Teraz jest 1 października 2020, o 08:23 Wyszukiwanie zaawansowane

Uprzejmie informujemy,
że decyzją Zarządu Stowarzyszenia Liga Małżeństwo Małżeństwu
z dniem 1 grudnia 2016 forum pomoc.npr.pl zostaje
Z A M K N I Ę T E
Wszystkie osoby potrzebujące pomocy
zapraszamy na FaceBook'a lub do kontaktu z nami poprzez skrzynkę Porady

Narzeczony, wkrótce Mąż - a NPR mam prowadzić JA

Forum pomocy, przeznaczone do odpowiedzi na pytania osób praktykujących naturalne planowanie rodziny (nie jest to forum dyskusyjne).

Moderatorzy: admin, NB, agulla

Postprzez walecznaS » 3 czerwca 2009, o 21:40

KP napisał(a):
walecznaS napisał(a):Też bym chciała, żeby mąż był znawcą npr...albo żeby chociaż interesował się więcej...

Nie wiem, skąd jesteś. Jeśli masz gdzieś w zasięgu kurs prowadzony przez LMM, to spróbujcie się wybrać. To jest bardzo skuteczna metoda zainteresowania mężów i narzeczonych npr.

Mieszkam w mieście ale tu nie ma nawet poradni rodzinnej takiej, do której można iść sprawdzić poprawność interpretacji :lol:
walecznaS
Przygodny gość
 
Posty: 23
Dołączył(a): 8 maja 2009, o 23:05

Postprzez kaja_denisek » 4 czerwca 2009, o 08:54

Cześć Wszystkim :)

Sama założyłam ten post ponad miesiąc temu i chciałam tylko napisać jak rozwija się sytuacja :-)

Chyba pogodziłam się już z tym, że to na mnie spadnie kwestia związana z interpretacją wykresów (chociaż może cały czas jeszcze mam nadzieję, że usłyszę kiedyś od mojego narzeczonego/męża "Kochanie, chyba dzisiaj miałaś skok temp." itp.)

Jeśli chodzi o informowanie go o kwestiach wykresowych, to w łazience w widocznym miejscu znajduje się mój zeszyt z notatkami i wiem, że on często do niego zagląda, bo czasami się to wydaje ;-) I kiedyś nawet włożyłam tam karteczkę "Kochanie, dziękuję, że to zaglądasz, to dużo dla mnei znaczy" - może to go "ruszy"...

Chociaż i tak nie jest źle :-) może z czasem będzie czuł większą potrzebę zagłębiania się w npr.

A tymczasem przygotowania do ślubu trwają! :-)

Pozdrowienia dla Wszystkich
kaja_denisek
Przygodny gość
 
Posty: 52
Dołączył(a): 22 kwietnia 2009, o 11:23

Postprzez kami79 » 5 czerwca 2009, o 18:28

kaja,
ciesze sie ze jest lepiej :) mysle ze jezeli jestescie para ktora ufa sobie,liczy sie ze swoimi potrzebami i stara sie robic wszystko aby drugiemu bylo dobrze, to przyjdzie czas kiedy Twoj narzeczony (a raczej juz maz) zacznie zglebiac kwestie Twoich obserwacji. zmieni sie przede wszystkim sytuacja "techniczna"- bedziecie dzielic lozko, Twoj zeszyt obserwacji i termometr bedzie lezal tuz obok a wiec w zasiegu jego reki i wzroku co napewno skloni go do tego by nie raz tam zajrzec. pozatym informowanie "ni z tego niz owego" w jakiej sytuacji cyklu jestes, napewno go zainteresuje. ot tak poprostu, bez wyrzutow czy pretensji ze sam o to nie spyta.
powiem Ci po przeczytaniu Twoich postow uwazam, ze jestescie w bardzo dobrej sytuacji jesli chodzi o jego przekonanie sie do obserwacji. przede wszystkim ma duzo czasu zanim zaczniecie prowadzic obserwacje scisle pod katem unikniecia poczecia- jesli nastapi to po pierwszej ciazy a jesli chcecie szybko kolejne bobo to jeszcze wiecej :)
sadze ze jesli chcecie dziecko juz, to raczej bedziecie poprostu wspolzyc kiedy przyjdzie wam na to ochota i nie patrzec na wykres. a ochota bedzie zawsze wiec to jest duzy plus :) my z mezem nie planowalismy szybko dziecka, raczej mielismy postawe otwarta ze jak bedzie to bedzie fajnie wiec obserwacje byly ale nie sluzyly nam do tego,aby planowac najlepsze dni na wspolzycie.
co do zainteresowania meza obserwacjami to przed slubem bardzo mi na tym zalezalo, jemu poniekad tez, glownie dlatego ze na spotkaniach w poradni rodzinnej duzo mowiono o tym jak wazna jest wspolpraca malzonkow w prowadzeniu wykresow i ich interpretacji. no i bylo tak przez jakis czas.poniewaz mieszkalismy przed slubme razem (ale spalismy w osobnych pokojach :) narzeczony budzil mnie przed wyjsciem do pracy i podawal termometr. objawy zapisywalam ja i potem go informowalam o przebiegu cyklu. ale jakos potem w naturalny sposob wspolne obserwacje sie skonczyly.glownie dlatego ze zycie pokazalo ze jakby nie patrzyl to mimo wszystko ten obowiazek ze wzgledow praktycznych spada na kobiete. no bo temperatura to sprawa dosc prosta, mozna zaangazowac meza by podawal termometr a potem zapisywal temp.ale co z objawami sluzu ktore sa bardziej problemowe niz temperatura? zeby byl dobrze zorientowany w sytuacji, musialby za kazdym razem chodzic ze mna do toalety i patrzec jak wyglada sytuacja a to przeciez niemozliwe bo nie spedzamy ze soba calego dnia. w mojej sytuacji nie wystarczyloby jego zerkniecie na objawy sluzu wieczorem bo w ciagu dnia sluz bywa rozny wiec zwykle wyciagam pod koniec dnia "srednia" z jego wygladu. wiec interpretacja tych objawow spada na mnie w naturalny sposob.
maz ma jako taka orientacje w metodach npr, ale nie zalezy mi jakos szczegolnie na tym by wspolnie ze mna prowadzil obserwacje.ze wzgledu chocby na ten sluz, poprostu sobie tego w praktyce nie wyobrazam.
u nas przejmowanie sie objawami plodnosci nieplodnosci zaczelo sie tak naprawde dopiero kilka lat po slubie, po urodzeniu drugiego dziecka. ale poniewaz wskutek tychze obserwacji obecnie jestem w 3 ciazy, moj maz stwierdzil ze idziemy na kurs npr razem, bo juz mi nie ufa ;) ciekawe czy cos sie wskutek tego zmieni w naszym podejsciu do prowadzenia obserwacji wspolnie i jak mialyby one wygladac.
powodzenia w przygotowaniach!
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez Amazonka » 5 czerwca 2009, o 23:16

Wyciągasz średnią ze śluzu, a nie najlepszy zaobserwowany?
Amazonka
Domownik
 
Posty: 1650
Dołączył(a): 17 lipca 2006, o 09:50
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez walecznaS » 6 czerwca 2009, o 09:50

jak średnia ze śluzu a nie najlepszej jakości to może stąd ta trzecia ciąża i brak zaufania ze strony męża? :wink:
walecznaS
Przygodny gość
 
Posty: 23
Dołączył(a): 8 maja 2009, o 23:05

Postprzez kami79 » 6 czerwca 2009, o 19:26

jak zwykle skrot myslowy pociaga za soba pokretne domysly :?
amazonka, rzecz jasna mowie o sluzie zaobserwowanym w ciagu calego dnia a nie jakims wirtualnym. chodzi mi tylko o to, ze nie wyobrazam sobie zaangazowania meza w obserwacje sluzu razem ze mna skoro wieczorem, kiedy moglby zerknac na sluz na blieliznie bywaja tylko lekko mokre slady podczas gdy w ciagu dnia wszystko pieknie sie ciagnie.
waleczna, co do mojej trzeciej ciazy to oczywiscie nie wziela sie ona z kosmosu tylko z bledu w obserwacjach o czym wiecej napisalam na zalozonym przeze mnie watku na podforum "powrot plodnosci po porodzie".
moze jako doswiadczone obserwatorki macie jakis pomysl jak zaangazowac malzonka w ww. obserwacje dotyczace objawow sluzu i czy wogole realne jest aby bral w nich czynny udzial i w dodatku byl przydatny?
pozdrawiam
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez kaja_denisek » 8 czerwca 2009, o 09:29

Kami79,

dziękuję Ci za tak ciepłą wypowiedź :) naprawdę cieszę się, że można tu spotkać ludzi, którzy interesują się innymi :)

Masz rację w kwestiach obserwacji i chyba doszłam do tego przekonania, że wystarczy mi jak będę czuła iż mój przyszły mąż interesuje się moimi cyklami bez konieczności podawania mi termometru itp. Widzę, że coraz częściej on sam też zaczyna rozmowy na ten temat.

Mamy takie samo podejście do kwestii dziecka - będziemy "otwarci" na ten dar, bez ograniczania się w fazach płodnych. Nie chcemy też naciskać od razu na to, że "musimy" mieć dziecko, bo jeszcze za bardzo będziemy tego chcieć i nic nie będzie wychodzić... (chociaż ja już zaczynam zaglądać do wózków na ulicach...)

Cóż, na razie pozostało 1,5 miesiąca przygotowań do ślubu :) :) :)

Pozdrawiam
kaja_denisek
Przygodny gość
 
Posty: 52
Dołączył(a): 22 kwietnia 2009, o 11:23

Postprzez gargamel » 2 października 2009, o 13:44

Jestem młodym człowiekiem z niewielkim jak na razie stażem małżeńskim (niecałe 3tyg.) i muszę powiedzieć, że odkąd zrozumiałem o co chodzi w obserwacjach NPR bardzo się w to zaangażowałem. Jeszcze na wiele miesięcy przed ślubem moja narzeczona zaczęła stosować met. obserwacji wg Kippleyów. Dzięki temu mieliśmy dobrą bazę do zastosowania ich w praktyce już po ślubie. Od dawna pilnuję, by sumiennie mierzyła temperaturę a ja zapisuję to wszystko w karcie i robię wykresy. Moja kochana żona widząc moje zaangażowanie nie zniechęca się nawet koniecznością bardzo wczesnego (ze względu na pracę) sięgania po termometr.
Przyznam, że z początku było mi trudno zrozumieć wszystkie mechanizmy rządzące kobiecą naturą, ale świadomość, że źle będę się czuł gdy tylko Ona będzie się tym zajmować, oraz, że moja ukochana też nie będzie zadowolona, że zrzucam wszystko na Nią sprawiła, że wziąłem się do lektury. Było to najprzyjemniejsze przyswajanie wiedzy jakie kiedykolwiek sobie zafundowałem ,bo wiedziałem, że niebawem przyda mi się ona w praktyce.
Bardzo polecam wszystkim facetom: Nie pozwólcie, by wasze kobiety musiały odwalać za Was całą robotę! Smile
Życzę Wszystkim powodzenia w stosowaniu metod NPR!
gargamel
Przygodny gość
 
Posty: 5
Dołączył(a): 30 września 2009, o 09:34
Lokalizacja: Śląskie

Postprzez kgk83 » 25 czerwca 2010, o 12:56

He,he Kaja_Denisek to bardzo ciekawe co piszesz.Niby jesteście osobami wierzącymi,a mieszkacie razem przed ślubem.Tak wynika z Twojego wpisu.To troszkę takie zakłamanie.Ja czytałam na karteczce z poradni kościelnej,że to grzech ciężki nie dający rozgrzeszenia.A jeśli chodzi o twój problem to licz dziewczyno lepiej na siebie,w końcu to twój organizm i ty go sprawdzasz.
kgk83
Przygodny gość
 
Posty: 38
Dołączył(a): 29 kwietnia 2010, o 13:11

Postprzez kami79 » 25 czerwca 2010, o 13:01

O, znow pojawila sie nasza npr- owa sceptyczka. Witamy serdecznie. Radzilabym dokladniej wczytac sie w wypowiedzi kai_denisek bo akurat ani nie mieszkala ani nie wspolzyla ze swoim obecnym mezem przed slubem. Ale znajac Twoje upodobanie do podwazania npr- u i zasad KK w kazdej formie, mniemam za chwile znajdziesz sobie cos innego do czego bedzie mozna sie przyczepic i prowadzic kolejne bezsensowne dyskusje
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez kgk83 » 25 czerwca 2010, o 13:26

:-) tak i nic się nie zmieniło.Wiele czytałam tu i nie tylko o npr i wiem,że nie będę go stosować.Nie sądzę żeby zamysłem Boga było sprowadzanie mężczyzny do roli dawcy nasienia,a kobiety do matki-Polki,która współżyje tylko wtedy kiedy może według npr,gdy nie chce dziecka.Wiele osób pisze,że wtedy kiedy mogą współżyć nie bardzo mają na to ochotę,a kiedy nie mogą budzi się w nich frustracja,a to wszystko niszczy związek.My kochamy się kiedy tylko tego pragniemy,wolni od jakiś zakazów,nakazów,termometrów to bardzo umacnia nasz związek.
kgk83
Przygodny gość
 
Posty: 38
Dołączył(a): 29 kwietnia 2010, o 13:11

Postprzez kami79 » 25 czerwca 2010, o 13:39

Wiec skoro jest Wam tak cudownie a npr to bzdura to po co zadajesz sobie trud pisania na tym forum? Pytanie to padalo wiele razy pod Twoim adresem i nigdy nie doczekalismy sie odpowiedzi
kami79
Domownik
 
Posty: 486
Dołączył(a): 20 kwietnia 2009, o 15:36
Lokalizacja: wieś na Mazowszu

Postprzez Oleńka Z » 25 czerwca 2010, o 15:01

kgk83 napisał(a):He,he Kaja_Denisek to bardzo ciekawe co piszesz.Niby jesteście osobami wierzącymi,a mieszkacie razem przed ślubem.Tak wynika z Twojego wpisu.To troszkę takie zakłamanie.Ja czytałam na karteczce z poradni kościelnej,że to grzech ciężki nie dający rozgrzeszenia.A jeśli chodzi o twój problem to licz dziewczyno lepiej na siebie,w końcu to twój organizm i ty go sprawdzasz.


dlaczego oceniasz, osądzasz kogoś? ( w dodatku jak pisze Kami niesłusznie) Wspólne mieszkanie narzeczonych przed ślubem, nie zgadza się to z Twoim światopoglądem? jak wynika z Twoich poprzednich postów, to chyba nie, więc co chcesz tym uzyskać? chcesz wyśmiać? poniżyć? tak bardzo zależy Ci na sumieniu Kai? (zresztą to posty z 2009 roku) i dlaczego skoro nie stosujesz npr to udzielasz tu rad odnośnie npr'u?
Oleńka Z
Bywalec
 
Posty: 102
Dołączył(a): 26 grudnia 2009, o 22:47

Poprzednia strona

Powrót do Inne problemy związane z praktykowaniem NPR

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron