzi typu kgk83 maja na celu prowokacje i tylko to.

Blekitny Niebieski
niebieski
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 2 września 2006, o 19:16

Postprzez NB » 28 maja 2010, o 11:55

Tak, ja jestem zadowolona z tego, że dzięki wieloletnim badaniom światowych ośrodków medycznych możemy mieć wiedzę o tym jak w sposób naturalny, niezakłócający organizm kobiecy skutecznie planować, czy też odkładać poczęcie dziecka.
NPR to nie tylko technika ale też wejście w głębie jedności małżeńskiej.
Tu nie chodzi tylko o seks ale tworzenie jedności małżeńskiej.
Metody te pomogły nam odłożyć poczęcia dzieci , następnie począć je w odpowiednim czasie oraz przyjrzeć się z bliska naszym relacjom.
Okres poporodowy, był czasem kiedy mogliśmy się cieszyć sobą dzięki stosowaniu reguły szczytu. Najważniejsze w tym jest pozbycie się strachu, który zawsze ma jedno źródło: Zło

Zapraszam do zapoznania się ze stroną o teologii ciała :

http://www.teologiaciala.pl/TC/Wstep.html
NB
Administrator forum
 
Posty: 2064
Dołączył(a): 18 września 2003, o 09:52
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez fresita » 7 czerwca 2010, o 23:04

kgk83 napisał(a):Wiadomo,że nigdy niczego nie można być pewnym na 100%,ale mam kilkanaście koleżanek,które biorą tabletki i w ciążę nie zaszły tak jak ja zresztą też nie, więc to najlepsze zabezpieczenie.A co do ich szkodliwości,to naprawdę ludzie palą,żyją w stresie,jedzą jedzenie,w którym też nie wiadomo co jest i to jest bardziej szkodliwsze niż tabletki.


moja pigulkowa kolezanka na dniach rodzi corke :P tabletki brane co do dnia! pani prof gin zbaraniala jak z testem do niej przszla i nie potrafila logicznie wyjasnic dlaczego ;)
moja bratanica tez ma pigulkowa corke
moja kolezanka ma pigulkowego syna
moja kolejna kolezanka ma synka ze spiralki...

ja mam 1 planowana i chciana juz przed slubem corke narazie a jade juz 6 lat na npr ;)

chociaz okres poporodowy wspominam koszmarnie, dla mnie to metoda jak kazda inna, z tym wyjatkiem ze postepuje zgodnie ze swoim sumieniem. najwiekszym mankamentem jest dla mnie wysokie libido w 2 fazie a bardzo male w 3 :(
fresita
Domownik
 
Posty: 415
Dołączył(a): 9 października 2004, o 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez zielona » 8 czerwca 2010, o 09:08

No właśnie, to pytanie o zadowolenie z npr jest dla mnie jakieś takie...Przecież każda metoda ma swoje plusy i minusy, dla mnie to jest kwestia decyzji, które plusy są dla mnie ważne, a które minusy są nie do przyjęcia.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez ...und_ewig » 8 czerwca 2010, o 17:29

tylko my jako katolicy do tej metody jestesmy praktycznie "zmuszani" 8)
...und_ewig
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 26 czerwca 2009, o 21:56

Postprzez Amazonka » 8 czerwca 2010, o 22:09

Mnie nikt nie zmuszał.
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez zielona » 10 czerwca 2010, o 17:55

Ja też się do niczego zmuszona nie czuję.
zielona
Domownik
 
Posty: 389
Dołączył(a): 23 maja 2004, o 10:55

Postprzez fiamma75 » 10 czerwca 2010, o 18:10

A ja czuję.

Możliwe, ze mając wolny wybór, wybrałabym to samo, ale wybrałabym a nie wybrano za mnie.
fiamma75
Domownik
 
Posty: 2066
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 20:01

Zadowolony

Postprzez Greg » 2 września 2010, o 10:49

Tak , calkowicie.

Jesteśmy małżeństwem od 16 lat, mamy troje dzieci. Wszystkie dzieci pojawiły się zgodnie z planem.

Oczywiście nie zawsze jest tak fajnie, nieraz trzeba było hamować swoje pragnienia, ale kiedy świadomie wybiera się razem sposób na życie, to jest łatwiej.
Greg
Przygodny gość
 
Posty: 34
Dołączył(a): 17 sierpnia 2010, o 16:52
Lokalizacja: Wieliczka

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez AgataK » 29 kwietnia 2011, o 22:28

Stosujemy z mężem npr od około 18 miesięcy. Mamy synka, mielibyśmy dwóch, niestety poroniłam. Stosowanie npr dla mnie nie jest wyrzeczeniem samym w sobie, myślę, że ta metoda dużo daje małżonkom - wzajemny szacunek i bliskość nieporównywalną z niczym innym. Współżycie wg npr jest oznaką zaufania do Pana Boga, że to on wie najlepiej ile jest nam dane spłodzić, urodzić i wychować dzieci. A to jest praca na całe życie. Mi strata dziecka uświadomiła, że nie do mnie należy planowanie i zimne kalkulowanie, ile powinnam posiadać dzieci. Nie do mnie, a do Boga, który wie najlepiej. Mi tylko pozostaje zrobić to co wydaje mi się w mojej mocy słuszne, by tego dziecko nie powołać do życia, bądź przeciwnie - powołać z wielką radością. I nie mówię tego ze stanowiska zamożnej damy śpiącej na pieniądzach, ponieważ mamy dosyć słabą sytuację materialną, a wbrew temu chcę wierzyć, że wraz z nowym życiem przyjdą nowe perspektywy życia i poprawa sytuacji finansowej - wedle planów Pana Boga. Myślę, że to jest klucz do zrozumienia sensu npr. Jestem zadowolona, bo kocham mojego męża i każde z nim zbliżenie jest dla mnie cenne, czasem jest to częściej, czasem rzadziej, ale najważniejsza jest wspólna więź i uczucie , które nas łączy. Pozdrawiam
AgataK
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 29 kwietnia 2011, o 21:29

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez JoseDela » 5 maja 2011, o 00:31

Witam,
U mnie kilka prób wprowadzenia NPR zakończyły się kompletnym fiaskiem. Dla mnie NPR to życie zgodne z sumieniem.

Żona nie uznaję NPR, dla niej ta metoda jest niestety pomyłką- liczy się tylko gumka i współżycie przed i podczas owulacji. Później to kaplica...w III fazie jest sucha jak pieprz i w ogóle nie ma ochoty na zbliżenia :-( Wszelkie próby kończą się awanturą, łzami i cichymi dniami.
W ostateczności żona proponuje że "zaciśnie zęby", ja mam zrobić co trzeba, byle szybko i po kłopocie - obowiązek małżeński spełniony - po prostu dramat :-( Nie wiem co robić. Jak ją przekonać ?
Do tego dochodzi paniczny strach żony przed ciążą (dodam że mamy już dwie córki), więc stosunek po ustaniu krwawienia nie wchodzi w grę.

Proszę o pomoc osoby, które miały podobne problemy. Jak radzicie sobie z biologią i niskim poziomem hormonów miłości w 3 fazie ?

Pozdrawiam
Jose
JoseDela
Przygodny gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): 4 maja 2011, o 23:55

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez ...und_ewig » 6 maja 2011, o 08:41

Współżycie wg npr jest oznaką zaufania do Pana Boga, że to on wie najlepiej ile jest nam dane spłodzić, urodzić i wychować dzieci.


jak wspolzyjesz wg npr to masz zamknieta bramke i nie bedziesz plodzic dzieci. ta metoda jest wyjatkowo skuteczna, wiec Pan Bog nie ma w niej nic do powiedzenia. No chyba ze w I fazie, ale to szczatkowe procenty.
jak wspolzyjesz tylko w III fazie to wykluczasz dzialania Pana Boga calkowicie.
...und_ewig
Bywalec
 
Posty: 118
Dołączył(a): 26 czerwca 2009, o 21:56

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 6 maja 2011, o 09:41

No ja tez uwazam ze za bardzo manipulujemy NPR em podciagajac wszystko pod wiare i posluszenstwo Bogu. Wspolzycie w III fazie jest NASZA decyzja a nie Pana Boga. Aby bylo one zgodne z Jego wola, potrzebne jest przede wszystkim rozeznanie na modlitwie naszej sytuacji rodzinnej i zgodnie z nia wybieranie czasu na poczecie dziecka badz zaniechanie. Samo stosowanie NPR jeszcze nie sprawia ze nasze postepowanie jest moralnie poprawne i podoba sie Bogu
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez magna » 6 maja 2011, o 20:38

Jose, rozmawialiśmy sobie z mężem, co by było, gdybyśmy byli w takiej sytuacji - gdybym ja była całkowicie przeciwko, bo też nie jest mi łatwo w III fazie, a on z kolei nie wyobraża sobie innej niż npr metody. I tak mąż stwierdził, że chyba by mi Pulikowskiego lub Knotza we fragmentach drukowanych podsuwał :P. A tak bardziej serio - w moim mimo wszystko pozytywnym podejściu do III fazy chyba najbardziej pomagało to, że mąż wkłada naprawdę baaardzo dużo wysiłku w to, żebym była zadowolona. I jestem, mimo że faktycznie jest sucho, często dyskomfortowo na początku. Zupełnie inaczej niż w genialnie prostym byciu ze sobą w fazie II, kiedy to właściwie nie trzeba się wysilić, żeby było fajnie.
Kami79 i ...und_ewig - Myślę, że "Współżycie wg npr jest oznaką zaufania do Pana Boga, że to on wie najlepiej ile jest nam dane spłodzić, urodzić i wychować dzieci" jest zdaniem w tym sensie prawdziwym, że przy npr to my gromadzimy informacje o funkcjonowaniu naszego organizmu, to my określamy, czy uznajemy, że szyjka jest otwarta, zamknięta, nisko, wysoko itd., określamy jakość śluzu, kiedy niczego nie jesteśmy pewne i w związku z tym musimy się liczyć z tym, że jest możliwość, że do tego stopnia źle odbierzemy sygnały, że całkowicie zła będzie interpretacja. A tak mimo wszystko refleksje, że "Samo stosowanie NPR jeszcze nie sprawia ze nasze postępowanie jest moralnie poprawne i podoba się Bogu" chyba są w stylu zastanawiania się, ile diabłów zmieści się na główce od szpilki. Rozumiem, że ukończona teologia sprawia, że lubisz takie myśli. Ale dla większości ludzi to chyba mało zrozumiałe, mało potrzebne. Czy nie lepiej prostolinijnie określić: tak jest tak, nie jest nie? Upraszczające - ale chyba potrzebniejsze w życiu.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 6 maja 2011, o 20:59

magna, nie mialam zamiaru rzucac niezrozumialych dygresji ale skoro twierdzisz ze pisze niejasno to sprecyzuje. nie lubie dorabiania swojej ideologii do NPR bo prawda jest taka ze Kosciol nie tyle ZALECA stosowanie NPR co raczej DOPUSZCZA je w okreslonych sytuacjach. to znaczna roznica. a czesto mamy odwrocenie kota ogonem i robienie z NPRu wrecz obowiazku malzenskiego. Jesli ma byc po katolicku- to musi byc NPR. Dostrzegam w niektorych srodowiskach wrecz propagande NPRu. Gdzies w tym wszystkim gubimy sens po co to wszystko. Bo przeciez celem malzenstwa jest dazyc do posiadania potomstwa a nie go unikac. Owszem, NPR moze nam pomoc wybrac najlepszy moment na poczecie dziecka i mamy prawo podejmowac decyzje rozeznajac nasza zyciowa sytuacje ale drazni mnie kiedy ktos opiewa NPR jako calkowicie zgodny z wola Boża, jedyna sluszna droga przez ktora Bóg dziala itd. Bo stosowanie NPRu nie swiadczy jeszcze o tym ze postepujemy wlasciwie i zgodnie z Jego wola odkladajac kolejne dziecko. Moze jest to bardziej nasze kombinowanie i strach, moze wygodnictwo a nie wola Boża? Ale latwiej jest podciagnac swoje postepowanie pod "zgodny z wola Bożą' NPR i zyc sobie wygodnie wg. wlasnych kryteriow czujac sie usprawiedliwonym bo przeciez NPR jest katolicki.
Wierz mi magna ze takie myslenie jest bardzo powszechne i wcale nie oderwane od zycia. Wiekszy nacisk sie dzis kladzie na zapobieganie ciazy niz na otwieranie sie na dziecko. Co z tego ze stosujemy naturalna metode skoro myslimy jakby tu po katolicku wymigac sie od posiadania dzieci?
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez magna » 6 maja 2011, o 21:18

Kami79 - teraz rozumiem. Chodzi Ci o to, że ktoś mając możliwość (w kwestiach materialnych) mieć rodzinę, nie decyduje się na dzieci wcale albo upiera się całe życie przy jednym, choć mógłby mieć ich więcej. Ok. Tylko czy to nie jest naprawdę jakiś margines? Odnoszę wrażenie, że na tym forum więcej osób mających kłopot z tym, żeby mieć dzieci, niż zdecydowanych, by nie mieć ich wcale. Rozumiem, że chodzi Ci o brak prawdziwej otwartości na rodzicielstwo. Tylko czy sam wybór npr-u nie zakłada pracy nad tym, żeby z sensem go stosować i podejmować wspólne decyzje? Wydaje mi się, że to pierwszy krok - wybór. A dalej pracuje się nad tym, żeby faktycznie sumiennie i rzetelnie rozeznawać swoją rzeczywistą sytuację. Uczyniwszy raz wybór, w każdej chwili wybierać muszę.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 7 maja 2011, o 14:22

magna, ja nie neguje tego co piszesz. NPR moze stac sie droga wzrostu- napewno ksztaltuje wytrwalosc, opanowanie i inne praktyczne cnoty a dla wierzacego czlowieka moze stac sie forma wyrzeczenia i krzyza ktory w zyciu duchowym moze przyniesc owoce. Ale mam alergie na twierdzenie ze NPR z samej zasady jest swietny i katolicki, bo wcale taki nie jest. Sama metoda nie ma nic wspolnego z wiara a raczej z biologia. I gadanie o NPRowych "cudach" w zyciu jest dla mnie dorabianiem ideologii do faktow naukowych. No bo niestety NPR wcale tak z automatu nie zapewnia wszystkim malzenstwom szczesliwego pozycia, spokoju sumienia czy super doznan. Ja i maz jestesmy wierzacy i praktykujacy a jakos stosowanie NPR wcale w szczegolny sposob nas nie uszczesliwia i nie sprawia ze jestesmy jeszcze blizej Boga. Owszem, odnajdujemy sie w NPRze, przyjmujemy w posluszenstwie fakt ze to jedyny sposob godziwy na planowanie rodziny ale zeby od razu przyczynialo sie to do pomnozenia naszego ( i tak juz wielkiego ;)) szczescia to nie powiem. Dlatego gdy ktos mowi jakiez to zalety ma NPR i dla ciala i dla ducha to traktuje to poblazliwie bo w praktyce wiem jak to wyglada.
Ale to jakby inna strona medalu. Wracajac do faktu samego planowania rodziny to na tym forum tez bywaja osoby bardziej nastawione na katolickie zapobieganie. Ale mniejsza o to. Podsumowaujac- sednem wszystkiego jest wlasciwie uksztaltowane sumienie ktore pozwoli nam przede wszystkim rozeznawac wole Bożą w naszym zyciu i nia sie kierowac w kwestii rodzicielstwa
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez zuzaWLKP » 9 maja 2011, o 14:00

Zalety... nigdy się nad tym nie zastanawiałam, po prostu stosuję tę metodę. U mnie jest to raczej kwestia taka, że sprawy ducha odkładam na inną półkę, a npr bo żadna inna metoda się nie sprawdzała na dłuższą metę. Świadomie zdecydowałam się na npr. Nie jest dla mnie wyrzeczeniem, problemem itp. Może wcześniej tak bo zwyczajnie nie znałam swojego ciała aż tak dobrze, cykli, @ , tak był był jedyny problem, nie potrafiłam zaufać swojemu organizmowi itp od roku mam komputer cyklu (CycloTest 2 Plus) i już nic nie jest mi straszne. Każdy powinien potrafić zapanować nad popędem-to taki zdrowy odruch. Tak jak ktos tu napisał po to Bóg dał rozum , żeby umięjętnie go wykorzystywać.
zuzaWLKP
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 4 maja 2011, o 13:32

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez Amazonka » 27 maja 2011, o 12:26

Co mogłoby być straszne? Nauka metody?
"osoby bardziej nastawione na katolickie zapobieganie" to osoby, które odkładają poczęcie?
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez agniecha123 » 29 czerwca 2011, o 23:25

powiem moze przewrotnie - samo npr bez reszty nauki Kościoła w sprawach seksu jest do przeżycia i to jak najbardziej.

Niestety gorzej jeśli dochodzi do tego cała reszta tej nauki :-) Nie chcę pisać otwartym tekstem o co chodzi bo może są tu jacyś nieświadomi katole którzy robią te zakazane rzeczy a ja nie chcę im psuć życia, dopóki nie są świadomi to nie grzeszą.

Jednym słowem nie-katolom można spokojnie polecić tą metodę naprawdę szczerze, szczególnie jeśli są otwarci w sprawach wzajemnego sprawiania sobie przyjemności, a katole i tak nie mają wyboru więc o czym dyskutować. (tzn jest wybór - można jeszcze w ogóle iść na całość :-) )

Przynajmniej ja byłabym zachwycona metodami naturalnymi gdyby nie ten "ogon" w postaci całej reszty co do której mam podejrzenia że troszkę jest pozostałością po moralności z minionych epok... Jest jednak ta nauka KK jaka jest i tego nie zmienimy. Być może to nie jest pozostałość i tak ma być - ja tego nie zmienię w każdym razie... Kibicuje Benedyktowi na razie może coś zmieni :-)
agniecha123
Przygodny gość
 
Posty: 13
Dołączył(a): 17 stycznia 2011, o 14:52

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez magna » 30 czerwca 2011, o 19:07

agniecha123 - a czy koniecznie musisz używać słowa "katol" na określenie ludzi, którzy trzymają się zasad? Mam nieuzasadnione być może wrażenie, że usiłujesz ludzi takich jak ja obrazić....
A tak poza tym to sądzę, że "ogon w postaci całej reszty" jak to nazwałaś służy temu, by przez stronę fizyczną okazywać sobie miłość (nawet jeśli w danej chwili oznacza ona wstrzemięźliwość), a nie wykorzystywać drugą osobę tylko do przyjemności. Przecież kochamy chyba drugiego człowieka, a nie tylko jego ciało i własną przyjemność. Seks w oderwaniu od odpowiedzialności za współmałżonka nie ma sensu.
magna
Przyjaciel rodziny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lutego 2010, o 21:37

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez romantyczna » 12 lipca 2011, o 13:08

Ja co prawda stosuję to metodę od niedawna, wcześniej używałam tabletek ale z nich zrezygnowałam..i choć na początku bałam się tej metody...(obawa ciąży) teraz nie zmieniłabym "taktyki działania" :) czuję się dobrze, mój facet szanuje to, że czasem należy się powstrzymać i wszystko super :)
romantyczna
Przygodny gość
 
Posty: 9
Dołączył(a): 12 lipca 2011, o 13:02

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez martadaniłowska » 12 czerwca 2013, o 19:32

ja jestem zadowolona z metody obiawowo termicznej :) stosuję ją cztery lata i cztery miesiące, bo właśnie tyle mija teraz od narodzin mojego jak narazie jedynego syna. czyli doświadczenie mam już nie takie małe.
z całą pewnością nie zamierzam zamieniać tej metody na żaden rodzaj antykoncepcji hormonalnej choć w sumie nie znam z nią życia, bo nigdy choićby jednej pigułki nie łyknęłam. nie zużyliśmy z mężem choćby jednej prezerwatywy.
na brak seksu z mężem nie narzekamy, po prostu - jak to ładnie określiła dziewczyna w poprzedniej wypowiedzi - czasem trzeba się powstrzymać. i tyle.

metody naturalne wybieram również ze względu na ich bardzo dużą skuteczność. kiedyś w jakimś pisemku przeczytałam, że kobieta NA PEWNO nie zajdzie w ciążę tylko w dwóch przypadkach: po pierwsze nie współżyje wogóle,po drugie jest już w ciąży. npr jest połączeniem tych dwóch sytuacji. nie współżyje się wogóle w czasie niższych temeratur, kiedy jest możliwość zajścia w ciążę, i współżycie w czasie wyższych temperatur, kiedy w organiźmie jest tak jakby kobieta była w ciąży. niepojętym jest dla mnie blokowanie, odciąganie w czasie owulacji, ktora może prędzej czy później i tak nastąpić po mimo dozowanych dokładnie hormonów. ja lubię mieć owulację w każdym cyklu możliwie jak najszybciej 13 czy 14 dnia na przykład (raz nawet 12 dnia cyklu się odbyła) po prostu ją przeczekuję.

lubię mierzyć temperaturę, bo dzięki temu ma na bieżąco informacje na temat tego co u mnie się dzieje. nie mogłabym żyć w nieświadomośći i zdawać się na łaskę czy niełaskę pigułki antykoncepcyjnej. narazie nie planujemy z różnych względów drugiego dziecka, ale nie twierdzimy, ze go nigdy nie będzie. postanowiłam dać sobie czas do namysłu. zastanowienia się nad sobą, swoim życiem i tym czego jeszcze pragnę. chcę bardzo dokładnie zaplanować czas starań o drugie dziecko, dojrzeć do tej decyji.a przede wszystkim chcę bardzo, bardzo zapragnąć tego dziecka. trochę się tym pragnieniem "pokatować".
martadaniłowska
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 12 czerwca 2013, o 18:16

Dawniej-tak, teraz-mniej;(

Postprzez kotlinka » 28 lipca 2013, o 22:05

Witam, mężatką jestem od 7-miu lat i tyle też mam doświadczenia z NPR-em.
Do czasu narodzin pierworodnego (trzy lata po ślubie, idealnie zaplanowane poczęcie od "pierwszego strzału") uważała, że NPR to wspaniała metoda-cóż, studiowaliśmy,życie miało rytm, mogłam spokojnie mierzyć temperaturę, mogliśmy dostosować plany do cyklu i było wspaniale.
Po porodzie-o, nie......mimo pełnego karmienia piersią-miesiączka była już po czterech miesiącach. Jak mierzyć temperaturę, gdy wstaje się trzy razy w nocy? Pobudki o różnych porach? Śluz-na nim samym nie można się opierać. Więc do czasu powrotu cykli stosowaliśmy prezerwatywę (już kiedyś pisałam, że spowiednik uspokpoił nas, że to OK-był to O. Dominikanin z Krakowa). Gdy cykle wrociły do normy (mimo wczesnej miesiączki, z powodu niereguilarnych cykli w czasie karmienia piersią i tridnościach z pomiarem temp. trwało to do ok. roku). Potem powrót do normalnego NPR. Po kolejnym pół roku zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko-znowu od razu zaszłam w ciążę, co wskazuje na dwie rzeczy: skutecznośc NPR-u w poznawaniu swojej biologii i na nasza płodność (no i Boże błogosławieństwo, ale to zawsze nad wszystkim;-)
Potem , po porodzei-powtórka z pierwszego porodu (karmienie-prezerwatywy, gdy okres "niepewny" do ok. roku). Potem powrót do NPR-u.
Ale potem mąż wyjechał za granicę. Plan-półtora roku rozłąki, na więcej rzadne z nas się nie pisało. Przyjazdy raz na 6-8 tygodni, na 2-3 dni.
W takich warunkach NPR nierealny-więc, jeśli okres niepewny, wspomagamy się gumką. JEDEN RAZ w 8-mym dniu cyklu (śluzu nie było.....ale zwykle współżyliśmy do 6-go dnia) kochaliśmy się bez......oczywiście, zaszłam w ciążę. To było, bardzo, bardzo trudne-sama, w dwójką maluchów (4,5 i 1,5 l), mąz za granicą, a ja w ciąży. Szef w pracy-nienawidzący ciężarnych, straszne nudności i....ciąża bliźniacza. Niestety (pisze, niestety, bo przecież kochałam te dzieci i chciałam, zeby się urodziły), ciąża obumarła w 12 tyg.
Mój wniosek jest taki, że NPR jest bardzo dobrą metodą, ale nie na każdy czas w życiu-nie każdego stać na taki wysiłek, Ale warto do NPR-wracać.
kotlinka
Przygodny gość
 
Posty: 6
Dołączył(a): 4 grudnia 2010, o 14:52

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 29 lipca 2013, o 22:34

Jestem autorką tego wątku. Od jego zalozenia minely prawie 4 lata. Przez ten czas moja sytuacja zyciowa sie zmienila, myslenie tez wiec odpowiadam na wczesniej zadane pytanie juz jako inna osoba nie majaca tych samych dylematow co kiedys.
Przede wszystkim wiem ze jezeli ktos chce postpowac w zgodzie z zasadami wiary to jedyną droga jest totalne otwarcie na zycie albo NPR z wszystkimi jego niedogodnosciami.
Kiedys nie moglam przezyc faktu ze bede musiala czekac na seks kilka tygodni majac ukochanego meza u boku. Dzis nie tragizuje tylko przyjmuje jako norme ze tak wlasnie jest i juz. Traktuje to jako moje wyrzeczenie dla Pana Jezusa. Odmawiam sobie tego co jest dla mnie przyjemne ale jest w tym sens bo jest to moj krzyz. A gdy nastapi juz III faza, staramy sie cieszyc nia w stu procentach.
Boleje nad kaplanami ktorzy daja ludziom pozwolenie na prezerwatywy bo to oznacza ze nie zalezy im na wzroscie duchowym danej pary tylko na tym by miala po ludzku lzej. Tylko ze w tej sytuacji lzej nie oznacza lepiej dla zbawienia. jesli cos jest grzechem, to nie ma odstepstw na czas np. poporodowy. Ja tez przezylam poporodowa meke, przez rok zylismy balasujac miedzy grzechem a czystoscia. Byly i prezerwatywy ale po nich zawsze spowiedz i swiadomosc ze jest to zle i musimy od nowa wstawac i isc pod prad. Szczescie ze spotkalam na swojej drodze spowiednikow ktorzy mnie w tej walce wspierali i jasno wskazywali kierunek, dzieki temu udalo sie ten czas przezyc bohatersko chociaz i z porazkami.
Pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez qwerty » 30 grudnia 2013, o 18:15

Ja się wypowiem jako mężczyzna :D W dodatku stosujący npr (i tylko npr od samego poczatku) od kilku lat.

Zadowolone to są głównie kobiety (z różnych względów ;p ) a o "zadowolonych" z npr mężczyzn wypisują głównie kobiety :P

Takich zadowolonych z nr mężczyzn, stosujących metodę kilka lat to - no może gdzieś są. Ja w każdym bądź razie nie znam :)

Nie jest to jedyna naturalna metoda, są też inne, bardziej skuteczne, bez konieczności czekania, frustracji, ale przez KK klan nie akceptowane ;p

Najciekawiej było by łączyć różne metody - ale o tym ortodoksi (a raczej w 99% ortodokski - jeśli to się odmienia) słyszeć nawet nie chcą :D

A co do postu wyżej : "lżej nie oznacza lepiej dla zbawienia". Wiesz, muslimy wierzą że jak się poświeca i wysadzą w trolejbusie (ot dygresja do wczorajszych i dzisiejszych zdarzeń) - to pójdą do nieba. TO DOPIERO POSWIECENIE! Ok, to tylko taki zarcik dla rozluznienia atmosfery ;) A przy okazji pokazuje - ze nie kazde poswiecenie zaniesie cie do nieba, nawet jesli mocno w to wierzysz, wierzy w to cała twoja rodzina, wszyscy przyjaciele, a nawet całe państwa, miliardy ludzi - nie musi to oznaczac ze tak właśnie jest. Ale - jak w przypadku tych wspomnianych muslimow jest to mozliwe (choć mało prawdopodobne).

Powodzenia
Ostatnio edytowano 30 grudnia 2013, o 22:06 przez qwerty, łącznie edytowano 1 raz
qwerty
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 30 grudnia 2013, o 18:08

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 30 grudnia 2013, o 19:27

Jakie są te "inne' naturalne metody, w dodatku skuteczniejsze niż npr?
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez qwerty » 30 grudnia 2013, o 19:40

edit - pomylka z innym tematem ;p

kami, a np. seks oralny :) 100% naturalny i 100% skuteczny (nie licząc jakiś tam setnych promili - bo jak ktoś ma pecha to nic nie pomoże nawet szklanka wody zamiast) - choć przez niektórych uważany jest za nienormalny :P lub niemoralny :)

Powodzenia i wytrwałości życzę !
qwerty
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 30 grudnia 2013, o 18:08

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez kami79 » 30 grudnia 2013, o 22:18

Znaczy że niby mamy nie wspolzyc zgodnie z zasadami npr bo to "nienaturalne' natomiast uprawiac seks oralny podczas ktorego narzady plciowe nawet sie nie spotykaja bo jest naturalniejszy?
Nie wiem czy do konca masz przemyslane to co chesz napisac
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Re: czy ktos naprawde jest zadowolony z npr-u?

Postprzez qwerty » 30 grudnia 2013, o 22:39

kami79 napisał(a):Znaczy że niby mamy nie wspolzyc zgodnie z zasadami npr bo to "nienaturalne' natomiast uprawiac seks oralny podczas ktorego narzady plciowe nawet sie nie spotykaja bo jest naturalniejszy?
Nie wiem czy do konca masz przemyslane to co chesz napisac


Sprecyzuj najpierw jeśli możesz co rozumiesz przez słowo "naturalny"? To że odpowiednie organy stykacją się ze sobą a nie z innymi organami? Dlaczego seks oralny jest nienaturalny?



1) TAK, uważam stosunek w okresie niepłodnym, gdy kobieta jest nieprzystosowana do współżycia (brak ochoty, słabe podniecenie, suchość, łatwiejsze zakarzenia, otarcia, bóle itp.) za nienaturalne

2) TAK, uważam że seks oralny jest naturalny, bardziej naturalny niż współżycie w okresie niepłodnym, ale często uważany za nienormalny i moralnie wątpliwy (jest to statystycznie uzasadnione - rozkładnem normalnym gaussa - zdecydowanie zachowanie naturalne i zdecydowanie nienormalne :P ot paradoks :D )

3) ZWYKŁY klasyczny seks uważam za naturalny i normalny (w okresie gdy ciało kobiety jest do tego przystosowane, wszystko przebiega naturalnie, gładziutko ;p ) opcja najlepsza :D mało kogo stać na takie luksusy - np. mormonów, ale to dziwna "nacja" :D i wierzą w śmieszne dla nas rzeczy.

TEMAT jest jednak inny - i go proszę się trzymać - moim zdaniem to kobiety głównie są zadowolone z npr a za "zadowolonych" mężczyzn wypodiadaja sie równierz głównie kobiety ;) Mało który mężczyzna jest na tyle zadowolony by tą radość wszechogarniającą (po paru latach ślubu a nie przed ślubem, czy mając staz kilku miesiecy !!!! :lol: ) głosić tą radość wszem i wobec :) Ot takie spostrzeżenie po przejrzeniu wielu tematów na wielu forach.
qwerty
Przygodny gość
 
Posty: 11
Dołączył(a): 30 grudnia 2013, o 18:08

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron